Witam. Chcialbym sie podzielic z wami moim problemem. Wiec: niewiem co sie ze mna dzieje. Mam 19 lat, jestem w zwiazku okolo 3 lat. Na poczatku wszystkom bylo super choc jest miedzy nami spora roznica wieku. Dokladnie 4 lata. Wiec wszystko zaczelo sie psuc od jakiegos roku. Moja dziewczyna przeprowadzila sie wraz z rodzicami. Wczesniej mieszkalismy na tej samej wiosce. Mieszkala u babci bo rodzice pracowali za granica. Dalej mieszkamy blisko siebie. Dzieli nas z 5km. Ale od tamtej pory jest zle ze mna. Wrecz bardzo zle. Ojciec mojej dziewczyny zabronil sie nam spotykac. Powiedzial ze jak bedzie pelnoletnia to bedzie mogla sobie robic co chce, ale teraz jej zabrania, nie wypuszcza jej z domu, zabrania jej nawet wyjazdow do babci. Spotykamy sie bardzo zadko. Sa to takie sporadyczne spotkania np. w niedziele pod kosciolem. Moja D bardzo mnie kocha, zawsze stara sie aby bylo wszystko dobrze, ale ja sie zmienilem. Nie potrafie dostrzec tego co ona dla mnie robi. Ciagle mam o cos pretensje. Moze to wynika z tego ze ciagle sie boje ze ona w koncu mnie zostawi. Ze znajdzie sobie kogos lepszego. Czasami mam chec do wszystko rzucic, wszystko skonczyc, ale nie potrafie. W tym roku studniowka niewiem co mam zrobic bo na pewno moja dziewczyna ze mna nie pojdzie. Czy jest sens czekac te 3 lata. Za rok moja dziewczyna konczy gimnazjum. Boje sie ze jak pojdzie do szkoly sredniej to sobie znajdzie kogos lepszego. Ciagle ja ranie, zawsze mam jakis powod do klotni. Chce sie zmienic ale nie potrafie. Wszystko mnie denerwuje. Denerwuje mnie np gdy pojedzie sobie gdzies z rodzicami na weekend albo na jakis koncert, gdziekolwiek by nie pojechala mnie to wkurza. Eh ale pogwazdalem ten post. Hym mam nadzieje ze ktos zrozumie. Prosze o pomoc, o jakies wskazowki
Podobne tematy
Twoja dziewczyna ma 15 lat, więc nie dziw się,że jej ojciec się o nią martwi. Piszesz,że ona BARDZO CIĘ KOCHA i stara się, aby było DOBRZE. Dlaczego więc jej to wszystko utrudniasz? Jeśli Cię kocha to nie znajdzie sobie innego chłopaka, tylko dlatego, że dzieli Was odległość i rzadko możecie się spotykać. Nie rań jej, nie miej do niej pretensji, nie prowokuj do kłótni. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że to nie jest jej wina, że jest jak jest. Po drugie,że takie zachowanie niszczy związek i faktycznie może z Tobą zerwać. Nie dlatego, że znajdzie innego, ale dlatego, że Twoje zachowanie będzie ją męczyć. Wiem, że Tobie jest ciężko. Jej pewnie też. Ale musicie to przetrwać. Może jej rodzice zmienią zdanie. Jeśli nie to przez ten czas możecie np. gadać na skypie. Słabe rozwiązanie,ale przynajmniej będziecie się widywać. I naprawdę nie obrażaj się na nią, bo na dłuższą metę będzie miała dość takiego zachowania. Przestań się jej czepiać, nie kłóćcie się. Trzymam kciuki, żeby Wasz związek przetrwał. Pozdrawiam cieplutko ![]()
Co się wie o miłości gdy się ma 15 czy 19 lat.Jeśli ktoś kogoś kocha to nie traktuje drugiej osoby jak swojej własności.Pozwala jej być sobą ,rozwijać się ,jeżdzić na koncerty ogólnie mówiąc pozwala jej się na to aby miała swój świat,swoje życie.W miłości raczej lepiej niczego nie przyspieszać -może poczekaj aż osiągnie pełnoletność a ty zdobywaj wiedze jak kochać i być kochanym.Jeśli jest Wam pisane być razem to Wasze drogi się spotkają.A Ty będziesz wtedy mądrym,poukładanym,pewnym siebie ,młodym,dojrzałym facetem.Możesz przecież poznawać inne dziewczyny i traktować je jak koleżanki.I wybrać się z nią na studniówkę .Sam musisz wiedzieć czego chcesz i dokonać wyboru.Popracuj nad poczuciem własnej wartości .
Skąd ja to znam, taką zazdrość... eh...
Musisz sobie uzmysłowić, że skoro potrafiłeś żyć i funkcjonować przed nią to bęziesz potrafił i po niej jak coś. Jeśli miałaby sobie kogoś znależć tzn. że nie kocha - czy chciałbyś być na siłę z kimś kto nie kocha? Jesteś patologicznie zazdrosny i to może zniszczyć ten związek. Ona może poczuć się zaszczuta przez takie zachowanie. Wiedz jedno - oboje macie prawo robić co chcecie. Kochacie się, ciesz się tym zamiast myśleć o najgorszym scenariuszu.
Witam:) twoja złosc to jest przez to ze jak np ona jedzie na koncert to ciebie az zrzera od srodka ze ty nie mozesz jechac z nia i to jest ten powod!!! ja tez mialam starszego od siebie faceta ja maialam wtedy 15 lat a on 18 jego mataka mnie nie nawidziła bo ja byłam z innej religii a w małej wiosce juz jest to obierane ze pochodze z sekty! tak rozpowiadała jego matka po miasteczku. Mimo ze były ploty, dziwne wytykanie palcami na mnie nie poddawałam sie i spotykalismy sie potajemnie! macie wpolnego znajomego albo znajoma ktora mogła by byc doreczycielem np listow do was?? my tak roblismy i wspieraliśmy sie w nich nawzajem! kropiliśmy kartki naszymi perfumami by poczuć ukochaną/ego! wspierajcie sie mowcie sobie co was boli musicie byc silni i przedewszystkim ufac sobie to inaczej ten zwiazek predzej czy poźniej padnie! Skoro ona cie naprawde kocha i mimo wszytsko ze nie widujecie sie jak wczesniej i nadal trzyma i znosi te przykrosci tzn ze cie kocha a ty poprostu musisz swoje złosci trzymac na wodzy!! jak wiesz ze jest warta czekania na nia 3 lata to czekaj, miłosc jest piękna a to ze macie trudnosci to jest tzw sprawdzian wytrzymałosci waszego zwiazku i waszej miłosci! porozmawiaj z nia szczerze i powiedz co Cie boli ona powinna to zrozumiec a moze cos na to poradzicie!:) powodzenia i zycze wytrwałosci!:)
no tak, dziewczyna ma 15 lat, jesteście w związku od lat 3 czyli ok 12-15 lat ma Twoja dziewczyna będąc z Tobą... hmmmm.. pocieszającym jest fakt że nie korzystasz z pomocy bravo czy popcorn tylko z forum gdzie rozpatrywane problemy są głęboko, mądrze i z wielorakiego punktu widzienia.. do wszystkiego należy nabrać odpowiedniego dystansu, zobacz ile młodych osób przez swoje wielkie miłości popełniało głupoty zapominając o bożym świecie. pracuj nad sobą, teraz chyba jest czas gdzie układa się Twoja przyszłość, Twoje przyszłe wykształcenie, praca i z czasem rodzina dlatego myśl o tym i chcąc osiągnąć szczęście w związku, osiągaj również i inne..
trzymam kciuki
Witam serdecznie!Może któraś z was mi pomoże.Mianowicie chodzi mi o moją chorobliwa zazdrość o chłopaka.Jestem już tak głupia ze jestem zazdrosna nawet o aktorki w filmach!!!Już nie mogę sobie z tym poradzić.Czuję się winna że przezemnie on przestaje mnie kochać a mi tak bardzo na nim zależy,na początku naszego związku byłam ideałem(jesteśmy 7 lat ze sobą)od jakiegoś czasu robię mu kłótnie o byle co!Zaznaczę że czuje się nieatrakcyjną kobietą on mówi mi że jest inaczej że mam chore myśli itp.On wstydzi się za mnie ja to wiem! co mam zrobić?
czyli sama widzisz, że problem nie leży u Twojego mężczyzny tylko w Tobie, w postrzeganiu własnej osoby. choćby on mówił Tobie po stokroć, że jesteś piękna, wyjątkowa itd. to i tak nie uwierzysz. dobrze że zauważasz problem zazdrości który niszczy wasz związek.. ciesz się miłością i chwilami spędzonymi z Twoim ukochanym i zaakceptuj siebie, jak nie potrafisz to pracuj nad sobą.
wiem ze ciężko jest ale możecie więcej się spotykać lub w gronie znajomych i np. oklamac ich ze idziecie do znajomych albo niech oni po was przyjdą jak rodzice wam nie wierzą . mam podobną sytuacje może gorsza. ale jakoś ciężko mi o tym pisać.;/