Witam:)
Jestem nową użytkowniczką tego forum, a trafiłam na nie przypadkowo szukając w internecie odpowiedzi na mój problem. Otóż dotyczy on przyjaciółki. Znamy się od ok. 8 lat, dużo czasu spędzamy razem, jeśli tylko możemy, właściwie to nie mamy przed sobą tajemnic. Od ok. ponad roku obie byłyśmy samotne, tzn ani ja ani ona nie miałyśmy partnera. Ja studiuję w innym mieście i to normalne że oprócz siebie każda z nas ma swoich znajomych. Otóż od pewnego czasu pojawił się problem, gdyż zaczęłam się spotykać z jednym ze znajomych Aśki. Od tego czasu sytuacja się zmieniła, czuję że pomiędzy nami jest pewne niedomówienie i napięcie, kilka razy zaczęła wypominać mi to że dla niego mam czas a dla niej nie mam. (to nieprawda) Próbowałam z nią o tym porozmawiać, ale nie wiedziałam od czego zacząć, myślałam że może mi się wydaje że Aśka jakoś się oddala ode mnie. Kiedyś jednak zaczęłam ten temat, w sumie o mało co się nie pokłóciłyśmy ale generalnie nic się nie dowiedziałam, ona stwierdziła że przesadzam. Za każdym razem kiedy spotykam się z Nim a ona o tym wie "rzuca" jakieś dziwne komentarze na ten temat, albo nie odzywa się jakiś czas, tak niby bez powodu a jak już gadamy to ona odpowiada półsłówkami. . Już naprawdę nie wiem co o tym mam myśleć. Doszło do tego że nie mogę z nią normalnie porozmawiać o Nim, o innych sprawach rozmawiamy, ale temat mojego chłopaka jest tematem tabu. Nigdy nie zapytała jak się nam układa, czy mam jakieś problemy itd. Nieraz było tak, jeszcze wcześniej, gdy byłam z nim na etapie spotkania się że wyśmiewała się z niego, opowiadała o nim różne rzeczy, niekoniecznie przyjemne. Teraz mimo tego że nadal uważam ją za moją przyjaciółkę nie mogę jej się zwierzyć z rzeczy które wiążą się z Nim, boję się że mnie wyśmieje albo tego że ona po prostu zamilknie. Dodam że ona do tej pory jest sama, w dodatku grono jej znajomych rozpadło się i w zasadzie gdyby nie ja to nie miała by znajomych. Mój chłopak widzi co się dzieje, wiele razy wspominał o jej zachowaniu, o którym ja nie wiedziałam, np. wśród znajomych. Ale nie nastawia mnie przeciwko niej, nadal Lubi Aśkę, mimo iż nie spotykamy się razem w gronie znajomych. Trochę jest to skomplikowana i dziwna sytuacja, ale nie wiem co mam robić. Wiem, że powinnam z nią znowu porozmawiać, ale ona znowu szybko zakończy temat i mnie zbędzie. Boli mnie jej zachowanie, bo to moja przyjaciółka i w zasadzie jest jedyna osobą, której naprawdę mogę wszystko powiedzieć (oprócz wyżej wspomnianego "tematu") a może to ja popełniam jakiś błąd? ![]()