netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

problemy w malzenstwie

11 odpowiedzi6 240 wyświetleńzałożony przez SmutnaKobieta, 04.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problemy w malzenstwie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: problemy w malzenstwie

Witam wszystkie kobiety, ktore znalazly sie na tym forum, mam nadzieje, ze nie macie takich problemow jak ja. Pragne sie kogos poradzic, zupelnie nie wiem co robic. jestesmy malzenstwem od roku. przed slubem czasami sie klocilismy, teraz jednak stalo sie to porzadkiem dziennym. klotnia i milczenie to juz norma psujaca nam plany. Moj maz, jest dobrym czlowiekiem, pracuje, chce dbac o nas pod wzgledem finansowym (ja tez pracuje) chce bysmy kupili dom i zapewnic nam dobra przyszlosc. Znajomi i Rodzina uwazaja nas za swietna pare, nikt nie wie o naszych problemach. Maz nie pije, nie bije mnie, nie zdradza, nie jest pracoholikiem , nie licza sie dla niego tylko koledzy i hobby. nie ma wiec chyba takiej najgorszej patologii w naszym zyciu. gdy jest wszystko dobrze, jest cudownie, robimy wiele rzeczy razem i ze znajomymi. Dbam o meza, on dba o mnie. jednak od jakiegos czasu, klotnie przeistoczyly sie w cos co bardzo mnie rani. Maz zawsze twierdzi ze klotnia to moja wina, nigdy jego.  Ciche dni to juz norma, jesli ja nie wyciagne pierwsza reki, to moze trwac nawet kilka dni. najgorsze jest to, ze maz stal sie nerwowy, gdy zrobi cos nie po jego mysli , odrazu mowi , jaka jestem najgorsza i ze ma dosyc. potrafi krzyczec , trzaskac drzwiami, wychodzi do drugiego pokoju i cisza. plan na dzien przepadl. jesli akurat mamy dzien wolny razem, wczesniej planujemy, ze cos razem zrobimy,w jedna sekunde wszystko moze przepasc. cisza mnie zabija. Maz chodzi po domu, oglada telewizor, robi cos, nie zwracamy na siebie uwagii, jak juz zdarzy sie i sie odezwie to jest to raczej jakis wyrzut i krzyk. oczywiscie wiele razy chcialam tego uniknac przychodzac , godzac sie, bez robienia mu wyrzutow checi natychmistowej zmiany na juz ten normalny tryb. wiele razy rozmawialismy o tym, czasem maz traci cierpliwosc i znow jest klotnia. ciezko cokolwiek ustalic. maz stal sie akrutnie nie czuly, ma wszyst ko gdzies. nie moge zrozumiec, jak moze to robic i zyc przez te dni ciszy. co on mysli...gdy go pytam , mowi ze sama tego chcialam, ze ja to wszystko zrobilam. jestem zupelnie zalamana i dzis kolejny raz sie to powtorzylo. maz  milczy, spac bedziemy kazde w swoja w strone, jutro nie zadzwoni z pracy, jelsi ja zadzownie bedzie obojetny, jesli bede chciala sie pogodzic i tak powie ze to byla moja wina i bede musiala zacisnac zeby i tak przyznac. i wtedy wciaz nie bede szczesliwa. nikt mi chyba nie odpowie co robic...mam ochote od niego uciec...moje uczucie do niego umiera...

2

Odp: problemy w malzenstwie

Ojejku!! Strasznie mi przykro ze masz ten problem. Wiem co znacza Ciche Dni! Obecnie jestem sama ale po czasie widze jakie bledy popelnialam. Rowniez jak Ty "popuszczalam" bo juz nie moglam tego znisc. Ta cisza nie miala granic a ja sie meczylam wiec MOWILAM! Nie mozesz go przyzwyczaic by tak Cie traktowal! On obecnie Cie testuje (sam o tym nie wie ale tak jest). Chce wiedziec na ile mu pozwolisz a zaczynasz (jak ja wtedy) pozwalac na duzo bo bierzesz to na siebie! Tak nie wolno! Kiedy on jest wzburzony zostaw go! Nie gadaj z nim, niech robi co chce! Wytrzymaj! Jak sie uspokoi powiedz tyle: NIE BEDZIEMY W TAKI SPOSOB ROZMAWIAC! JESTEM TWOJA ZONA I WYMAGAM SZACUNKU. BEDZIESZ GOTOWY POWIEDZIEC MI O CO CI CHODZI TO PRZYJDZ. JESTEM OTWARTA I CZEKAM. Mow milo ale stanowczo - zdziwi sie, ze zmienilas plyte i bedzie probowal ta sytuacje wg siebie, po staremu rozwiazac ale Badz Twarda! No i czekaj! Dajesz mu znak ze chcesz sie pogodzic ale to nie znaczy ze zapominasz o sytuacji (co niestety obecnie wg niego sie dzieje)! Ma Cie szanowac. Jak stracisz szacunek mezczyzny nic Ci juz potem nie pomoze! On ma wiedziec ze ma do czynienia z kochajaca ale i szanujaca SIEBIE SAMA i jego kobieta! pozdrawiam i zycze powodzenia!

3

Odp: problemy w malzenstwie

Gdyby tylko to mialo pomoc to moge sie nie odzywac nawet tydzien, ale wiem , ze to nie pomoze, ze on nie zmadrzeje, napisalam mu list, bardzo dlugi o tym wszystkim co czuje, co  mnie boli, jego to nie ruszylo, powiedzial tylko , ze to JA TO WSZYSTKO ROBIE! ... brak słow sad

4

Odp: problemy w malzenstwie

Wylej mu kubeł zimnej wody na głowę - powiedz co czujesz i chcesz to sobie przemyśleć i na tydzień wyprowadzasz się. Może to go otrzeźwi.

Tak w ogóle - o co są kłótnie? Kto je zaczyna?

5

Odp: problemy w malzenstwie

Polecam ksiązkę " Mężczyzni sa z Marsa ,kobiety z Wenus". WSZYTKIE DZIEWCZYNI I KOBIETY POWINNY TO PRZECZYTAC ZANIM PODEJMA DECYZJE O MAŁRZEŃSTWIE.

6

Odp: problemy w malzenstwie

Gdybym powiedziala, ze sie wyproadze to by go to nie ruszylo w zupelnosci. Klotnie sa tylko o pierdoly. jakies glupie drobnostki.

7

Odp: problemy w malzenstwie

Kobietko48 - dla mnie to juz chyba za pozno, jestesmy rok po slubie. ale zajrze po ta ksiazeczke:)

8

Odp: problemy w malzenstwie

Bardzo ważnym aspektem jest to o co się konkretnie kłócicie i kto zaczyna awantury. Jeśli to Ty czepiasz się o pierdoły to po wielokrotnych takich sytuacjach Twój mąż mógł mieć już tego dosyć dlatego teraz tak sie zachowuje. Tobie może wydawać się, ze masz prawo mieć wyrzuty o to czy tamto, ale nie koniecznie musi to być prawda. Napisz jak to dokładnie wygląda i wtedy będziemy dalej dyskutować i szukac rozwiązania smile

9

Odp: problemy w malzenstwie

Klotnie sa zawsze o błache sprawy. Maz twierdzi ze ja je zaczynam a ja ze on. i tak w kolko. gdy jest male nieporozumienie odrazu musi byc klotnia. nie ma innego wyjscia. jesli ja jej nierozpoczne to robi to on. jesli ja staram sie jej uniknac to sygnal zeby on ją rozpetal. to jest chore. nie wierze ze to sie dzieje w moim zwiazku.

10

Odp: problemy w malzenstwie

Wydaje mi się, że powinniście popracować nad formą przekazu, bo jeśli są to kłótnie tylko o błache sprawy to najprawdopodobniej w nieodpowiedni sposób zwracacie sobie nawzajem uwagę, co irytuje drugą stronę.

11

Odp: problemy w malzenstwie

Nie rozmawiamy juz czwarty dzien. wczoraj tylko rzycil jak wrocilam z pracy - ze jestem nie do wytrzymania, ze on ma dosc. ale nie taki skruszony tylko wsciakly, jakbym ja to wszystko spowodowala, chcialabym zeby sam cokolwiek zrozumial, zeby potrafil przyjsc i powiedziec POROZMAWIAJMY ,wyjasnijmy, zakonczmy to , ja tak robilam wiele razy. nie mam sily, jutro mielismy isc do jego siostry na urodziny i teraz napewno nic z tego, tylko ze bedziemy musieli sie tlumaczyc czmu nas nie bedzie. ehh...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problemy w malzenstwie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026