Tak sobie pomyślałam, że ciężko pytać o męskie choroby w dziale "zdrowie kobiet", więc wpadłam na pomysł założenia tej netkafejki ![]()
Będziemy mogły tutaj szukać porad dla naszych ukochanych albo też wyżalić się, gdy trzeba opiekować się nimi jak dziećmi ![]()
Ja mam pierwsze pytanie: czy wiecie coś na temat nieleczonej stulejki? Narzeczony ma niepełną stulejkę i trochę za krótkie wędzidełko (chociaż, mam wrażenie, ze trochę się naciągnęło i nie jest tak krótkie jak dawniej). Gdy był ostatnio na badaniu, to lekarz spytał się czy stulejka mu przeszkadza w życiu seksualnym. Zgodnie z prawdą odpowiedział, ze póki co nie, bo jeszcze go nie rozpoczął. Dostał skierowanie na zabieg, gdyby mimo wszystko chciał się tym zająć. Narzeczony, oczywiście, wolałby uniknąć tego zabiegu i nie wiedział czy iść na niego czy nie. Ja mu powiedziałam, że przecież rok czy dwa nie powinny robić różnicy i zaczekajmy co to będzie jak zaczniemy współżyć. Jeżeli okaże się, że jednak mu przeszkadza to pójdzie na zabieg. No i okazało się, ze zupełnie nie przeszkadza i nie ma z tym żadnych problemów. Ale tak zastanawiam się czy w przyszłości niezoperowana stulejka może czymś poważnym zagrozić. Czytałam różne historie, że dopiero po operacji i powikłaniach było gorzej niż przed, więc trochę boję się go posyłać na zabieg. Skoro jest dobrze, to po co kusić los?
Co o tym myślicie?