netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

32 odpowiedzi12 039 wyświetleńzałożony przez anja79, 01.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Wpadam chyba w jakąś paranoję sad Wczoraj kochałam się z moim chłopakiem, ale myślałam o przyjacielu, ciągle widzę jego twarz, uśmiech, pragne go...
Nie moge powiedzieć ze nie kocham chłopaka, ale pragnę obsesyjnie mojego przyjaciela sad Wciąż widze jego twarz sad

2

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Kochasz na 100% swojego chłopaka i chcesz być z nim? Czy myślisz poważnie o przyjacielu?

3 Ostatnio edytowany przez anja79 (2010-10-01 13:03:49)

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Nie wiem czy na 100 procent, po prostu mysle bezustannie o przyjacielu, nawet jak jestem  moim facetem w lozku sad Jestem zakochana w nim (przyacielu) i nie moge się absolutnie uwolnić od tego.....po prostu go pragnę.....rowniez w sensie seksualnym, nie tylko przyjazni.....

4

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Pomyśl nad sensem swojego związku, czy jest Ci w nim dobrze. I czy wyobrażasz sobie życie bez obecnego partnera przy boku innego.

5

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Pogubiłam się zupełnie, nie wiem czego chcę. Wiem tylko ze zakochałam się w przyjacielu i go pożadam w sensie również fizycznym. Ogólnie się pogubiłam i chciałąbym gdzieś uciec, najlepiej sama sad Jestem chodzącym smutkiem........

6

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Jeśli nie wiesz czego chcesz, to poczekaj chwilkę, przemyśl wszystko. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji. Zobacz, jak bardzo zależy Ci na partnerze. Czy jest między Wami jakaś chemia? Pragniesz go chociaż trochę?

7

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Zalezy mi na moim partnerze i również go pragnę, w łózku jest nam bardzo dobrze i poza nim też, choc nie idealnie, jak wszedzie, ale spadło na mnie to uczucie do przyjaciela. Nie jestem pewna który z nich jest najodpowiedniejszym dla mnie. Uwielbiam ich obu, choć czuję coraz większy pociąg do przyjaciela, coraz więcej nas łączy podobieństw i to pożadanie do niego jest ogromne...Przyjaciela znam nawet dluzej niz chłopaka, ale tak się losy toczyły ze nie byliśmy razem. Wiem ze On mnie pragnie również....
Ja nie chce nikogo krzywdzić, czasem myśle zeby odejsć od nich obu...:(

8

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Jak to zrobisz, będziesz jeszcze bardziej załamana niż teraz. Daj sobie czasu, poobserwuj swoje zachowanie, odczucia. Zastanów się, czy jest sens bycia z obecnym partnerem i jak mógłby wyglądać twój związek z przyjacielem. Będziesz musiała wybrać czy pozostajesz w tym związku, czy lepiej będzie Ci z tym drugim. Nikt na forum za Ciebie nie wybierze. Uczucia są twoje, i tylko ty masz do nich dostęp. Odczekaj trochę i coś postanów.

9

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

wiem musze odczekać, pomyśleć...

10

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Dokładnie tak zrób. Przemyśl wszystkie opcje o których Ci napisałam. Czy to jest twój bliski przyjaciel? Kontaktujecie się codziennie?

11

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Tak bliski. Codziennie nie, ograniczyłam z nim kontakt, bo przestraszyłam się moich uczuć. Ale jestem pewna że on czuje podobnie, gdyż sam mi to wyznał, co mnie zaskoczyło, gdyż jest dośc ostrozny w wyrazaniu uczuć.

12

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Jedno jest pewne nie możesz kochać oby, któraś strona zawsze będzie cierpieć. Jeśli zdecydujesz, że pozostaniesz przy obecnym partnerze, musisz zrezygnować z przyjaciela. Początek będzie trudny, będziesz płakać. Ale hjeśli na prawdę zależy Ci na Twoim związku jest to jedyne rozwiązanie.

13 Ostatnio edytowany przez anja79 (2010-10-01 13:36:28)

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

CupraFR ja już tyle napłakałam, ze szkoda mówić. Chyba jestem głupia że sie tak rozczulam nad facetami...
Wszystko przez tę tęsknotę. Moze by było tak ze gdybym byłą z przyjacielem, tęskniłabym za chłopakiem? Teraz jest na odwrót i widzisz jak obłęd był to i będzie.
Może gdybym wiedziałą ze przyjaciel kogoś ma, ale nie ma i wiem ze łczy nas nie tylko przyjazn ale tez uczucie. Może chodzi tez o atrakcyjnosc fizyczną obu panów. Przyjaciel jest niesamowicie atrakcyjnym facetem, trudno nie czuc do niego fizycznego pociągu, chłopak mój jest niebrzydki ale bardziej przeciętny. Poza tym obu lubię.....
Smutne to, wiem ze musze wybrać, ale potrzebuje zastanowienia, czasu...dzieki za radę....

14

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Zrób tak kochana. Daj sobie czasu. Musisz sama zauważyć, które uczucie jest poważniejsze i silniejsze. I kto jest dla Ciebie bardziej znaczący. Napisz, jak dojdziesz do jakiegoś rozwiązania. Postaram się Ci pomóc w dalszym etapie.

15 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-10-01 14:00:55)

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

1) skąd pomysł by zosatiać jednego i drugiego, a jeśli jedno z nich to miłość, życia która Ci się więcej nie powtórzy?
2) zakochałaś się w przyjacielu i porządasz go, może jak pójdziesz do łóżka z nim to się wyjaśni co?
3) idąc z przyjacielem do łóżka, wszystkim wyświadczysz przysługę, sama się przekonasz co i jak, może się okazać kompletną klapą, albo miłością na całe życie, przyjaciel będzie zadowolony, może się okaże że to nie tylko penis nim kieruje w Toim kierunku, a Twój chłopak przestanie się zastanawiać, czemu się dziwnie zachowujesz. Bedzie Ci dziękował jak z nim zerwiesz, że nie okłamywałaś go i będzie sobie mógł ułożyć z PRAWDZIWIE kochającą go kobietą, która jak sie z nim będzie bzykała, to będzie myślała o nim, a nie o innym facecie, będzie szczęśliwy  jeśli przekonasz się że przyjaciel to tylko lipa, bo zaczniesz go doceniać
4) a pozatym co to za przyjaźń skoro się zakochałaś w przyjacielu, wyznania porządanie... wiesz dla mnie to juz nie przyjaźń
5) jest jescze jedno rozwiązanie trójkącik, a nóż się spodoba jednemu i drugiemu... i odtąd zyli długo i szczęśliwie, choć nie wiadomo było kto jest ojcem dziecka.
A tak często wiesza się psy na facetach, że nie są zdecydowani czy wybrać jedna czy drugą.

16

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Dunkis rozbawił mnie 5 punkt. big_smile Ale nie wiem czy to jest właściwe rozwiązanie. smile Ja psów na facetach nigdy w tej kwestii nie wieszałam. Nie kieruj tego do mnie. smile

17

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Ostatnie zadnie, to było raczej głos kierowany do nieba. Gdyby było pytaniem, określiłbym jako retoryczne. Nie kieruję go personalnie do nikogo, była to zupełnie luźna uwaga.
Dobra, anja79, a co Ci podpowiada kobieca intuiacja? Bo serce i hmm, libido, ... to już wiemy.

18

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Mógłbym być złośliwy i powiedzieć - powiedz swojemu facetowi o tym to problem się rozwiąże. Jednak ja powiem tak - niezdecydowanie to straszna cecha charakteru. Obojętnie czy u kobiet czy u mężczyzn. Jeśli ktoś wybiera np rodzaj pieczywa w markecie godzinę to jeszcze ok, traci tylko swój czas. Jeśli wybiera sukienkę w sklepie pół dnia też jakoś ujdzie. Jednak Ty nie możesz zdecydować się na faceta. Facet to nie bułka czy sukienka i ma uczucia. Cokolwiek zdecydujesz to zdecyduj szybko. Dla dobra wszystkich. Jeśli zdradzisz swojego faceta licz się z tym, że zostaniesz sama, bo takie historie często się tak kończą. Życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji.

19

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

<focha sie>
Dunkisowy namawia do zdrady...
Się nie spodziewałam...*


---------------------------------------------------
*Oczywiście żartuję, ale było nie było - wypróbować sobie przyjaciela w łóżku żeby dopiero zdecydować... No nie wiem ;P.

20

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Pixy offtopuje... Tego się nie spodziewałam...

A w temacie - Anja, najpierw dojdź do ładu ze swoimi uczuciami. Bo mieszasz zakochanie się w przyjacielu z pożądaniem przyjaciela... Jeśli to "zakochanie" - znaczy, że nie kochasz swojego chłopaka, bo jestem zdania, że kochać można tylko jednego faceta w tym samym czasie. A jeśli tylko pożądasz swojego przyjaciela? To musisz zdać sobie sprawę z tego, że jeśli temu pożądaniu ulegniesz to stracisz zarówno chłopaka, jak i przyjaciela...

21

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

moja droga vinnga, moja droga Pixy, dla mnie problem autorki został przedstawiony w tak zabawnym kontekści, że sobie nie potrafiłem odmówic. I choć na pierwszy rzut oka uznac możnaby było, że trafnie oceniacie moje przesłanie, przeczytajcie co poniżej. Wchodzę na temat i czytam, że laska ma chlopaka a kocha innego. Niby nic szczególnego, ale  gdy kocha się ze chłopakiem, zamiast myśleć o kolorze tapety na ścianie, wciy mzsli o swoim pryzjacielu, ktrego jak si okayuje kocha. To według mnie, świat stanął na głowie , a konkluzja nasuwa sie jedna: Ona zdradza ukochanego przyjaciela, kochając sie ze swoim chłopakiem. Dobre, nie?
Idąc tym tropem dochodzę do wniosku, że właściwie namawiam autorke, by zaprzestała zdrady! Niech przestanie zdradzać przyjaciela ze swoim chłopakiem smile
Pozdrowionka smile miłego dzionka

22

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

droga autorko wink

ja bym dała sobie troche czasu wink odizoluj sie na jakiś czas od swojego chłopaka i przyjaciela. A czas sam pokaże za kim bardziej tęsknisz wink

23

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Przeczytałam to co napisaliście i jeszcze bardziej mnie się kreci w głowie.
Vinnga ja nie jestem przekonana o tym czy faktycznie nie można kochac dwóch facetów w jednym czasie. Moim zdaniem można...

Dunkis moja koleżanka nasunęła mi myśl, żebym Ich zostawiła obu i poszukała trzeciego, bo nie są mnie warci...A gdybym się uparła to mogąłbym to zrobić, bo mam spore powodzenie, powiedzmy ze trzymam się super.  To pomysł wariacki, ale czasem myślę, że miałabym spokój z tym wszystkim, z jednym i z drugim, albo że chętnie pobyłabym jakis czas zupełnie sama.

Nie mogę dojść do ładu, kto jest miłością mojego życia. Boje się że to przyjaciel (znamy się 7 lat, trochę razem przeszliśmy, byliśmy w innych związkach, ale zawsze był dla mnie wsparciem) może nią być i nie chcą go stracić. Chciałabym się przekonać, lecz nie wiem czy to dobry pomysł, nie wiem czy to nie wariactwo...

Moj chłopak wie o moich wahaniach i wątpliwościach i wie również czym albo kim są spowodowane... Osobiscie nawet powiedziałam mu o tym, bo chciałam być szczera... uważa że powinnam to wyjaśnić jak najszybciej i się okreslić...ja teraz jednak nie mogę, bo przyjaciel mój wyjechał do pracy i wraca dopiero w grudniu....
moja przyjaciółka nie mogła się nadziwić temu że powiedziałam o moich uczuciach chłopakowi. Czasem zaluję, ale myśle ze on i tak wiedział i docenia tez moją szczerość. Wiem, jednak ze go to boli..

Co do tęsknoty to jest tak że chyba bardziej tęsknie za przyjacielem, bo Jego widzę rzadziej niż chłopaka, więc nie przekonam się w ten sposób o niczym.

sad

24

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Ania zostaw chłopaka i pobądz sama z sobą. Czy przyjaciel ma dziewczynę? Dlaczego związałaś się z chłopakiem którego nie kochasz?

25

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

alaclaudie ja nie powiedziałam ze nie kocham chłopaka, zwiazalam się z nim z miłosci. Ja nie jestem pewna moich uczuć, nie potrafię ich określić.
Dręczy mnie to uczucie do przyjaciela, ta chemia która jest między nami gdy sie widzimy, a której nie powinno być i to ze myśle o nim codziennie sad
Przyjaciel nie ma dziewczyny. Rozsądek mówi o zerwaniu z nim kontaktu, ale to nie jest takie łatwe definitywnie zerwac kontakt po 7 latach znajomosci sad

26

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

idź na całość, idź na całość, idź na całość tylko nie bierz dopalaczy, ponoć szkodzą.
sprawa była trudniejsza niz mi się wydawało
teraz widać że nie kochasz ani jednego ani drugiego, coś Cię tam łączy, ale to nie miłość, skoro zastanawiasz się by ich rzucić i wybrać trzeciego...nie no, czemu od razu sie ograniczać, skoro masz powodzenie i dobrze się trzymasz (ciekawe co to znaczy? - jeśli mówi to przyjaciel - to Cię bajeruje, bo przecież chce Cie zaciągnąć do łóżka, a jeśli to słowa chłopaka - to nie ma wyboru, bądźmy szczerzy).
Chemia to jeszcze nie miłość, ale dobre i to czasem nawet wystarcza. A czekać do grudnia to szkoda czasu, ciekawe jestem jak naprawdę reaguje Twój chłopak, gdy mu o tym powiedziałaś. Zasadniczo są trzy możliwości - jeśli mocniej się stara - to znaczy że kochasz, i o ile odchodząc od nich dwóch, w takiej sytuacji, stracisz miłość, i przyjaciela. Jeśłi nic nie robisz, to znaczy że odchodząc nie stracisz miłości, ale stracisz przyjaciela, jesli Cię Twój chłopak kopnie w d... może dasz radę dolecieć do przyjaciela. Jedno jest pewne wlałaś w swój obecny związek wiele niepewności, a taki stan zabija. Nie kaleczy , ale zabija związek. Śpiesz się, byś nie musiała grzebać w gruzach.

27

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Dunkis to się dobrze wyglądam to powiedziałam sama, jak patrze w lustro to jestem zadowolona. Czy to źle?

Wszyscy tu mówią o wielkiej miłosci i tylko na takiej chcą swój związek opierać i budowac, a prawda jest taka ze się wiążą jak popadnie, często tylko dla chemii (seksu)...sorry jesli kogos uraziłam i jest inaczej...i cżęsto to wystarcza bo nie maja siły ani ochoty szukać czegoś więcej...albo nie wierza w istnienie tego (Miłosci)

Może masz rację, ze nikogo nie kocham i wszystko to jest za przeproszeniem do d...(sorry za wyrazenie)....

Mój chłopak widocznie mnie kocha i powinnam byc szczesciara że nadal ze mną jest, pomimo tego ze mu powiedziałam o tamtym mezczyźnie i uczuciu do niego. Toleruje to...lecz mowi ze zdrada to byłby koniec....

28

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Ależ to wcale nie jest źle. To bardzo dobrze. Wiele kobiet nie akceptuje siebie jakimi są, a to co mówi ich mężczyzna nie dociera do nich. Jeshu, chciałem powiedzieć, że ważne są tak naprawdę uczucia, bo czy będziesz miała tam czy tu pieprzyk, to osoboa, któa będzie Cię kochała, będzie kochała ten pieprzyk właśnie w takim miejscu i nie będzie sobie wyobrażała Ciebie z pieprzykiem w innym - rozumiesz chyba teraz, ale widzę że wcześniej zagmatwałem sprawę.

Swoimi słowami o wielkiej miłości mogłabyś urazić tylko głupców. To, że wszyscy mówia o wielkiej miłości, że właśnie na niej warto budować związek - mają rację. Nie dlatego że ona może być idylliczna, dawać spełnienie, radość, szczęście, poczucie bezpieczeństwa wielką przyjemność bycia ze sobą, bo tak się wydaje że ona to może dać. Wszyscy tak mówią bo wiedzą że tak jest, Ta prwadziwa miłość jest właśnie taka. A seks i chemia - no wiesz - rozumiem, że z innym facetem, któego jeszcze kiedyś może znajdziesz i zaciągniesz do łóżka, będziesz potrafiła przeżyć coś fizycznie wielkiego --- miałem tu dodać opis jakiś wyczynów łóżkowych i mnozyc orgazmy, ale daruję sobie --- za to seks z osoba kochaną, dostrczy CI więcej - rozkosz emocjonalną i radośc, co zakochani ludzie jedynie doświadczyć mogą. Fizyczne doznania znajdziesz - jak piszesz z byle kim bo jesteś atrakcyjna, czujesz swoją wartość. Doznania mające za swój podkład miłość, nie zgarnieszj tak łatwo. Życie to loteria swego rodzaju. Wybierasz bramke numer jeden z ogromnym niewiadomego pochodzenia fallusem, czy bramke numer dwa miłość, którą nie tylko należy przyjmować ale umiejętnie pielęgnować. Jeśli będziesz tylko brała, tak jak teraz oczekujesz tego od swojego chłopaka. Że on będzie czekał, aż TY się na coś zdecydujesz, możesz to zniszczyć. Choć potem wiedz, że - o przepraszam, ja tego nie chciałam - na nic się nie zda.
Chłop i tak ma cierpliwość, ale jesli przegniesz - a czekanie to też naprężanie struny, pozamykasz tak dużo granic, których dziś nie widzisz nawet na horyzoncie, które w przyszłości moga CIę bardzo ograniczać. Będziesz zachodziła w głowę, dlaczego jest tak, a nie inaczej - a będzie to spowodowane, właśnie dzisiejszą sytuację.

29 Ostatnio edytowany przez anja79 (2010-10-04 13:51:27)

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

A bo wiesz w czym jest problem Dunkis'ie? Że ja uważam że kocham ich obydwu i to nie chodzi o chemię czy seks. A to, ze wcześniej powiedziałąm, ze nikogo to tylko z przekory. Czuję od nich obu to samo- uczucie. Jak przebywam z nimi to czuję się wyjatkowo i nie mogę pogodzić się z utratą jednego czy drugiego. I uwierz mi ze się nie mylę, bo poznałam w życiu kilku mezczyzn, którzy mnie adorowali, ale nie było w tym nic z miłości. Nie byłam z nimi, a przez jednego zostałam nawet nazwana ignorantką, która chce zostać stara panna. Mogłabym zostać starą panną czy singlem i nie widziałąbym w tym nic dziwnego niż być z takim palantem (mówię o tym facecie), którego nie kocham.
Może Cię to zaskoczy ale nigdy nie byłam w łożku z facetem bez uczucia.......a może powinnam wykorzystywać takie okazje i się bawić...

30

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

hmmm wobec przekory wobec czego, kogo, nas? Siebie? nie no tym sposobem to się do niczego nie dojdzie. To tak jakbys pytała, a gybym bym była taka , to co mi poradzicie, Pada odpowiedź. Po czym kolejne pytanie, a gdybym była inna - to Co Wy na to ........ Chemia + seks + miłość..... fajna sprawa. I wirzę Ci, dlaczego miałbym Ci nie wierzyć, że kochasz obydwóch. Jeśli nawet nie jest to miłość jednaka, jednego możesz kochać, tak a drugiego inaczej. . ... no i teraz, gdy już wiemy, przynajmniej ja, że kochasz tamtych dwóch , znów zaczynasz się bawić naszym kosztem - pytając, a może powinnam wykorzystywać takie okazje ..... ale ok, pozwól że dołączę do tej gry i odpowiadając napiszę coś co przekreśli moje powyższe słowa - skoro zadajesz takie pytanie, nawet w żartach ---- to znczy że nie kochasz ani jednego, ani drugiego. Zatem, albo nie wiesz co to miłość prawdziwa, która nawet takich myśli nie dopuszcza w żartach - ani prowokacjach na światło dzienne, albo to co uważasz za miłość - tak naprawdę nią nie jest, o czym wkrótce się przekonasz. Pozdrawiam.

31 Ostatnio edytowany przez anja79 (2010-10-07 11:08:59)

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Dunkis Ty mi "robisz wodę z mózgu". A na czym ta owa prawdziwa miłość polega? Że wskoczę za kimś w ogień, nawet jakby mnie ranił? No chyba nie... choć Ty powiesz pewnie ze owszem tak. To ze będę z kimś na dobre i na złe, również w chorobie i niepowodzeniach to owszem tak, ale wymagam szacunku i tego by mnie nie raniono. Niektórzy żadają miłości, w zamian nie dajac nic.

Według Ciebie prawdziwa miłośc może byc skierowana tylko dla jednej osoby, jedynej? Może i tak, ale tylko wówczas gdy obie osoby się starają, bo jeśli nie to miłośc wygasa. Ludzie dorośli nie kochają bezwarunkowo jak dzieci. Jeśli się nie starają, by było im dobrze pod każdym względem to mogą to uczucie stracić....

Kiedyś zapytałam mojego chłopaka, czy za 10 lat tez bedzie mnie kochał tak jak teraz. Odpowiedział, ze nie wie co będzie za 10 lat i nie wie jakie będa jego uczucia. Ty mi powiesz, że to nie jest prawdziwa miłosć, bo nie zdeklarował iż będzie mnie kochał za 5, 10, 15, 20, i do konca życia...ale on powiedział prawdę, bo nie można przewidziec co będzie się czuło w tak długim okresie czasu .......

Jestem wesoła kobietką i czasem żartuję, żeby się rozweselić. Żartowanie czy myśli to nie jest zdrada. Ale Ty zapewne powiesz mi że ciepłe mysli o kimś innym niż o partnerze to już jest zdrada. Nie jest, bo można kogoś b. lubić i myslec o nim, ale życ z partnerem. Poza tym zaden człowiek nie jest w stanie zatrzymać natłoku myśli.

Lepiej nie myśleć za dużo o prawdziwej miłosc, bo można zwariować od tego...
Wiesz co, niedawno moja znajoma, załamana totalnie po 3 nieudanych zwiazkach wyszła za maż po roku znajomosci z pewnym chłopakiem.
W telefonicznej rozmowie powiedzila mi iz : trzeba brac co jest. Ja odpowiedzialam jej: Ze nie wiem i zeby mnie nie pytała. Odpowiedzialam tak bo nie chcialam jej powiedziec ze nie ma racji. Ale ona dzis uwaza ze załatwila wszystko jak nalezy, ma meza i dziecko w drodze, dom i wszystko gra...szczescie, a ja jestem glupia bo szukam jakiejs wymarzonej i idealnej prawdziwej milosci...:(

32

Odp: kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Czesc, strasznie mnie ten watek zainteresowal, na tyle ze sie zarejestrowalam.
Anja79 bardzo dobrze cie rozumiem, i uwierz mi potrzeba ci czasu, albo przetestowania i zweryfikowania swoich uczuc. Ja miałam podobna sytucje. Podobna bo w sumie jestem szczesliwa mezatka i mam dziecko z mezczyzna ktorego kocham. I ciesze sie ze mam juz za soba takie rozsterki jak Ty. Ale mimo szczescia malzenskiego uswiadomilam sobie, ze bardzo zalezy mi na koledze. wszystko prze wyjazd na szkolenie meza do innego miasta na drugi koniec Polski. Ale mniejsza o To. cale szczescie ze uswiadomilam sobie ze to tylko takie male zauroczenie fascynacja i umialam powiedziec nie podczas rozmowy o wspolnym seksie przez skypa. Bo w realu moglo by byc gorzej wink. Niestety kolega (nie pisze przyjaciel bo to za duzo) niezrozumial ze mimo pociagu do niego nie pojde z nim do lozka. Choc pewnie byloby dobrze nam razem, ale napewno nie tak dobrze jak mi jest z mezem smile.
Wiec radze poczekac i posatraj sie sama siebie zrozumiec.
Jakies 7 lat temu bylam w takiej sytuacji jak Ty(jeszcze innej niz ta powyzej) pracowalam jako mobilny sprzedawca i tam poznalam swojego meza, tak iskrzylo miedzy nami ze zerwalam zareczyny z facetem z ktorym bylam zareczona przez 4 lata ale brakowalo tego czegos, nie potrafilam go zmienic. I trafil sie facet idealny obecny moj maz: wysoki szczuply, pieknie umiesniony i do tego czekal po pracy na mnie z obiadem. i piwkiem do ktorego razem siadalismy, rozumiemilsmy sie i rozumiemy bez slow. niepamietam abysmy przez pierwsze trzy lata jakis film do konca obejrzeli, tak iskrzylo, co chwile sie kochalismy ( nadal uwielbiamy to robic czesto). po roku sie pobralismy. teraz juz 6 lat mamy za soba tej sielanki. no i pojawil sie kolega. jak chlopaki sie poznali od razu widac bylo ze jak gadali to jakby jakas licytacja byla co ktory robi zawodowo. no i jeden na drugiego sie patrzy jak na wroga. ale z kolega uwielbialam klikac, najpierw on sie bal sie ze ja sie zakocham tak fajnie sie gadalo lekki flirt w rozmowach byl, mi sie to podobalo co prawda kilka razy zwracalam uwage ze ja mu nic poza dobrym slowem nie moge obiecac, i bylo okej az moj maz wyjachal. wtedy ten szukal kontaktu blizej i zupelnie zbaranial jak uslyszal NIE, a myslal chyba ze jak sie dwoje ludzi sobie podoba musi byc "pyk" bo niby wszystko mozna jestesmy dorosli. Ale nie, bo sa przeciez pewne zasady. ktorych sie nie lamie. no i wlasnie kolega po tym KOSZU zamilkl, ja nie wiem dlaczego ale chyba jego meska duma namieszla NIE KUMAM. Ale sie czuje szczesliwa z tego powdu ze potrafilam powiedziec NIE.
Najwazniejsze!
Wiem czego mi brakowalo poprostu FLIRTU, teraz juz to wiem i ciesze sie ze mnie nieponioslo, w codziennym zyciu zabraklo mi flirtu z moim ukochanym mezczyzna, zabraklo komplemantow, brakowalo tego czegos nowego co tak nas kreci w zyciu aby nie bylo rutyny. teraz juz wiem i jestem madrzejsza o ta wiedze wink
I kreci mnie jak zaskakuje mojego meza coraz czyms nowym.
Tamto zauroczenie przypomnialo mi o tym co bylo 7 lat temu:)

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kocham sie z chłopakiem a myślę o przyjacielu :-(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026