netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rozmowa samej ze sobą

13 odpowiedzi5 413 wyświetleńzałożony przez Olinka, 01.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowa samej ze sobą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Rozmowa samej ze sobą

Dla mnie samotne chwile są ważne i tak samo potrzebne jak przebywanie z innymi ludźmi. To one pozwalają w spokoju pomyśleć, wyciszyć emocje, pewne sprawy poukładać w głowie. Lecz czym tak naprawdę jest ta samotność? Sposobem na wewnętrzną równowagę, poszukiwaniem siebie, a może jednak swoistym dziwactwem?

Moi bliscy odczytywali to kiedyś jak sygnał, znak, że jest mi źle, jestem smutna lub obrażona, mam jakiś problem. Ale to nie tak - u mnie jest to naturalna potrzeba wyciszenia, czegoś na kształt rozmowy samej ze sobą. Przyznaję, że niejednokrotnie sama zastanawiałam się dlaczego człowiek, istota stadna, potrzebuje takich chwil? Bo przecież nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę, wracania do pustego mieszkania, gdzie nikt na mnie nie czeka, nie mam z kim porozmawiać, do kogo się przytulić, podzielić troski i radości, a jednak... przychodzi taki czas, kiedy najlepiej mi właśnie samej. Czy jest to dla Was dziwne??? Czy Wy też czasem odczuwacie taką potrzebę? Czy nachodzą Was chwile kiedy potrzebujecie pobycia w wyłącznie swoim towarzystwie? Zamykacie się w pokoju lub wychodzicie na samotny spacer i delektujecie ciszą, a to czego Wam najbardziej brakuje to wyłącznie... siebie? Jak myślicie skąd się to bierze, czemu służy, czy wynika z naszej natury?

2

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Ja o rozróżnieniu między: bycie samym a samotnością napisałam w innym wątku, ale chętnie swoją wypowiedź rozwinę.

Dlaczego czasem potrzebuje sama siebie? Dlaczego potrzebuję własnej przestrzeni, czterech ścian i nieobecności innych? Odpowiedzi jest wiele. Bywa, że potrzebuje odpocząć od ludzi, od ich problemów, rozmów. Odpocząć od natłoku zdarzeń i wydarzeń, które mają miejsce za oknem lub w innej przestrzeni. Muszę czasem wsłuchać się w siebie - podjąć jakieś ważne lub mniej ważne decyzje, nakreślić jakiś plan, lub nic nie planować - żyć tu i teraz, chwilą - dla siebie samej, dla własnego samorozwoju.

Kilka razy w miesiącu moim towarzyszem jestem sobie Ja - Ja Sama. Rozpieszczam się dobrą czekoladą, kawą, herbatą, napisanym wierszem, przeczytanym artykułem, książką. Nie zawsze jednak bywa kolorowo. Bywają takie dni, że nie wychodzę ze swojego świata, bo nie wiem jak poradzić sobie z problemem, kłopotem, jak rozwiązać sprawę, która zatruwa mi życie. Wmawiam sobie, że się do niczego nie nadaje, że inni mają zawsze z górki, że nic się już nie przydarzy dobrego, ciekawego, że sobie nie poradzę - czuję się wtedy jak małe dziecko, zagubiona dziewczynka w gąszczu dorosłych spraw, które nieraz przytłaczają i tłamszą moją pewność siebie (nad którą ciągle, ciągle, ciągle pracuje;) ). Ale i chwile zwątpienia mijają... wysuwam nos zza koca, wychodzę do ludzi. Znów jestem społeczna, a nie aspołeczna.

Wszystko ma swoje miejsce i czas, moje potrzeby zmieniają się. Swoista sinusoida.

smile)

3

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Dla mnie chwile samotności są bardzo regenerujące. Charakter mojej pracy oraz uwielbienie ludzi powodują, że od czasu do czasu wręcz zapragnę pobyć sama. Odprężam się wówczas maxymalnie, jest to czas Smołki egoistki:) czas przemyśleń, planów, przyjemności. Takie prywatne katharsis.

4

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Ogolnie uwazam, ze takie wyciszenie jest potrzebne. Mnie np rzadko, bo wole przebywac z ludzmi.
Kazdy chyba chce sie wyciszyc , posiedziec sam w spokoju, wazne zeby to za dlugo nie trwalo, wtedy tylko zdziwaczec mozna i tyle.
A w ogole to najbardziej boje sie samotnosci, nie znioslabym i nie wytrzymala powrotow do pustego domu, gdzie nie ma sie do kogo odezwac. zycie nie mialoby sensu.

5

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Witam. Ktoś napisał wyżej, ze byc samotnym a samym to nie to samo i oczywiście tak jest. Ja musze czasem pobyc sama ze sobą, dość szybko się regenruję. Sa chwile,a raczej dni całe kiedy  czuje sie jak przytłoczony przedmiot, kiedy nic nie słysze,kiedy nic nie wiem,..wówczas pragne bycia samej. A jak juz tak się zdarzy, a zdarza na szczęście, to co robię?slucham muzyki tej, którą ja chcę, oglądam ten program , który ja chcę, pomysle nad czyms szczegółowo, pogadam sama z sobą, pomarze, czasem popłacze, poczytam poezję, poklikam sobie tu i tam. Lubie byc z soba i tylko z sobą, absolutnie wówczas się nie nudzę.

6

Odp: Rozmowa samej ze sobą
Joanna50+ napisał/a:

Lubie byc z soba i tylko z sobą, absolutnie wówczas się nie nudzę.

I tu jest chyba sedno sprawy, żeby nie nudzić się samemu ze sobą. I trzeba to po prostu lubić, lubić własne towarzystwo i potrafić rozkoszować się chwilami ciszy i rozmową z własnym ,,ja". Ach, uwielbiam... A jednak zaraz potem tęsknię za kimś drugim, kto na szczęście jest w pokoju obok smile.

7

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Dla mnie samotność jest bardzo potrzebna. Ale tylko samotność polegająca na chęci wyciszenia, przemyślenia różnych spraw, bliższego poznania samego siebie. Taka forma samotności jest chyba każdemu znana i każdy jej potrzebuje. Wiadomo, że bliscy zaczynają się z biegiem czasu niepokoić, domyślają się różnych rzeczy i na siłę próbują nas "ratować". Ile razy przez to sam przechodziłem. Dla mnie najlepszą formą samotności jest ta, kiedy siedzę sam w pokoju, wieczorem, przy blasku lampki. Nie mam ochoty na oglądanie telewizji, czasem w tle słychać muzykę, mam wyłączony telefon. Nie patrzę w sufit czy za okno, tylko szukam sobie drobnego zajęcia- szkicuję lub składam moje ulubione ptaki origami. I przy okazji myślę nad pewnymi sprawami, zastanawiam się nad dręczącymi mnie problemami etc. Mnie moi bliscy podejrzewali o przesadną melancholię i podtrzymywali tą tezę nawet wtedy, gdy proponowałem im wspólny spacer. Kończąc, samotność to przepiękna, nasza i tylko nasza własność, której nikt nie uszkodzi i której nikt nam nie odbierze.

8

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Mysle,ze to zadne dziwactwo smile

Ja takze mam takie chwile,kiedy chce pobyc sama ze soba,wyciszyc sie,zastanowic .. ja poprostu lubie czasem byc sama,odpoczac od ludzi ..tak od ludzi.
Moglabym bym byc sama tydzien albo dwa.potem byc z kims big_smile przez miesiac a nastepnie pobyc sama ze soba,lubie rozmyslac o tym co bylo i o tym co bedzie...a nikt nie zrozumie mnie tak jak ja samej siebie smile hahaah powaznie..ale chyba nie jestem samotniczka,bo lubie bliskosc drugiego czlowieka smile ja tak bardzo czasem lubie pobyc sama..ze nawet nie potrafie tego wyjasnic big_smile

POzdrawiam.

9

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Ja mam całe życie tak że obecność ludzi mnie bardzo męczy.

Nie spotkalam w życiu człowieka po spotkaniu z ktorym nie chciałabym wrocić do domu i być sama.

Taka mam teorię, że większość ludzi to wampiry energetyczne. Biorą one więcej energii niz dają.

Widocznie ja nie spotkałam nikogo kto równoważnie wymieniłby ze mną energie.

Nienawidziłam szkól m.in. za stałą obecność, wielogodzinną, ludzi.

W pracy tez - ciągle ktoś obok.

Co nie znaczy, że jestem samotnikiem.

Od 28 lat prowadzę kobiecą imprezę pt.: dress-party (sama ja wymyślilam), robię i wystawiam kolaże, prowadzę bezplatne zajęcia z ich wykonywania. I inne takie.

Jednak mieszkać i życ moge tylko sama.

Bo nie spotkałam nikogo czyja obecność by nie nie zmęczyła.

Lubię i umiem być sama. To najważniejsze - tak sądzę.

10

Odp: Rozmowa samej ze sobą

Ja lubie byc sama z sobą gdy  wszystkiego mam dosyc,,wszystko mnie przerasta i nie potrafię zniesc towarzystwa innych otaczających mnie ludzi gdzie ciągle mnie pytaja co sie dzieje??czemu jestem taka a nie inna itp..wtedy uciekam w samotnosc aby pomyslec,,odprezyc sie,,zrozumiec siebie,,ogarnąc wszystkie problemy i niepowodzenia..Siedze w domu i rozmyslam...lubię swoje towarzystwo, bo kto inny nam pomoze z sobą jak nie my same...Wydaje mi się, ze to chyba juz taka nasza natura..

11

Odp: Rozmowa samej ze sobą
Olina napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:

Lubie byc z soba i tylko z sobą, absolutnie wówczas się nie nudzę.

I tu jest chyba sedno sprawy, żeby nie nudzić się samemu ze sobą. I trzeba to po prostu lubić, lubić własne towarzystwo i potrafić rozkoszować się chwilami ciszy i rozmową z własnym ,,ja". Ach, uwielbiam... A jednak zaraz potem tęsknię za kimś drugim, kto na szczęście jest w pokoju obok smile.

Lepiej się tego chyba nie da opisać smile Dokładnie tak mam i to jest super odczucie!
Nie ma co się nawet zastanawiać dlaczego tak jest, to bowiem jest nam niezbędne, to pozwala nam zebrać wystarczająco pozytywnej energii...i tak trzymać! smile

12

Odp: Rozmowa samej ze sobą

gratuluje umiejętności bycia ze sobą, ja nie potrafię czuje się wtedy samotna, potrzebuje ludzi...niestety ich brak

13

Odp: Rozmowa samej ze sobą

widzę, że to stary temat ale u mnie nic się nie zmieniło: mam identycznie jak Autorka wątku.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowa samej ze sobą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026