netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zostawiła mnie dla innego...

50 odpowiedzi12 641 wyświetleńzałożony przez pioter_ch2, 05.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawiła mnie dla innego...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1 Ostatnio edytowany przez pioter_ch2 (2010-08-05 07:33:03)

Temat: Zostawiła mnie dla innego...

Witam, wszystkich, mój problem ciągnie się od 2006 roku.

Rozstałem się z dziewczyną. zanim napisze dlaczego może przedstawienie krótka historię związku...

Mam 24 lata ona 23... Mieszkamy w jednym z bloku, rzadko się widywaliśmy nie rozmawialiśmy za dużo, aż tu nagle coś naw w pewnej chwili przyciągnęło do siebie... od 2006 r na jesieni byliśmy razem, ona mnie zostawiła dwa razy bo myślała że kocha innego, ale wróciła twierdząc że to jednak nie było to. W lipcu 2007r pojechaliśmy razem do Włoch do pracy tam po kilku dniach rozstaliśmy się, ja wróciłem do Polski a ona jeszcze została, gdy ona wróciła do polski ja pojechałem znowu do Włoch. Po moim przyjeździe zobaczyliśmy się pierwszy raz, nogi nam się ugięły i serce zaczęło bić bardzo mocno. Byliśmy razem od 2007 jesień aż do teraz. Przy czym zrywaliśmy ze sobą na kilka dni około 3 razy, najpierw ona bo ja bylem nie do wytrzymania, później ona bo chyba spodobał się jej mój kolega (tutaj ani od kolegi ani od niej całej prawdy się nie dowiedziałem). tydzień temu wyjechałem do warszawy na 3 dni, wracając do domu, ona wyszła gdzieś z przyjaciółmi i nie chciała żebym przyszedł do nich. na Drugi dzień rozstaliśmy się, myślałam że to przeze mnie ze jestem zazdrosny i co jakiś czas ją kontrolowałem ( wiem że to nie była kontrola, ponieważ czasami pozwalałem jej wychodzić z przyjaciółmi itp. tylko martwiłem się o nią, rano tylko byłem zły czasami na nią i trochę się kłóciliśmy) ... Nasz związek był namiętny i ogólnie udany, widywaliśmy się codziennie, motylki w brzuchy itp, była ta chemia. Znałem ją z poprzednich związków i wiem że była ona w nich inna, ze mną była naprawdę dobą dziewczyna (tylko czasami mnie nie szanowała i próbowała rządzić). Od 5 dni nie jesteśmy razem, ona nie chcę mnie oglądać bo wie że mi na niej zależy. Wiem też że zerwała ze mną (byliśmy zaręczeni od ponad roku) dla kolegi z pracy, na początku jak przyszedł do pracy 4 tygodnie temu mówiła że to fajny kolega ładny itp, ale kocha Mnie i tylko mnie ( i że tak mnie mocno Kocha że nie wie co zrobi gdy ja zostawię)
Wiem z pewnych źródeł że mówiła jednej z koleżankę że się zakochała, nie pierwszy raz i nie wie czy ze mną czy z nim to miłość(chłopak w tym roku zdał maturę i ma 19lat)... Ja staram się jej unikać, ona też mnie.

Czy jest jakaś szansa na to byśmy się zeszli, wiem że ona jest kobieta troszkę inną, ale ja znam ja bardzo dobre i wiem ze w życiu by nam się układało. Były zawsze między nami spięcia, ale za chwilkę sie godziliśmy, nie potrafiliśmy bez siebie wytrzymać kilku minut po kłótni... Mieliśmy kilka dołków związkowych, że myśleliśmy że to nie to, al uczucie nadal było, na pewno byliśmy zakochani.

Teraz taka rzecz... Rozstaliśmy się w sobotę rano, w niedziele wieczorem wyszła z koleżankami i kolegami na piwo. Zadzwoniła do mnie około 23:30była trochę pijana i mówiła same dobre rzeczy (przytulaliśmy się całowaliśmy i inne jeszcze lepsze rzeczy robiliśmy), ze mnie kocha i chce wziąć ze mną ślub, ale ona nienawidzi kontroli i braku zaufania... że chcę na chwilkę pobyć sama żeby powychodzić z koleżankami i kolegami. Rano odwiozłem ją do pracy mówiła żebym narazie o niej zapomniał i dał je troszkę czasu. OK dałem jej. Przy okazji rozmawiałem z jej koleżanka- która powiedziała, Ona Cię już nie chcę tak mi napisała w SMS-sie. Poznała innego i w nim się zakochała, że była zemną bo tak było wygodniej (myślę że kłamie bo koleżanka by pomyślała że ona jest nienormalna bo jeszcze tydzień temu mówiła jej ze kocha swego przyszłego męża i nie widzi bez niego życia)... Jak narazie Cisza, nie odzywa się..

Co o Tym myślicie jest jakaś nadzieja?? Widzę ją czasem przed blokiem ona raczej nie cieszy się na ten widok. Myśli zapewne o tym nowo poznanym chłopaku, spotyka się z nim w pracy i poza nią...

Wcześniej pracowałem 100Km od niej i widzieliśmy się rzadziej, ale było nam razem bosko... bardzo często pisaliśmy sobie wyznania miłosne, nawet dwa tygodnie temu i tydzień temu też pisała mi że mnie bardzo kocha i tęskni i żebym szybko wracał...

Poradźcie coś dziewczyny, jak to jest czy tak z dnia na dzień można się odkochać i zakochać jeszcze raz w kimś innym. Co ona myśli i czuje? 4 lata to sporo, można się poznać na wylot...

Jak to jest 19 letni chłopak i 23 letnia dziewczyna. jeszcze dodam że nasze drobne problemy zaczęły się gdy rzuciłem pracę i odszedłem do innej w której i tak długo nie popracowałem, gotówki brakowała więc wyjść i dobra zabawa się skończyły. Ona mi finansowo pomagała, ale nie do końca.

Ja w głębi duszy czuje że to koniec. I powoli się do tego przyzwyczajam.

Troszkę namąciłem, ale w mym sercu jest podobne, czasami myślę że można byłoby temu zapobiec, może za mało się starałem, ale pisałem i dzwoniłem jak tylko miałem czas. Spotykaliśmy się codziennie, dla niej poświęcałem cały swój czas.

2

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Piotr jesteś jak koło ratunkowe. Ona sobie szuka, zauracza się w kolejnych chłopakach wiedząc ze "jakby co" zawsze może zatrzepotać rzęsami, powiedzieć "koffam cie" (specjalnie tak napisałam) i jest ok.
Właściwie tak na prawdę nie jest. Ty się męczysz. Teraz najlepiej jakbyś sobie zajął maksymalnie czas: sport, znajdz hobby.
Uspokój emocje, z nią się nie kontaktuj.

3

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

znam jej poprzednie związki, były gorsze, nasz twierdziła, że jest idealny. I nigdy się tak nie czuła. Z tego co ją rozgryzłem to ona uwielbia jak podoba się chłopakom, a jeżeli jakiemuś chłopakowi sie ona nie podoba to bedzie robila tak żeby sie spodobał. Wiem że nigdy nic będąc w związku ze mną nic nie robila z innymi, nawet sie nie całowała... Dlatego wiem że jest inna, ale coś warta, Tylko szkoda że nawet w małym procencie jej charakteru nie można będzie zmienić...

Mówilismy sobie ze mammy wady. Ona twierdziła że taką mnie zaakceptowałeś więc nic juz nie poradzisz

4

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Być może Ty jej w niedostatecznym stopniu okazywałeś zainteresowanie, nie adorowałeś ( w co raczej wątpię).
Albo ma taką naturę, lecz choć każda kobieta lubi się podobać, nie każda zauracza sie w kolejnym z adoratorów.
Ona nie docenia Ciebie. Moze kiedys to zrozumie.

5

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Mi się wydaje że ona po koljnych krótkich rozstaniach nauczyła się sprawnie Tobą manipulować i wiedziała kiedy ja przyjmiesz a kiedy nie. Wiedziała ze w razie co pójdzie do innego poflirtuje a późnij wróci do Cibie mówiąc, jednak Ciebie kocham... ale nie wiem czy słyszałeś że miłość kończy się wtedy gdy pojawia się zwątpienie czy sie kocha.
Wydaje mi się że z obu stron u was to silne zauroczenie a niżeli miłość, gdzie może u Cibie powoli to uczucie wzrasta to u niej wątpię. I po części wydaje mi sie że te jej porzucania Cibie są po to by znów na chwile były motylki chemia, uniesienia pierwszych spotkań, a gdy to mija, znów odchodzi, znów odpoczywa i znów...
Gdybyście byli ze sobą bez przerw to były by to 4 lata. To bardzo długo. Takie związki to już nie sielanka młodości i zabawy, tylko stabilizacja, głębokie uczucie, przyzwyczajenie.
To nawet w moim związku poprzednim, gdy byłam z kimś dwa lata, to po roku roku i dwóch miesiącach zaczęło być poważnie, plany, spokój poczucie bezpieczeństwa, silne przyzwyczajenie. Rozleciało się ale to inna bajka.
Myślę że powinieneś dać sobie spokój z tą dziewczyną, Lepiej dla Twojego emocjonalnego stanu smile
Ale to tylko i wyłącznie Twoja decyzja

6

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Po Twojej wypowiedzi widać, że jesteś bardzo w niej zakochany, aż powiem tak za bardzo. Dlatego ona zaczęła Tobą manipulować- a to jest po części twoja zasługa- BO JEJ NA TO POZWOLIŁEŚ. Brakiem szacunku do samego siebie spowodowałeś, iż ona zapomniała Cię szanować. Po drugie jeśli dziewczyna mówi chce wziąść z Tobą ślub ( czyli zakładać rodzinę) to po jaką cholerę chcesz z nią być jeśli jest na tyle nie dojrzała żeby to mówić po pijaku i do tego potem Cię zostawić. Otwórz oczy do cholery! Przepraszam że tak mocno ale Ty albo jesteś Facet albo nie. Nie pierwszy nie ostatni Który ma złamane serce. Dasz radę i obiecuję Ci jak się to skończy to mi jeszcze podziękujesz, Bo :
-znajdziesz lepszą dziewczynę od niej
-poczujesz, tak naprawdę że ktoś Cię kocha
-nie będzie rozwodu po 2 latach dla młodszego
-nie będzie uciekania od problemów, do koleżanek żeby się napić
- i najważniejsze będziesz szczęśliwy i uwolniony od manipulacji.
Powiem Ci, bo fajny z ciebie Facet (widać to po poście) jest dużo dziewczyn i dużo jeszcze przed tobą radości nie marnuj jej.
Pomyśl o sobie bo Wątpię żebyś zawinił znam takie sprawy na porządku dziennym olewanie kogoś, przestań sobie wmawiać że to Ty zawiniłeś nie to ona zawiniła, bo Cię nie chce,a jednak jak się nudzi to przychodzi bo tylko wtedy jesteś dobry. Powodzenia i wierze że dasz radę. Tylko zacznij od skasowania z telefonu numeru, od wyrzucenia wszystkich rzeczy, od nieodbierania telefonu, od uwolnienia się psychicznie nie będzie łatwo , no i na końcu wyjdź do ludzi kolegów idź na piwko pograj w coś. A i nie łudź się że wrócicie do siebie tylko pomyśl czy chcesz takiej dziewczyny która tobą poniewiera i Cię nie kocha, zrób Ty pierwszy krok nie czekając na jej aż ona wróci ( bo na pewno wróci tylko czy ty będziesz szczęśliwy wątpię bo i tak już masz zszarpana swoja godność inaczej być się na to nie godził)

7

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Nie daj sobą manipulować.Znam wiele podobnych związków,związków gdzie to przede wszystkim dziewczyny są z facetem bo tak im jest wygodnie.Ale jak juz pojawia się ktoś lepszy,to uciekają do innego,a kiedy coś nie wychodzi to zawsze wracają muwiąc to ciebie kocham.....bo nie chcą być same.Oczywiście cały czas szukają kogos lepszegeo ale póki co...dobre i to co mam........to jest zwykła manipulacja i bawienie się czyimiś uczuciami.Pokaż jej,że tym razem to ty nie chcesz już z nią byc,że niema już poco wracac.Znajdz sobie dziewczynę rozsądną,poważna,która to cię naprawde pokocha,a ona niech szuka swojego ideału i dorośnie wreszcie do zwiąku.

8

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

ja mysle ze ona nie wie czego chce, chce wolnosci kolezanek...jak jest sie z kims to jest juz inaczej, przeciez tak samo fantastycznie albo i fajniej mozna spedzac czas ze swoim facetem a ja mam wrazenie ze ona kiedy tylko moze to si ewyrywa ucieka, moze ty jestes taki zaborczy i ja dusisz. a moze on apo porstu cie wykozystuje, moze jej zdaje sie ze kocha ciebie, wie ze ty zawsze bedziesz, wie ze wyskoczy pofika i zawsze ma gdzie wrocic, mam wrazenie ze co ona by nie zrobila to ty i tak przytakniesz.
kochasz ja widac...ale mysle ze lepiej ci bedzi ebez niej, mysle ze powinienes dac sobie i  jej czas.
a skoro mowisz ze lubi tak zaobiegac o uwage innych facetow to jaka ona mialaby byc zona?? chodzila by chyba bez obraczki zeby inni sie nia interesowali.

a moze zacznij zys swoim zyciem, spotykaj sie  z kolgami itp skoro lubi tak zabiegac to teraz niech pobiega za toba.
powodzenia i troche godnosci

9 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-05 15:55:09)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Jak to się mówi? Kobiety szukają tego jedynego, co wcale nie przeszkadza im w między czasie wychodzić za mąż. Myslę że zrozumiesz.

10 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:04:34)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

.

11

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

hmn... macie dużo prawdy w tym co piszecie.

ale, doszedłem do wniosku, że Miłość to Miłość i się kogoś Kocha nie za coś tylko pomimo wszystko. Prawda??   Można zawsze porozmawiać ze swoim facetem i powiedzieć co ją boli. Wiem że ona miała swoje zasady typu: jak do mnie przychodzisz to nie masz prawa siadać do komputera.

Zastanawiam się teraz i wiem że trochę i ja chyba nawaliłem, bo czasami ją trochę kontrolowałem i bylem zaborczy, kiedyś bardzo oboje o siebie zabiegaliśmy, później już trochę mniej, ale zawsze dzwoniliśmy do siebie, pisaliśmy SMS, odwoziłem ją do pracy i przywoziłem praktycznie co dziennie, razem coraz częściej coś gotowaliśmy, malowaliśmy pokój, i ogólnie robiliśmy różne rzeczy, było naprawdę miło, brakowało tylko jakiś drobnych prezentów czasami i może finezji. To mój pierwszy poważny związek i nie wiem czego się po nim spodziewać.

12

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

że Miłość to Miłość i się kogoś Kocha nie za coś tylko pomimo wszystko. Prawda??

No niezgodze się. Bo rozważ przypadek bitej kobiety, "kocham pomimo tego że wczoraj zostałam pobita przez męża". To jest taka hiperbola, ale ukazująca że to twierdzenie jest błędne. Moim zdaniem jeżeli w związku występują bardzo duże problemy to nie ma w nim miejsca na miłość, a jedynie na zauroczenie czy też przyzwyczajenie. Powiem więcej, kocha się kogoś właśnie "za coś", ale nie mówie tu o dobrach materialnych czy o np. nadskakiwaniu. Chodzi o to żeby czuć się ze sobą po prostu dobrze, a nie być iluzorycznie szczlęśliwym przez dwa tygodnie po entym ponownym zejściu się.

13

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

ogólnie wydaje mi się, że nasz związek był naprawdę udany, ostatnio tylko byly problemy z pieniędzmy wiec troszkę się klucilicmy, ale zawsze było super godziliśmy się zawszę... Ale teraz już wszystko skończone. Byłem u jej przyjaciółki pożalić się i podpytać się co teraz mama zrobic i w wniku zazdrosci powiedzialem ze pobije ich jak ich gdzies zobacze na ulicy, no i pokazalem jej na NK tego chłopaka. I podobno któryś z moich kolegów widzial ich razme i porozmawial dobitnie za moimi plecami zeby ten chłopak odczepil sie od niej. i on to wszystko jej powiedzial i ona zaczela wypisywac mi rozne rzeczy. Rozmawialaismy i się wyzywalismy od najgroszych. Ona mówiła ze nigdy mnie nie kochala, a zareczona byla juz trzy razy i żebytm dal jej spokój, a jak narazie to ona mi nie daje... Wyzwaliśmy się od najgorszych, powiedzialem tak naprawdę co o niej myslę i na tym się skonczylo...

14

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Wiesz co pioter_ch2 przepraszam że to napiszę ale jak czytam Twoje posty to ' nóż mi się w kieszeni otwiera' :] To nawet ja kobieta ( kobiety często podejrzewane są o to) nie mam w sobie tyle naiwności co Ty ;] Próbujesz tłumaczyć ją i obarczać winą siebie Np to że zacząłeś ja kontrolować a nie pomyślałeś ze to właśnie przez to że straciłeś dawno do niej zaufanie ?( np po tym jak zostawiła Cię bo spodobał jej się Twój kolega) W ogóle to z tego co czytam to dość często jej się ktoś podobał big_smile Kurczę człowieku dziewczyna robi  z Tobą co chce zręcznie Tobą manipuluje zrywa kiedy jej się ktoś inny podoba wraca kiedy się nudzi hehe a Ty jeszcze próbujesz ja tłumaczyć że to 'dobra dziewczyna jest'? Soooooooorry ale czegoś tu nie rozumiem w takim razie :-) Jeszcze rozbawił mnie tekst że ona poprzednie związki miała nieudane a Wasz i tak jest udany Przepraszam ale nie chodzi o to żeby Wasz był nie co lepszy od jej dawnych Chodzi o to żeby Wasz był zajebisty Żebyście szanowali się na wzajem i kochali no bo w innym wypadku to po co to ciągnąć? Wiem że nie zawsze wszystko jest czarne albo białe ale wydaje mi się że jeśli dziewczyna kocha faceta to nie wywija takich akcji! a ona widać jest jeszcze spragniona przygód ( np z maturzystami-olaboga:D ) Człowieku nie pozwalaj się tak traktować i przejrzyj na oczy! Nie znam dokładnej sytuacji i nie znam dziewczyny ale dla mnie to jakiś patologiczny związek Naprawdę nie trać czasu na taką osobę bo możesz przeoczyć coś/kogoś naprawdę wartościowego!  Sorry że nie byłam za miła ale nie szkoda mi ludzi którzy sami do siebie nie mają szacunku CIemna 88 też Ci dobrze napisała smile Kubeł zimnej wody i nic więcej Trzymaj się tam ! :]

15

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Dziś już dałem sobie spokój.... Wiem że to dziewczyna nie dla mnie, zakłamana itp. Bronię ją bo kiedyś ja kochałem, dlatego, ale teraz już całkowicie. Zawsze do mnie wracała bo jak twierdziła że mnie naprawdę kocha, ale jak się później okazało to tamten chłopak jej nie chciał. Ten Wiem że ją chce, bo ma 19 lat (chociaż to żaden wyznacznik, jak się ktoś zakocha to już tak jest) i żadnego związku porządnego za sobą, a dziewczyna jest ładna, więc nawet jak chłopak jest mądry do do łózka może być:). Twierdzi zawzięcie że go Kocha, a mnie nigdy, normalne żeby facet się nie przestraszył. Tylko do głowy mi nie dochodzi, jak można tak kłamać, i trwać w związku 4 prawie lata bez miłości, albo po części udawać tą miłość?? Jak by była normalna to by powiedziała, słuchaj Piotrek Kochałam Cię. ale zakochałam się po raz kolejny i nie wiem czy to miłość, chcę być z tamtym i koniec, a nie jakieś głupie gadanie

16

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

wiesz czemu bo miała kompleksy a ty ja dowartościowywałeś. Skończ ! A w ogóle to widzę bardzo ciężką drogę przed Tobą, widzę że chcesz skończyć w głębi duszy ale się boisz jak to będzie bez uczucia załamania! bo przecież 4 lata to wystarczająco długo żeby się przyzwyczaić do smutku uwierz mi do życia lepiej pasuje Uśmiech!Powodzenia. Może jak chcesz porozmawiać z kimś idź do psychologa pogadaj z kumplem nie wiem idź do mamy taty ( naprawdę Ci będzie lepiej)  ale to  Ci tylko ułatwi sprawę  pohamowania emocji z resztą musisz dać sobie sam radę. Znajdź sobie parę pasji jedz na ryby, na disco, zacznij się czymś interesować idź na tenisa znajdź nowa prace zmień życie i się nim ciesz wybierz się do kina na wycieczkę jak nie ma prawka to zacznij robić, masę jest rzeczy do zrobienia w życiu do przeżycia.
A powiem Ci jeszcze jedno całe życie człowiek jest sam, ważne tylko żeby szybko zdał sobie z tego sprawę. Nawet jak jesteśmy w związkach to i tak samotnie, bo człowiek powinien mieć swoja swobodę i komfort psychiczny.

17

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

ciężkiej dorgi nie ma. już jest koniec, Ona do mnie nie wróci - dzięki bogu. A ja jej już nie chcę, uświadomiłóem sobie że jest to wredna, zakłamana, i bojąca sie Kobieta.

18

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

weź się w garść
jeszcze się zakochasz szczęśliwie mówię Ci :*)

19

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

wiem, wiem, dzięki wam za pomoc... już mogę jeść po wczorajszej nocy.

20

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

no to super :*) !!!

21 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-11-30 07:29:59)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

.

22

Odp: Zostawiła mnie dla innego...
martita07 napisał/a:

wszystko fajnie, pięknie, ładnie bo mówi że kocha tamtego.... tylko żebyś nie zrobił największego błędu i nie wymiękł jak przyjedzie i powie: "zrobiłam błąd, przecież to Ciebie kocham" ;\  .

To raczej bardzo prawdopodobne jak i to że do niej wrócisz Znam za dużo już  takich przypadków więc nie bardzo wierze w 'never again' No ale cóż mam nadzieję że Tobie w końcu się uda i nauczysz się stanowczości

23

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

tego też się boje... Ale oddała mi wszystkie rzeczy które jej kupiłem... Bo napisałem jej żeby mi je oddala jeśli ma je wyrzucić. Odpisała że jeśli chcę to mi je odda...

24 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-11-30 07:29:41)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

.

25 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-08-06 18:42:32)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Jak będziesz chciał się z nią spotkać to i pretekst nie będzie już potrzebny Ale motywacja co big_smile Ale i tak wierzę że kiedyś Ci się uda :]

26

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

fammefatale o co chodzi w twojej wypowiedzi

27

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Oddała Ci wszystkie rzeczy tak? liczysz zatem na to że już nie będzie okazji do spotkań i przez to zapomnisz wiec chodzi mi to że jak zechcesz się spotkać to i nie będziesz potrzebował pretekstów

28

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

czyli nie będę miał pretekstów żeby się spotkać... czyli się nie spotkam??


Ona oddała mi te wszystkie rzeczy żeby zapomnieć o mnie na zawsze??

29 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-11-30 07:28:30)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

.

30

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Jestem na 10000% przekonany że nie wróci. Ta cała sytuacja jest bardzo podobna do początków naszej. Zakochała się we mnie na maxa i w Tym chłopaku z tego co widzę tez. Wcześniej na początku naszego związku zostawiła mnie dla innego kolegi i gdyby on ja chciał to już nie bylibyśmy razem(chyba ze w jej głowie było coś innego)... Odkochałem się w niej.

Ona zadzwoniła do mnie wczoraj i chciała pogadać. Żebyśmy zostali przyjaciółmi i jako że mieszkamy w jednym bloku żebyśmy nie robili kwasów żadnych. Bo nie po to mi mówiła przez 4 lata Mężu Kochany zęby teraz się kłócić, bo ona chcę swobody a ja jej ją ograniczałem - bo byliśmy razem, (przemyślałem dużo rzeczy i wiem że zły dla niej nie bylem, chciała żebym się zmienił na prawdziwego faceta i żebym miał swoje zdanie itp to miałem ) Podczas tej rozmowy powiedziałem jej że nie potrzebnie mówiła mi że to jest miłość do końca życia i że się kochamy że beze mnie ona nie może wytrzymać itp a teraz już inny chłopka na oku
(twierdzi że to narazie się zaczyna i pomału idzie do przodu ale ona nie chcę żadnego chłopaka i jej jest dobrze tak jak jest, i musi zobaczyć czy to jest to... Ze mną powiedziała że mnie kochała ale już nie kocha, ale dojdźmy do konkretów... Powiedziałem jej że podczas Szkolenia w BM zdradziłem ja z koleżanką to ją bardzo mocno zabolało. i że jeżeli będzie tak zachowywała się w stosunku do tego chłopaka tak samo jak do mnie to ona też będzie z nią tylko żeby pokazać się wśród ludzi i do łózka.

Tak więc na pewno nie wróci... he he

31

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

i jeszcze jedno... Tolerowałem to że czasami dużo pije, nawet za dużo jak złapie już piwo w rękę to piję często i dużo czasami...

32

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Powiem po mesku. Facet jestes jej lekiem na bol glowy. Bawi sie kumplami a gdy jej sie znudza to wraca do Ciebie. Owinela Cie w okol palca i zrobila jojo. W RAZIE CZEGO TO MAM JEGO. Skoncz to bo bedzie za pozno.

33

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

może nie tak do końca, bo w ty przypadku już nawet gdybym chciał to już nie wróci, ponieważ jest innyktórego kocha i on ją. Wczesniej tak nie było i To boli najbardziej

34

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Witam!!
Powiem Ci szczerze bo  sama bylam w taki zwiazku:DAJ SOBIE SPOKOJ JAK NAJSZYBCIEJ!!!!!!!!!Uwiez mi bo przekonalam sie o tym na wlasnej skorze!!Bylam w taki samym ¨zwiazku¨ piec lat: bylo ze mne dobrze-byl ze mna a jak tylko cos nie tak to szedl do innej zawsze tej samej!!!I tak samo jak Twoja dziweczyna zawsze wracal z podkulonym ogonem, przepraszal, obiecywal....Szkoda czasu i nerwow zaczynam powoli sie o tym przekonywac i prosze Cie zakoncz to jak najszybciej i nie trac czasu dla kogos kto nie jest Ciebie wart!!!Glowa do gory i nie daj sie!!!!!!

35

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

wedlug mnie ona nie dorosla do zwiazku,sama nie wie czego chce i skacze z kwiatka na kwiatek,piszesz ze problemy sie zaczely gdy brakowalo gotowki tak???wiec sam sobie teraz odpowiedz na pytanie w czym jest zakochana ta dziewczyna??bo chyba niestety nie w Tobie,wiem ze boli ale im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie,zapomnij o tej dziewczynie i wez sie za zycie,na pewno stac cie na kogos kto bedzie Cie kochal i szanowal takim jakim jestes.....

36

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

tzn, nie do końca z braku pieniędzy... Jedno jest pewne, oszukiwała mnie z uczuciami, nie była pewna a brnęła w to dalej  jak ktoś się znowu pojawił na horyzoncie to Piotrka zostawiała... Tylko wcześniej to  żaden z tych chłopaków jej nie chciał a teraz ja chcę.. więc wiem że już nie wróci i będę miał w reszcie spokój

37

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Aha wiec nie wroci bo wreszcie jakis ja chce a jesli by nie chcial to nadal moglaby do Ciebie wrocic .Czlowieku zastanow sie co Ty mowisz to od Ciebie czy od niej zalezy czy do Ciebie wraca? chyba raczej od Ciebie! Punkt-psycholog fo you :-) To moj ostatni koment na Twoim watku , bo i tak niewiele do Ciebie dociera,pozdrawiam

38

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

ja może sprostuje, we Włoszech nie wiem dlaczego nie chciała ze ma być, ale podobno czekała na mnie aż wrócę... I wtedy przez dwa lata świata poza mną nie widziała. Po prostu chcę zrozumieć tą kobietę. Bo dla mnie to ona jest jedną wielką zagadką.

Odkochać się odkochałem, bo to chyba nie była miłość. Tylo dlaczego ona mnie okłamywała. i Tak z dnia na dzien jej decyzja sie zmieniłą jak poznała tamtego chłopaka... To chyba ona była o mnie bardziej zazdrosna niz ja onią.

39

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

To kochająca kobieta czy bumerang?

Otwórz oczy - kim dla niej jestes?
Ja widzę Ciebie jako miłą, przytulną poczekalnie na obskórnym dworcu.

Nie pierwszy raz Cię zostawia dla innego i nie pierwszy raz wróci do Ciebie znów. Korzysta z życia - "daje tu i tam", bo wie, że w każdej chwili może wrócić. Tak to wygląda i nie ma co sobie zamydlać oczu.

Możesz dalej czekać na nią, dalej być jej poczekalnią na drodze, albo zakończyć tą poniżającą farsę - WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE.

PS. Jak ona ma Cie szanować, jak sam się nie szanujesz dając jej przyzwolenie na takie zachowanie?

40

Odp: Zostawiła mnie dla innego...
pioter_ch2 napisał/a:

ja może sprostuje, we Włoszech nie wiem dlaczego nie chciała ze ma być, ale podobno czekała na mnie aż wrócę... I wtedy przez dwa lata świata poza mną nie widziała. Po prostu chcę zrozumieć tą kobietę. Bo dla mnie to ona jest jedną wielką zagadką.

Odkochać się odkochałem, bo to chyba nie była miłość. Tylo dlaczego ona mnie okłamywała. i Tak z dnia na dzien jej decyzja sie zmieniłą jak poznała tamtego chłopaka... To chyba ona była o mnie bardziej zazdrosna niz ja onią.

Chcesz wiedzieć czemu?

Odpowiedź jest prosta: Czysty egoizm.

Syndrom psa ogrodnika - nie chce, ale innemu nie dam. Od razu widać, że dziewczyna zawsze była rozpieszczana i dostawała od życia to co chce, a on tylko sama z siebie dokonywała optymalizacja i wybrzydzała. Nie jest to wielka zagadka, wielu znam ludzi z tak wielkim zadufaniem i zagnieżdżonym w sobie egoizmem.

Byłeś jej marionetką jak dla mnie. Nie ma po czym płakać i czego roztrząsać. Tak po prostu w życiu czasem jest.

41 Ostatnio edytowany przez pioter_ch2 (2010-08-13 00:09:50)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

kurcze, naprawdę bylem ślepy....:)

ale 3 lata?? nie wiem jak ona mogla tak kłamać, udawać, chyba było jej w związku dobrze:)

42

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

No Kochany...

... a komu nie byłoby dobrze mieć u boku kochającego, dbającego faceta i jednocześnie możliwość skoków w bok i szukania wrażen, bez żadnych konsekwencji..?

43

Odp: Zostawiła mnie dla innego...
pioter_ch2 napisał/a:

kurcze, naprawdę bylem ślepy....:)

ale 3 lata?? nie wiem jak ona mogla tak kłamać, udawać, chyba było jej w związku dobrze:)

oj Ty sie ciesz, ze teraz przejrzałes na oczy a nie później... uff - znajdziesz kogos wartosciowego, bo tak ta gierka trwałaby bez końca. Eh czasami narzekam na facetów, ale kobiety wcale też takie swiete nie są;/ czy w kazdym zwiazku musi być cos nie tak???

44

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

szmata to z niej jest:) dziś się dowiedziałem że już razem są z Tym kolega z pracy, więc naprawdę jesze mocniej mnie przekonała Tym że jest nic nie warta...:)

45

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

hmn.... Sprawy się pokomplikowały, chciałbym wam coś jeszcze napisać. Spotkaliśmy się przypadkiem w bloku i zaczęliśmy rozmawiać, doszedłem do wniosku i z reszta sama mi to powiedziała ze gdy spotykała się z tamtym chłopakiem myślała cały czas o mnie, ze nie mogła zapomnieć. Umówiliśmy się więc na randkę (teoretycznie była z tamtym chłopakiem, bynajmniej on tak myślał) no i wypaliło, randka była boska wszystko do nas wróciło(nawet seks), była zachwycona, ze ja się tak zmieniłem. Wmawiała mi że zostawiła mnie bo ja chciałem wyjechać do Włoch, ze byłem dla niej nie czuły itp.  kolejnego dnia spotkaliśmy się na kolejnej randce było tez super namiętność itp. Kolejnego dnia pojechała do Warszawy do koleżanki, dzwoniliśmy do siebie - mówiła ze miedzy nami to naprawdę wielka miłość, chciała żebym przyjechał w niedzielę, poszliśmy na starówkę spędziliśmy naprawdę cudowne chwilę. Kolejnego dnia już nie było tak kolorowo, zobaczyła w pracy tamtego chłopka i było jej ciężko, Porozmawialiśmy do późna, wmawiała mi że to ja je nigdy nie kochałem i dlatego nasz związek się rozpadł. Ale po kliku godzinach, było już wszystko w porządku, powiedziała mi że kiedyś mnie okłamała dwa razy, że spotkała się z takim jednym facetem itp. Przyjąłem to po męsku. I niby wszystko było w porządku do wczoraj. W końcu nie wytrzymałem i Powiedziałem co o niej myślę (bez ubliżania samą prawdę) Wzięła sobie to głęboko do serca i podziękowała że jestem szczery. Tylko nie rozumiem po co ona tak kłamie i mąci. Zniechęca ludzi do sobie. Ten chłopak wiem że jest zakochany w niej a ona coś do niego czuje, mniej niż do mnie ale czuje...

46 Ostatnio edytowany przez pioter_ch2 (2010-08-25 09:52:06)

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

i jeszcze jedno, Czy to jest miłość?? Gdy ona zrywa ze mną idzie do innego, z nim jest, a później go zdradza ze mną... Dla mnie to jakieś Chore troszkę i brak szacunku do samej siebie?? Mówi że kocha a pożniej zdradza itp:) Jak to można się z nie chęcić do takiej dziewczyny.

47

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Ta kobieta jest jakaś zaburzona Panie piotrek_ch2, ona nie umie tworzyć trwałych więzi i niewygląda na to aby się chciałą tego kiedyś nauczyć. Ona idzie przez życie jak lodołamacz i nie ogląda się na trupy za sobą. Chcesz z nią sypiać to sypiaj ale na wszystkich bogów valhalli nie wiąż się z takim latawcem. Ona traktuje cie jak port gdzie wraca się po ostrych damsko-męskich rejsach załadować zapasy pod nowe wyprawy.
Seks z nią tak, pewnie jest ciekawie smile Uczucia zostaw wcześniej gdzieś w depozycie.

48

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Szok. Jaki Ty jesteś naiwny, nie rozumiem też po co piszesz o swym problemie na forum, skoro i tak zrobisz po swojemu. Wrócisz do niej jak ona Cię poprosi. Sorrki ale głupi jesteś, otwórz oczy w końcu. Zapomnij o niej, zadręczasz się tylko. Jeśli jeszcze raz napiszesz coś o niej, coś dobrego, to przyjadę i osobiście Ci na kopie do tyłka :-) No i wiadome że ona Cię nie kocha, wiec nie zawracaj sobie głowy już nią i pytaniami na jej temat.  ZAPOMNIJ!!!

49

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

Słuchaj kolego, wiem co przezywales lub przezywasz. Mialem podobna sytuacje, chodzilem 2 lata z nia, podejzewalem cos ale dopiero jak zobaczylem jej esa od niego to mi sie przyznala ze kreci z innym, zostawila mnie, bolalo jak cholera, nie przespane noce, alkohol itd. Tez tak caly czas bylem na jej zawolanie ale po jakims misiacu dalem sobie spokoj, ona wtedy byla jeszcze z nim. Wkoncu jak zobaczyla ze nie ma juz tego do czego sie przyzwyczaila, nie bylo smsow ode mnie itd, zero kontaktu, cos sie jej w glowce naprawilo, napisala ze teskni itd z tamtym skonczyla, ze mna krecila ale mowila ze jeszcze nie jest pewna na 100%, mowila ze potrzebuje czasu, w tym samym czasie dowiedzialem sie ze kreci z jakims nowym, dostala tylko jedengo smsa ode mnie, po tygodniu przybiegla z placzem smile Akurat w mojej sytuacji jak narazie dobrze sie uklada chociaz juz nie jest to samo co przedtem ale jest coraz lepiej smile Pokaz jej ze nie tylko ona istnieje! Nie utrzymuj z nia kontaktu, zacznij krecic z inna, a zobaczysz jak wtedy zareaguje, wkoncu zrozumie swoj blad ale na szczescie dla Ciebie Ty juz bedziesz szczesliwy z inna:) Pozdro:)

50

Odp: Zostawiła mnie dla innego...

zamyslony11
jeżeli ją bardzo kochasz to baaaardzo ci współczuje bólu, który później będziesz przeżywał! ;/

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawiła mnie dla innego...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026