Witam, jestem tutaj nowa i w zasadzie pisze po raz pierwszy. Chciałam się was zapytać, czy ktoś słyszał o takiej diecie. Moja koleżanka jest na niej, są to jakieś proszki, które miesza się z wodą i np. smaży sie placki O.O Jest też różnego rodzaju jedzenie, np batoniki. Jej siostra przywiozła te proszki z Belgii. Taka dieta na 1 tydzień kosztuje około 250zł. A moja koleżanka przez 3 tygodnie schudła ponad 7 kg. Nie ma efektu jojo, ponieważ teraz odżywia się normalnie. Wygląda rewelacyjnie! Co o tym sądzicie? Ktoś może słyszał? Bądź stosuje i zna nazwe tej diety? Może wiecie gdzie można je kupić w polsce lub za pośrednictwem? Pozdrawiam
Podobne tematy
1 tydzień 250 czyli miesiac 1000 zl!!!! za jakies proszki i batoniki!!
Dziewczyno puknij sie w głowe. Przejdz na chleb Wasa i w miesiąc schudniesz 4 kg [ja i córka tak schudłyśmy] i bedzie cie to kosztowało 20 zł po po 5 zł jest paczka. Jak ograniczysz jeszcze słdycze czy inne tuczące produkty,to schudniesz jeszcze wiecej.
Takie torebkowe diety maja bardzo mało kalori bo chyba dziennie 800 i dlatego chudniesz,a nie dlatego ze w torebce jest proszek -czary-mary.Potem jak zaczniesz jesć normalnie czyli 2-3 tys kalorii to i tak przytyjesz,chyba ze bedziesz sie pilnowała do konca zycia i nie przekroczysz 1000.
Wszytkie diety są skuteczne,ale potem sie tyje I NIE ISTNIEJE DIETA PO KTÓREJ NIE MA EFEKTU JOJO.
Dukan zapewniał ze po jego dniecie sie nie przytyje.Mój brat zacął jesć normalnie czyli jak świnia i przytył. Bratowa nie przytyła,tylko dla tego ze bardzo sie pilnuje.
Wystarczy ze w wyszukiwarke wpiszesz PROSZKOWE DIETY i ci wyskoczą.
"Mój brat zaczął jeść normalnie czyli jak świnia i przytył."
Bo chyba nie w tym rzecz, żeby się odchudzić i po czasie niewątpliwych wyrzeczeń zacząć "jeść jak świnia". Dukan zapewniał, że nie ma jojo, ale przestrzegał, że należy zmienić nawyki żywieniowe na lepsze niż te sprzed diety, proste. Sama jestem w trakcie tej diety i nie wyobrażam sobie, żebym potem wróciła do takiej ilości fast foodów, słodyczy i innych śmieci, szkoda by mi było tego poświęcenia. Wszystko dla ludzi, ale z umiarem ![]()
A co do żarcia w proszku, znajoma używała, schudła, nie przytyła, ale dzięki temu, że zaczęła potem jeść jak należy - rozsądnie. Te proszki są drogie, im więcej kilogramów do zrzucenia, tym więcej pieniędzy trzeba wydać, no i trzeba zrezygnować z przyjemności jedzenia. Po pewnym czasie łykania tabletek czy innych proszków tęskni się za zwyczajnym gryzieniem pokarmu! Ale z pewnością efekty są często warte kilku chwil wyrzeczeń.
Bardzo mnie ciekawi, co właściwie zawiera taki proszek? No bo to nie może polegać na niewielkiej ilości kalorii li i jedynie... przecież nikt by nie kupował tych proszków, tylko zjadał 800 kalorii w normalnych posiłkach, prawda? Zna się któraś z Was na tym?