netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada raz jeszcze

10 odpowiedzi3 920 wyświetleńzałożony przez takitam, 17.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada raz jeszcze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zdrada raz jeszcze

Dobry wieczór

Mam 38 lat i przeżyłem zdradę mojej żony. W pewnym momencie mego życia zostałem dyscyplinarnie zwolniony z pracy (finanse). Po kilku latach wojny z korporacją dowiodłem swoich racji przed sądem. Początkowo (ok. 2 m - ce) moja żona mnie wspierała i dodawała mi otuchy. Było, minęło.
Zmieniła pracę i stała się księgową w szkole. Tam był pan od WF. I się zaczęło. Wiedziałem o wszystkim od pierwszego dnia (przeczucie). Mimo tego romans trwał przez pół roku. Miałem między innymi Święta, kiedy żona szła do niego. Zostawałem sam z dziećmi (mamy 2). W końcu się skończyło. Miałem dość i byłem kłębkiem nerwów. Wyjechałem do Warszawy. Urządzałem się na nowo (nierzadko ze łzami w oczach - taki ze mnie twardziel).
Teraz wróciłem ale nadal coś we mnie siedzi. Nie usłyszałem słowa "przepraszam", nie porozmawiała ze mną o tym, nie wiem dlaczego i za co. Gdyby nie dzieci, z których jestem dumny i które kocham nad życie, to nie wiem czy bym dał radę. Najgorsze jest to, że ona jest kobietą, która pomimo swej oziębłości, potrafi doprowadzić mnie do wrzenia. Miotam się. Nie usłyszałem ani razu od momentu zdrady (6 lat), że mnie kocha.
Nie wiem co robić i chyba zaczynam wariować.

Marcin

2

Odp: Zdrada raz jeszcze

kochasz ja? bo jesli nie to nie ma sensu... wyprowadz sie, mieszkaj w poblizu ale nie dawaj soba pomiatac bo nie warto. sama jestem dzieckiem z rozbitej rodziny i wiem, ze zla atmosfera w domu sie udziela. dzieciaki wiedza, czuja, same sie gubia... odwiedzaj je codziennie, niech maja swoj pokoj u ciebie ( o ile to mozliwe), zakochaj sie w kims, uloz sobie zycie ale niegdy nie zapominaj ze dzieciaki sa na 1 miejscu. tylko nie bardz na sile mezem tej kobiety jesli nawet nie uznala za stosowne cie przeprosic i wytlumaczyc, co to za kobieta? tylko pytanie czy ja kochasz...

3

Odp: Zdrada raz jeszcze

A jesteś pewny że nie ma kogoś innego, z kim realizuje obecnie swoje kobiece potrzeby emocjonalne?

4

Odp: Zdrada raz jeszcze

a Ty jej mówisz Kocham? Jeśli tak to ... Być może ona nie jest z Tobą szczera do końca ...

5

Odp: Zdrada raz jeszcze

A ona dalej pracuje z tym panem od WF -u?
Nic o tym nie napisałeś, ani o powodach dla których dałeś jej drugą szansę. Czy ona Cię przeprosiła, żałowała, czy rozmawialiście o tym, co się stało? Może trzeba z nią porozmawiać, zamiast dusić w sobie: powiedzieć o swoich uczuciach, wątpliwościach, dać szansę powiedzieć jej o swoich. Może ona nie mówi, że Cię kocha, bo sprawa jest niewyjaśniona i ona nie chce budować na nieszczerości, niewyjaśnieniu i zamieceniu wszystkiego pod dywan - może wróciłeś tylko dla dzieci i ona też dla dzieci to zrobiła?

6

Odp: Zdrada raz jeszcze

soprana: systematycznie utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma mowy o miłości.
Dunkis: nie mam takiej pewności i chyba nikt jej nie ma
kasku84: przestałem jej mówić w wiadomym momencie. Nie powiem dopóki sam nie usłyszę. W trakcie romansu prosiłem o takie wyznanie. Potrzebowała czasu. Dałem jej ten czas. Tylko, że czekanie 7 lat na takie wyznanie zakrawa na dewiację z mojej strony.
epilenka: Zmieniła pracę. Nie było łatwo. Nasłuchałem się opowieści, że nie będę jej mówił co ma robić. Nie było czegoś, co można nazwać przeproszeniem. Do dzisiaj utrzymuje, że nic się nie stało i do niczego nie doszło. Nie rozmawialiśmy, bo tego nie chciała i nie chce. Wtedy uciekała, teraz przyjmuje postawę "nic się nie stało". Wróciłem dla rodziny, nie tylko dla dzieci. Moim zdaniem wcale mnie nie kocha, a nasze "bycie razem" tworzone jest na pokaz. Dla dzieci.

7

Odp: Zdrada raz jeszcze
takitam napisał/a:

Wtedy uciekała, teraz przyjmuje postawę "nic się nie stało". Wróciłem dla rodziny, nie tylko dla dzieci. Moim zdaniem wcale mnie nie kocha, a nasze "bycie razem" tworzone jest na pokaz. Dla dzieci.

jak dla mnie to ona chyba założyła jakąś maskę... bo też jestem kobietą ale nie potrafię zrozumieć nic z jej zachowania. Jeśli tak bardzo zależy jej na dzieciach to tymbardziej powinna porozmawiać z Tobą. Wyjaśnić co nieco. A tu widzę zero reakcji ... znieczulona jakaś. Nie poddawaj się mimo wszystko smile

8

Odp: Zdrada raz jeszcze

Marcinie, przeprowadź z nią szczerą rozmowę, jakie są Twoje odczucia i co Cię boli, wywal to z siebie, powiedz jej o wszystkich swoich nagromadzonych przez lata emocjach, zobaczysz wtedy czy nadal będzie się butnie upierała ze nic się nie stało, stało się i to ona powinna starac się ze wszystkich sił aby odbudować ten związek , powinna też wyrazić skruchę, jeżeli jej na tym zależy, natomiast jeżeli jej nie zalezy i jest tylko ze wzgledu na dzieci, też niech Ci szczerze powie a wtedy Ty podejmiesz jakąś decyzję dotyczącą juz tylko Ciebie.

9

Odp: Zdrada raz jeszcze

Nigdy nic samo się nie dzieje i nie reperuje. Jak Ci zależy na niej i tym związku to daj jej to odczuć. Czasami komuś musi zależeć bardziej. Bardzo mi sie podobało jak jakaś dziewczyna na forum opisała jak odzyskała swojego faceta, pomimo tego, że to on ją zdradził i odszedł do innej. Ona nie robiła z siebie, ani cierpiętnicy, ani lepszej moralnie. Ona wiedziała, że chce jego i tylko jego, więc nie wieszała na nim psów, ale była miła. Na początku mu to przeszkadzało, potem docenił. Podobno nie byli ze sobą przez 1,5 roku, a od kilku lat są wspaniałym małżeństwem, mają dzieci i świata za sobą nie widzą.

10

Odp: Zdrada raz jeszcze

Marcinie, uważam, że skoro Ona zdradziła, to albo była niedoceniana w związku, albo Ty byłeś dla niej zbyt dobry i to wykorzystała, szukając tzw. motylków w brzuchu. Zróbcie sobie "godzinę szczerości", rozmów zawsze nie jest za dużo. Pamiętaj (nie powinnam tego pisać), przestań o nią zabiegać, dbać, daj jej do zrozumienia, że ją poprostu "olewasz", a zobaczysz, że sama rzuci się w Twoje ramiona. Kobiety są takimi istotami, które zawsze muszą czuć niepewność i lęk przez odrzuceniem, tego również w związku nie moze zabraknąć. Jeśli kochasz, walcz o miłość. Zgadzam się z przedmówczynią, ale nie wieszaj psów, nie naciskaj na siłę, a jednocześnie nie mów, że kochasz, to jeszcze bardziej drażni. Z własnych doświadczeń to znam, temat mi bardzo bliski. Pozdrawiam i życzę suksesu w tej trudnej dla Was sytuacji. :-)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada raz jeszcze

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026