Witam wszystkich.Chcialbym poruszyc pewna kwestie a mianowicie niewierzenia w prawde.Pare miesiecy temu poznalem kobiete,kwintesencja kobiecosci,namietnosci i wszystkiego co w kobiecie jest najlepsze.Gdy sie spotykamy jest nam ze soba cudownie.To sa przecudowne chwile.Jednak gdy jestesmy osobno,czesto nachodza Ja podejrzenia co do tego ze jest JEDYNA kobieta w moim zyciu.Mimo iz nie daje Jej powodow do tego,jestem Jej wierny niczym przyslowiowy pies,wszedzie widzi zagrozenie.A nie ma takiego powodu by tak myslala.Pomozcie prosze jak zmienic Jej podejscie do mnie by zaczela mi wierzyc?Jak zwiekszyc Jej wiare we mnie,w moja milosc do Niej?
Podobne tematy
A może ma za sobą jakieś nieprzyjemne przeżycia i dlatego jest taka nieufna i ostrożna, co do Ciebie? Rozmawialiście kiedyś o jej byłych? Może ktoś ją zranił w przeszłości i dlatego teraz widzi wszędzie zagrożenie.
To prawda,byla zraniona w przeszlosci ale to nie znaczy ze ja Ja zrane bo tak nie jest i nie bedzie.Kocham Ja i chce spedzic z Nia reszte zycia.Jak Ja przekonac ze liczy sie tylko ONA???
Widocznie potrzebuje czasu, a Ty powinieneś się uzbroić w cierpliwość, bo tego potrzeba zranionym w przeszłości kobietom - wiem coś o tym, bo sama miałam ten sam problem, tzn. też ciężko mi było zaufać i zrozumieć, że dla mojego faceta liczę się tylko ja. Ale udało się, zaufałam, pokochałam i nie mam już żadnych obaw
. Myślę, że musisz dać jej czas i cały czas zapewniać o swojej miłości - wiem, że dla Ciebie to oczywiste, ale dla niej niestety nie.
Dzieki Margaretka.Ja bede czekal,kocham Ja i nie chce Jej zranic.Tez w przeszlosci bylem zraniony (jestem po rozwodzie) ale zaufalem wlasnie teraz i czekam na ta chwile gdy mi zaufa ...