netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Porzucony dlaczego :(?

36 odpowiedzi4 404 wyświetleniazałożony przez matmax, 18.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucony dlaczego :(?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Porzucony dlaczego :(?

Witam was bardzo serdecznie dwa dni temu porzuciła mnie dziewczyna ;(nie wiem co mam robić tęsknie za nią chociaż to tylko glupie 2 dni i nie mogę żyć z tą świadomością że więcej się do niej nie przytulę nie pocałuje brakuje mi jej i mam glupie wrażenie że jej wcale na mnie nie zależy nawet do mnie nie napisze a jak byliśmy razem to pisała . co tu duzo pisać ;( brakuje mi jej jak rybie wody. Mam nadzieje że do mnie wróci teraz gdzieś wyjechała na 9 dni możne po powrocie będzie chciała wrócić sad? zostały u niej moje filmy i mam zamiar jak wróci odebrać ją z przystanku i pójść do niej pod pretekstem odebrania filmów . brakuje mi jej sad

2

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Podała powód? Tak z głupia frant zerwała? Ma tyle lat co Ty?
Nie jesteście parą wiec jej nie odbieraj z przystanku! Jak wróci to zadzwonisz i się umówisz po odbiór rzeczy.

3 Ostatnio edytowany przez matmax (2010-07-18 12:27:28)

Odp: Porzucony dlaczego :(?

tak ma tyle lat co ja. chodzi o to że chce ja odebrać bo mi na niej zależy i chce ja zobaczyć przytulić ;/. cala historia zerwania byla taka że 2 dni temu rano byłem na dworze musiałęm isć do sklepu w 1 strone do sklepu szedłem z 2 kumplami w druga zaś sam.

W sklepie zadzwoniła dziewczyna zapytala czy się spotkamy powiedziałem że tak i kiedy chce ona zmieniła temat pytała się co robię powiedziałęm że wracam ze sklepu .

Kiedy juz do domu brakowało mi około 20 metrów zauważyłem że siedzi na ławce podszedłem więc do niej.

Ona zapytałą się czy z kimś byłem powiedziałem że nie ponieważ kumple glupie 10 do 20 metrów mnie odrpowadzili do sklepu .

Ona uderzyła mnie w twarz co dla mnie jest bardzo dużą zniewagą i poszła sobie twarz pod pretekstem że ją okłamuje i że nie chce być z kims kto ja klamie.

Potem gdy siedziałem na ławce z kumplem przyszedł do mnie sms że jestem świnia itp i że zrywa napisałem jej że jeżeli ma odwagę to niech zerwie w 4 oczy.

Po moim sms'ie napisała żebym przyszedł na park kolo ronda więc poszedłem powiedziałą że zrywa bo ja oklamalem i zaczeła wracać do domu .

Poszedłęm za nią aby ją odprowadzić szła przed siebie blokowała przejście machała rękami aż w którejś chwili mnie uderzyła w krocze.

Popchałem ją i powiedziałem że mnie uderzyła a ona że ją biję że jestem psychopatą ze mnie nienawidzi żebym wyp*******ł z tąd gdy próbowałem jej wytłumaczyć że ci w/w koledzy odprowadzili mnie tylko 10 metrów powiedziała żebym zamknął morde.

Powiedziałem jej że potrafi tylko bić a nie kochać.

Przyznam . Okłamywałem ją zę palę ale naprawde starałem się rzucić ale to nie takie proste tylko z tym ją kłamałem .

Był przypadek pewnego dnia że wracałęm z treningu Krav Maga siedziałęm sobie w autobusie . Podjechaliśmy pod przystanek patrze a ona tam  z Takim jednym kolegą stoi.

Tlumaczyłem jej nie raz ze jak chce się spotykać z kimś to niech mi tylko o tym powie żebym się nie martwił lub nie dowiadywał się od kumpli że z kimś była na spotkaniu.

wywnioskowałem z tego że spotyka się potajemnie z innymi.

Nie powiem świety nie jestem było kilka razy tak że miałęm do niej pretens o coś.

Nie wiem co ja nie tak robiłem oprócz tego z fajkami. Przynosiłem jej kwiaty : róże bzy tak od serca żeby wyrazić swoją miłość do niej
po każdej kłotni gdy miałem dośc wychodziłem od niej ale zaraz wracałem i żałowałem tej kłótni u niej to się nie zdarzyło ani razu żeby wróciła.

Był przypadek w sklepie kiedyś że ona wybierała coś jakieś poszewki nie chcialo mi się juz w tym sklepie stać i chciałem ją popędzić bo robiła to juz pół godziny powiedziałą do mnie mnie wyjdz . Ok gdy wyszedłęm usiadłem na ławke i gdy ona wyszła ze sklepu szłą jak by mnie nie znała .

I kiedy ją odprowadziłęm ja do domu wszedłem na górę otworzyłem jej drzwi zamknęła drzwi i przytrzasnęła mi stopę nie wiem dlaczego pewnie specjalnie.

nie wiem ale nie nawidze ze np jak siedziałęm  u niej w pokoju po małej kłótni wyganiała mnie do domu . Zdarzało się że mnie wyzywała od psychopaty że śmierdzę że jestem głupi .

i jest pewna rzecz której bardzo żałuję że jej oddawałem . Może nie cześto jej sie zdarzało mnie uderzyć nie mówie o twarzy tylko np w reke albo coś ale nie nawidze jak kobieta mnie bije i jej oddałem . Ja z siebie worka treningowego nie dam robić i miłość nie polega na biciu nie wiem dlaczego to robiła a jak jej oddałęm to cała wina splywała na mnie .



Ale i tak za nią tesknie ;(

4

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Matmax to co Ty chcesz nie musi być wspolne z jej pragnieniami! Chcesz zeby Ciebie zmierzyła zimnym wzrokiem, odtrąciła na oczach przypadkowego tłumu i narobiła siary?
Debilny powód, zniewaga, bicie- to nie jest zachowanie godne człowieka.
Daj sobie spokój zajmij się treningiem biegami. Jeśli zrozumie swoje zachowanie sama wroci. Nie powinieneś za nią łazić bo trzeba wziąc pod uwagę Wasz wiek i to że ona nie zachowuje sie dobrze.

5

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Wiesz powiem Ci szczerze, że w takiej sytuacji pewnie nie jeden sam by zostawił taką dziewczynę. Jesteś zakochany i dlatego tak to widzisz. Mam wrażenie, że ona jeszcze będzie chciała wrócić. Tylko Ty sie zastanów czy do jest dobre rozwiązanie i czy sam tego chcesz. U mnie też w związku były różne, toksyczne scenki i to ja zachowywałam się najbardziej niedojrzale. Mój chłopak w końcu pękł. Też byś nie wytrzymał w końcu z tymi fochami... Daj jej czas, niech się zastanowi czego chce. Ty się jej lepiej nie narzucaj. Jestem prawie pewna, że sama będzie chciała wrócić.

6

Odp: Porzucony dlaczego :(?

To bedzie moja pierwsza tego typu wypowiedz ... tępa dupa z niej i tyle ... potraktowała Cie po chamsku, dziecinnie i totalnie bez szacunku.

7

Odp: Porzucony dlaczego :(?
Shabby napisał/a:

To bedzie moja pierwsza tego typu wypowiedz ... tępa dupa z niej i tyle ... potraktowała Cie po chamsku, dziecinnie i totalnie bez szacunku.

Taaaa... Konkretnie to powiedziałaś big_smile
Najbardziej mnie dziwi, że mozna z jednej strony kogoś kochać i z drugiej tak go ranić... To na swoim przykładzie tongue

8

Odp: Porzucony dlaczego :(?

I Ty nazywasz się facetem? Sory ale bardziej pasuje mi tu określenie frajer.

Nie wiem co ja nie tak robiłem oprócz tego z fajkami. Przynosiłem jej kwiaty : róże bzy tak od serca żeby wyrazić swoją miłość do niej

W ten sposób nie wyraża się miłości, tym bardziej nie powinieneś kupować dziewczynie kwiatów bez powodu

po każdej kłotni gdy miałem dośc wychodziłem od niej ale zaraz wracałem i żałowałem tej kłótni u niej to się nie zdarzyło ani razu żeby wróciła.

Widzisz, ona potrafiła się zachować bardziej męsko od Ciebie. Po co jej ktoś taki jak Ty? Ona raczej nie chciała mieć kolejnej koleżanki.

9

Odp: Porzucony dlaczego :(?
Kamil napisał/a:

W ten sposób nie wyraża się miłości, tym bardziej nie powinieneś kupować dziewczynie kwiatów bez powodu

Dlaczego nie? Kwiaty bez powodu są dla kobiety duzo wązniejsze niz tez "powodem"...

10

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Nie powinna Cię tak traktować, Ty także nie powinieneś jej w ogóle uderzyć! Zachowała się jak świnia, jak dziewczynka 10-cio letnia. Toksyczny związek, bo traktowała Cię jak śmiecia.. A na tym miłość nie polega!
Weź się w garść, patrz optymistycznie w przyszłość. Miłość w końcu wygaśnie, znajdziesz lepszą, tylko że nei daj się tak traktować!

A ona była w jakimś związku wcześniej?? Jeżeli tak to mogłeś być plastrem na ranę- a to boli najbardziej. Wiem po sobie.
Ale także wiem, że przeżyjesz i wszystko się ułoży wink

11

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Zależy co jeszcze rozumiemy przez słowo powód, bo mi wcale nie chodzi o dzień kobiet.
Tak czy inaczej, nie wątpie w to Agatko że są ważne, jednak jak widać na załączonym obrazku, co mu to dało? Obdarowywanie kwiatami, przepraszanie za kłutnie (a pewnie często nie miał za co przepraszać) i pewnie wiele podobnych elementów (o których kolega nam nie wspomniał) było składowym do tego aby dziewczyna z nim zerwała. Palenie było tylko gwoździem do trumny, ot dziewczyna znalazła dobrą wymówkę dla swojego sumienia żeby odesłać go z kwitkiem. Na dokładke końcowa kompromitacja i nieomal pobicie na ulicy, niemal jak z dobrego filmu smile

Ps. Dziewczynie (bo kobietą to ona chyba nie jest) która używa słownictwa typu "zamknij morde" to bym podziękował z miejsca, śmierdzi mi tu jakąś patologią.

12

Odp: Porzucony dlaczego :(?

No tak dziewczyna nie dorosła do tego typu relacji międzyludzkiej ;/
Podziękuj jej i szukaj normalnej!
Zawsze tak jest, że się przeprasza za nic.. Jak kogoś kochasz to weźmiesz winę na siebie, byleby było dobrze- ja też tak robiłam. I to był błąd, a Ty go nie popełniaj po raz kolejny

13

Odp: Porzucony dlaczego :(?
Kamil napisał/a:

"zamknij morde" to bym podziękował z miejsca, śmierdzi mi tu jakąś patologią.

patologią ?! sądzę, że za mocno powiedziane, prędzej totalną niedojrzałością uczuciową smile

Daj sobie spokój z nią, jesteś młodziutki na pewno spotkasz kobietę, która będzie zachowywać się jak kobieta.

14

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Zawsze tak jest, że się przeprasza za nic..

Jak widać jego ex-była potrafiła nie przeprosić nawet jak coś zrobiła, wniosek z tego taki że kolega za dzierlatke zaczął uchodzić, a jej związek homo nie koniecznie musiał odpowiadać.

15

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Widocznie go nie kochała, miała go na moment ;/
A to jest cios w samo serce sad
Ale ciesz się, że stało się to teraz niż po dłuższym czasie

16

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Kochała, miłość? Obudź się smile

17

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Wiem po sobie, że nie raz człowiek rani drugiego kochając go
Dziewczyna nie dorosła, zamknij ten rozdział, pędź dalej.
Czas leczy wink

18

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Nie prawda, jeżeli ktoś rani drugą osobę to jej nie kocha.

19

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Tutaj bym polenizowała wink
Nie zawsze tak jest, bo ranisz drugą osobę wcale nie chcąc
Ale każdy ma swoje zdanie, nie będę starała Ci się niczego wpierać

20

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Jak można ranić nie zdając sobie z tego sprawy?

21

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Można, ale potem dopiero uświadamiasz to sobie..

22

Odp: Porzucony dlaczego :(?
czarna0809 napisał/a:

Widocznie go nie kochała, miała go na moment ;/
A to jest cios w samo serce sad
Ale ciesz się, że stało się to teraz niż po dłuższym czasie

No tak zapomniałem dopisać ze byłem z nia 2 lata z hakiem ;/

23

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Czarnulko, daj mi jakiś przykład, bo strasznie owijasz.

24

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Matmax.. to jescze szczeniacka milosc. Tez taka przezywalam jak wiele osob, naprawede chcesz takiej dziwczyny? Teraz wydaje Ci sie ze tak ja wiem, ale poczekalbys miesiac moze 2 i spojrzal z innej strony. Teraz myslisz ze jest "cudem swiata" jest fajna, zawsze przy Tobie byla wspominasz piekne chwile, bo Ci brakuje tej bliskosci z nia. Ale popatrz tez jak wiele krzywdy Ci wyrzadzila. Moze to Cie zaboli ale uwazam ze ona szukala powou do zerwania jakis czas... Z tego co piszesz tak wywniosowalam. Poczekaj nic nie rob, moze sama sie odezwie? Ty jej juz przeciez wszystko wyłtumaczyles, teraz ona musi zrozumiec swoj blad.. Takze naprawde nic nie rob!! Moze przemysli, otrzasnie sie i zrozumie co traci. Jesli nie , nie byla tego warta... A swoja droga popelniles blad uderzaja kobiete nigdy tego nie rob!!! Ale kazdy uczy sie na błedach .

25

Odp: Porzucony dlaczego :(?
Kamil napisał/a:

Jak można ranić nie zdając sobie z tego sprawy?

można, można... ja raniłam swojego byłego... nie wiedziałam, że moje zachowanie tak może z boku wyglądać sad Fochy, obrażanie się z byle powodów, choćby na chwilę... Myślałam, że taka jestem. A to nie prawda, bo sama zapędziłam się w tym wszystkim i nakręcałam. A on był cierpliwy. Myslisz, że nie kochałam? Kochałam i kocham dalej. Dopiero jak go straciłam zrozumiałam pewne rzeczy. Ale cóż, mam lekcję na przyszłość.

26 Ostatnio edytowany przez Kamil (2010-07-19 16:35:46)

Odp: Porzucony dlaczego :(?

E, ja myślałem że tu o poważnych sprawach rozmawiamy a Ty mi o fochach po obiedzie. Przerabiałem kiedyś taką panne jak Ty, zwyczajnie trzeba olewać takie gierki a z czasem jak nie przestanie to zostawić. Ty masz jak mówisz już swoją lekcje, ciekawe jednak na ile będzie skuteczna bo wiele razy słyszałem już słowa "zmienie się".

27

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Wiesz, to czy na prawdę się zmienię pokaże czas. Zawsze warto nad sobą pracować smile Czemu miałabym się nie zmienić? Ja sama wiele razy powtarzałam to zdanie: zmienię się.. I nie zmieniałam, ale jak dostajesz kopa w dupę za przeproszeniem to nie ma wyjścia. Musze się zmienić dla siebie, bo w końcu sama ze sobą nie wytrzymam big_smile
Odnośnie tej pary tu z wątku to jest jakaś masakra... Miłość jest ślepa? tongue

28

Odp: Porzucony dlaczego :(?
agatkaboo napisał/a:
Kamil napisał/a:

Jak można ranić nie zdając sobie z tego sprawy?

można, można... ja raniłam swojego byłego... nie wiedziałam, że moje zachowanie tak może z boku wyglądać sad Fochy, obrażanie się z byle powodów, choćby na chwilę... Myślałam, że taka jestem. A to nie prawda, bo sama zapędziłam się w tym wszystkim i nakręcałam. A on był cierpliwy. Myslisz, że nie kochałam? Kochałam i kocham dalej. Dopiero jak go straciłam zrozumiałam pewne rzeczy. Ale cóż, mam lekcję na przyszłość.

Właśnie ja popełniałam te same błędy. Szkoda, że człowiek mądry po szkodzie ;(

29

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Cześć wszystkim. Prosze om pomoc. dwa dni temu zostawiła mnie dziewczyna z którą byłem 4 lata. Wiązałem z nią przyszłość wszystko robiłem dla niej. A ona powiedziała że już od dawna mnie nie kocha. Jak mam sobie poradzić ja ją kocham ponad życie a ona mnie zostawiła 4 dni temu poznała kogoś. 4 lata nie moge sobie z tym poradzić. pomocy

30

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Miałam podobną sytuację.. Po prostu musisz swoje przecierpieć.. Jedynie czas wyleczy Twe rany.
Wyjdź z kolegami, zajmij czas sobie tak, by nie myśleć.
A w końcu pewnego dnia pogodzisz się z tą myślą..
Mój chłopak 2 tygodnie temu powiedział mi, że jemu już nie zależy.. Jakoś się pozbierałam, przychodzą napady płaczu, ale ustępują. Z Czasem jakoś to przebolejesz, uwierz
Patrz na to w ten sposób co ja- dobrze, że mnie uwolnił od siebie (ja bym w życiu go nie zostawiła), przynajmniej poznam kogoś bardziej wartościowego
Powodzenia

31

Odp: Porzucony dlaczego :(?

masz racje czarna bo nie zdajemy sobie tez sprawy jak sie zatracamy w takiej milosci .... dopiero po jakims czasie uswiadamiamy sobie, najpierw placzemy za tym bo bylo cudownie, potem wychodzi ze nie do konca... i zaczynamy rozumiem.. a tu tylko potrzebny czas. I z tymi napadami placzu.. tez tak mialam, chcialam cos jescze zrobic w takim momencie, zadzwonic do niego cokolwiek ale sie powstrzymywalam bo nie wolno w taki sposob jescze sie ponizac... Bo potem ktos taki moze nami gardzic. I tak minelo pare miesiecy i doszlo do mnie wiele spraw, jak mnie traktowal, ze jak byl jakis problem to byl oschły ze wszystko spadalo na mnie. On nie umiał radzic sobie z problemami i od nich uciekał.. tak sie nie robi, nie kiedy jest sie doroslym czlowiekem. I tak o to odszedl ode mnie... wiec ma "problem: z głowy. Tyle ze ja nie strzelalam fochow, przystosowalam swoj tryb zycie do jego bo mial ciezka prace. Staralam sie, torszczylam kochalam, po tym wszystkim co robil czasem nie moge uwierzyc ze potrafil mnie tak ponizyc. Ale swoje juz przeszlam, zamknelam rodzial i mkne do przodu wam tez tak radze smile

32

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Ja też się troszczyłam, byłam na skinienie palca, zrobił coś zle to się wydarłam, ale za chwile przepraszałam. Robiłam wszystko tak jak on chciał, wszystko wybaczałam, a nadal tak kocham..
Ale tak jak pisałam wyżej, przechodzi mi to, zajmuje się sobą, jak zrozumie to wróci, a jak będzie za późno to jego problem ;D

33

Odp: Porzucony dlaczego :(?

nie do konca dobre podejscie bo jak zrozumie Ty juz powinnas miec to dawno gdzies, juz powinno byc za poźno.. no chyba ze megaa zmiane zrobi.. rewolucje swojej osobowosci.. mezczyznom ciezko z tym idzie z jakimikolwiek zmianami.           Do przodu wink

34

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Yvonne jak chcą to się zmieniają, ba stawają na rzęsach.

35

Odp: Porzucony dlaczego :(?

wlasnie tylko problem w tym ze musza chciec, co za tym idzie musi im bardzoooo bardzoo zalezec smile  Nie mowie ze wszyscy sa źli smile bo znam naprawde porzadnych chlopakow, mezczyzn, tylko my kobiety  czesto trafiamy, zakochujemy sie w takich   ..... nooo szkoda slow wink

36

Odp: Porzucony dlaczego :(?

Wiesz ja tam nie mówię, że był zły, ale jak 26-cio letni facet jest niedorosły ;P
Powiedział mi, że to nie jest to, ale może się przebudzi haha
i że od dwóch miesięcy już wygasło w nim uczucie do mnie.
Nie rozumiem go, ale ten rozdział chyba już zamknęłam ;D

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucony dlaczego :(?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026