Witajcie.
Otóż mam problem i nie wiem co zrobić i proszę Was o radę.
Sylwia jest moją przyjaciółką od czasów liceum, traktujemy się jak siostry i nie mamy przed sobą większych tajemnic. Liczymy się ze zdaniem drugiej osoby oraz z jej uczuciami. I naprawdę chcę dla niej jak najlepiej, jednak...
Karol jest narzeczonym mojej przyjaciółki, poznali się na wspólnym sylwestrze 5 lat temu i tak jakoś się porobiło, że zostali parą. Świetnie razem wyglądają i w ogóle. Ale jest jednak małe "ale"...
Będąc na jednej ze wspólnych imprez przyłapałam jak Karol całował się z naszą wspólną znajomą. Nie wiem jak do tego doszło, pamiętam, że przyłapałam ich w drodze do łazienki. Naturalnie Karol prosił mnie o dyskrecje i w ogóle, żebym nic nie mówiła Sylwii, bo to ją zrani i w ogóle. Uznał, że za dużo wypił i tak jakoś się stało, że posunął się ciut za daleko i że więcej się to nie powtórzy. On chyba jednak chciał inaczej, gdyż widziałam ich jeszcze ze 2 razy razem.
A teraz zbliża się termin ich ślubu i ja nie wiem co robić... ![]()
Przecież Sylwia to moja przyjaciółka i raczej powinnam jej powiedzieć co wiem. Jednak myśl, że ma cierpieć przed ślubem sprawia, że się powstrzymuje...
Dlatego proszę o radę, jak mam postąpić