netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

6 odpowiedzi10 252 wyświetleniazałożony przez DoraMaar, 26.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Witam! Pierwszy raz tu piszę ale musiałam gdzieś napisać bo nie mogę sama tego zrozumieć...
W styczniu poznałam bardzo przystojnego faceta, on mnie zauważył na imprezie i do mnie zagadał.Był to akurat ciężki dla mnie czas po kolejnym nieudanym związku i nie chciałam nikogo poznawać a na imprezę zostałam zabrana można powiedzieć że wbrew sobie.
Tomek- bo tak miał na imię ten facet zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, złamałam wtedy wszystkie swoje zasady- dałam mu swój numer itp. Widywaliśmy się codziennie bo do wyjazdu (pracuje za granicą i przyjeżdża do Polski co 1,5 miesiąca) pozostały mu jeszcze 2 tygodnie. Było nam ze sobą bardzo dobrze, cieszyłam się że w końcu poznałam kogoś normalnego i jeszcze takiego dobrego(jest 6 lat starszy ode mnie) On wcześniej był w związku 10 lat, byli już nawet zaręczeni ale pół roku przed tym jak się poznaliśmy postanowili się rozstać.
Przed wyjazdem powiedział mi, że ostatnio spotykał same głupie laski a że ja jestem inna i że bardzo mu na mnie zależy. Jak wyjechał to dzwonił często i pisaliśmy ze sobą bardzo dużo. Później przyjeżdżał i wyjeżdżał i wszystko było ok...ale przed ostatnim przyjazdem dziwnie się trochę zachowywał, tak mi się przynajmniej wydawało przez to w jaki sposób do mnie pisał. Nie zauważałam już takiego ciepła w smsach i zapytałam się go kiedyś czy wszystko jest ok to mi odp że tak i żebym się nie martwiła, że tylko mają ciężko w pracy i to przez to. Jak przyjechał to powiedział mi, że minął już rok a on nie potrafi zapomnieć o tamtej. Ja go rozumiem i nigdy nie wywierałam żadnej presji na nim w tej sprawie bo przecież nie można tak łatwo zapomnieć o kimś z kim się było tyle czasu. Powiedział wtedy, że zależy mu na mnie ale nie chce mnie ranić. Następnego dnia poszliśmy na wesele i nie wracaliśmy już do tego tematu tylko jak wyjeżdżał to podał mi tak w przybliżeniu datę następnego przyjazdu a ja się wtedy zapytałam czy w ogóle przyjedzie i powiedział żebym nie gadała głupot bo jasne że przyjedzie. No i pojechał a ja jak zwykle czekałam na jego powrót, on jakoś mniej już do mnie pisał a ja też nie chciałam się ciągle pytać czy wszystko jest ok i coraz rzadziej ze sobą pisaliśmy.Przed moją obroną mgr życzył mi powodzenia a po obronie odezwał się dopiero za dwa dni i zapytał jak mi poszło. Tak straszni mi było wtedy smutno. Przepraszał mnie że się nie odezwał ale szef go wysłał do innego państwa na szkolenie i nie miał jak napisać. Od tego w sumie wszystko się zaczęło bo mu napisałam że chyba mu już na mnie nie zależy...Przepraszał mnie i napisał, że chyba jest mi potrzebny inny facet który będzie przy mnie cały czas. Ale ja całkiem dobrze sobie radziłam z tą jego nieobecnością tylko ostatnio przez to wszystko zaczęło mi go bardzo brakować. Później pisaliśmy jeszcze mniej i zdarzało się, że nie odp na moje smsy czasem. Zbliżał się termin jego przyjazdu- w sobotę pisaliśmy i mówił że szef im nie wypłaca kasy już za 2 miesiące pracy i że mają już dość. We wtorek napisałam do niego kiedy w końcu przyjeżdża bo mówił że w tym tygodniu ale nie odpisał mi na smsa w ogóle...W piątek zaczęłam się poważnie martwić bo on jedzie samochodem 15 godzin do Polski i już miałam czarne myśli w głowi że coś mu się mogło stać.W niedziele napisałam, że jeśli chce mnie tak olać bez jakiegokolwiek wyjaśnienia to żeby chociaż dał znać, że nic mu nie jest bo ja się bardzo martwię i też nic... Moja przyjaciółka postanowiła zaprosić go na Naszą Klasę do znajomych bo ja się tak bardzo bałam, że coś mogło mu się stać i dzisiaj (poniedziałek) Tomek przyjął jej zaproszenia to znaczy że nic mu nie jest ale ja już się posypałam całkowicie. Nie potrafię tego wszystkiego zrozumieć bo jak można tak po prostu przestać się do kogoś odzywać będąc w związku? Czy to jest normalne? Pomóżcie mi to zrozumieć bo ja nie jestem w stanie. Nie wiem czy mam dalej do niego pisać bo bardzo mi na nim zależy, nie wiem nawet czy jest w kraju. Tak bardzo mu zaufałam chociaż ostatnio bałam się że już nigdy nikomu nie zaufam po tych wszystkich nieudanych związkach, nie wiem nawet czy jest w kraju. Nie mam numeru do jego kolegi z którym mieszkał. Bardzo mi złe i już nie wiem co mam robić. Szukam przyczyny tego wszystkiego w swoim zachowaniu ale nie wiem co mogłam zrobić złe... Podpowiedzcie co mam zrobić, czy w ogóle mam coś robić czy dać sobie spokój. Nie chcę go stracić bo bardzo mi na nim zależy. Nie mam już nawet siły płakać...

2

Odp: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Niestety to wyglada ze coraz mnie jemu zalezy,dal Tobie juz pewien sygnal jak powiedzial ze nie moze zapomniec o swojej bylej.Ja bylam z facetem ktory rozstal sie ze swoja byla panna z ktora byl 13 lat i jednak nie umial o niej zapomniec ,zostawil mnie przez smsa i przypadkowo sie dowiedzialam ze wrocili do siebie.Mysle ze w tym przypadku moze byc tak samo , ja wiem ze Tobie jest ciezko ,ale to on sie musi okreslic ale te oslabienie waszych relacji mowi samo za siebie.On sie mota ze swymi myslami ,ale pomalu daje sobie spokoj .Takie jest moje zdanie , moge sie mylic ,ja mialam sporo nieudanych zwiazkow i sama jestem przeczulona na takie dziwne zachowania facetrow.

3

Odp: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Witaj
4 miesiace temu bylam w identycznej sytuacji jak Ty. Ciagle kocham moje bylego i coagle mimo wszytsko zastanawiam sie co sie stalo ze z godziny na godzine przestal sie do mnie odzywac. Moja historia jest troszke bardziej skomplikowana niz Twoja, ale powiem Ci jedno nadal o NIm mysle, i mimo tych 4 dlugich miesiecy mam olbrzymia rane w sercu i nie wim czy kiedykolwiek sie ona zablizni. Jqa probowalam walczyc, starac sie dowiedziec co bylo przyczyna, wiem ze Ty nie masz jak bo on jest za granica, ale mimo tego ze mieszkamy 5 km od siebie, to nadal sie nieczego nie dowiedzizlam i sama sie obwinialam o to, ze to przeze mnie sie rozstalismy, jesli to wogole nazywa sie rozstanie.

Ja na Twoim miejscu poczekalabym troszke, ale wiem z wlasnego doswidczenia, ze ta ciagla niepewnosc jest okropna. Najlepiej bedzie jak dasz sobie z NIm spokoj, widocznie sie czegos przestraszyl i nie jest gotowy na nowy zwiazek albo boi sie ze moglby cie keidys zranic.

4

Odp: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?
maja01 napisał/a:

Niestety to wyglada ze coraz mnie jemu zalezy,dal Tobie juz pewien sygnal jak powiedzial ze nie moze zapomniec o swojej bylej.Ja bylam z facetem ktory rozstal sie ze swoja byla panna z ktora byl 13 lat i jednak nie umial o niej zapomniec ,zostawil mnie przez smsa i przypadkowo sie dowiedzialam ze wrocili do siebie.Mysle ze w tym przypadku moze byc tak samo , ja wiem ze Tobie jest ciezko ,ale to on sie musi okreslic ale te oslabienie waszych relacji mowi samo za siebie.On sie mota ze swymi myslami ,ale pomalu daje sobie spokoj .Takie jest moje zdanie , moge sie mylic ,ja mialam sporo nieudanych zwiazkow i sama jestem przeczulona na takie dziwne zachowania facetrow.

jak czytam Twoja histroie, to mam lzy w oczach , bo tak samo bylo  wmoim przypadku, Boże dlaczgeo to nas spotkalo?
Ja jestem po rozwodzie rok, a moj byly facet byl w trakcie jak sie zapoznbalismy, on ejst bratem mojej najlepeszej kolezanki  z pracy. Bylismy ze soba 10 miesiecy, od 2 mieszkalimsy ze soba on byl moim calym swiatem, nie widzilama nic procz niego, czekalam na Niego kazdego wieczoru, a jak go tylko zobaczylam to od razu na mojej twarzy widnial usmiech. Cala moja rodzina go bardzo polubila, zreszta jego rowniez mnie. Czesto tam bylismy, czulam sie tam bardzo dobrze, moze dlatego ze znalam jego siostre i tak jakos . Pewnej niedzili co mu odbilo i po tym jak pojechal niby na godzibke do siebie do domku do rodzicow od tej pory kontakt sie urwal. Ja bylam w depresji , zyc mi sie nie chcialo i nadal czasami nie chche jak o nIm pomysle. Chcial miec ze mna dzieci, zalozyc rodzine, miec dom, obiecywal i co mi z tego przyszlo, bol cierpienie i chorobe.
Tak samo jak w Twoim przypadku On wrocil do bylej zony, i nie byl w stanie mi tego powiedziec, jak o tym teraz pisze, to mam olbrzymie lzy w oczach. Mylse o nIm codziennie, ale najgorzej bylo na samym pocztaku, zamknelam sie w sobie, nigdzie nie wychodzilam, i obecnie rowneiz zadko.

5

Odp: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Napewno bedzie Ci ciezko,mozesz dac mu jeszcze troszeczke czasu by wyjasnic te sytuacje.
Ale nie oczekiwalabym ze bedzie wszystko ok,jesli nawet wrócil do bylej to w taki sposób nie konczy sie zwiazku..
Dobrze by bylo gdybys go zostawila ale to z pewnoscia przychodzi bardzo trudno ,niektórzy mezczyzni nie dorosli ,jesli byl w tamtym zwiazku tyle lat to mógl o niego walczyc a nie pocieszac sie toba...Jak zauwazylas jest duzo nie jasnosci z jego strony i wydaje mi sie ze nie zalezu mu na tobie wiec cie zbywa.....

6

Odp: On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Znajdz innego kto będzie Cię wart. Wiem ,że jest Ci teraz smutno i ciężko ale nie jesteś sama ja również przeżywam mój facet dokładnie tak samo się zachowuje.Pozdrawiam

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » On milczy a ja go kocham- co mam zrobić?!?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026