No właśnie dlaczego mój mąż nie chce sie ze mną kochać?Chodziliśmy ze sobą8 lat sex wtedy był wspaniały!Nigdy nie musiałam namawiać mojego partnera do zblizenia zawsze miał na mnie ochote! Po ślubie też eksperymentowalismy i było nam b.dobrze!
Potem zdecydowaliśmy sie o dziecko i gdy byłam w ciąży sex był coraz bardziej delikatny i bez ekstrawagancji!Po porodzie widomo troche odczekalismy i podjełam pierwsze kroki do zbliżenia ale mój mąż zakończył ale nie we mnie...!pomyślałam że może zmeczony,może przez ten okres przerwy...! Ale drugi raz był podobny i następny też..!Teraz gdy go całuje mówi że nie ma ochoty,gdy go dotykam mówi że go łaskocze!
Dlatego też mam mieszane uczucia b o te uniki mi nie pasują do niego!Kiedyś kochaliśmy sie w różnych pozycjach i różnych miejsach!Dziś gdy sie dobieram do niego w miejscu publicznym on mówi że nie wypada !Gdy jest to w kuchni,czy na balkonie to wtedy zachowuje sie jak prawiczek...
Wię pomyślałam ze może tradycyjnie w sypialni ale tam też lipa!!!!!
Nie widze aspektów zdrady ale może dobrze sie maskuje?Lub też może ta niechęć wynika z tego że mąż był obecny przy porodzie a mineły 4 miesiace od tego wydarzenia?Jak myślicie?????
Pytałam Go o co chodzi ale on mówi że wszystko jest o.k.!Ze nie musi mieć zawsze ochoty!Że mnie kocha że nadal go pociągam....!
A i jeszcze coś niedawno gdy był w pracy napisałam mu smsa że mam ochote na dziki sex on odpisał że też!Więc gdy wrócił zaczełam sie łasić do niego ale on mnie szybko ostudził mówiąć że mu mineło!
I co byście pomyślały?Co mam robić????????????
Podobne tematy
Czytałam kiedyś, ze w momencie pojawienia się dziecka, facet widzi w swojej żonie przede wszystkim matkę swojej latorośli i przez to ma podejście do niej raczej aseksualne.
Próbowałaś seksownej bielizny? Może na jedną noc daj rodzicom/teściom dziecko a ty zrób jakaś romantyczną kolację żebyście się znów poczuli małżonkami, a nie rodzicami.
3 2010-09-20 13:11:09 Ostatnio edytowany przez kanibal (2010-09-20 13:14:28)
Ciężki orzech do zgryzienia..............bardzo ciężki facet. Ale i na takich jest rada bo to tylko facet.
Myślę,że powinnaś nie podobroci to siłą.Mam na myśli to,że musisz na nowo rozbudzić Twój obraz w jego oczach jako obiekt podniecenia. Usiądz na kanapie rozebrana,ułóż sobie ładnie włosy,pomaluj i zacznij bawić się sama ze sobą ! przy nim !
Napewno to na niego zadziała i kto wie ? może się przyłączy....może zobaczy, że jesteś niespełniona seksualnie, że brakuje Tobie współżycia z nim. Najzwyczajniej w świcie zrób to przy nim sama ze sobą...gdy zobaczysz ,że się napala wez jego rękę i pokieruj ją w swoją stronę...Twojemu facetowi chyba są potrzbne wyrazne sygnały.Nawrócenia.Może ma uczucia monotonnego seksu ? Spróbuj to...bo obiawiam się,że jeżeli i to nie zadziała to albo seksuolog albo....zdrada z jego strony i jest zaspokojony inną kobietą.
No przyznam ze pierwszy raz sie spotykam z taka sytuacja...
Coz, nic wiecej nie dodam ponad to co napisaly dziewczyny przede mna- dziecko podrzucic tesciom, zrobic romantyczny wieczor tylko dla was dwojga, seksowna bielizna i te sprawy.
jak to nie pomoze....
hmmm to ja polecam wynajecie detektywa, azeby sprawdzil czy wszystko gra... (to wcale nie taka droga impreza jak sie wydaje)
Wiecie co zrobiłam????Otóż odpuściłam...przestałam go zauważać!No może nie aż tak drastycznie ale zrobiłam sie taka jak on!nie nalegałam na pocałunki,pieszczoty,sex.Poprostu traktowałam Go jak kolege! Tak było pare dni poczym zaczął pytać co sie stało ,dlaczego sie zmieniłam,dlaczego nie jestem ciepła dla niego.Powiedziałam że ja też żle się czuje gdy on jest dla mnie mało gorący...
No i zaczeło sie....co???? Otóż nie wiem jak to nazwać .....napewno cos wiecej niż gorący sex!!!!!!!
Myślałam że eksploduje było jak kiedyś żadnych hamulców....!!!!Super!!! I najlepsze jest to że to nie było tylko raz.... Ten żar nadal jest w nas! Widze znów w jego oczach pożądanie,nutke zazdrości jest o.k.!!!!!!
UDAŁO SIE!!!!!
Dziękuje za wszystkie podpowiedzi!!DZIEKI
Cieszę się, że sprawa uległa poprawie i pędzi po właściwym torze! A nurtuje mnie tylko pytanie, dlaczego wcześniej o tym z nim nie porozmawiałaś? Zasada oko za oko często działa ale przecież mogło to zadziałać w zupełnie inną stronę, przeciwnie do Twoich oczekiwań. "przestałam go zauważać" brzmi trochę jak foch w wykonaniu nastolatki a przecież jesteście małżeństwem. Najważniejsze, że wszystko wróciło do normy. Pozdrawiam i na nowo wszystkiego co dobre życzę!
KLASYCZNY PRZYKŁAD TEGO ZE TO FACET MA ZDOBYWAĆ KOBIETĘ,a nie odwrotnie!!
Super postąpiłaś:)
Cieszę się, że sprawa uległa poprawie i pędzi po właściwym torze! A nurtuje mnie tylko pytanie, dlaczego wcześniej o tym z nim nie porozmawiałaś?
często rozmowy w sprawach seksu tylko pogarszają sprawę... to delikatna dziedzina a źle dobrane słowa zostają w pamięci i mogą wiele popsuć... ochoty na seks nie można wymusić prośbą, groźbą, negocjacją, pytaniami, itd... ale i tak wszystko zależy od tego co na kogo działa
)
dobrze, że znalazłaś sposób ![]()