netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

9 odpowiedzi13 881 wyświetleńzałożony przez Artrosis, 01.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Pewnie większość z was mnie oczerni . Mam 30 lat, męża od 7 lat, syna w tym roku poszedł do zerówki. Nie chcę się tłumaczyć ale mój mąż to oschły , podły dupek wyładowujący się na mnie z byle powodu. Od 4 at nie usłyszałam że mnie kocha nigdy mnie nie przytula , nie dotyka , jeśli już jest sex to prawie wyproszony prze ze mnie. boże ciężko mi , nie wiem co robić,zakochałam się w koledze z pracy i tu znów problem, on ma żonę i dwójkę dzieci. Też czuje coś wiekiego do mnie,ale oboje z tym walczymy i nie dopuszczamy żeby był jakiś kontakt fizyczny. Czuję się jak nastolatka , nie mogę jeść , spać , nie mogę przestać o nim myśleć...jedynym pozytywnym aspektem jest to że zaczynam się znieczulać na podłośc męża , kiedyś dzwoniąc do niego i słysząc : czego ku..a chcesz, na przykład, płakałam, teraz już nie, w każdej kłótni straszy że się wyprowadzi a kłotnie np o nie umyty talerz.... tak jest od dawna, a teraz ten drugi, wiem że to czysta platoniczna miłość bo rozsądek ,s trach o dzieci nie pozwala nam na nic innego. wiem że nie powinno tak być , że dwie zajęte osoby nie powinny się w sobie zakochać... próbowaam waczyć o miłość mojego męża ae mam dosyć, wiem że on mnie od dawna ne kocha. Dlaczego to takie trudne, daczego musimy się męczyć w nieudanych związkach? Proszę was o radę... musiałam się komuś zwierzyć  bo serce mi pęka ...

2

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Jesteś naprawdę w ciężkiej sytuacji, współczuje Ci. Sama nie wiem co napisać Tobie. Męża masz okropnego, ale może przez to ze kochasz innego w mężu szukasz wad na siłę, żeby mieć powód do zdrady? Na dodatek tamten też ma rodzinę, kurcze ciężka sytuacja. Rozmawiałaś o tym z mężem, jak Ci źle z nim i żeby coś w sobie zmienił? Może poradnia małżeńska by wam pomogła? A może odejdź od męża na jakiś czas i zobaczymy co zrobi. Jeśli naprawdę mu nie zależy, to lepiej dla Ciebie, będziesz mogła zacząć od nowa, ale nie koniecznie z tym którego kochasz, on ma rodzinę. Myślę że powinnaś o nim zapomnieć, odejść od męża możesz, będziesz mieć czyste sumienie, bo zdrada to nic fajnego, a nie wiesz jakby mąż zareagował jakby się dowiedział, skoro bywa taki porywczy. Odejdź, poczekaj jakiś czas a reszta sama się potoczy. Najważniejsze to mieć czyste sumienie, nawet mając męża drania.

3

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

W sumie się zgadzam z tym, co napisałaś women, że najlepiej grać w czyste karty, czyli najpierw skończyć trudny i bolesny związek, a potem ewentualnie próbowac czegos nowego.  Bo jesli jestes w zwiazku, nieszczesliwym w dodatku, to ta osoba trzecia, w tym przypadku ten kolega z pracy moze wydawac Ci sie jeszcze bardziej pociągajacy, bo mozesz go porownac tylko z mezem, ktory jest tak "zly", wiec wowczas wszystkie inne cechy tej trzeciej osoby wypadna lepiej na takim tle nieciekawym. W dodatku namietnosc jest podsycana tym, ze ten kolega jest takim "zakazanym owocem", cieakwe wlasnie, jakby to bylo, gdybyscie oboje byli wolni i mogli zrobic co chcecie, byc moze nie byloby w tym juz takiej namietnosci. Namietnosc jest fajna i moze byc ciezka do opanowania, ale tez moze sprobuj spojrzec na to tak, ze ta sytuacja jest dla Ciebie informacja, ze w Twym zwiazku dzieje sie zle i potrzebny jest np. jakis impuls, by cos zmienic. W sumie wlasnie sie pojawil, bo czujesz stan zakochania i napożądania do kogos innego. To tez swiadczy o tym, czego brakuje Ci w obecnym zwiazku byc moze... Mozesz ta sytuacje potraktowac jako informacje dla siebie, a niekoniecznie z niej korzystac, tzn dawac upust pożądaniu itp, choc wiem, ze to trudne, bo latwo mi pisac z neutralnej perspektywy, gdy bezemocjonalnie oceniam Twą sytuacje, a prawda jest tez taka, ze jestesmy tylko ludźmi i Ty sie po prostu zakochalas i masz ochote sie przespac z tym kolegą wink. Mysle jednak, ze to, co napisalysmy z moja poprzedniczka, pozwoli Ci nabrac troche dystansu i postapic tak, by bylo mozliwie najlepiej, a przede wszystkim troszke uspokoic emocje :* buziaczki

4

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

artrosis wiesz przecież ,że początki tylko są super nawet jakbyś była z tym kolegą to po jakimś czasie będzie podobnie.Zresztą niewiem czy bylibyście szczęśliwi z myślą co zrobiliście dzieciom i nie tylko.Jak naprawdę jest twój mąż taki to zastanów się czy dalej warto?tylko żeby nikt na tym nie ucierpał.

5

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

dobrze dziewczyny piszą.

6

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Dziękuję dziewczyny. Prawda jest taka ze m nie przeszło... ale wiem że nigdy nie posunę się do zdrady. Z męzem nadal do d..y a z każdym dniem uświadczam się w przekonaniu że to dupek sad

7

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

witaj Artosis
wiem doskonale jak sie czujesz, mi sie zdaje ze przede wszytskim powinnas odejsc od meza, uwazasz ze cos sie zmieni?? napewno nie, dlaczego sie z nim kochasz?? czujesz cos do niego? moim zdaniem nie zasuguje na ciebie ani na twoje cielesnosc.
powinnas odejsc od meza dla siebie, dla swego spokoju psychicznego i dla dziecka, zeby nie musial widziec i uczuc sie takiego traktowania i znieczulicy. bez wzgledu na tego faceta i nie dla teo faceta tylko sobie powinnas odejsc,
a co do tego faceta...nie wyszedl ci z glowy i nie wyjdzie jak sie zakochalas, rozumiem ze jestescie jeszcze rozsadni ale jak dlugo to potrwa?? mysle ze powinniscie starac si eto wygasic, nie rozmawiajac jak najzadziej sie spotykajac, jestes mloda masz dopiero 30lat wiesz mi ze jeszcze masz bardzo duza szanse znalesc kogos kto cie bedzie kochal i szanowal, a to ze masz dziecko nie odbiera ci kobiecosci w tych czasach dziecko to nie przeszkoda
trzymaj sie i nie pozwalaj tak sie traktowac

8

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Artrosis, nie tkwij w związku który Cię unieszczęśliwia! To wcale nie jest tak, że powinniście być razem dla dobra dzieci! Czy Ty jako dziecko czułabyś się dobrze widząc, jak rodzice się nienawidzą? Jak ojciec traktuje mamę niczym ścierkę do podłogi? Dlaczego starasz się dla tego człowieka, przecież to on powinien się starać! Odejdź, nie czekaj aż cię zniszczy. Tylko jako wolna osoba będziesz mogła poszukać tego właściwego partnera. Zasługujesz na to.

9

Odp: jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

po co się męczyć będąc z kimś takim...? a dziecko zamiast widzieć kochających się rodziców to widzi taką sytuacje.. potem będzie miał taki obraz o rodzinie że tak właśnie powinno być. nie męcz się kobieto z kimś takim jak to mówią to toksyczny związek.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jestem mężatką, zakochałam się nie wiem co dalej...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026