netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Doradzcie mi, prosze

7 odpowiedzi5 258 wyświetleńzałożony przez Samanth@, 06.07.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Doradzcie mi, prosze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Doradzcie mi, prosze

Kocham mojego mezczyzne i chce z Nim zamieszkac jednak mam dopiero 19 lat i jeszcze sie ucze. Moi rodzice sa temu dlatego przeciwni lecz MY bardzo tego chcemy. Nie wiem jednak jak przekonac rodzicwo ze nie rzuce szkoly i ze damy sobie rady. Jak z Nimi poagadac, jak sie zachowac.
Licze na wasze rady...

2 Ostatnio edytowany przez cinimini (2008-07-07 00:02:19)

Odp: Doradzcie mi, prosze

Ja w wieku 20-tu  lat zrobilam to samo dla mojego (wtedy) "ukochanego" ... wyjechalam z rodzinnej Łodzi do Wawy, sprzeciwilam sie rodzicom i przepisalam sie ze studiow dziennych na zaoczne...- musialam zaczac prace, aby miec za co sie utrzymac...bylo pieknie, przez pierwsze pol roku..a pozniej juz tylko gorzej...Pawel mial gosposie, a ja stalam sie kura domowa...przemeczona wyladowalam w szpitalu...potem wszystko zaczelo sie walic...Dostal propozycje wyjazdu do andlii do pracy w sadach (nie jakis super kontrakt-zwykle sady) ... nie pomyslal o mnie nawet prez chwile...zostawil mnie sama jak palec w Wawie i wyjechal...Czulam sie okropnie, wykorzystana i pozucona, ja dla niego postawilam na glowie cale swoje zycie, a on nie wiele myslac przyjal propozycje wyjazdu...sadzil ze bede na niego czekala, ale to wydarzenie otworzylo mi oczy...juz nie mial do czego wracac. Ja natomiast - corka marnotrawna - wrocilam do domu, do rodzicow z podkulonym "ogonkiem". Na szczescie mieli tyle taktu i wyrozumialosci,ze zadne z nich nie powiedzialo "a nie mowilam/em". Dlatego zastanow sie Samanth@ czy wart tak wiele poswiecac dla mezczyzny. Ja wiem , ze teraz dasz uciac sobie za niego glowe...ja wtedy tez bym dala i juz bym jej nie miala... To banalne, ale rodzice z reguly maja racje i wiedza co mowiia...ja bym ich - TERAZ -  posluchala.

3

Odp: Doradzcie mi, prosze

Niestety muszę przyznać rację twoim rodzicom... Miałam koleżankę ze szkoły która mając 18 lat zamieszkała z chłopakiem. Na początku cieszyła się że może mieszkać ze swoim "ukochanym" i że nie musi słuchać marudzenia swoich rodziców. Było pieknie ale do czasu... Kiedy jej chlopak pokazał prawdziwą twarz. Musiała oprócz uczenia się (chodziłyśmy do dobrego liceum) pracować i dokładać się sporo do życia. Była strasznie przemęczona codziennymi obowiązkami czyli praniem sprzątaniem gotowaniem. Jego matkę nazywała "sanepidem" bo za kazdym razem kiedy ich odwiedzała komentowała porządek w domu. Wszystkie pieniądze które miała musiała przeznaczać nie tylko na jedzenie ale rowniez na sprzęty domowe np. pralka. Raz oddała nawet całe 2000 które dostała od rodziny na prawo jazdy. A jej chlopak?? Po jakims czasie przestał być romantykiem zaczął się na niej wyrzywać zaczynał ciągle kłótnie z powodu tego że np. zupa jest nie smaczna... Ona cierpliwie to znosiła przychodziła prawie codziennie do szkoly spozniona zaspana a czasami nawet rozplakana. W koncu ktoregoś oglądając razem telewizje spytała czy zrobić kawy... A ten nagle wyskoczyła żeby się wyprowadziła. Była w szoku dopiero mieszkając kątem u innych ludzi zrozumiała jak była wykorzystywana . Nie wróciła już do rodziców. Zamieszkała z koleżanką i w końcu poczuła że jest szczęśliwa zrozumiała ile jest warta.... Nie chce ci tu morałów prawić chcę cie ostrzec. Jest jedna zasada jeżeli chcesz być szczęśliwa i szanowana przez chłopaka w przyszłości nie mieszkaj z nim dopoki nie ulozysz jeszcze swojego życia. Skończ szkołe i najpierw znajdź stabilna pracę. Jeszcze masz czas na dorosłe życie:) Teraz ten pomsł wydaje ci się genialny. Później może się to skończyć tym że zerwiecie i bedziesz się czuła skrzywdzona i wykorzystana. Jestem w tym samym wieku co ty. Też mam chłopaka ale nie bedziemy mieszkać razem dopóki nie "ustawimy się" w życiu. Od września wyprowadzam się z domu ale dlatego że idę na studia do innego miasta i będę mieszkała z koleżankami. I to jest zupełnie inna sytuacja bo kazda z nas bedzie troche sprzatała i gotowała po równo. Prosze cie nie daj się uzależnić od faceta. To najgorsze co może być uwierz mi.

4

Odp: Doradzcie mi, prosze

Jeszcze mam przed soba kilka misiecy do namyslu. Ale najpierw musze zorganizowac wspolna rozmowe z moimi rodzica w ktorej on te wezmie udzial a nie ze ja bede miala wszystko na glowie. Zobaczymy jak wtedy sie zachowa.

5

Odp: Doradzcie mi, prosze

Brawo Patrycja!!

6

Odp: Doradzcie mi, prosze

Również chciałabym już zamieszkać z moim chłopakiem, ale z drugiej strony wolałabym to odciągać jak się da. Boję się zderzenia z codziennością, tego mieszkania i obowiązku. Na wszystko przyjdzie czas. Bardzo bym chciała z nim mieszkać, być już zawsze zawsze, ale jeszcze są studia, koleżanki... z życia trzeba brać wszystkiego po trochu:) wszystko ma swój czas...
Samanth@, trzymam za was kciuki, oby wam się udało razem zamieszkać jeśli oboje tak bardzo pragniecie tego, i oby to nie było złą decyzją.

7

Odp: Doradzcie mi, prosze

Dziekuje za wsparcie...Okazalas je jako jedyna choc wiem ze reszta rad na ten temat jest rownie szczera i dla mnie pomocna.

8

Odp: Doradzcie mi, prosze

Mysle, ze podzielenie sie swoimi doswiadczeniami tez jest okazaniem wsparcie wink

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Doradzcie mi, prosze

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026