Witam natrafiłem na tą stronę dzisiaj rano. Przejrzałem kupę wątków, jednak nie znalazłem nigdzie kogoś w podobnej sytuacji do mojej.
żyłem z moją żoną 6 lat , w związku małżeńskim byliśmy 4 lata bez 4-dni. Co się stało mieliśmy gorszy okres w naszym życiu, przestałem ufać mojej żonie(już byłej). W listopadzie 2010 r. wyprowadziła się z domu na kilka dni po zwykłej sprzeczce, po czym wróciła , w grudniu tego samego roku też się wyprowadziła z córką (obecnie 2,5 roku ma) do domu moich rodziców. Święta spędziliśmy razem, jednak ona wciąż spała u moich rodziców, a ja u nas w domu. Wróciła 30 grudnia, jednak nie na długo ponieważ pojechaliśmy 30.01.2010r na imprezę firmową gdzie prawdopodobnie mnie zdradziła. Bawiła się po pachy z kolegą z firmy obmacywał ją po tyłku i prawdopodobnie się całowali na parkiecie mam na to zdjęcia zrobione przez fotografa którego zatrudniła firma, a macanko/klapsy widziałem na własne oczy. impreza się skończyła o 6.30 rano, a ona wróciła do pokoju hotelowego o 8.00. Jej tłumaczenia kolega był pijany i dostał po pysku, a te1,5h rozmawiała z naszym dobrym znajomym (naszym przełożonym), jednak on mówi że tego nie pamięta. a jeśli chodzi o zdjęcia to że po prostu tak się ułożyli,. Oczekiwałem od niej wyjaśnień jednak ona nie chciała rozmawiać i robiła ze mnie wariata . Więc do domu po tej imprezie nie wróciła. Kazałem jej bratu zawieźć ją do jej domu rodzinnego. Po chwili refleksji w domu sam wsiadłem w auto i pojechałem po Nią jednak jej matka zabroniła jej ze mną rozmawiać sam na sam i nie rozmawiała. po miesiącu się zeszliśmy z powrotem byliśmy na terapii małżeńskiej 3 razy. w międzyczasie bywało różnie , ale ogólnie było ok. Aż do maja kiedy wyjechałem na tydzień przed wyjazdem się pokłóciliśmy o kasę. Powiedziałem jej w tej kłótni że ma wulgaryzm bo jak za 300 zł mam dojechać na koniec polski i spać w hotelu w poznaniu 1 dzień. wróciłem do domu w nocy z soboty na niedziele (ona była u rodziców) pojechałem więc do niej przytulam się w nocy i mówię Kocham Cię Kochanie, ona na to NIE TY MNIE NIE KOCHASZ! i odwróciła się plecami, a dziecko położyła między nami. Rano usłyszałem tylko wulgaryzm Marcin . Wsiadłem w jej auto i pojechałem do naszego domu ( o 30km oddalonego). Wróciłem po Nią po 1 h i mówię nie jedziesz ze mną tak nie może być wsiadła do auta z córką i pojechaliśmy. W domu zaczęła robić sceny .
- Córka przysnęła w aucie i położyliśmy ją na naszym łóżko. Wtedy ona z łzami w oczach żegnaj córka (jakby nigdy miała jej już nie zobaczyć). J wtedy chwyciłem ją za kostkę i powiedziałem teraz wulgaryzm (odbiło mi kolejna wyprowadzka żony). Ona wstała i zaczęła wychodzić z domu. Ja jednak jej nie wypuściłem. wtedy ona uderzyła mnie, a ja jej oddałem i odjechała.
-następnego dnia pojechałem po córki rzeczy do jej rodziców sklepu wtedy widziałem po raz pierwszy jej fagasa. Po prostu stał niby tylko klient, ale auto miał zaparkowane tam gdzie dostawcy parkują.
Kolejna Awantura i koniec rozwód za kilka miesięcy w międzyczasie wyzwiska od najgorszych i szarpanie dzieckiem. (Właśnie od 15 min powinienem być z córką i jej nie ma, a ona nie odbiera tel ,a ni nie odpisuje smsów). Jej rodzina stoi okoniem za Nią ja jestem zły bo pobiłem żonę, a ona niewinna.
Do rzeczy
Ten Facet to lump. Straciła prace bo okradał jej firmę, istna patologia, przynajmniej mają taką opinie. Przedszkolanki mi opowiadały co się dzieje ja Ona przyjeżdża po córkę z nim to boją się wyjść z budynku, w dodatku rozwodnik i siedział nie wiem ile, jego rodzice alkoholicy.
Jak mam odzyskać tą Kobietę / wyrwać z rąk tego elementu
Wiem że nie warto wg wielu osób, ale wg mnie warto i to bardzo
Nigdy nie byłem idealnym mężem jakby ktoś pytał i mam wiele wad
Na naszym forum obowiazuje zakaz umieszczania wulgaryzmow w postach.
moderatorka apoteoza