Drogie dziewczyny zastanawia mnie jedna rzecz i nie daje mi spokoju.Czasami lubie się masturbować, zaspokajać palcem i musze powiedziec, że mnie to zaspokaja, ale gdy kocham się z chłopakiem, czasami wogóle nie moge osiągnąć orgazmu,czy to ma jakieś powiązanie???Czy moze za bardzo pragne go osiągnąć i dlatego nie szczytuje??Czekam na wasze odpowiedzi
Podobne tematy
Niektóre kobiety mają jedynie orgazmy łechtaczkowe (bez jej pobudzenia nic nie wyjdzie), inne również pochwowe, kiedy potrafią dojść podczas samego ruchu członka wewnątrz. Nie napisałaś jak się masturbujesz, czy drażnisz palcem łechtaczkę, czy wprowadzasz palec do środka. Ale faktycznie, psychika ma tu chyba podstawowe znaczenie, czyli może być tak, że za bardzo skupiasz się na tym, żeby mieć w końcu orgazm.
Różne są powody. Ale ja bym obstawiała, że pewnie nie wie co naprawdę sprawia Ci przyjemność. Skoro wiesz jak lubisz być pieszczona, to pokaż mu lub powiedz. Gdzie lubisz dotyk i jaki.
Pamiętaj, że łechtaczka jest kluczem do orgazmu (ze względu na ogromną ilość zakończeń nerwowych). Pochwa już taka nie jest i dlatego nie zawsze same ruchy frykcyjne wystarczą.
hej jestem tutaj pierwszy raz i nie wiem tak do końca jak funkcjonują fora....ale mam problem....mieszkam za granicą i mam chłopaka dość upartego jest starszy ode mnie kilka ładnych lat.jakieś 2miesiące temu dowiedziałam sie od pani ginekolog że mam infekcję grzybiczą i że muszę się leczyć...ale co sie wyleczę to coś za kilka dni znowu wraca...wiem że i mój partner też to może mieć ale nie mam zielonego pojęcia jak go skłonić do leczenia jest uparciuchem i to strasznym....nawet razem byliśmy u ginekologa i nic nie pomaga....co mam zrobić żeby jemu pomóc?jest mi ciężko bo próbowałam już wielu sposobów...i nic...dosyć często się kłócimy przez te choroby a ja mam dość kłótni...zostawić to tak jak jest czy z nim dalej rozmawiać??
Tylko z facetem można mieć orgazm z prawdziwego zdarzenia, nie ma nawet porównania.
Tylko z facetem można mieć orgazm z prawdziwego zdarzenia, nie ma nawet porównania.
Nie mów o tym tak, jakby to była prawda objawiona, do tego jedyna słuszna...
Tylko z facetem można mieć orgazm z prawdziwego zdarzenia, nie ma nawet porównania.
Tu się z Toba nie zgadzam. No chyba, ze trafiłaś na takiego artystę, który wie lepiej co Ci potrzeba. Wtedy naprawde Ci zazdroszczę. Albo po prostu za mało poznałas swoje ciało - a wtedy współczuje, ze jesteś zdana wyłącznie na czyjes umiejętności.
hym jak na mnie, to chłopak Cię nie podnieca. lubie seks, jest cydowny, ale takze się masturbuje. i z moim chłopakiem ale i z wibratorem czy palcem jest mi wspaniale.
9 2011-03-08 19:45:49 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2011-03-08 19:46:28)
Mi także zdarza się masturbować, jednak zdecydowanie lepiej jest z chłopakiem. On zawsze po, mnie przytuli i to razem z orgazmem tworzy wspaniałą całość
Mimo tego, że sama sobie potrafię dać więcej orgazmów to 1-2 orgazmy do których doprowadzi mnie mój chłopak są zdecydowanie lepsze, niż te kilka w samotności.
Mi także zdarza się masturbować, jednak zdecydowanie lepiej jest z chłopakiem. On zawsze po, mnie przytuli i to razem z orgazmem tworzy wspaniałą całość
Mimo tego, że sama sobie potrafię dać więcej orgazmów to 1-2 orgazmy do których doprowadzi mnie mój chłopak są zdecydowanie lepsze, niż te kilka w samotności.
Hehehe, a ja myslalam, ze pewnie na odwrot, ze wiecej orgazmow z facetem, bo lepiej ";)
facet daje więcej emocji i bodźców, w trakcie masturbacji skupia się tylko na sobie. poznaje się i uczy własnych reakcji i upodobań, rozwija wrażliwość i wyobraźnię. jedno i drugie przyjemne, uzupełnia się ![]()
Ja tylko raz czy dwa probowałam się masturbować, ale nie kręciło mnie to zbytnio. Teraz, jak nie mam orgazmu nawet przy chłopaku to zastanawiam się, czy nie zacząc na nowo sama poznawać swoje cialo. Może wtedy udałoby mi się osiągnąc orgazm jeśli wiedziałabym co sprawia mi przyjemność? ale w sumie przy pieszczotach różnego rodzaju mówie partnerowi, co mi się podoba, jak jest dobrze, jak jest źle. Z tego co mi opowiadały kolezanki, to lepszy orgazm jest przy chlopaku, ale szybciej idzie go osiągnąc samemu ![]()
Ja tylko raz czy dwa probowałam się masturbować, ale nie kręciło mnie to zbytnio. Teraz, jak nie mam orgazmu nawet przy chłopaku to zastanawiam się, czy nie zacząc na nowo sama poznawać swoje cialo. Może wtedy udałoby mi się osiągnąc orgazm jeśli wiedziałabym co sprawia mi przyjemność? ale w sumie przy pieszczotach różnego rodzaju mówie partnerowi, co mi się podoba, jak jest dobrze, jak jest źle. Z tego co mi opowiadały kolezanki, to lepszy orgazm jest przy chlopaku, ale szybciej idzie go osiągnąc samemu
A no widzisz mozliwe, ale to zalezy od kobiety.
Ja keidys probowalam pare razy masturbacji z ciekawosci i wcale nie bylo mi dobrze. Potem tez, ale bardziej ze stresu jakby tego probowalam, ale tez zero prezyjemnosci. Mnie to nie zadowala, moge jedynie w glowie przypomniec sobie obraz mego faceta, to wtedy podneice sie, ale ogolnie dotykanie siebie nie daje mi frajdy, a dotyk mego faceta sprawia ze zaraz moge wybuchnac ^^