jak to zrobić.pies jest mały nigdy nie wychowywałam psa od takiego szczeniaczka jak go uczyć co robić,żeby nie gryzł mebli itp macie jakieś rady.?
Podobne tematy
w wychowywaniu trzeba byc konsekwentnym i stanowczym,nalezy karcic zwierze jak cos zle robi,uderzyc np.w mordke gdy cos gryzie tak,zeby poczulo,ze tego nie wolno robic,przydalaby sie tutaj odpowiednia "meska "ręka,jak oduczyc gryzc-no coz jak zęby wychodza to nie da sie nie gryzc co popadnie,polecalabym kupic w zoologicznym zabawki,gryzaki,kosteczki i do zabawy i do gryzienia,jak robi kupke w domu slyszalam,zeby podlozyc gazete,niech narobi na nią i za kazdym razem tą gazete kierowac ku drzwiom,az wkoncu wyniesc ją za drzwi niech nauczy sie robic na podworku,powodzenia!
postaram się jakoś go nauczyć na razie ma miesiąc sika gdzie bądz boje się że jak trochę podrośnie wygryzie mi meble itp mąż wywali mnie chyba z domu razem z nim ![]()
4 2010-08-02 15:18:34 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-08-02 15:18:55)
Najważniejsze- jak karcisz psa to nigdy ręką! Pies ma wiedzieć, że ręka jest od głaskania, bo inaczej może się bać dać się komukolwiek pogłaskać, nawet w rodzinie- wiem z autopsji (nie u mnie, ale u ciotki niestety tak było). Jak coś zbroi to najlepiej jakąś szmatką, czy gazetką klepnąć
Z pieskiem też trzeba być stanowczym- ma wiedzieć, że tonie on rządzi w domu, tylko Ty. Z tą gazetką o której pisała jakWiatr to prawda. Tylko zamiast gazetki lepiej ręczniczek, ponieważ niektórym pieskom przeszkadza to że siuśki rozlewają się na gazecie i moczą im łapki. Ooo albo pieluchę tetrową.
Ja mojej suni ręczniczek od pokoju przesuwałam z dnia na dzień coraz bliżej drzwi, w końcu go zabrałam i niuńka mając 4miesiące już potrafiła wołać na dwór (dostałam ją jak miała 3). Za kilka dni będzie miała rok i już baardzo rzadko załatwia się w domu- wyjątek to gdy jest chora, lub czasem jak w domu zostanie i nie może już wytrzymać, ale mam pieluchę tetrową w pokoju, więc nie narobi nigdzie indziej tylko jak już to na nią. Dasz radę, powodzenia!
A jakiego masz pieska ? ![]()
A żaden rasowy mieszaniec taki słodki cały biały wzięłam go dla synka tak się razem fajnie bawią synek ma 13 miesięcy i jego muszę zacząć uczyć na nocniczek hi hi
sikanie w domku mam już za sobą,moja bokserka ma już 6 mies.Teraz muszę nauczyć ją zostawania w domu bierzemy ją wszędzie ze sobą już mam dosyć mąż nie chce zostawiać jej samej bo broi A ja nie wszędzie ja mogę zabrać zresztą z takim psem i wózkiem z dzieckiem nie jest łatwo macie jakieś sposoby.DZis nie było nas półtora godziny zostawiłam jej kość wędzona dużo nie nabroiła ale z nią bywa różnie Jakiś czas temu zdemolowała mi łazienkę tapetę ubikacje rury .Tak więc piszcie dziewczyny
nie wspomniałam ze to mój 2 piesek tamtego wziął brat bo gryzł mi syna i był bb zboczony
a dejzi nie robi mu nic jest za synkiem strasznie
8 2011-03-05 00:36:43 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-03-05 00:38:18)
Polecam zakup klatki dla psa na allegro ich pełno.
Tylko klatka dla psa musi być przyjemnością absolutnie nie każemy psu przebywać w niej za karę i na siłę.
W klatce może mieć swój kocyk,miskę z wodą (są specjalne uchwyty),zabawki, kostki.
Na początku psiaka musisz przyzwyczaić do samego widoku klatki, pozniej do wchodzenia do niej - bez zamykania drzwiczek,podrzucic jej tam jakis extra smakolyk,niech nawet wejdzie i ucieknie z niej,nic na siłę.
Po jakimś czasie psina oswoi się z klatką zacznie sama wchodzić do niej,będzie ją traktować jako "oazę spokoju", jesli zapewnimy psu w niej totalny spokój - czyli dziecko nie może z psem się bawić w klatce itp. Pies w klatce - dajmy psu spokój.
Na koniec będziesz mogła spokojnie po spacerze kazać psu wejść do klatki,zamknąć drzwiczki i wyjść na spacer bez obaw że coś Ci zniszczy w domu.
Psy zamykane w klatce najcześciej po prostu smacznie śpią.
Nauka trochę potrwa ale warto.
Ale pamiętaj o tym aby klatka była dopasowana do wielkości psa,aby mógł swobodnie w niej stać,i kręcić się oraz o tym że pies nie może pol dnia w niej siedzieć.
Polecam zakup klatki dla psa na allegro ich pełno.
Tylko klatka dla psa musi być przyjemnością absolutnie nie każemy psu przebywać w niej za karę i na siłę.
W klatce może mieć swój kocyk,miskę z wodą (są specjalne uchwyty),zabawki, kostki.
Na początku psiaka musisz przyzwyczaić do samego widoku klatki, pozniej do wchodzenia do niej - bez zamykania drzwiczek,podrzucic jej tam jakis extra smakolyk,niech nawet wejdzie i ucieknie z niej,nic na siłę.
Po jakimś czasie psina oswoi się z klatką zacznie sama wchodzić do niej,będzie ją traktować jako "oazę spokoju", jesli zapewnimy psu w niej totalny spokój - czyli dziecko nie może z psem się bawić w klatce itp. Pies w klatce - dajmy psu spokój.
Na koniec będziesz mogła spokojnie po spacerze kazać psu wejść do klatki,zamknąć drzwiczki i wyjść na spacer bez obaw że coś Ci zniszczy w domu.
Psy zamykane w klatce najcześciej po prostu smacznie śpią.
Nauka trochę potrwa ale warto.
Ale pamiętaj o tym aby klatka była dopasowana do wielkości psa,aby mógł swobodnie w niej stać,i kręcić się oraz o tym że pies nie może pol dnia w niej siedzieć.
No nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Nie polecam takich praktyk!!!!!!!!!!!! Najodpowiedniejsza jest tutaj porada behawiorysty a jeszcze lepiej wizyta u takiego specjalisty. W żadnym wypadku nie zamykaj psa w klatce!
To jest klatka kennelowa. Behawiorysta tez ją poleca ![]()
klatka nigdy pies będzie sie męczył chodziło mi o inne sposoby a nie takie brutalne odrazu klatka
W googlach znajdziesz dużo ciekawych rzeczy, ja też mam szczeniaka i tam szukałam odpowiedzi. Co do sikania to połóż mu gdzieś gazetkę, albo specjalna pieluchę dla psa. W momencie kiedy zrobi siku we właściwym miejscu to go pochwal i daj smakołyk. Żadnego bicia i karania fizycznego, jak zrobi coś źle to używaj głośno wypowiedzianego jednego słowa, np "źle" i bądź konsekwentna, zawsze używaj tego samego słowa. Zaś za prawidłowe zachowania nagradzaj - dawaj smakołyki, głaszcz, mów miłym głosem. Ja tak robię z moim szczeniakiem i to zdaje egzamin
Co do mebli to mój piesek jest akurat w fazie wypadania ząbków, więc teoretycznie powinien wszystko gryźć, ale mebli i kabli w ogóle nie rusza. Więc wcale nie jest powiedziane, że Twój będzie gryzł. Niemniej jednak zostawiaj psu zabawki, żeby interesował się nimi, a nie meblami. Szczególnie polecam zabawki typu: KONG http://allegro.pl/listing.php/search?string=KONG+ZABAWKA&category=0&sg=0 - te zabawki posiadają w sobie otwory na smakołyki - upychasz ciasno pyszności do środka, a piesek próbuje się do nich dobrać. Zajmuje mu to czas i daje frajde, zostawiasz mu takie zabawki jak wychodzisz i tym samym zwiększasz szanse, że nie zainteresuje się niesmacznym meblem. Ponadto fajnie jakbyś wychodziła z nim conajmniej na 20min spacer przed praca - weź jakąś zabawke i baw się z psem, żeby się jak najwięcej wybiegał - zmęczony pies nie będzie szukał wrażeń gryząc meble.
sikanie mam juz za sobą i juz taki szczeniak nie jest to bokser na 7 mies i 18 kg dzis powyrywał mi wszystkie ślówki od płaszcza masakra wczoraj zjadł kwiaty sztuczne przed wczoraj auto syna zostawiam mu zabawki kości i nic nie wystarcza boje sie co będzie następne a zostaje sam na godzinkę półtora zanim wyjde z domu trochę to zajmuję musze zagrodzić komputer drzwi do łazienki fotelem bo otwiera sobie a zaś nie morze wyjść,chowam śmietnik itp masakra
Moja droga, czy oglądasz zaklinacza psów na National Geographic? Jego hasłem przewodnim jest "spokój i asertywność" . Powtarza to ciągle.
I facet ma racje. Jest to sfera bardziej psychologiczna. Wyobraź sobie jak pies ma się zachowywać, nie przypominaj i nie przywołuj myśli o tym zachowaniu Twojego puplila jakiego nie lubisz. Bądź asertywna, czyli jeśli coś postanowisz, to dąż do tego, nie poddawaj się. Różnica pomiędzy dyscypliną a karaniem jest taka, że dyscyplina jest dobra, a karanie złe. Dyscyplinę wprowadzasz wtedy, kiedy jesteś spokojna, zrównoważona i asertywna. Karzesz, kiedy jesteś zdenerwowana, sfrustrowana i bijesz. Ważny jest dotyk. Jeśli gryzie meble (tak robi Cesar Millan ) podejdź do niego nie nerwowo, lecz stanowczo szybkim ruchem szturnij go, możesz powiedzieć 'hej'. Powtarzaj to aż do skutku. Jeśli za trzecim razem nie pomoże, musisz wydać inny dźwięk. Nie używaj przy tym jego imienia. Jego imię musi mu się kojarzyć z czymś dla niego przyjemnym. Od pół roku regularnie oglądam program zaklinacza psów i w końcu nauczyłam moją sunię chodzić porządnie na smyczy.
A wszystko dzięki telewizyjnemu zawodowcowi. Polecam. ![]()
sikanie mam juz za sobą i juz taki szczeniak nie jest to bokser na 7 mies i 18 kg dzis powyrywał mi wszystkie ślówki od płaszcza masakra wczoraj zjadł kwiaty sztuczne przed wczoraj auto syna zostawiam mu zabawki kości i nic nie wystarcza boje sie co będzie następne a zostaje sam na godzinkę półtora zanim wyjde z domu trochę to zajmuję musze zagrodzić komputer drzwi do łazienki fotelem bo otwiera sobie a zaś nie morze wyjść,chowam śmietnik itp masakra
U mnie wyglądało to tak [piesek 4miesięczny, husky], że wszystko było ok dopóki ktoś był w domu. Jak wychodziłam czy to na kilka godzin z domu, czy na kilkanaście minut pod prysznić to potrafił pozżerać buty, skarpetki, wszystko co było w jego zasięgu a pachniało mną. Mebli nie ruszał, kabli też nie, ale wszystko inne: buty, chusteczki, staniki, skarpety co tylko mógł dosięgnąć to pochłaniał w kilka minut. Dodam, że buta nie tyle co gryzł, ale zżerał w całości do podeszwy samej. Masakra!
Teraz robię tak, że jak gdzieś wychodzę to wszystko chowam: kapcie, kurtki z wieszaków na szafę, wszelakie rzeczy, które mógłby zjeść, jest to męczące bo jest na tyle duży, że wskakuje nawet na szafki w kuchni i komody i ściąga sobie wszystko co ma w zasięgu. Dlatego sukcesywnie wszystko chowam przed wyjściem. Jak schowam to jest spokój. Podobno takie zachowanie psa[z tego co czytałam po forach] wynika stąd, że pies jest zbyt mocno związany emocjonalnie z właścicielem i po prostu tęskniąc szuka zapachu właściciela i dobiera się do takich wszelakich rzeczy. Do tego dochodzi jeszcze nuda. Na tych forach radzili, żeby
- odsunąć się trochę emocjonalnie od psa: nie żegnać się z nim przed wyjściem i nie witać po powrocie: olewać tak, żeby pies nauczył się, że wyjścia i powroty to coś zupełnie normalnego.
- chować wszystkie rzeczy, które mógłby zeżreć, zostawiać mu kilka zabawek przed wyjściem, ale tylko kilka ze wszystkich, które posiada i codziennie zmieniać mu rodzaj zostawianych zabawek, żeby się nie znudził
- zainwestować w zabawki, w które można napchać smakołyki[podałam link w poprzednim poście], żeby pies się interesował nimi, a nie innymi przedmiotami.
- meble[jeśli pies się nimi interesuje] pokryć specjalnym preparatem, o nieprzyjemnym dla psa smaku, można je kupić w internecie i sklepach zoologicznych.
- byc cierpliwym i konsekwentnym[mimo, że czasami to strasznie trudne
], nie karać, chwalić za dobre zachowania, a na złe zachowania reagować jednym konkretnym słowem wypowiadanym podniesionym tonem.
- wychodzić z psem na męczący spacer, żeby spożytkował energię, wtedy mamy wiekszą szansę, że po naszym powrocie będzie mniej zniszczeń.
- w razie czego można zostawić psa w specjalnym kagańcu, wykonanym z materiału, który umożliwia picie wody, ale uniemożliwia gryzienie i szczekanie [ jest to opcja zalecana wyłącznie w sytuacji gdy pies jest tak wielkim dewastatorem, że straty są naprawdę ogromne, ale wtedy też lepiej zgłosić się z psem do specjalisty].