netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

33 odpowiedzi9 931 wyświetleńzałożony przez Kobietka85, 15.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Witam. Chciałam poprosić o radę, momentami nie wiem, jak się zachować.

Poznałam chłopaka młodszego ode mnie o 7 lat. Różnicy na pierwszy rzut oka nie widać. A jeśli chodzi o porozumienie - to bajka! Ciągle żartujemy, rozmawiamy godzinami, on non stop proponuje spotkania. Mamy podobne spojrzenie na świat i doświadczenia - na tle, że widzę w tym wszystkim sens i coś wyjątkowego, co szkoda stracić.

Problemem jest wiek. On nie wie, ile mam lat, domyśla się, że jestem starsza. Jest ogromnie atrakcyjny i ma wielki wybór, jeśli chodzi o kobiety - nie sądzę, żeby "zgodził się" na taką różnicę wieku, która jest między nami.
Kiedy się dowiedziałam, że jest tyle lat młodszy, byłam w szoku. Ale zrozumiałam, że nasze porozumienie jest tak wielkie, że właściwie wszystko mi jedno. Cieszę się, że mogę z nim rozmawiać i spędzać czas. Od lat z nikim nie dogadywałam się tak dobrze. I też jestem atrakcyjna.
Zaskoczyło mnie tylko, jak bardzo jemu zależy, żeby się dowiedzieć, ile mam lat. Tak jakby od tego uzależnia, czy to będzie przyjaźń, czy kochanie...

Gdyby nie różnica wieku, myślę, że szybciej bylibyśmy parą. A tak, to np. za unika mojego dotyku, życzył mi, żebym spotkała miłość (???), mówił, że sam w nią nie wierzy itd. Czyli źle. Z drugiej strony o mnie dba i mnie docenia, codziennie mamy kontakt, zaplanował już nasze wspólne wakacje i... myślę, że naprawdę widzi we mnie coś wyjątkowego i pięknego. Czyli dobrze.
Pewnie czas pokaże, co z tego będzie...

Pytanie 1:
Nie chcę go skrzywdzić i nie chcę go okłamywać. Trzeba być szczerym w związkach, od początku. Mimo to... jeśli powiem, on się wycofa. Myślicie, że mogę jeszcze korzystać z jego niewiedzy i po prostu cieszyć się tym, co nas łączy?'

Pytanie 2:
Mam przyjaciół, którzy naprawdę kochali kobiety starsze od siebie. Ale... "mój" chłopak wyznaje tradycyjne wartości - powiedział ostatnio, że dla niego powyżej 10 lat różnicy w związkach to patologia. A miał na myśli tylko relacje: starszy mężczyzna i młodsza kobieta! Myślicie, że osoby o takich poglądach będą się w stanie przełamać?

Pytanie 3:
Czy nasza przyjaźń będzie się mogła kiedyś przerodzić w miłość? Boję się wpaść w rolę "przyjaciółki"... Nie chciałabym mieć ciągle nadziei, że on coś poczuje i miłość wygra z jego obawami.

Pytanie 4:
Pracujemy razem. On ma u nas w pracy mnóstwo przyjaciół, wszyscy go znają. Bardzo się boję, że kiedy dowie się, ile mam lat... zostanę sama. Że on i jego znajomi się ode mnie odsuną... Można temu zapobiec?

2

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
Kobietka85 napisał/a:

...Ciągle żartujemy, rozmawiamy godzinami, on non stop proponuje spotkania. Mamy podobne spojrzenie na świat i doświadczenia ...Jest ogromnie atrakcyjny i ma wielki wybór, jeśli chodzi o kobiety...Pewnie czas pokaże, co z tego będzie...Można temu zapobiec?

Ech, pewnie czas pokaże, co z tego będzie...
Wybacz, ale zatajanie wieku nie jest dobrym rozwiązaniem. To ...bardzo młody jeszcze człowiek i chyba żadnych sensownych doświadczeń - ta jego "opinia" o różnicy wieku w  związku smile Życie zweryfikuje te poglądy...
Jeśli pasuje Ci taki układ, taka "zabawa" - zatajaj swój wiek, ale miej świadomość, że i tak to kiedyś wyjdzie na jaw, a wówczas może się to skończyć drastycznie. Twoje obawy o jego odwrócenie się świadczą, że zdajesz sobie sprawę z jego niedojrzałości. Cóż, fajny facet, "bardzo atrakcyjny". Gdzie masz oczy?
Piszesz o miłości... No wybacz, jak chcesz budować sensowny związek na kłamstwie (przemilczanie też jest formą oszukiwania)?
Moim zdaniem należy zdobyć się na szczerość, jeśli tak Ci zależy na nim. I jeśli będzie zniesmaczony i się odsunie - okaże się zwykłym niedojrzałym szczeniakiem. Ale może coś mu się zajarzy i pojmie, że ta jego opinia o wieku to bzdura i dorośnie?
Wiesz, dobra zabawa, miłe, godzinne rozmowy o niczym nie świadczą - zaryzykuj i poznaj go naprawdę.
Bo może szkoda trwonić Twojego czasu...

3

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Powiedz prawdę. Pomyśl jak byś się czuła gdyby ktoś przed Tobą zataił taką informację. Zaufanie tak łatwo zniszczyć. A co będzie dalej to już zależy , czas pokaże. Powodzenia wink

4

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Właśnie miałam kiedyś chłopaka, który ukrywał wiek. Mnie było wszystko jedno... nie miałam poczucia, że nadwyręża moje zaufanie.
Ale kiedy piszesz, że on może je stracić, zaczynam się bać.

Fakt faktem, ten chłopak parę razy powiedział, że nie wie, ile mam lat - żartowaliśmy z tego, ale widzę, że to dla niego ważne.

5

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Zadajac sobie takie pytaie, wybacz, ale dowodzisz swojej niedojrzalosci. A chyba jemu podobasz sie taka jaka jestes. Na marginesie moj partner od poczatku wiedzial, ze jestem od niego 11 lat starsza i do dzis od paru juz lat generalnie mu to wisi. Bo bawimy sie i dogadujemy jak rownolatki i metryki nam w tym nie przeszkadzaja. Natomiast klamstwo na pewno zrobiloby spory wylam we wzajemnych relacjach i zaufaniu.
Pomijajac fakt, ze predzej czy pozniej gdzies sie wylegitymujesz i chlopak zobaczy co ma zobaczyc.

6

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Zatajanie wieku jest głupotą.
Ja na jego miejscu właśnie przez to bym Cie skreśliła, nie ze względu na wiek.

7

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Wiek to element naszych danych osobowych. Mojego wieku nie muszę ujawniać każdemu, ale nie wyobrażam sobie związku, w którym partner nie posiada tej elementarnej informacji. Nazwisko, obywatelstwo, wyznanie - ta sama kategoria.

8

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
Kobietka85 napisał/a:

Poznałam chłopaka młodszego ode mnie o 7 lat.

Rodzice mojego kolegi tak mają -- wyglądają na szczęśliwych (widok z zewnątrz). Są wiele lat razem, sklep prowadzili razem.



Różnicy na pierwszy rzut oka nie widać. A jeśli chodzi o porozumienie - to bajka! Ciągle żartujemy, rozmawiamy godzinami, on non stop proponuje spotkania. Mamy podobne spojrzenie na świat i doświadczenia - na tle, że widzę w tym wszystkim sens i coś wyjątkowego, co szkoda stracić.

Broń Boże z tego nie rezygnuj, bo w głowie masz jakieś plany... warto żyć dla tych chwil.



On nie wie, ile mam lat, ..... I też jestem atrakcyjna. .... bardzo jemu zależy, żeby się dowiedzieć, ile mam lat. Tak jakby od tego uzależnia, czy to będzie przyjaźń, czy kochanie...

Dokładnie tak to widzę -- on jeśli będziesz dużo starsza będzie chciał to pozostawić na etapie "przyjaźni". Proponuję, abyś Ty też tak do tego podeszła. Może być przyjaźń + seks, ale pewnie razem nie będziecie.


unika mojego dotyku, życzył mi, żebym spotkała miłość (???), mówił, że sam w nią nie wierzy itd. Czyli źle.

No pewno, że źle -- w ogóle nie wiąże przyszłości z Tobą. Może zrób tak: "Pozostaniemy przyjaciółmi, więc mojego wieku Ci nie wyjawię, bo jestem starsza i źle mi z tym." Szkoda tylko, że bez seksu, bo wtedy jest strasznie pusto.



Z drugiej strony o mnie dba i mnie docenia, codziennie mamy kontakt, zaplanował już nasze wspólne wakacje i... myślę, że naprawdę widzi we mnie coś wyjątkowego i pięknego. Czyli dobrze.

On nie wierzy w miłość, dotyku unika, a wakacje razem zaplanował? Całą paczką, czy we dwoje? To jest sprzeczne z tym co napisałaś wyżej.


Nie chcę go skrzywdzić i nie chcę go okłamywać. Trzeba być szczerym w związkach, od początku. Mimo to... jeśli powiem, on się wycofa. Myślicie, że mogę jeszcze korzystać z jego niewiedzy i po prostu cieszyć się tym, co nas łączy?'

Tak, pewnie -- o ile nie dążysz do małżeńśtwa.


Mam przyjaciół, którzy naprawdę kochali kobiety starsze od siebie. Ale... "mój" chłopak wyznaje tradycyjne wartości - powiedział ostatnio, że dla niego powyżej 10 lat różnicy w związkach to patologia. A miał na myśli tylko relacje: starszy mężczyzna i młodsza kobieta! Myślicie, że osoby o takich poglądach będą się w stanie przełamać?

Nie będą w stanie się przełamać, albo trzeba na to czasu, albo jest niedojrzały. W sumie to 20-latek, więc moze się mylić w wielu kwestiach. Duchowny, który badał małżeńśtwa  (Bill Hybels, "Życie, które działa") bardzo, bardzo dużo wartościowych rzeczy napisał -- m. in. dlaczego taki młodzik może być w błędzie -- on po prostu szuka swojego światopoglądu.



Czy nasza przyjaźń będzie się mogła kiedyś przerodzić w miłość? Boję się wpaść w rolę "przyjaciółki"... Nie chciałabym mieć ciągle nadziei, że on coś poczuje i miłość wygra z jego obawami.

Może być taki scenariusz... wchodzicie w przyjaźń, on albo Ty znajdujecie męża/żonę, przyjaźń pada, a potem przez wiele lat będziecie się zastanawiać jakby to było gdybyście byli razem.


Pracujemy razem. On ma u nas w pracy mnóstwo przyjaciół, wszyscy go znają. Bardzo się boję, że kiedy dowie się, ile mam lat... zostanę sama. Że on i jego znajomi się ode mnie odsuną... Można temu zapobiec?

Na razie nie mów nic o ile nie dążysz do małżeństwa. A jak usilnie szukasz męża, to masz dwie drogi (1) powiedzieć i ewentualnie wszystko szlag trafi (2) nie mówić, pozostać "przyjaciółmi".

9

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
Kobietka85 napisał/a:

Pytanie 2:
Mam przyjaciół, którzy naprawdę kochali kobiety starsze od siebie. Ale... "mój" chłopak wyznaje tradycyjne wartości - powiedział ostatnio, że dla niego powyżej 10 lat różnicy w związkach to patologia. A miał na myśli tylko relacje: starszy mężczyzna i młodsza kobieta! Myślicie, że osoby o takich poglądach będą się w stanie przełamać?

Pytania do pytania 2:

jaki "Twoj" chlopak? On jest swoj i poki co raczej Twoj przyjaciel czy znajomy z tego co sie orientuje.

co to sa te "tradycyjne wartosci"? - dla niego odpowiedni wiek partnera to jakas "wartosc" w zwiazku?

jak rozumiec to : TYLKO relacje: starszy mezczyzna i mlodsza kobieta? Pan szowinista sie znalazl, co odmawia rownych praw kobietom?

10 lat roznicy i wiecej to patologia - no i na tym etapie ja juz bym miala jasno okreslone zdanie na temat jego fundamentalistycznych pogladow na relacje miedzyludzkie.

Po ponownym przeczytaniu Twojego postu z gory na dol i w poprzek doradzam Ci - zostaw tego dzieciaka, niech dorosnie i dojrzeje. Poki co jedynie w pilke mozecie razem pokopac. Swoimi pogladami postawil sie na rowni z przedszkolakami.

10

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Ale ja troszkę Ciebie nie rozumiem: planujesz przyszłość z facetem, który daje Ci sygnały że nie ma ochoty na stały związek. Ja bym powiedziała od razu prawdę ile ma lat i zostawiła go na pewien czas, aby sobie przemyślał co dalej. A Ty się martwisz za niego i chcesz za niego decydować. Powiedz mu kim dla Ciebie jest, czego byś od niego chciała i niech Ci powie jak on na to patrzy. Proste? Proste!

11

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Scenariusz:  ona mówi "Wiesz co??? Ja mam 27 lat... Co Ty na to?". Po tej rozmowie on się odsuwa, bo się wystraszył, że za bardzo się zaangażował, że ona będzie chciała go "usidlić", więc ochładza stosunki, toteż jego przyjaciele się odsuwają, a to wszystko jest w pracy, czyli ona takim wyjawieniem wieku zostaje wyalienowana.

Nie podoba mi się takie rozwiązanie.

12

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
ban napisał/a:

Scenariusz:  ona mówi "Wiesz co??? Ja mam 27 lat... Co Ty na to?". Po tej rozmowie on się odsuwa, bo się wystraszył, że za bardzo się zaangażował, że ona będzie chciała go "usidlić", więc ochładza stosunki, toteż jego przyjaciele się odsuwają, a to wszystko jest w pracy, czyli ona takim wyjawieniem wieku zostaje wyalienowana.

Nie podoba mi się takie rozwiązanie.

Chwila moment, wszystko dzieje sie w pracy i wszyscy dookola nie maja pojecia ile autorka ma lat??? Przeciez jesli nie juz to wkrotce i tak sie dowie.

Ma tyle ile ma a jak chloptas uwaza, ze te 7 lat czyni z niej modliszke, ktora chce go usidlic to niech idzie pobawic sie z rowiesnicami. Teraz jest ok a jak mu wyjawi swoj wiek to on sie odsunie? Paranoja jakas.

13

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

ja tez jestem starsza od swojego partnera ale on od poczatku o tym wiedzial, inna sprawa ze z opisu Twojego "Zwiazku" nie wynika, aby on liczył na cos wiecej i chciał stałego zwiazku

14 Ostatnio edytowany przez gen (2013-02-15 13:44:01)

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Powiedz jemu, w sumie prędzej czy później i tak to się wyda...i licz się z tym, że o ile początkowo dla dwudziestolatka będzie taka znajomość/związek dużą atrakcją, to po pewnym czasie może się jemu zmienić i to o 180 stopni... jakby nie patrzeć, on jest dopiero na początku poznawania kobiet i jego priorytety mogą ulec zmianie... co dzisiaj będzie rajcować, to jutro już niekoniecznie... i z całym szacunkiem, ale jemu czas wolniej upływa, jak na razie rzecz jasna...

15

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Bardzo dziękuję za komentarze, rzuciliście na to sporo "światła"!!! Wrócę do nich w weekend na spokojnie, żeby to przemyśleć. Szczególnie dziękuję Tobie, Ban. Wyjątkowo jest mi bliskie, co piszesz... To naprawdę życiowe przemyślenia.

Muszę dodać, że bezpośrednio nie kłamię: kiedy pytał, ile mam lat, powiedziałam, że jest mi wstyd i nie chcę, żeby przestało być tak, jak jest, więc jeszcze nie powiem. Stwierdził, że teraz się naprawdę przestraszył, bo mówię, jakbym była czterdziestolatką w ciele nastolatki, i odpuścił.
Co nie zmienia faktu, że moje milczenie jest naganne hmm

Oj, nie mam parcia na "małżeństwo" i dzieci już teraz. Chociaż tak, gen, czas tyka, biorę to pod uwagę.
Natomiast wiesz, co jest ważniejsze? Wcześniej czas też tykał, gdy byłam sama. Nadal tyka, ale różnica polega na tym, że teraz jestem uśmiechnięta, czuję, że ktoś o mnie myśli i o mnie dba, że ja go rozwijam. Znam kogoś, z kim mogę pogadać i pośmiać się na każdy temat. A tak mi kogoś takiego brakowało...!!!
Tylko że się zakochuję, a to jest stąpanie po kruchym lodzie. Chyba nawet bez względu na różnicę wieku...

Jedyne, na co mam rzeczywiście parcie, to spotykać się z kimś, z kim doświadczymy razem szczęścia. Mam za sobą kilka niedobrych doświadczeń (śmierci rodziców, dalszej rodziny itd.) - i tak naprawdę swoich "20 lat" nie miałam. Od roku dopiero jest spokój, praca, zero problemów. I teraz jeszcze poznałam tego chłopaka, jego znajomych... wszystko się układa smile

Hmm. Podoba mi się pomysł jednej z forumowiczek, żeby kiedyś powiedzieć, i zostawić go z tą wiadomością na trochę. Na pewno sam to przemyśli. Rzeczywiście za bardzo bym chciała tym sterować - dziewczyna, która to pisała, ma rację. Dlatego "luzuję" jak się da, żeby nie mieć myślenia typu: "co ja zrobię, jeśli to się skończy".
Okej, na razie pożyjemy, zobaczymy. Przez najbliższy tydzień mamy w pracy wolne, więc jest okazja do złapania "oddechu".

16

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

obawiam się, że nic z tego nie będzie. Strach/obawa Ciebie sparaliżuje, że niby możesz jego stracić/zniechęcić, a masz parcie na przebywanie w jego towarzystwie... i tak będziesz kombinować, żeby zjeść ciastko i mieć ciastko... Tyle tylko, że on w każdej chwili może inną panienkę znaleźć i smutno się zrobi... a z tym upływem czasu, to miałem na myśli nie tylko małżeństwo i parcie na bachorki, ale również to, że zainteresowania, sposób spędzania wolnego czasu i wreszcie znajomi mogą się Wam zacząć rozjeżdżać... piszesz, że na razie się "układa", ale wahasz się z tym wiekiem - dlaczego?, skoro jest tak dobrze...

17

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Tylko przyjaźń + seks, a miłość tylko wtedy, gdy on będzie chciał. Tak to widzę.

18

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

A mi się wydaje, że tak przedstawiasz mu swoją różnicę wieku (z obawą, wstydem, wykręcaniem się...), że on może boi się, że faktycznie masz gdzieś ponad 30-ści. Może dla niego problemem byłaby dopiero różnica ponad 10 lat?

Może też być tak, że jak w końcu powiesz mu, że masz 27 lat, on z ulgą stwierdzi: "tylko tyle, o rany, a ja bałem się, że dużooo więcej". Oczywiście to ten bardziej optymistyczny scenariusz! wink

Jednak wydaje mi się, ze nie różnica wieku może okazać się problemem co ukrywanie tej różnicy. Jak również problemem jest to, że on faktycznie traktuje Cię bardziej jak przyjaciółkę niż kobietę, z którą coś mógłby...

Jak znów wypłynie między Wami temat różnicy wieku, to zapytaj go dlaczego tak ważne jest dla niego poznać Twój wiek? Jak on myśli, ile według niego masz lat? O ile musiałabyś być od niego starsza aby poczuł się przy Tobie niezręcznie? I po usłyszeniu jego odpowiedzi powiedź mu ile masz faktycznie lat, aby dłużej nie ukrywać tego. Po czym nie naciskaj w żaden sposób, daj mu to przemyśleć, oswoić się z tematem.

Mam znajomą, która jak miala 27 lat to poznała chopaka właśnie 7 lat młodszego. Ona myślała, że on jest starszy. On myślał, że ona jest dużo mlodsza. Jednak w końcu oboje się dowiedzieli o tym jaka różnica ich dzieli. I mimo tej różnicy zakochali się w sobie, pare lat później wzięli ślub. I z tego co mi wiadomo układało im się dobrze. Obecnie nie mam żadnych info o nich.

Ja natomiast jak miałam 26 lat poznałam 20-sto latka. Na początku spotkania były urocze. On był zabawny, czuły w słowach, zwariowany. To było fajne. Ale dość szybko zauważyłam jego niedojrzałość, byliśmy na innych etapach życia, inne priorytety odnośnie pracy, nauki, ogólnie inne podejścia do życia. Zabrakło mi cierpliwości, bo z racji wieku on był taki jakiś nieśmiły, niekonkretny, trochę przestrasznony, powściągliwy. Samo się to rozpadło.

19

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Nie zawracaj sobie glowy smarkaczami, ty bedziesz chciala zrobic krok do przodu, to on bedzie chcial grac na playstation. Ogarnij sie. Chyba ze chcesz mu dostarczyc atrakcji lozkowych zeby poznej mogl opowiadac rowiesnikom jak to nie obracal starszych. Wiem ze sa pary z duza roznica wieku i potem moga sie razem zestarzec etc. ale nie facet 20 a kobieta 27. Na jego miejscu to bylbym pewnie Toba zauroczony i ciął az milo no ale za 10 lat on bedzie mogl miec dwudziestke a ty?

20

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
krisskross napisał/a:

Nie zawracaj sobie glowy smarkaczami, ty bedziesz chciala zrobic krok do przodu, to on bedzie chcial grac na playstation. Ogarnij sie. Chyba ze chcesz mu dostarczyc atrakcji lozkowych zeby poznej mogl opowiadac rowiesnikom jak to nie obracal starszych. Wiem ze sa pary z duza roznica wieku i potem moga sie razem zestarzec etc. ale nie facet 20 a kobieta 27. Na jego miejscu to bylbym pewnie Toba zauroczony i ciął az milo no ale za 10 lat on bedzie mogl miec dwudziestke a ty?

Och, słuchaj... Poznałam zbyt wielu 35, 40-latków, którzy zostawiają swoje 25-letnie kobiety dla młodszych, żeby myśleć takimi kategoriami. Mężczyzna w każdym wieku może zostawić. Także... to nie spędza mi snu z powiek. Naprawdę uważam, że pod tym względem liczy się charakter - nie wiek.

Co nie zmienia faktu, że wszystko, o czym piszesz, jest prawdą. Po prostu nie myślę takimi kategoriami. Ale Wasze posty nierzadko pokazują mi, że ja sobie mogę tak nie myśleć - ważne, co na ten temat sądzi ten chłopak. Bardzo dziękuję za post enyi. Duuuuużo mi dał!

21

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

hmmm taka różnica wieku to sprawa bardzo indywidualna.

Sama byłam w podobnej sytuacji. Zaczęłam spotykać się z moim chłopakiem jak miałam 30 lat, on miał 24. Miałam straszne obawy, bałam się reakcji jego rodziny, znajomych, że jednak wypłyną różnice wynikające z jego niedojrzałości do pewnych spraw. Dodatkowo jest obcokrajowcem, południowcem.

I wiesz co ? Nic takiego się nie stało, wszyscy nas zaakceptowali, a różnicy wieku między nami zupełnie nie było widać, bo ja wyglądam bardzo młodo. Układało nam się wspaniale i to był najlepszy związek w jakim byłam. Przez 3 lata nie pokłóciliśmy się nigdy, wszystko opierało się na prawdziwej szczerości, aż do bóli, jak się okazało i zaufaniu. Tak więc uważam, że warto zaryzykować, że akurat różnica wieku nie jest najmniejszym problemem. Wiek to tylko liczba, a 7 lat to wcale nie jest tak dużo.

ale ... mój chłopak zostawił mnie miesiąc temu. Twierdzi, że kocha, ale nie jest pewny, czy chce już tak osiąść w związku na stałe, ma ochotę na nowe kobiety, nie jest gotowy na dziecko.

Myślę więc, że to może być również waszym problemem w przyszłości. Jeśli coś wyjdzie z tego związku rozmawiaj z nim później dużo na te tematy. Jeśli się wystraszy i wycofa na początku to oszczędzisz sobie cierpienia. Takie sprawy, chociaż na początku wydaje nam się, że jakoś się wszystko wyklaruje, są bardzo istotne dla związku, chyba najistotniejsze. No chyba, że chcesz się tylko trochę pobawić, wtedy to nie ma znaczenia.

22

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

a tak swoją drogą, to nikt autorko nie będzie patrzył Ci w dowód, za to w twarz i owszem. Więc różnica wieku to jest pikuś, może dla niego szokiem być na początku taka niby kosmiczna liczba 7, ale jak nie będziesz naciskać na ten temat i w ogóle będziesz omijać temat wieku, to samo pójdzie. Bądź sobą, albo to doceni albo i nie smile No i buduj szczerość i zdrową relację, nic na siłę wink

23

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

"Oj, nie mam parcia na "małżeństwo" i dzieci już teraz. Chociaż tak, gen, czas tyka, biorę to pod uwagę.
Natomiast wiesz, co jest ważniejsze? Wcześniej czas też tykał, gdy byłam sama. Nadal tyka, ale różnica polega na tym, że teraz jestem uśmiechnięta, czuję, że ktoś o mnie myśli i o mnie dba, że ja go rozwijam. Znam kogoś, z kim mogę pogadać i pośmiać się na każdy temat. A tak mi kogoś takiego brakowało...!!!
Tylko że się zakochuję, a to jest stąpanie po kruchym lodzie. Chyba nawet bez względu na różnicę wieku...

Jedyne, na co mam rzeczywiście parcie, to spotykać się z kimś, z kim doświadczymy razem szczęścia. Mam za sobą kilka niedobrych doświadczeń (śmierci rodziców, dalszej rodziny itd.) - i tak naprawdę swoich "20 lat" nie miałam. Od roku dopiero jest spokój, praca, zero problemów. I teraz jeszcze poznałam tego chłopaka, jego znajomych... wszystko się układa"

Droga Autorko, wszystko zależy od tego, czego chcesz - jeśli związku, to będziesz musiała dążyć do tego, i to mając na uwadze wszelkie implikacje jakie mogą z tego wyniknąć, trudno, - no risk, no fun... ale jeśli masz na uwadze tylko to, że sprawia Tobie ta sytuacja frajdę, jesteś jakoś tam doinwestowana/dowartościowana/podbudowana, wtedy trudno, delikatnie poluzuj i wygaś tą znajomość - szkoda robić z chłopaka zabawkę i czas jemu zabierać, niech sobie inną panienkę obczaja...

24

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Mieć dziewczynę i nie wiedzieć ile ma lat - jakiś kosmos. Podobny do tego - mieć dziewczynę i nie wiedzieć jak ma na nazwisko.
Zawsze wychodzę z założenia, że szczerość jest podstawą. Ukrywać coś, kręcić, nie fair a zresztą i tak wyjdzie.

25

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Remi póki co ona jeszcze nie jest jego dziewczyną zatem może nie znać wieku, czy nawet nazwiska...

26

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
Kobietka85 napisał/a:

Hmm. Podoba mi się pomysł jednej z forumowiczek, żeby kiedyś powiedzieć, i zostawić go z tą wiadomością na trochę. Na pewno sam to przemyśli. Rzeczywiście za bardzo bym chciała tym sterować - dziewczyna, która to pisała, ma rację. Dlatego "luzuję" jak się da, żeby nie mieć myślenia typu: "co ja zrobię, jeśli to się skończy".
Okej, na razie pożyjemy, zobaczymy. Przez najbliższy tydzień mamy w pracy wolne, więc jest okazja do złapania "oddechu".

To chyba był mój pomysł i cieszę się, że Ci się spodobał. wink
A mi się spodobało jak ktoś napisał byś mu o tym powiedziała i starała się do tego tematu nie wracać, bo to prawda, że im więcej będziesz się tym wiekiem martwić, tym więcej on zacznie to robić.
Myślę, że on na razie tego związku nie traktuje poważnie, bo Twojego wieku nie zna i chyba trochę się boi w to zaangażować. Ale wszystko się wyjaśni jak mu powiesz. Głowa do góry i jeśli on wtedy się odsunie od Ciebie, to będzie znaczyło, że nie był wart Twojego uczucia i dobrze się stanie że teraz się o tym dowiesz jak jeszcze Ty się tak mocno nie zaangażowałaś.;)
Więc jak by się to nie skończyło to będzie dobrze dla Ciebie. Życzę Ci aby on to dobrze przyjął. Więc napisz nam jak on zareagował na to ile jestes starsza od niego. Powodzenia i kciuki trzymam. wink

27

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Witam wszystkich bardzo serdecznie smile

Napiszę tak: dużo rozmawialiśmy z tym chłopakiem i okazało się, że czujemy do siebie dokładnie to samo... Skończyło się udawanie czystej przyjaźni, zaczęliśmy się przytulać, trzymać za ręce, wspólne plany kwitły itd. Zbliżyliśmy się bardzo. I po tym wszystkim dzisiaj po raz pierwszy zapytał o mój wiek. Powiedziałam.

Droga Myszeczko23, pytasz o pierwszą reakcję...
Zachował zimną krew. Nie pokazał zaskoczenia ani rozczarowania. Powtarzał, że to nie ma znaczenia, chce ze mną być i mnie nie zostawi.
Ale... wstrząs był. Na przykład mnie nie przytulał, nie całował, uśmiechał się na siłę... zachowywał się inaczej niż przedtem. Do tego mówił, że spodziewał się różnicy maksymalnie 2 lat, nie zna żadnej pary z taką różnicą wieku itp.
Popłakałam się trochę.
A potem przerozmawialiśmy prawie całą noc i wszystko wróciło do normy. Pod koniec spotkania już tylko o tym żartowaliśmy. Obiecał, że nikomu w pracy nie powie.

Ale myślę, że prawdziwy efekt mojej szczerości będzie widać za kilka dni, może tydzień lub dwa. Trochę żałuję, że przyznalam się tak szybko. Ale tez wiem, że musiałam to zrobić.
Napiszę za jakiś czas, jak się sprawy mają wink

28 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2013-02-28 11:46:53)

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Kochana pozwól mu się z tym oswoić. On się boi, że w Twoich oczach nie będzie dość męski jak jest o tyle młodszy od Ciebie. Powiedz mu, że przy nim czujesz się o wiele młodsza, powtarzaj mu jaka jesteś przy nim szczęśliwa i mów mu często, że wiek nie ma znaczenia, bo najważniejsze jest jak się oboje ze sobą czujecie.

29

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

To nie tak działa, że on się będzie czuł niemęski. Wprawdzie w takim związku nie byłem, ale jeśli facet ma kobietę starszą od siebie, a stereotyp społeczny jest taki, że podrywa się młodsze, to znaczy, że on z podrywaniem nie wyrabia, czyli jest do bani -- głownie w oczach kolegów, rodziny. Od razu pojawia się myśl "To pewnie ona go usidliła -- pewnie seksem...".

Dlatego mówiłem -- przyjaźń + seks. A miłość dopiero jak on będzie chciał.

Jak do tego wrócić? Zauważ -- już go sprowokowałaś do deklaracji, że on "Cię nie zostawi". To jest bez sensu. Już ma założony łańcuch, którym jest do Ciebie przykuty. Taką deklarację trzeba było od razu uciąć. Proponuję abyście sobie razem "poćwierkali" rok na zasadzie "jesteśmy przyjaciółmi, ale raczej ze sobą nie będziemy całe życie...". Po roku zobaczycie czy jesteście tacy idealni -- czy się nie kłócicie, czy pasujecie do siebie, czy nie możecie bez siebie żyć. Musisz mu dać wolność, a sama też nie odtrącać innych mężczyzn, którzy do Ciebie się uśmiechają.

PS. znam jedno bardz, bardzo stabilne małżeństwo -- ona jest od niego starsza o 8 lat -- to rodzice kolegi z klasy; wyglądają na szczęśliwych, ale nie wiem co mają w sercach -- dlatego piszę "stabilne"

30 Ostatnio edytowany przez enya (2013-02-28 11:36:27)

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Jak dla mnie ban poderwanie "małolaty" dla 20-sto latka to żaden wyczyn. A właśnie kobieta starsza będzie stanowić wyzwanie. Natomiast dla faceta 30+ to może i faktycznie wyzwanie znaleźć duzo młodszą jak 19, 20-sto  latkę.

Zresztą uważam, że "pochwalić" to się facet może jeśli poderwie naprawdę atrakcyjną, pewną siebie, może nawet nieco wyniosłą kobietę niż po prostu młodszą. Zresztą jeśłi dla faceta jest ważniejsze ile punktów przewagi zdobędzie wśród kolegów, a nie to czy faktycznie mu jest dobrze z daną dziewczyną to świadczy tylko o jego niedojrzałości.

ban według mnie nie ma czegoś takiego jak przyjaźń + seks - to jest po prostu układ bez zobowiązań = lubimy się, robimy sobie dobrze i nic poza tym. Nie polecam osobą, które są w daną relację zaangażowane emocjonalnie.

Ale owszem czasem trzeba dać danej relacji trochę luzu, spontaniczności, czasu aby się poznawać, a nie od razu wchodzić w jakieś deklaracje.


Kobietka85 pomysl sobie, ze swietnie wygladasz skoro on myslal, ze co najwyzej jestes starsza jakies 2 lata wink

31

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Kobietko,
powiedz prawde ile masz lat. Ukrywanie nic nie da a wrecz bedzie przeszkadzac. Bedziesz sie ciagle czula niepewnie, wiedzac, ze on ma inna wizje twojej osoby. Badz soba!
A co to zaroznica 7 lat? Wiele takich par, gdzie czesciej kobieta jest wlasnie o kilka lat mlodsza i sprawy nie ma wogole. Dlaczego my kobiety, robimy z tego takie halo?

32

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?
ban napisał/a:

To nie tak działa, że on się będzie czuł niemęski. Wprawdzie w takim związku nie byłem, ale jeśli facet ma kobietę starszą od siebie, a stereotyp społeczny jest taki, że podrywa się młodsze, to znaczy, że on z podrywaniem nie wyrabia, czyli jest do bani -- głownie w oczach kolegów, rodziny. Od razu pojawia się myśl "To pewnie ona go usidliła -- pewnie seksem...".

Dlatego mówiłem -- przyjaźń + seks. A miłość dopiero jak on będzie chciał.

Jak do tego wrócić? Zauważ -- już go sprowokowałaś do deklaracji, że on "Cię nie zostawi". To jest bez sensu. Już ma założony łańcuch, którym jest do Ciebie przykuty. Taką deklarację trzeba było od razu uciąć. Proponuję abyście sobie razem "poćwierkali" rok na zasadzie "jesteśmy przyjaciółmi, ale raczej ze sobą nie będziemy całe życie...". Po roku zobaczycie czy jesteście tacy idealni -- czy się nie kłócicie, czy pasujecie do siebie, czy nie możecie bez siebie żyć. Musisz mu dać wolność, a sama też nie odtrącać innych mężczyzn, którzy do Ciebie się uśmiechają.

PS. znam jedno bardz, bardzo stabilne małżeństwo -- ona jest od niego starsza o 8 lat -- to rodzice kolegi z klasy; wyglądają na szczęśliwych, ale nie wiem co mają w sercach -- dlatego piszę "stabilne"

Tak, ban, dokładnie tego się bałam, wiesz? Że on pomyśli, że jest do bani, skoro jedyne, na co go stać, to kobieta w średnim wieku (tak mnie nazwał w żartach, ech). I rzeczywiście powiedział, że rodzice by go za to zabili, więc na razie mam udawać 20-latkę wink
Na szczęście jest wyjątkowo atrakcyjny, miał już dziewczyny przede mną... ten problem poza sferą żartów nie istnieje. On wie, że stać go na każdą dziewczynę. I wie, że ja jestem bardzo atrakcyjna dla wielu mężczyzn. To fajna równowaga.

Natomiast zaskoczyło mnie, że dla niego problemem jest to, w co idealnie trafiła Myszeczka23: co ja w nim widzę. Dlaczego chcę być akurat z nim, skoro tyle w życiu osiągnęłam i mogę mieć każdego. Czy będę miała dla niego czas. Itd. itp.
Dlatego będę robić tak, jak piszesz, Myszeczko23: podkreślać, ile dla mnie znaczy i jak mi z nim idealnie, co w nim uwielbiam. Wczoraj już mu to powtarzałam i widziałam, że on wie, że naprawdę tak czuję.

Ban - uwierz - nie naciskałam i niczego nie przyspieszałam. Wręcz bałam się jego deklaracji, bo wiedziałam, że jeśli padną, wróci kwestia wieku hmm To naprawdę potoczyło się swoim rytmem. I ja mu daję wolność! W ogóle dużo o tym rozmawiamy i to nasze zbliżenie się do siebie, wszystkie obawy (przyjaźń czy kochanie) mieliśmy identyczne.

Ale fakt faktem, jak pisze enya i Myszeczka23: teraz trochę na siłę chcę się zdystansować. On jest odrobinę sztywny i zdystansowany, chyba teraz zaczyna się dla niego moment przemyśleń: mijają emocje i zostaje chłodny namysł nad sytuacją. Właśnie teraz nie chcę wyskakiwać pierwsza z deklaracjami czy czymkolwiek innym. Zaczekam, aż on naturalnie znów zacznie się do mnie przybliżać smile A potem mam zamiar kompletnie olać kwestię wieku i cieszyć się byciem razem smile Bo tak naprawdę wydaje mi się, że będzie tak, jak pisze blue velvet1: za jakiś czas sprawy nie będzie w ogóle.

Bardzo dziękuję Wam za rady. Każda z nich tak mocno pomaga mi się oswoić z tą sytuacją... Także jeszcze raz dziękuję za Wasze punkty widzenia smile Im bardziej się różnią, tym bardziej prawdziwie zaczynam to wszystko postrzegać, bo nie tylko przez pryzmat własnych poglądów. Pozdrawiam!!! smile

33

Odp: Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Ja uważam, że bardzo dobrze się stało, że powiedziałaś. I tak by to kiedyś wyszło. Wtedy mógłby mieć żal, że dowiedział się przypadkiem, a nie od Ciebie. Jeśli ma wobec Ciebie poważne i szczere zamiary to nie będzie patrzył na różnicę wieku smile

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powiedzieć mu, ile mam lat?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026