Po dziesięciu latach malżeństwa owocem którego są dwaj synowie, wspólne mieszkanie mój "osobisty mąż" wynajał sobie mieszkanie i sie wyprowadził. Po tygodniu nie odbierania telefonów łaskawie przyszedl nam zakomunikować że to koniec, dzieci wyły doslownie ja błagałam prosiłam. Wcześniej nadużywał alkoholu, dyskoteki, panienki i bił. Wczoraj zapakowałam jego resztę rzeczy i zawiozłam tesciom pod drzwi. Potem poszłam do pubu na piwo, potem poszlam do Kościólka się wyryczeć.... Wczoraj dostałam decyzję o zabezpieczeniu alimentów bo mąż zostawił mnie z 2 złotymi w portfelu. Ale moja rozpacz polega na tym, że go bardzo kocham..... I to jest mój dramat....
Podobne tematy
zostaw chama ...
jak Cię jeszcze zdradzał ...
staniesz na nogach mówię Ci ...
Kochana Ja wiem ze zadne słowa nie złagodzą Twojego bólu ani nie zdziałają cudów...
Ale to nie był facet do zycia,,zdradzał Cie,,pił i bił,,poznał kogos wynajął mieszakanie i od tak poprostu odszedł..
Nie załamuj sie bozaden facet nie jest wart naszych łez...
Masz dla kogo zyc masz dwóch synów dla nich musisz byc silna i przetrwac swoje cierpienie..
Ja rozumiem ze kochasz i cierpisz ale lepiej jest dla Ciebie ze odszedł niz bys miała dalej tkwic w małzenstwie gdzie maz Cie zdradzał i uzywał siły fizycznej wobec Ciebie..
Staniesz na nogi a on jeszcze pozałuje swojej decyzji o odejsciu,zobaczysz ze sie obudzi z tego amoku i bedzie załował...
Sciskam Cie i nie martw sie...:*
Magdo79 bardzo mi przykro że spotkała Cie taka podłość ze strony męża rozwód to najgorsze rzecz, gdy sa dzieci. Pochodze z rozwiedzionej rodziny miałam 3 latka gdy rodzice poszli do sądu się rozwodzić. Ojca nieznam praktycznie i nie czuje się szczęśliwa, zawsze mi go brakowało. Rozwiedż sie z nim gdyz zasługujesz na kogos lepszego. Znajdż tego kogoś, niech on będzie dobrym ężem o ojczymem dla twoich dzieci, one naprawde tego potrzebują. Bo zły mąż będzie tez złym ojcem to zawsze idzie w parze. A gdy mąż kocha zone to i dzieci maja dobrze. przekonałam się na własnej skórze(niestety).
Trzymam za Ciebie kciuki:)
Zrobiłaś bardzo dobrze, jesteś dzielną i silną kobietą. Twój były niech spada na drzewo - co on dobrego zrobił, prócz tego, że spłodził dzieci? źle Cię traktował, zdradzał, miał w nosie i swym postępowaniem dawał straszny przykład dzieciom. Jesteś jeszcze młoda i będziesz szczęśliwa bez damskiego boksera i nieuczciwego człowieka.
Ja z perspektywy dziecka : Nie wyobrażam sobie życia z ojcem, dlatego dziękuję mojej mamie za podjęcie decyzji o rozwodzie (też po około 10ciu latach). Tacy mężczyźni nie zasługują na uwagę.
PS. Na dzień dzisiejszy jest mężata po raz drugi, tym razem szczęśliwie , mimo iż wcześniej przez wiele lat, nawet by jej taki pomysł do głowy nie wpadł.
Jedyne co w tej sytuacji mogę zrobić, to życzyć Ci dużo siły i pomodlić się za Ciebie! Trzymaj się!
Właśnie takiego czegoś nie mogę zrozumieć...nie znoszę takiego draństwa,często jest mi wstyd za to co wyrabiają inni faceci,nie twierdze,że kobiety są święte,ale w tym wypadku jest to wina tylko i wyłącznie tego...już nie napisze co ,bo jeszcze bana dostane...szczerze Pani współczuje
Młody777 - śmiało, na babskim forum możesz sobie pojechać po męskim rodzie bez obaw...
P.S. nie bierz tego serio...
Maga - źle zrobiłaś. Źle zrobiłaś, że prosiłaś, żeby nie odchodził. Źle zrobiłaś, że wcześniej znosiłaś te wszystkie upokorzenia. Nie popełniaj więcej błędów. Nieważne jest to, że go kochasz (o ile to w ogóle możliwe po tym, co Ci fundował). Skup się na tym, że kochasz też dzieci. I w imię tej miłości masz być silna. Uwierz, że zasługujesz na to, żeby Cię ktoś kochał i szanował. A za sam sposób, w jaki Twój małżonek się z Wami pożegnał powinnaś go znienawidzić do końca życia, a nie twierdzić, że go kochasz...
Ale moja rozpacz polega na tym, że go bardzo kocham..... I to jest mój dramat....
Maga79 ! Ty nie kochasz jego, Ty po prostu nie kochasz i nie szanujesz SIEBIE SAMEJ. Jeśli jest tak, jak mówisz, że miał panienki i podnosił na Ciebie rękę, powinnaś spierniczać od takiego gościa, gdzie pieprz rośnie. Zastanów się, jaki przykład dawał Twoim dzieciom takim zachowaniem ? Nie szanował ani Ciebie, ani dzieci, dawał przykład anty-wychowania. Więc za co go tak kochasz ???? Nie rozumiem zupełnie. Otrząśnij się z tego marazmu, który Wam zafundował, bo na pewno nie było to odpowiedzialne życie w rodzinie. Trzymam za Ciebie kciuki. Zastosuj sobie terapię pod tytułem: Zasługuję na szczęście, bo to JA jestem najważniejsza. I nie zrażaj się, że ta terapia będzie skuteczna dopiero za jakiś czas. Posuwaj się malutkimi kroczkami w kierunku akceptacji samej siebie. Nie koncentruj się na takim facecie, bo nie miałaś z nim szczęśliwego życia. Więc nie żałuj jego, lecz siebie, że pozbawił Cię godnego, pełnego odpowiedzialności i miłości życia. Wszystko przed Tobą. Ciesz się, jeśli podejmiesz decyzję, aby się z tego związku wyzwolić, bo wyzwolisz także swoje dzieci. Cmok !!!
Mysle ze nie zaslugiwal na Ciebie. Inaczej z dnia na dzien nie odszedlby.
Normalnie kochani, dziękuję
. Trzeba mi było waszych opinii.... To balsam na moje zeszmacone serce....
Witaj Maga79 mysle ze wyleczysz sie z tej ,,choroby" bo zaslugujesz na odrobine szczescia. Powodzenia w zyciu.
Maga szkoda łez na takiego drania.
Wierzę, że jesteś silną kobietą i dasz dobie radę. teraz najważniejsze są dla Ciebie dzieci, pamietaj o tym. Bedziesz musiała zastąpił im obojga rodziców.
Dasz radę.
Jak na razie poradz się prawnika, co zrobić, aby zapewnić sobie i dzieciom godny byt. Drań odszedł, no ok, ale dzieci wychować musi pomóc.
Źle zrobiłaś, że4 ty go nie zostawiłaś o wiele wcześniej. Pomyśl kochana, jak można kochać takiego człowieka, który zniszczył dzieciństwo twoim dzieciom i tobie, który Cię zdradzał, chodził na imprezy, nie interesował się domem i swoją rodziną a teraz zostawił Cię bez pieniędzy z dwójką dzieci. Teraz uratuje Cię tylko rozwód, aby tylko alimenty płacił. A tak, to gościa nie powinnaś chcieć widzieć na oczy. Dasz sobie radę.
Podniesiesz się z tego. Jak widzę jak moja szefowa w podobnej sytuacji jak Twoja, sobie radzi, to jestem w pełni podziwu, że kobieta z dwójką dzieci i tyloma problemami, długami i pogmatwanymi rodzicami tak dobrze sobie radzi. Czasem płacze, ale często się uśmiecha i stawia czoła problemom. Ty też tak powinnaś, wierzę, że dasz sobie świetnie radę. Musisz być silna i wierzyć w siebie, powodzenia. ![]()
Odkąd wywiozłam resztę jego rzeczy jest mi lżej, nie dzwonię nie piszę "esów", tylko moje dzieci rozpaczają i mam wieczorne pogadanki typu kiedy tato wróci. No bo X miał przebłyski ojcostwa a przez ostatnie 2 lata było ok. Myślałam, że się zmienił.... Święta naiwności.... Milusia50 Ty to mi dałaś do myślenia hi, hi. Generalnie na dzień dzisiejszy nie chcę go widzieć. Ile razy można przebaczać i usłyszeć nie kocham ciebie, nie byłaś dla mnie dobrą kochanką... A ja sobie pomyślałam kiciuś a dwoje dzieci skąd się wzięło przecież "wiatropylna" nie jestem do ch...y ! Mam zabezpieczone alimenty, tylko nie wiem co to znaczy
. Czy muszę z decyzją iść do komornika, czy do zakładu pracy. W każdym bądź razie pójdę z decyzją do Sądu Rodzinnego aby nastała światłość w moim rozumowaniu. A mogłam studiować prawo a nie marketing hi, hi.... Dziś jestem sama bo dzieciarnia na wakacjach u babci, właśnie "zrobiłam sobie paznokcie" i wieczorem śmigam do mojej "psiapsiólki". Obcykałam już siłownię - no bo muszę się wyżyć i ........ zrobię sobie tatuaż. Bo to marzenie mojego życia i ogólnie zadbam o siebie i wiecie co chce mi się żyć. Pierwszy raz od miesiaca....
Strasznie się cieszę czytając u Ciebie takiego posta. Zaczynasz wychodzić na prostą, choć jeszcze dużo trudnych chwil przed Tobą.
Mój zrobił dokładnie to samo po 14 latach małżeństwa niecały miesiąc temu...
Dziś się dowiedziałam, ze urodziła mu się córka...właśnie to było powodem ucieczki od rodziny...
Na początku tez ryczałam, a dziś nie czuję nawet nienawiści...jest mi strasznie ciężko pod względem finansowym, a poza tym O L A Ć I C H...
Maga 79!! Jeszcze sobie poradzimy lepiej niż z nimi!!![]()
Maga, cieszę się ze zmiany Twojego myślenia i mam nadzieję, że Ci się ono utrzyma. Że nie pozwolisz draniowi wrócić, kiedy za jakiś czas przyjdzie płaszcząc się jak szczeniak, który nasikał na dywan...
Tylko dziś kobitki mam dołek.... Racjonalne myślenie jest ale.... Boli....
Bardzo boli...Trzymaj sie jednak bardzo mocno i nie daj sie!!!!!!!!Masz dla kogo zyc i musisz dla dzieci byc silna!!!Wiem ze moje slowa pewnie Ci za bardzo nie pomoga ale musisz zaczac zyc dla samej siebie!!!Czas powoli uleczy rany a TY zobaczysz ze lepiej jest bez niego niz z nim!!!Zycze Ci cierpliwosci i trzymam mocno kciuki zeby Ci sie udalo!!!Uszy do gory i zobaczysz ze jeszcze bedziesz szczesliwa!!!!
Pierdyknęłam wniosek o zabezpieczenie do komornika ale dziś hrabia dostał wypłatę bo byłam w zakładzie i wszystkie babki w księgowości mi współczuły że mam męża drania ( a co niech ma taką opinię na jaką zasłużył ). Jutro idę na rozmowę do komornika aby jakoś te ściągnięcie przyspieszyć. Normalnie jestem wściekła $%^&^%$$ ! Bo nawet nie zadzwoni czy nie trzeba nam pieniędzy...Przecież to też jego dzieci. To nie zabawki, które kiedy się zepsują to się wyrzuca i zmienia na nowe. Za tydzień wizyta u psychologa. Ciężko, smutno, wszędzie widzę szczęśliwych tatusiów z dziećmi, roześmiane żony z mężami. Ludziki boje się o dzieci, muszę je chronić bo X będzie nimi manipulował. X jest alkoholikiem tylko sam jeszcze o tym nie wie. Jego nie usprawiedliwiam. Mam żal do siebie, że wcześniej nie zrobiłam mu sprawy karnej o znęcanie się nad rodziną. Teraz będę konsekwentna wypije piwo, które naważył. Wymieniłam zamki w mieszkaniu, które jest jego i moje. Boję się co dalej dziś mam dołek. Wiem tylko tyle, że nie chcę go widzieć.... Tylko żal..... Ból..... Pozostał....
Dzienks malutka 2230 ![]()
Maga koniecznie pochwal się tatuażem jak już go zrobisz. ![]()
Zaczynasz żyć, cieszy mnie to.
Powodzenia, życzę Ci dużo siły i wytrałości. Pamiętaj, że Twoje dzieciaczki potrzebują Cię podwójnie.