netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

"Kocham Cię" które zabiło związek

24 odpowiedzi6 258 wyświetleńzałożony przez on23, 02.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Kocham Cię" które zabiło związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: "Kocham Cię" które zabiło związek

Na początku maja poznałem dziewczynę. Początek związku oczywiście jak z bajki. Na jednym z pierwszych spotkań powiedziała mi jak bardzo czekała z koleżankami na mój pierwszy telefon po tym jak wyciągnąłem od niej nr w klubie. W pierwszym związku byłem pieskiem, teraz starałem się zachowywać dystans i nie angażować się zbyt szybko.
Często mówiła jak bardzo by chciała dostac kwiaty ode mnie. Mówiłem jej, że jak bedzie mi ciągle o tym mówic to nigdy nie dostanie (ale z uśmiechem na twarzy) Po czasie gdy odpuściła, postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Kupiłem kwiaty. Pomyślałem że odrobina romantyzmu tylko wzmocni nasz związek. Czekałem na nią gdzinę w deszczu na ulicy - jej autobus się spóżnił. Gdy mnie zobaczyła rzuciła się na mnie, zaczeła się przytulac, całować.
Kiedyś po wspólnej nocy, gdy wychodziłem rano do pracy ściskała mnie i nie chciała wypuścić. Wyglądało na to że wszystko zmierza w dobrym kierunku. I tak minęły nam 2 miesiące.
Zaczął się lipiec - ona wróciła do domu na wakacje, ja zostałem w Gdańsku.
Pojechałem do niej do domu. Długo siedzieliśmy z jej rodzicami przy stole - czego z resztą nie chciałem, ale jej matka miała urodziny i pomyślałem ze może tak wypada.
Na kolejnym spotkaniu powiedziała mi, że jej rodzice mnie nie akceptują. Jakieś absurdalne argumenty że studiuje kierunek bez przyszłości - budownictwo:D, że nie mam własnego samochodu itp.
Powiedziała że nie będzie się tym przejmować tylko robić swoje. Z racji odległości i tego że oboje pracowaliśmy ograniczyliśmy spotkania do średnio jednego w tygodniu. Widziałem że jest zaangażowana więc ja też przestałem trzymać dystans i się zaangażowałem.
W zeszłym tygodniu spędziliśmy weekend we Władysławowie, z jej znajomymi których poznałem już dużo wcześniej. Na miejscu powiedziała mi że rodzice nadal są przeciwko nam. Co więcej powiedzieli jej że jest głupia że się zadaje ze mną. Powiedziała że do jej powrotu do Gdańska najprawdopodobniej będziemy musieli się ukrywać. Wkurzyłem się, swoje nerwy trochę wyładowałem na niej i ogólnie przez swój zły humor trochę popsułem nam wyjazd. Wieczorem na imprezie po alkoholu, gdy wszystko jak się wydawało miedzy nami było już ok, zapytała czy ją kocham. Odpowiedziałem że tak. Ona powiedziała że też mnie kocha. Rano zapytałem czy nadal podtrzymuje to co mówiła wczoraj po pijaku. Powiedziała że tak, ale czułem że jakoś tak bez przekonania.
Po powrocie z Władka, zero kontaktu. Dzwoniłem do niej. Odrzucała. Napisałem smsa żeby powiedziała czy chociaż szczęśliwie dotarła do domu. Napisała ze tak i że już idzie spać.
Następnego dnia dalej milczała, ja też się nie odzywałem. We wtorek zadzwoniła. Zaczeła mnie obwiniać że się nie odzywałem ze ciagle na nią krzyczę itp. Powiedziała że jej ojciec zagroził że jak mnie nie rzuci to nie da jej kasy na studia (to jak przypuszczam już była ściema). Powiedziała też, że nie wie czy wytrzyma 2 miesiące ukrywając nasz związek. Chciałem porozmawiać z jej rodzicami, ale ona kategorycznie odmówiła.
Następnego dnia podkuliłem ogonek i przeprosiłem za swoje zachowanie na wyjeździe. Ale ona była zimna, powiedziała z triumfalnym uśmiechem - "uszy do góry, wszystko będzie dobrze", dokładnie te same słowa usłyszałem od swojej byłej, gdy za nią latałem po tym jak mnie zostawiła.
Wtedy się obudziłem.
Zadzwoniła w piątek i powiedziała że jeszcze nie wie, ale raczej chce ze mną zerwać. Zapytałem tylko co się stało, czy ma kogoś innego. Powiedziała ze nie, że jest głupia i się trochę przestraszyła tych miłosnych wyznań. Umówiliśmy się na następny dzień żeby pogadać, ale ja wiedziałem że to już koniec.
Spotkaliśmy się na mieście. Przywiozła ją koleżanka, która czekała w samochodzie i co chwila puszczała strzałki, żeby ponaglić moją dziewczynę.
Na spotkaniu była raczej spokojna, miała łzy w oczach, ale nie płakała.
Pytałem dlaczego. Ona przysiegała żenie ma innego faceta, że to przez rodziców i trochę przez moje zachowanie we Władysławowie.
Zapytała czy spotkamy się kiedys żeby pogadać. Powiedziałem że nie bo to bez sensu.

Napisałem na waszym forum ponieważ jesteście kobietami i powinnyście lepiej ją zrozumieć. Może któraś z was spotkała się z podobną historią.
Czy to możliwe żeby uczucie tak szybko w niej wygasło?
Czy to możliwe żeby tak bardzo liczyła się ze zdaniem rodziców? Nie wiem na ile ich pranie mózgu zmieniło moją oddaną dziewczynę w tę kostkę lodu która rozmawiała ze mną przez telefon od niedzieli. Ale myślę że gdyby tak było to podczas zrywania okazywała by większe emocje, płacz.
Czy mogła się tak bardzo przestraszyć tego "kocham Cie" żeby uciec?

2

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Mi się wydaje, że to raczej jej rodzice. Tak długo tłukli jej do głowy, że nie chcą mieć takiego zięcia, że ona w końcu się poddała. Było to pewnie dla niej łatwiejsze niż postawienie się rodzicom.

3

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Rodzice mogą mieć duży wpływ na dużo starsze dzieci .Wiem coś o tym jestem w podobnej sytuacji tylko że mój facet ma 30 lat i boi się rodziców.

4

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Zrozum dziewczyne
Uwierz mi ja mam 22 l, a moja matka niestety wtraca sie w moje osobist sprawy, a ostatnio jak bylam na randce, to znaczy wybieralam sie , ona powiedziala ze i tak go nie akceptuje, pow dokladnie to co mama Twojej bylej, on nie ma studiow(Ty i tak masz- mialbys wieksze szanse u mojej mamy)
czasem czuje sie jak duze dziecko, ale wiem ze jest duzo takich przypadkow.
Pierwszy zwiazek tez sie rozpadl z powodu mamy. Plakac mi sie czasem chce.
Ona jest niewinna, szantaz emocjonalny swoje robi, wiem jak wtedy jest.
Napewno cierpi i cie kocha, ale co za rodzice toksyczni-jak moja mama.
Pozazdroscic normalnych rodzicow

5 Ostatnio edytowany przez pennylane (2010-08-02 21:17:14)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

A ja kiedyś dokładnie takie kuku zrobiłam całkiem porządnemu chłopakowi kiedy chciałam odreagować nieszczęśliwą miłość. Na początku byłam bardzo zauroczona, w ogóle wydawało mi się, że to ten. Po miesiącu jednak wspomnienia o eks (aktualnie o aktualnym smile ) zaczęły się dawać we znaki. Póki co jednak jeszcze wciąż to ignorowałam. Potem jednak facet - i tu niesamowite podobieństwo - wyznał mi miłość. Ja bez zastanowienia powiedziałam, że jasne - też kocham. Tez zresztą pod wpływem alkoholu. I też następnego dnia mówiłam, że nadal tak myślę. A potem chłopak się zaangażował strasznie a ja czułam, że wszystkich wokół okłamuję i zwiałam na tej samej zasadzie. Niby było mi przykro ale wiedziałam, że to zrobić muszę.

Nie uważam, że to taka sama sytuacja - ale ilość podobieństw zmusiła mnie do zaprezentowania mojej skromnej historii. W zasadzie szansa na to, że to wina rodziców jest taka sama jak i szansa istnienia jakiegoś amanta, o którym Ci nie powiedziała a który mocno jej zawrócił w głowie.

Tak czy owak - ewidentnie dziewczyna zrezygnowała. Jeżeli oprócz informacji od nas jak sądzimy co mogło być powodem jej zachowania oczekujesz również rady to moja jest prosta - zapomnieć, wykasować numer i potraktować jak wakacyjny romans. Jeśli oczywiście się ocknie, zadzwoni i przeprosić będzie chciała lub ewentualnie rozpocząć coś nowego to jasne - zawsze warto dać szansę. Uważam jednak, że nie warto na to czekać.

6

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

no ale co tu ukrywac, przeciez ona wroci do miasta w ktorym studiuje a ty tam mieszkasz tak??
a wiec moze powiedz jej ze bedziesz czekac do tego poazdziernka ale nie powiem rozlaka to nic dobrego. zwiazek po kryjomu zeby rodzce nie wiedzieli-nie dziw sie. ona jest na ich lasce utrzymaniu poza tym szantaz emocjonalny...ciebei zna pare miesiecy a ich od lat...mialam to samo, wlasnie dla tego zebyl starszy, nie mial samochodu, kasy i nie byl najpiekniejszy...pod wplywem rodzicow rozpadlo sie, myslal ze jade do niego na kolejny wspanialy weekend a ja napisalam ze to koniec i nigdy juz nic...potem zeby zemscic sie na rodzicach zrobilam starszna glupote...aj nie wazne.
ale tak czy siak to mozliwe ze poddala sie rodzicom, a moze jedz do nich i rozmawiaj z nimi, przeciez to dorsli ludzie wiec dlaczego tak uwazaja itp...
ciekawe jest to ze nawet wczoraj siedzac w towazystwie mowilismy ze studia budowlane tak sie przydaja:)
powodzenia

7

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

syla135: tak wróci w październiku. Mam jechać do jej rodziców mimo że ona tego nie chce i ze mną zerwała? To chyba bez sensu.

pennylane: podobieństwo jest uderzające, ale ona ma za sobą 2 krótkie związki. A ostatni skończył się pół roku temu więc raczej w zemste nie wierze. Bardziej prawdopodobne jest że kogoś poznała, ale to się stało tak szybko, a ona ma mało czasu na codzień pracuje, bardzo rzadko jeździła na imprezy beze mnie i nie ma raczej możliwości żeby ktoś tak szybko zawrócił jej w głowie.
A wcześniej nic nie wskazywało na to że jest jakis inny facet. W środę przed wyjazdem byłem u niej, bardzo się cieszyła z mojego przyjazdu, zaproponowała wspólny wyjazd w góry we wrześniu. Dopiero po tym wspólnym weekendzie we Władku zmieniła się nie do poznania i uczucia nagle wygasły.
Pytanie czy mogła stwierdzić tak samo jak Ty że mnie i siebie okłamuje mówiąc mi ze mnie kocha i uciec, ale bez wpływu innego faceta?
Przecież dopóki to nie zostało wypowiedziane pokazywała że bardzo jej na mnie zależy.

Tak szczerze jakie dajecie szanse że się jeszcze do mnie odezwie, że przemyśli, zatęskni.
To ona zakończyła to co było miedzy nami i to ona musi się pierwsza odezwac ja nie mam raczej prawa narzucać jej swojej miłości.
Chociaż tak bardzo bym chciał jej napisać że tęsknie... eh życie jest okrutne;/

8

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

I przez takie historie ludzie tracą szczęście, wiarę w siebie i w miłość bo ktoś się wtrąca oceniając mężczyznę, kobietę po tym co ma na zewnątrz. Rodzice marzą o księciu z bajki albo księżniczce. Tylko wszyscy zapominamy o tym, że nie z rodzicami się wiążemy tylko z osobą bliską naszemu sercu. Ciężko jest się uczyć na czyichś błędach szczególnie gdy dotyczy to uczuć. W tej kwestii wolę uczyć się sama i życzę Tobie on23, żeby Twoja wybranka do tego dorosła jak najszybciej, aby się nie zawieźć i mieć obok kochającą osobę, a nie kukiełkę na pokaz rodzicom, a wierzę, że jesteś zupełnie innym i wartościowym człowiekiem.
Pozdrawiam i powodzenia smile

9 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:47:08)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

.

10

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek
on23 napisał/a:

syla135: tak wróci w październiku. Mam jechać do jej rodziców mimo że ona tego nie chce i ze mną zerwała? To chyba bez sensu.

pennylane: podobieństwo jest uderzające, ale ona ma za sobą 2 krótkie związki. A ostatni skończył się pół roku temu więc raczej w zemste nie wierze. Bardziej prawdopodobne jest że kogoś poznała, ale to się stało tak szybko, a ona ma mało czasu na codzień pracuje, bardzo rzadko jeździła na imprezy beze mnie i nie ma raczej możliwości żeby ktoś tak szybko zawrócił jej w głowie.
A wcześniej nic nie wskazywało na to że jest jakis inny facet. W środę przed wyjazdem byłem u niej, bardzo się cieszyła z mojego przyjazdu, zaproponowała wspólny wyjazd w góry we wrześniu. Dopiero po tym wspólnym weekendzie we Władku zmieniła się nie do poznania i uczucia nagle wygasły.
Pytanie czy mogła stwierdzić tak samo jak Ty że mnie i siebie okłamuje mówiąc mi ze mnie kocha i uciec, ale bez wpływu innego faceta?
Przecież dopóki to nie zostało wypowiedziane pokazywała że bardzo jej na mnie zależy.

Tak szczerze jakie dajecie szanse że się jeszcze do mnie odezwie, że przemyśli, zatęskni.
To ona zakończyła to co było miedzy nami i to ona musi się pierwsza odezwac ja nie mam raczej prawa narzucać jej swojej miłości.
Chociaż tak bardzo bym chciał jej napisać że tęsknie... eh życie jest okrutne;/

Tak szczerze szanse są podzielone pół na pół. Jak widzisz każda z nas patrzy na tą sytuację trochę przez pryzmat samej siebie i tego jak sama sobie wyobraża powody takiego zachowania. W istocie jednak może być jeszcze co innego na rzeczy bo przecież możliwości są setki.
Jedno co mogę Ci doradzić - nie czekaj wpatrując się w telefon. Jeszcze są wakacje, wyjedź gdzieś ze znajomymi - a nuż poznasz kogoś ciekawego. Nie można wykluczyć, że ona się do Ciebie odezwie jednak czekanie będzie świadomym skazywaniem siebie na męczarnie. Nawet jeżeli byłeś naprawdę zakochany - co jest tak naprawdę mało możliwe po tak krótkim związku - to prędzej czy później się otrząśniesz. Życzę Ci tego, żeby to było wcześniej bo nie wnikając w powody jej zachowania i niezależnie od nich, to co zrobiła - brak wytłumaczenia i podania jakiegokolwiek racjonalnego powodu rozstania tuż po wyznaniu miłości jest co najmniej niedojrzałe i nie rokuje dobrze na przyszły ewentualny związek.

11

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Ja osobiscie nie wyobrazam sobie zeby cokolwiek rodzice mogli mi narzucic. Licze sie z ich zdaniem, ale wybierac mi partnera nigdy nie wybierali mimo sympatii czy ich braku.
Aczkolwiek ja na Twoim miejscu skoro faktycznie bylabym zadurzona to pojechalabym do domu dziewczyny i pogadala konkretnie i z nia i z jej rodzicami, zeby bynajmniej prosto w oczy wygarneli mi to, ze mnie nie lubia. Wowczas mialabym konkret co jest faktyczna przyczyna

12 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:45:44)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

.

13

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Zadne "kocham Cie" nie zabije zwiazku.... To nie byl zwiazek

14

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

obawiam sie ze jak nic nie zrobisz to bedziesz ci ciezej, bedziesz sie zatanawial co jest jak bedzie i czy cokolwiek bedzie...
mysle ze na jedno spotkanie to jest w stanie sie wyrwac...wykozystaj te przykladowe 2goidziny i postaraj sie dowiedziec sie co jest i czy wogole OBOJE chcecie to naprawiac, ratowac.

pamietaj do tanga trzeba dwojga, jesli bedzie tylko tobie zalezec to chocbys na uszach stawal to i tak nie nic z tego
a to co najwazneijsze napisala ci Zazdrosc-slowa "kocham cie" tylko i jedynie wzmacniaja nigdy odrwotnie!!

15

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

On23 jestem kobietą ale takiego zachowania nie rozumiem. Dziewczyna jest dorosła, pracuje i boi się ze tatuś przestanie ją utrzymywać? Nonsens. Ona ma problem z przecięciem pępowiny. Z koleżankami czeka na smsy? Zaczynam się zastanawiać ile ona ma lat.
Można zbyt szybko powiedzieć ze jest się zaangażowanym uczuciowo. Takie wyznanie bierze ze sobą odpowiedzialność za tą osobę.
Przykro mi że trafiłeś na take duże dziecko. Na szczęscie nie trwało to długo.
Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

16

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

A mnie sie poprostu wydaje, ze ONA gdy Cię poznała spodobałes sie jej i wogóle ale potem chyba czar prysł i sama niewiedziala czego chce.niestety.....,ze tak powiem odwidziałes sie jej...,nie pisze tego zeby Cie zdołowac ale to jest moje zdanie,i mysle ze nie ma co ratowac,Wydaje mi sie ze ściemniala od dłuzszego czasu,min.z rodzicami,bo na jakiej podstawie niby zabraniaja jeje sie z Toba widywac,no prosze Cie............o szkołe?przeciez nikt nie powiedział ze nie mozesz isc na studia itd.a z tego co piszesz pracujesz to niby z jakiego powodu rodziec nie pozwolą sie spotykac z tobą?to dla mnie sciema i wogóle słowa Kocham Cie tez raczej sciemniala....,mam wrazenie ze ona chciala sie zabawic,wyjechac z kims na wakacje ,spedzic fajnie czas,i robic z Tobą co chce bo wyczuła ze mozna....Nie daj sie i daj sobie spokój z nią,jest tysiąc innych dziewczyn które beda Cie traktowac powaznie:)Dla niej -nie warto!pozdrawiam.

17

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

dokładnie wydaje mi się, że dziewczyna szukała jakiegoś usprawiedliwienia na swoje zachowanie .. i po prostu Cie okłamywała..... hmm Wytłumaczenie dobre bo jej nie stawia w czarnym świetle ,ona jest nie winna it pitd. zwykła sciema tymbardziej ze chciales porozmawiac z jej rodzicami, co od razu odmówiła.... nie brnij w to dalej szkoda czasu ,uczuć i energii.. Pozdrawiam

18

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Rodzice to jedno fakt, ale zachowanie jej to drugie.   Ja wiem jak to jest rozstalam sie z meczyzna poniewaz nie wytrzymal presji rodzicow oczywscie swoich. I nie rozumiem takich ludzi kotrzy oceniaja kogos po tym "co moze w zyciu osignac" a nie po tym jaki jest.  Moja mama nigdy nie wtraca sie w moje zycie. Po tym co piszesz wnioskuje ze wykorzystala fakt iz rodzice Cie nie akceptuja i to ze studiami wlasnie.

19 Ostatnio edytowany przez on23 (2010-08-03 16:57:44)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Dziękuje Wam za odpowiedzi. Nie spodziewałem się że tyle ich otrzymam.

Padło kilka pytań więc teraz postaram się na nie odpowiedzieć.
Moja była skończyła niedawno 21 lat.
Jeśli chodzi o Władysławowo - Jak dowiedziałem się że jej rodzice obrażają mnie i ją - dlatego że jest ze mną - to zacząłem ich wyzywać (tylko moja dziewczyna to słyszała). Ona powiedziała, że to są jej rodzice i jest jej bardzo przykro jak ich obrażam. I że ostatnio ciągle na nią krzyczę. I tak się posprzeczaliśmy. Potem na imprezie w domku byłem zły na cały świat, myślami błądziłem gdzieś daleko, zastanawiając się jak to przetrwamy - to było głupie zachowanie, była impreza, a ja ją popsułem, zachowałem się jak idiota. Nie omieszkałem też wspomnieć jej znajomym jakich ma "wspaniałych" rodziców.
Dopiero gdy poszliśmy do klubu obojgu nam wrócił humor. Pamiętam że jeszcze - po tym wyznaniu - zapytałem czy wytrwamy. Ona powiedziała: "no pewnie że tak".
Dodam jeszcze że wcześniejsze imprezy z jej znajomymi zawsze wypadały dobrze. Wydawało mi się że z jej koleżankami złapałem dobry kontakt.

Ogólnie od 2 tyg mieliśmy kilka małych spięć głównie o to że nie możemy się często widywać z racji jej rodziców i tego że ciągle pracuje. Powiedziałem tez że ciągle się obraża, a ona że ostatnio ciągle krzyczę na nią - ale moim zdaniem bardziej robiłem jej wyrzuty że nie możemy się widywać niż krzyczałem.
Nie wspomniałem o tym wcześniej bo zawsze szybko się godziliśmy i nie myślałem że to istotne.
Kiedyś po takiej jednej takiej kłótni napisała mi smsa: "Myślałam że więcej dla Ciebie znaczę... Wytrwamy do października?"

Alaclaudie: Ona pracuje tylko w wakacje to nie wystarczy na utrzymanie się przez cały rok akademicki.

Myśle że coś było na rzeczy z tymi rodzicami: zawsze po wizycie u nich przez telefon mówiła że tym razem nic nie mówili że jest ok, dopiero na kolejnym spotkaniu musiałem z niej wyciągać i zawsze okazywało się że jakieś uwagi pod moim adresem padały. Myślicie że tak dobrze grała? Tylko po co?
Ale z drugiej strony mysle że pod koniec rodzice posłużyli jej tylko jako wymówka, a przyczyna leżała gdzie indziej.

Truskaweczka30 napisałaś że chciała się mną zabawić. Pamiętam jak kiedyś gdy Ją odprowadzałem, mówiła mi że gdyby widziała mnie z jakąś inna kobieta to chyba by ją udusiła. I poprosiła żebym - jak kiedyś będe chciał z nią zerwać - nie robił tego przez telefon.
Może to się wydawać śmieszne ale moim zdaniem to świadczy o jej oddaniu i zaangażowaniu. Tak mówi dziewczyna która się chcę zabawić? Jakoś trudno mi w to uwierzyć...

Nie chcę tu się żalić dziewczyny bo jestem facetem, a wy nie jesteście od pocieszania mnie.
Ale zastanawiam się jak to jest że z poznawaniem kobiet ostatnio nie mam dużych problemów ale z utrzymywaniem związków już jest problem. Jestem taki fajny tylko na początku i potem się nudzę?:P
Słyszałem kiedyś że kobiety jak się z kimś zwiążą to raczej nie zrywają tak łatwo. A mnie już 2 zostawiła dosłownie z dnia na dzień.

20 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:34:55)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

..

21 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:34:23)

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

.

22

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

martita ma racje nie powinno sie nikogo wyzywac. Ja wiedziac ile razy cos o mnie mowili nieprzyjemnego, ani razy nie powiedzialam o rodzicach mojego bylego mezczyzny nic zlego. Ani razu! i za to jestem z siebie dumna. Choc naprawde ciezko zrozumiec tych ludzi.... Bo fakt z jednej strony chca jak najlepeij dla syna, dobrze rozumiem... a z drugiej mowic cos nawet mnie nie znajac? bo ja jestem nieodpwiednia? bo ja nie waidomo co zrobie... z tym ze u mnie jescze byl fakt iz nie mam ojca, ii ze dziewczyna z takiej rodziny nie nadaje sie na partnerke.

Po za tym Facecie wink  kazdy moze sie wyzalic i pisac co lezy mu na sercu, moze tez i watrobie heh wink
I racja kobiety ktore wiedza czego chce ktore pragna milosci, stalowsci w zwiazku naprawde trzymaja sie jednego partnera smile Ja bym wiele dala zeby znalaz sie w koncu taki dla ktorego warto by było sie starac i trwac wink

23

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

Nie za ciekawa sytuacja, wydaję mi się że Ona wystraszyła się rodziców lub po prostu zobaczyła że to nie to

24

Odp: "Kocham Cię" które zabiło związek

on23-Wiesz co powiem moze w ten sposób jak Ja to widze ale to jest tylko moje zdanie i inni moga sie z ztym nie zgodzic mają prawo..
Słowo Kocham Cie nie zabija związki bo im czesciej pojawia sie w zwiazku i partnerzy sobie wzajemnie o tym mówia tym utwierdza nas w przekonaniu ze jestesmy kochani i szczesliwi,,takze nie ma takiej opcji zeby słowo kocham psuło związek..
Mysle ze moze i rodzice mówili jej o Tobie ze im sie nie spodobałes i nie są zachwyceni tym ze sie z Tobą spotyka ale nie uwierze w to ze dali jej wybór albo Ty albo kasa na studia..pozatym jezeli kogos sie kocha to zadna siła i zadna osoba nie jest w stanie rozbic zwiazku-czyli tak naprawde Cie nie kochała skoro uległa namową innych..A wiadomo po pijanemu mówi sie wszystko i nie swiadomie tych słów--mysle ze ona sie przestraszyła tego bo nie zdawała sobie sprawy ze tak sie zaangazujesz a najwidoczniej nie byłes tym kogos szukała,,moze faktycznie miała na oku jakiegos innego bądz juz z nim była..I wydaje mi sie ze z rodzicami to była sciema to nie z winy rodziców rozpadł sie wasz związek bo skoro by tak było to nie robiła by problemów abys z nimi porozmawiał,tym bardziej ze chciałes to zrobic dla was i dla dobra waszego zwiazku..Wydaje mi sie duzy wpływ miały na nią jej kolezanki ze to one musiały jej cos nagadac na Twój temat i odradzic jej związek z Tobą a potem razem przemyslały co zrobic i co powinna powiedziec Tobie aby wyjsc z tego z twarzą tak więc zwaliła wine na rodziców,,na Twoje zachowanie na wspólnym wyjezdzie i ogólnie odwróciła kota ogonem i zwaliła wine na Ciebie abys to Ty czuł sie winy..Bo zadna dziewczyna nie przyjezdza na spotkanie z kolezanką wiedząc ze rozmowa moze potrwac i ze macie sobie duzo do powiedzenie,,a ona ewidentnie prosiła kolezanke aby z nią przyjechała i w razie gdyby rozmowa sie przeciagała to ma jej puszczac strzałki aby ta mogła jak najszybciej Cie pozegnac i miec Cie z głowy..
Ale głowa do góry jak to powiadają do trzech razy sztuka smile wierze w to ze w koncu ta trzecia okaze sie strzałem w 10tke..;)

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Kocham Cię" które zabiło związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026