netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

9 odpowiedzi7 543 wyświetleniazałożony przez Yvette, 11.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Czy przyszedł kiedyś w Waszym życiu taki moment, że zmieniłyście swoje życie o 180 stopni?

Jeżeli tak, co to było? Zaczęłyście późno studia? Wyjechałyście na emigrację nagle, bez długotrwałego planowania? A może była to przeprowadzka?

Są ludzie, których "nic nie trzyma" i którzy błyskawicznie podejmują decyzje o zmianie.  Spotkałam się kiedyś z koncepcją, że za skłonność do ryzyka odpowiadają m.in. hormony, choć duży wpływ ma dzieciństwo każdego z nas i przekazywane w rodzinie wartości.

Jakie cechy mają Ci, którzy nie boją się zmian i niemalże ciągle coś rewolucjonizują?

Czy na takich życiowych przewrotach podejmowanych pod wpływem chwili się traci, czy zyskuje?

2

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

No coz.. Tylko raz rzucilam sie na glebokie wody.
Znalazlam prace przez internet w UK, spakowalam sie i po 2 tygodniach bylam na miejscu. Za soba zostawilam wszystko i wyjechalam w nieznane. Zadnych przyjaciol czy znajomych wokol. Problemy na poczatku byly ale powoli ulozylam sobie tu zycie i nie zaluje.
Co stracilam?
Chyba nic. Z rodzina co prawda nie mam tak czestego kontaktu jakbym sobie zyczyla (bo jednak praca nie pozwala na czeste wypady do domu), ale poza tym zazwyczaj czuje sie jakbym wygrala nowe zycie smile

3 Ostatnio edytowany przez aguśka (2010-08-11 21:20:07)

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Dla mnie takim momentem przełomowym był wyjazd z mniejszego miasta do Stolicy. Moze szok byl mniejszy bo byłam z kims kto pochodzil stamtad, ale tez trzeba było sobie radzic. Niestety sie tam nie odnalazłam. Teraz z kolei mam kolejny ciekawy zyciowy eksperyment, bo wynosze sie z miasta na wies. kompletnie sama, do domu gdzies pod lasem. Ale czuje ze tego potrzebuje, ze to jakies nowe doswiadczenie. Bo zyskujemy wlasnie doswiadczenie, przezywamy nowe sytuacje, w których mozemy poznac samych siebie.
Niewiem czy jest to moje tzw. ostateczne miejsce. moze w zyciu znowu cos mi "odbije" i moze gdzies wyjade. znow bede chciala cos zmienic.
A jakie cechy mają Ci, którzy nie boją się zmian ? trzeba po prostu chcieć cos zmienic i miec odwage. to taki wewnetrzny głód ciąglego poszukiwania własciwie niewiadomo czego...
Ale ktos kiedys powiedzial ze: zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.

4

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Kiedyś zostawiliśmy wszystko i z dwójką dzieci zaczeliśmy od nowa nie w dużym domu ale malutkiej, wtedy wnajętej kawalerce.
Zmiany wyszły na plus choć nie było i nie jest łatwo.

5

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Moja najszybsza decyzja.
Pojawiła się propozycja pracy. Żeby ją podjąć musiałem w przeciągu 2 godzin być na dworcu kolejowym i pojechać na drugi koniec polski.
i to była najbardziej trafna decyzja w życiu.

6

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Cudownie się to czyta - ech...

7

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Zakochalam sie na zaboj,wiec rzucilam wszystko,prace,podyplomowe,dom i wyjechalam za nim do innego kraju.Po dekadzie bajke trafil szlag,wiec znow wszystko rzucilam i teraz jestem w Polsce,w zupelnie nowym miescie,gdzie nikogo nie znam,do tego jeszcze bez pracy.Coz,czasem to zycie daje takiego kopa,ze nie wiaadomo gdzie sie wyladuje smile

8

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

W moim przypadku to był wyjazd z rodzinnego miasta. Byłam totalnie sama i totalnie niesamodzielna. Drugą sytuacją, która wywróciła moje życie do góry nogami była wyprowadzka od długoletniego partnera, który w pewnym sensie chronił mnie od wzięcia odpowiedzialności za swoje życie - także musiałam zatroszczyć się w końcu o siebie sama.
W obu przypadkach było ciężko, czasami bardzo, ale była to walka o lepsze życie, o swoje marzenia.

Zmiany są trudne, ja osobiście się ich boję (jeśli chodzi o decydujące życiowe kwestie), ale bez nich niemożliwy jest rozwój, osiąganie celów, a w efekcie poczucie szczęścia.

9

Odp: Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Dziewięć miesięcy temu przeniosłam się się z 60ciotys. miasta na małą wieś. Byłam samodzielna, samowystarczalna, zawsze dobrze ubrana, podróżniczka, a zaszylam się na wsi i doję krowy. Pracuję też nadal w tym samym miejscu co mieszkając w mieście, ale prowadzę też z mężem gospodarstwo 50 szt bydła. Szok. Zmiana ciężka. Nikogo tu nie znam, zaczynamy budować dom, teraz jeszcze ciąża smile. Wszystkie zmiany na raz. Nie o 180 stopni, ale o 360. Całkiem inne życie. Na razie..... jeszcze za wcześnie powiedzieć czy nie żałuję. Jest mi zbyt ciężko i psychicznie i fizycznie, żeby się określić. Jednego nie żałuję, że jestem z moim mężem, a że przeniosłam się na wieś (do teściowej) żałuję trochę. Wiem, że jak już zbudujemy swój dom i będziemy na swoim będzie łatwiej.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zmiana życiowa o 180 stopni - miałyście kiedyś taką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026