Akademik - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Akademik

Witam wszystkie netkobiety:)

Od października zaczynam całkiem nowy etap życia, mianowicie studia.  Będę na uczelni, ktora znajduję się ok 100 km od mojego rodzinnego miasteczka, więc musiałam zakręcić się za czymś do zamieszkania. Dostałam akademik, z czego się bardzo cieszę (atrakcyjna cena 300zł miesięcznie, bardzo blisko do wydziału, kontakt ze starszymi rocznikami, których doswiadczenia mogą okazać się pomocne), ale z drugiej strony trochę się martwię. Jestem typem samotnika.. Lubię przebywać i uczyć się sama... Pokoje jednoosobowe są niedostępne dla pierwszaków, ponoć I rok dostaje jedynie trójki. W rodzinnym domu mam swój własny pokoik, nikt mi nie przeszkadza, kiedy potrzebuję odosobnienia. Teraz będę musiała nauczyć się życia na kupie, czy do tego da się przyzwyczaić??

Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z akademikami, tymi zabawnymi, jak i mniej.

Uważacie, że akademik to lepsze rozwiązanie, niż wynajem mieszkania?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Akademik

Ja przez 3 lata studiów nigdy nie mieszkałam w akademiku i od początku mówiłam, że nie chcę. Oczywiście te 300 zł wynajmu kuszą, ale wolałam już wydawać prawie 500 i mieć ciszę i spokój.

Co mówiły mi przyjaciółki, które mieszkały w akademikach:

plusy:
- nie masz problemu z notatkami i ogólnie pomocą na zajęcia, bo idziesz sobie piętro wyżej do starszego rocznika i oni ci pomagają
- ogólnie zawsze kogoś znajdziesz żeby z czymś ci pomógł (naprawa komputera itp)
- masa nowych znajomości
- z prądu, ciepła, internetu itp możesz korzystać do oporu
- imprezy

minusy:
- zero intymności
- impreza za imprezą
- Ty chcesz się wyspać, a współlokatorki/sąsiedzi z pokoju obok ani myślą pójść spać wcześniej niż przed 4 w nocy
- każdy może wejść do pokoju, duże możliwości kradzieży
- nie ma za bardzo gdzie sobie gotować obiadów

wynajem mieszkania:

plusy:
- jeżeli masz sama pokój, to wolnoć Tomku w swoim domku
- ogólnie spokój (chyba, że trafisz na kiepskich współlokatorów, ale jednak 2-3 osoby, to nie to samo co cały budynek)
- masz do dyspozycji kuchnię i łazienkę
- ogólnie czujesz się bardziej "domowo", a nie hotelowo

minusy:
- o wiele większe koszty
- jak jestem stworzeniem stadnym i towarzyskim, to będziesz się męczyć


Ogólnie ja jestem za wynajmowaniem mieszkania. Ale rozumiem, że inni wolą akademik, bo po prostu odnajdują się w tej rzeczywistości. Na pewno jest to niezapomniane przeżycie, ale słuchając opowieści przyjaciółek, to nigdy bym się nie zdecydowała tam mieszkać. Czy da się przyzwyczaić? Niektórzy dają rade, inni po semestrze uciekają stamtąd. Zależy od charakteru i podejścia.

3

Odp: Akademik

Niektórych nie stać na to żeby dołożyć te 200zł i wynająć mieszkanie...
Rzeczywiście to, że jesteś typem samotnika utrudnia mieszkanie w akademiku, ale popatrz, może Twoje współlokatorki okażą się fajnymi osobami, z którymi się dogadasz, zaprzyjaźnisz, zawsze lepiej z przyjacielem niż bez. Bądź miła i otwarta a na pewno zyskasz sobie sympatię ludzi, i nie nastawiaj się negatywnie. Życie w akademiku to fajna sprawa, trzeba jednak pamiętać o swoich obowiązkach.
Co prawda ja nigdy w akademiku nie mieszkałam, ale miałam znajomych którzy mieszkali, większość była zadowolona, to osobista decyzja gdzie chce się mieszkać.
Myślę że nie masz się czego bać smile Powodzenia:)

Odp: Akademik

Ja również od października będę "okupować" akademik, choć bardzo zależało mi na wynajmie, niesety różnica w cenach okazała się zbyt znaczna, więc musiało stanąć na akademiku. Może jestem troche uprzedzona, dlatego, że przez 3 lata liceum mieszkałam w internacie, no i cóż troszke wiem jak to jest. Co prawda nie było ciągłych imprez, bo był większy nadzór opiekunów, ale za to mieliśmy nagminne naruszanie ciszy w czasie nauki, ciągłe odwiedziny (jeśli trafisz na towarzyskie koleżanki, ja takie niestety miałam), właściwie brak możliwości przyrządzenia sobie czegoś do jedzenia, gigantyczne kolejki do łazienki (często myłam się dobrze po północy), jeśli masz możliwość położyć się wcześniej, to i tak nie ma na co liczyć, jeśli nie współlokatorki, to sąsiedzi Ci na to nie pozwolą, a warunki do nauki masz właściwie w środku nocy, kiedy "imprezowicze" są już zmęczeni i smacznie śpią. Zdaję sobie sprawę, że to tylko "uroki" internatu, a co będzie się działo w akademiku, to już chyba wyższy poziom wtajemniczenia, dlatego też mam obawy, jak to się wszystko potoczy, oby ta niska cena była tego warta...

5

Odp: Akademik

Ja także miałam do wyboru akademik, ale zdecydowałam się na wynajęcie pokoju w mieszkaniu studenckim. Nie żałuję. Słuchając tego co mówiły inne osoby, to akademik jest dobry, ale tylko do tego aby wpaść tam na imprezę. Byłam na kilku imprezach w akademikach. Jedni śpią tzn próbują, inni imprezują, jeszcze inni się uczą. Ja lubię poimprezować, ale jak mam spać to musi być spokój, dlatego nie zdecydowałam się na akademik. Za pokój płacę jakieś 80zł więcej, więc nie jest to duża różnica, a myślę że spokój jest tego wart.
Spotkałam osoby, które były zadowolone z akademika. Rozmawiałam także z osobami, które po miesiącu w akademiku szukały jakiegoś pokoju, bo nie mogły wytrzymać. Zależy co kto lubi:)

6

Odp: Akademik

Jej, mówicie tak, jakby internaty i akademiki były największym złem. Tak naprawdę wszystko zależy od tego na jakich ludzi się trafi. Jak na stancji zamieszkasz z jakąś małpą to wcale nie będzie świętego spokoju albo jak trafi się jakiś nawiedzony właściciel, który będzie urządzał awantury o każdą osobę cię odwiedzającą czy o kwestie finansowe.
Jeśli w akademiku ktoś nagminnie urządza ci imprezy za ścianą, że praktycznie w żadnym dniu spać się nie da, to w końcu i tak z akademika za to wyleci (przecież można złożyć skargę na osobę permanentnie przeszkadzającą otoczeniu...).
Zero intymności? No bez przesady, w gacie ci nikt nie zagląda. No, ale jeśli ktoś bez tony makijażu się ludziom nie pokazuje, to może rzeczywiście być problem.
Duże możliwości kradzieży? Jak zostawiasz pokój otwarty na cały dzień i sobie wychodzisz to pewnie tak. Grunt to mieć zaufanych współlokatorów (ale na złodziei i wynajmując mieszkanie można trafić).

Ja uważam, że internaty i akademiki są bardzo fajną sprawą, bo uczą elastyczności. Przebywając tam trzeba do niektórych rzeczy po prostu się dostosować i naprawdę, po pewnym czasie człowiek przestaje być wyczulony na pewne niedogodności (kiedyś w zaśnięciu przeszkadzała mi latająca mucha - teraz zasnę nawet przy muzyce i rozmowach - oczywiście nie przekraczających pewnej ilości decybeli wink ). Oczywiście, jeśli ktoś jest wydelikacony i przewrażliwiony i nie chce się zmienić, to nie jest miejsce dla niego.
Największym plusem są zwierane tam znajomości - zawsze ktoś pomoże, czasem można znaleźć nawet prawdziwego przyjaciela wink

Także dziewczyny, nie stresujcie się - akademik to fajna sprawa, a do wielu rzeczy naprawdę można się przyzwyczaić. Jeśli macie problemy z nauką (w sensie uczenia się, kiedy w pokoju jest jeszcze ktoś, ktoś rozmawia czy gra radio) polecam zakup stoperów do uszu - drobna rzecz a bardzo pomocna.

7

Odp: Akademik

Ja jestem wielką zwolenniczką akademików. Wcale nie dlatego, że mieszka się tam lepiej niż w wynajętym mieszkaniu, ale ze względu na ich specyfikę. Studia to taki specyficzny, niepowtarzalny okres, a dzięki akademikowi pozostaje mnóstwo fajnych wspomnień. Przynajmniej na początku polecam mieszkanie w akademiku - po to, żeby poczuć tę specyficzną atmosferę, po to, żeby potem mieć co wspominać.

Z przyczyn praktycznych lepiej wynająć ze znajomymi mieszkanie, ale mimo wszystko polecam wypróbowanie akademikowego klimatu smile

8

Odp: Akademik

Ja przez 4,5 lata studiów mieszkałam w akademiku i bardzo miło ten okres wpominam smile Cena atrakcyjna, można poznać sporo ludzi
i praktycznie zawsze spotkać kogoś na korytarzu. Ja studiowałam 250 km od domu i początki nie były łatwe, tęsknota za domem, mnóstwo nauki, przynajmniej mnie pomogło to że nie byłam sama w tych ciężkich momentach, miałam koleżanki w pokoju , znajomych
w akademiku. Było z kim pogadac, wyskoczyć na piwko. Zdecydowanie polecam smile

9

Odp: Akademik

Domy studenckie zawsze  kojarzyły się z wolnością i imprezami, jednak wszystko zależy od samych studentów. Warunki mieszkaniowe w takich domach są różne, na pewno ograniczą Twoją prywatność i intymność - trzeba dzielić się kuchnią i łazienką, sprzątać po sobie od razu (lub nie), by nie narazić się na gniew współlokatorów i nauczyć się nie zapominać swoich rzeczy, bo możesz ich nigdy nie odzyskać. Będziesz musiała uzbroić się w cierpliwość i mieć na uwadze przyzwyczajenia i potrzeby innych, szczególnie gdy mieszka się z kimś w pokoju. Nie musi to być wcale uciążliwe - dużo zależy nie tylko od nas, ale i od współlokatora. Korzyści płynących z mieszkania w akademiku jest wiele: przede wszystkim doświadczenia (nie zawsze pozytywne, ale zawsze poszerzające naszą wiedzę o ludziach, ich zachowaniu i o nas samych, postawionych w wielu sytuacjach odbiegających zapewne od dotychczasowego życia). Możliwe, że poznasz wiele osób w podobnej sytuacji, w podobnym wieku, z tych samych i innych kierunków studiów. Dostęp do notatek też jest ułatwiony - zawsze znajdzie się ktoś, od kogo będziesz mogła  je pożyczyć. Trzeba jednak nauczyć się koncentracji w takich warunkach, jeśli w Twoim pokoju będzie spokój, to nie koniecznie będzie on w pokoju sąsiednim , czy na korytarzu. Ktoś może mieć inne plany w czasie, kiedy Ty np. chcesz się uczyć.
Często odwiedzam znajomych w akademiku - atmosfera świetna. Z czasem się przyzwyczaisz, a jeśli nie - wynajmiesz mieszkanie. Powodzenia smile

10

Odp: Akademik

ja mieszkałam w akademiku rok, co prawda za granicą, ale standard był lekko ujmując kiepski. mimo to bardzo mi się spodobało. poznałam mnóstwo ludzi z którymi się zaprzyjaźniłam. szczególnie w zimie było fajnie bo żeby z kimś się spotkac nie musiałam nigdzie wychodzić, co najwyżej z pokoju. generalnie uwazam mieszkanie w akademiku za bardzo pozytywne doświadczenie i ciesze się że tego spróbowałam.
jest i druga strona medalu. mieszkałam pół roku w jednoosobowym pokoju - ciasny ale własny, było super. przez reszte czasu ze współlokatorką, i było całkiem nieźle, to był plus że jak chciałam z kimś pogadac to nie byłam sama, nawet się zakumplowałyśmy lecz różnice kulturowe a także nasze przyzwyczajenia troche psuły nasze współżycie... zależy na kogo trafisz.
Podsumowując: cieszę się, że mieszkałam w akademiku i wiem jak to jest (myslę że wtedy życie studenckie już jest stuprocentowe), jednak dłuzej niż rok chyba bym nie wytrzymała. to był wystarczający okres.

11

Odp: Akademik
kwiat_lotosu napisał/a:

Witam wszystkie netkobiety:)

Od października zaczynam całkiem nowy etap życia, mianowicie studia.  Będę na uczelni, ktora znajduję się ok 100 km od mojego rodzinnego miasteczka, więc musiałam zakręcić się za czymś do zamieszkania. Dostałam akademik, z czego się bardzo cieszę (atrakcyjna cena 300zł miesięcznie, bardzo blisko do wydziału, kontakt ze starszymi rocznikami, których doswiadczenia mogą okazać się pomocne), ale z drugiej strony trochę się martwię. Jestem typem samotnika.. Lubię przebywać i uczyć się sama... Pokoje jednoosobowe są niedostępne dla pierwszaków, ponoć I rok dostaje jedynie trójki.

mam tak samo, tez zaczynam zycie w akademiku.

jednak mam inny problem, dostalam pokoj z moim chlopakiem, zalatwiania bylo niemalo ponieważ z 4 akademikow przenoszą wszystkich do 3 wiec miejsc malo itp.

ale nie w tym problem! rodzice nie zgadzaja sie teraz na mieszkanie z moim chlopakiem, a my juz wszystko zalatwilismy, staralismy sie. naprawde mam duzo przemawiajacych argumentów a oni na nie nie zwazaja sad jestem w strasznej sytuacji sad

12

Odp: Akademik

Waterlily, ja myślę, że w tej sytuacji (jeśli żaden inny argument nie przechodzi) trzeba zagrać w otwarte karty. Zapytać, czego tak naprawdę się boją. Powiedzieć bez ogródek, że jeśli będziesz chciała zrobić jakieś "głupstwo", to mieszkanie osobno ci w tym nie przeszkodzi. Tym bardziej, że nie masz 15 lat, tylko 20.

13

Odp: Akademik

no ja tez od pazdziernika do akademika
nikogo nie znam i juz nie moge sie doczekac
zazwyczaj szybko nawiazuje znajomosci i ciesze sie, ze bede w pokoju 2 osobowym

200 zl roznicy to nie jest az tak duzo, mozna tyle dorobic, przynajmniej ja bym sobie jakos poradzila

14

Odp: Akademik

no akademik już zaklepany na 100%, dziś potwierdziłam rezerwację. Zobaczymy jak to będzie:) dziękuję serdecznie za wasze odpowiedzi, dziewczyny smile

15

Odp: Akademik
kwiat_lotosu napisał/a:

no akademik już zaklepany na 100%, dziś potwierdziłam rezerwację. Zobaczymy jak to będzie:) dziękuję serdecznie za wasze odpowiedzi, dziewczyny smile

Trzymamy kciuki!

16

Odp: Akademik

Polecam szczególności studentom przybywającym do dużego miasta na studia aby zapoznali się z tą stroną PoradnikWynajmu.pl
Nie dajcie się oszukać na wynajmie mieszkania!!!! To jest naprawdę plaga.

17

Odp: Akademik

Ja mieszkam trzeci rok w akademiku i bałam się jak to będzie xD
Na pierwszym roku trafiłam na dziewczynę, która dwa piętra wyżej miała chłopaka, pracowała, robiła prawko i studiowała zaocznie. Więc czasami się mijałyśmy tylko xD Albo jej nie było, albo u chłopaka smile
Teraz na trzecim roku trafiłam na dziewczynę, która jest hmmmm xD Nie sprząta xD Jest ode mnie starsza, a ja nie potrafię jej powiedzieć nic hmm
I najgorsze, że ona całe dnie ogląda telewizor, wszystkie seriale jak lecą, nigdzie nie wychodzi! I najgorsze, że jak chcę się uczyć to ona nawet nie raczy ściszyć, sama muszę ją prosić hmm Ale i tak przy tv ciężko. A jak ona się uczy, to gada do mnie że mam wszystko wyłączyć! xDDDDDDDDDDDDDD
I rano zawsze bierze prysznic i włącza sobie muzykę z komórki na cały boks hmm Ja pracuję na nocki i po nocce spać nie mogę. Ale jestem durna i też nie umiem nic powiedzieć big_smile Ale ogólnie ja się mało uczę, rzadko więc daję radę smile
Ale widzisz, dwa skrajne przypadki. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz. Jeśli współlokatorka nie przypadnie Ci do gustu zawsze możesz się przenieść na stancję! Równo z rozpoczęciem roku akademickiego zawsze pojawiają się ogłoszenia, że ktoś szuka współlokatora smile I powiem Ci, że obecnie stancje nie są takie drogie. Koleżanki płacą nawet poniżej 400zł smile
Ale dodam, że na drugim roku mieszkałam sama i nigdy więcej smile Niefajnie tak. Czasami miałam ochotę pogadać i musiałam gadać do krzesła hehehe i bałam się sama spać!

18

Odp: Akademik

W akademiku powinien być tzw "Ryjec" czyli miejsce gdzie ryje się banię chłonac niezbędną wiedzę... smile
Może i u Ciebie jest taki? smile

19

Odp: Akademik

Nigdy nie mieszkałam w Akademiku, chociaż chciałam, ale moja Uczelnia posiada takowy 15 km od miasta (gratuluję pomysłu big_smile), więc odpada. Teraz podziwiam osoby mieszkające w Akademiku - to, że wytrzymują big_smile A znam przypadki, że ktoś nie wytrzymał i szybko zbierał manatki i wyprowadzał się w spokojne miejsce.

Zastanawia mnie, czy wszystkie akademiki takie są. Może istnieje gdzieś jakiś spokojny, czy jednak akademik, to akademik? smile

20

Odp: Akademik

ja jestem typem samotnika, ale zamieszkałam w akademiku, właściwie sama tego chciałam, na licencjacie mieszkałam w domu z rodzicami, na magisterce chciałam coś zmienić i wyprowadziłam się na studia do innego miasta. I jest mi dobrze:) Fakt, w akademiku czasem jest głośno, ale bez przesady, ludzie też chcą spać, uczyć się, też potrzebują trochę ciszy, a nie ciągłego imprezowania. Jest ok:)

21

Odp: Akademik

Wiadome - każdy w akademiku jest w takiej samej sytuacji: chce skończyć studia. Więc i uczyć się trzeba smile
Lepsze to niż jak ja mam na mieszkaniu: mieszkam z młodszymi dziewczynami, które robią jakieś studium weekendowe, a tak to nie robią nic, nie wychodzą nigdzie - tylko hałasują. To dopiero upierdliwe, bo nawet nie studiują, a przeszkadzają innym w nauce i odsypianiu kaca wink

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024