Witajcie!
Mam problem z młodszą siostrą. Ma 14lat i idzie do drugiej klasy gimnazjum. Jej zachowanie jest niemal skandaliczne. Pyskuje rodzicom, kłamie, podbierała pieniądze (uzbierało się tego na 800zł) \wszystko olewa, przeklina, nawet nie sprząta w swoim pokoju, na świadectwie praktycznie same dwóje - ledwo przeszła do następnej klasy. Nikt nie jest w stanie jej niczym zawstydzić.
Staram się jakoś pomagać rodzicom w jej wychowaniu, ale już brakuje mi pomysłów.
Ja w jej wieku byłam inna. Wiadomo, każdy ma jakieś wpadki, popełnia błędy, ale starałam się nie sprawiać rodzicom kłopotów. Natomiast z nią jest tragedia. Bardzo się boję, żeby nie zeszła na złą drogę, bo ma bardzo podatny charakter - jest łatwowierna. Chciałabym, żeby wyrosła na mądrą kobietę.
W relacjach osobistych mamy średnie kontakty. Ale wystarczą na tyle, żebym wiedziała co się dzieje. I jej ostanie incydenty przerażają mnie. Co tydzień jesteśmy całą rodziną w Kościele. Ona stwierdziła, że będzie chodziła z koleżankami na msze popołudniową i potem pójdą sobie na lody itd. Tylko,że te lody to niestety alkohol kupowany przez starszych kolegów. Przyznała mi się ostatnio. I tak jest co tydzień. Fakt, że na tygodniu raczej nie wychodzi, ale niedziele tak się kończą. Nie przychodzi pijana, ale po 1-2 piwach! A ma 14lat...
Nie powiedziałam rodzicom. Niczego się nie domyślają, ale już sama nie wiem co mam robić. Jak na nią wpłynąć??
Jak powiem rodzicom to stracę z nią kontakt w ogóle. A oni jak się dowiedzą to po prostu szlaban na wszystko. Pomóżcie!