Witam ,
jestem w zwiazku od 2 lta. Bardzo kocham swojego chlopaka...i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.... Moze komus wydac to sie dziwne , ale ostatnio bije sie z myslami....kolega z pracy z ktorym kiedys bylam zaczął znowu dawac o sobie znac....pisze , dzwoni...Nie kocham go...ale jest miedzy nami taka chemia , ze nawet jak kolo niego stoja serce chce mi wyskoczyc z piersi...rece mi sie trzesa ....bronie sie, zeby nawet sie do niego nie zblizyc....ale boje sie , ze kiedy bedzie ku temu okazja zdradze mojego faceta...nie powstrzymam sie......a nie chce tego bardzo.....co mam zrobic , jak oprzec sie pokusie i jak przestan czuc chemie???? Pomocy ...jestem zrozpaczona... :-(