netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zauroczenie zamezna sasiadka

13 odpowiedzi8 010 wyświetleńzałożony przez krisioo, 07.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie zamezna sasiadka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Zauroczenie zamezna sasiadka

Witam

Wahalem sie czy umiescic ten watek tutaj czy w dziale seks/seksualnosc. Sam nie wiem czy oczekuje porady, chyba niezbyt można mi coś doradzić. Być moze chce tylko sie wygadać. Choc nie obraze sie o jakąs odpowiedz:)

Sprawa wyglada tak (wybaczcie nieskromnosc ale chce jasno to napisac) : jestem atrakcyjnym singlem kolo 30stki:) jestem zauroczony sasiadka.  Ona jest zamezna, ma juz dwojke dzieci (choc jest nieco mlodsza ode mnie), nie wiem jak to napisac żeby nie wyjsc na typowego prymitywa ale nie jest wlasciwie atrakcyjna ale wprost szaleje za nia. Zawsze jak ja widze to czuje sie "nieswojo". Ona chyba cos wyczuwa choc pewnie mysli ze jestem "jakis dziwny", niby nic nie robie jak sie widzimy ale zawsze czuje sie tak jakos inaczej, ona wlasciwie chyba mnie w ogole nie lubi. Niby normalnie sie zachowuje, nie rozmawiamy wlasciwie, tylko czesc-czesc, czasem pare slow zamienimy ale mam wrazenie ze ona czuje ze jestem jakis inny, pewnie mysli ze po prostu taki jestem a nie wie ze to wlasnie kiedy ja widze to robie z siebie hmm "jakiegos erotomana"? Nie wiem jak to opisac po prostu czuje ze dziwnie na nia patrze, ona pewnie mysli ze jestem jakis zboczony albo nie wiadomo co - fakt, kreci mnie ona niesamowicie w sensie seksualnosci ale tez mam ochote z nia pobyc, porozmawiac, przytulic i po prostu poznac. Ale tak sie ulozyly juz nasze relacje ze raczej jestesmy sobie obojetni, by nie powiedziec ze ona ma mnie za dziwaka.
Nie wiem co robic, przeciez nie moge jej powiedziec nic o moich odczuciach bo mimo ze mieszkamy obok siebie parenascie lat to praktycznie sie nie znamy. Poza tym ona jest juz mamą, zona i nie w glowie jej nic poza rodzina.
A ja po prostu robie z siebie napalonego wariata i ona chyba czuje sie tez nieswojo z tego powodu.
Nie ma chyba mozliwosci zeby cokolwiek z tym zrobic, na pewno nie ma takiej opcji zebym z nia pogadal bo po prostu jestesmy sobie obcy.
Tak wiec wygadalem sie, co o tym myslicie?:)

Pozdrawiam
Krzysiek

2

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Krzysiek ona ma męża, rodzinę. Dla osoby posiadającej zasady jest skreślona.
Tojak wyglądacie mam w poważaniu.
Ty jesteś zauroczony jej urodą, etc., ale juz napisałam- nie niszcz jej życia.
Najlepiej by było gdybyś miał możliwość sie przeprowadzić, unikaj jej, zajmij sobie czas by zauroczenie nie kiełkowało.

3

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Zdecydowanie musisz zrezygnować z niej. Postaw się w jej sytuacji. Czy Ty mając rodzinę zwracałbyś uwagę na kogoś innego ? smile Zwłaszcza,gdy ta osoba dziwnie się zachowuje? ;p ( w Twojej sytuacji masz wytłumaczenie,że to przez nią tak się dzieje)
Warto rozejrzeć się za jakąś inną dziewczyną, stanu wolnego smile

Pozdrawiam:)

4

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

No właśnie poznaj kogoś innego....zauroczenie i tak przemija:)

czy poznałeś jej charakter?
wiesz jaka jest?

sam napisałeś, że się nie znacie....więc zaakceptuj to, że dziewczyna ma już rodzinę!

5

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Krisioo - przeczytaj swój własny post i zastanów się, co Ty wyrabiasz. Czego Ty od niej chcesz? Chcesz się z nią przespać, żeby skosztować zakazanego owocu, czy może masz ambicję zostać przybranym tatusiem dwójki jej dzieci - odbić mężowi i wić sobie wspólne gniazdko? Stawiam, że nawet przez myśl Ci nie przeszła ta druga możliwość. No więc faktycznie wychodzisz na prymitywa, egoistę, samca, któremu mniejsza główka wyłącza główkę większą.

Wcale się nie dziwię, że dziewczyna nie zwraca na Ciebie uwagi. Po co ma zwracać? Ona ma rodzinę i to słowo zapewne coś dla niej oznacza. Wobec tego sama nie prowokuje flirtów, a natarczywy wielbiciel wprowadza ją w zakłopotanie i zmieszanie. Czy nie uważasz, że zajęte dziewczyny powinieneś uznawać za nieosiągalne, wyłączone z gry? To nie jest wolna laska na dyskotece, do której możesz startować, jeśli Cię kręci. To zona i matka! Dla Ciebie obiekt zakazany! Nie powinieneś w ogóle o niej myśleć, a już na pewno nie w kategoriach czy uda się ją zaciągnąć do łózka. Uwierz, że ona jest mężatką ponieważ coś czuje do faceta, z którym jest a nie dlatego, że nie spotkała wcześniej Ciebie...

6

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

według mnie.
1. to ze jest żona i matką. W cale nie oznacza, że jest szczęśliwa.
2. to, że ma dzieci z ich ojcem. W cale nie oznacza, że jest szczęśliwa.
3. to nie jest owoc zakazany.
Fakt nie powinieneś liczyć na wiele. Ale ja na twoim miejscu bacznie bym się przyglądała jej zachowaniom. Starałabym się ustalić. Jakie są jej relacje z mężem itp. I z czasem podjąć decyzje, co do niej. Wiem, że kobitki zaraz nie zostawią na mnie suchej nitki. Ale takie jest moje zdanie i basta.

7

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Owszem, taka-mała, ja zacznę pozbawianie Cię suchych nitek...
Z innych wątków na forum łatwo wywnioskować, że Ty propagujesz model kobiety nieszczęśliwej, pod przymusem związanej małżeńskimi więzami, która ma prawo poszukiwać szczęścia poza małżeństwem. Jest to równoważne z modelem kobiety tchórzliwej, niezaradnej, uzależnionej od faceta. Ja wierzę, że większość kobiet taka nie jest. Jeśli nie jest szczęśliwa - najpierw powinna małżeństwo zakończyć a nie szukać przystani, która ja uratuje od męża. Dla mnie Twoje podejście jest chore i stawia kobiety w świetle życiowych pierdół.

Zwróć uwagę na intencje autora wątku - pisze, że ona nawet nie wydaje mu się atrakcyjna! Więc co go do niej ciągnie? Smak zakazanego owocu, stereotyp "sąsiadki" (nie da ci ojciec, nie da ci matka itd...). Nie sztuka zniszczyć dziewczynie życie, ciekawe czy weźmie odpowiedzialność za to zniszczone życie i za jej dzieci?

Będę bronić stanowiska, że małżeństwo to rzecz święta. Decyzja o zakończeniu tej świętości powinna należeć do ludzi, którzy ją tworzą. A udział osób trzecich to po prostu podłość i brak elementarnych zasad współżycia w społeczeństwie.

8

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

daj sobie z nią spokój,tego kwiatu jest pol swiatu

9

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka
krisioo napisał/a:

(wybaczcie nieskromnosc ale chce jasno to napisac) : jestem atrakcyjnym singlem kolo 30stki:)

Atrakcyjny mężczyzna nie ma problemów ze znalezieniem sobie partnerki, czy to stałej, czy tylko na jedna noc. Być może jesteś przystojny, ale myślisz jak ciapa w dodatku bez zasad.
Mam nadzieje, drogi Krzysztofie, że miałeś kilka gorszych dni (wiem że facetom też się to zdarza) i zbyt pochopnie Cie oceniłam wink

10

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Dzieki za odpowiedzi.
Faktycznie zdaje sobie sprawe ze w tym momencie jestem prymitywem bo ani mi w głowie powazne związki z nią. Ale cięzko tak zyc, codziennie ja widząc i czując ten brak. Mam tez normalne kontakty z kobietami, nie mam deficytu w tej dziedzinie, ale ona to po prostu "coś innego".
Wiem też ze to typowo prymitywne stawiąjąc siebie wyzej niż ona w kategorii atrakcyjności ale szczerość to szczerość, piszę co myślę.

11 Ostatnio edytowany przez młody777 (2010-08-09 22:06:34)

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Trudna sytuacja...sam nie wiem co bym zrobił,co innego rozum a co innego pożądanie...jednak chyba w tej sytuacji odpuściłbym sobie-nie można własnego szczęścia opierać na krzywdzie i cierpieniu innych.Pozdrawiam

12

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Mlody, a gdzie Ty tu widzisz głos serca? Autor wątku zdecydowanie sercem nie myśli w tym przypadku...

Krisioo - pojęcie "atrakcyjny/a" jest bardzo subiektywne. Ale skoro ona nie wydaje Ci się atrakcyjna to co Cię do niej ciągnie? Czyżby tylko próba udowodnienia, że taki super gościu jak Ty może sobie każdą laskę przygruchać, choćby była mężata i dzieciata?

13

Odp: Zauroczenie zamezna sasiadka

Nie wiem czym mysle, ale na pewno nie w pełni "tą mniejszą głową". Zauroczenie to trwa juz kilka lat i raczej sie nie zakończy, chyba chce po prostu troche z nią pobyć "bliżej" zeby sie z tego wyleczyć ale nie widze możliwości aby tak się stało.

Co do subiektywności atrakcyjności - zgadzam się ale też w pełni świadomie twierdze że można obiektywnie podzielić ludzi na mniej i bardziej atrakcyjnych, tylko ktoś przesadnie myślący sercem zaprzeczy. Jest pewien podział na "klasy" pod kątem atrakcyjności bo jak inaczej wytłumaczyć że ludzie dobierają się raczej w obrębie swoich klas? Może i to brzmi brutalnie i prymitywnie ale jeśli ktoś zaprzeczy temu to nie uwierzę. Jak dla mnie tylko fanatycy twierdzą że "wygląd nie ma znaczenia, liczy się wnętrze".
W sumie to ciekawy temat na kontynuację wątku:)

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie zamezna sasiadka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026