matura poszła mi źle:polski podstawowy 47%,polski rozszerzony 50%,matma podstawowa 54%,zaś niemiecki podstawowy 84%.Chciałabym iść na socjologię lub polonistykę.Myślę również o prawie kanonicznym.Boję się jednak,że nie dostanę się na uniwersytet.Myślę,że jestem głąbem.Chodziłam zresztą do szkoły,w której każdego ucznia dołowano.Czy mam szansę na któryś z tych kierunków?Martwię się.Przepraszam.
Podobne tematy
Witam **))
Dziewczyno- nie jestes sama z takim klopotem !
Czy wiesz co chcialabys studiowac? I czy to musza byc oblegane kierunki na znanych uczelniach?
Odpowiedzi na takie pytania pozwola Ci spojrzec na problem z innej strony a wtedy rozwiazania moga okazac sie wcale a wcale... ciekawe.
Zycze powodzenia
Ale za co przepraszasz? Nie rozumiem.
Na studia możesz iść własciwie zawsze, ale dlaczego na polonistykę z tak małą ilością punktów z polskiego? Jak na wstępie po dwóch tygodniach będziesz musiała wyryć na pamięć kilkusetstronicową książkę na kolokwium z treści, to przestanie Ci się polonistyka podobać.
Spróbuj złożyć papiery na uniwersytet, ale pomyśl też o prywatnych uczelniach, gdzie nie liczy się ilośc punktów, tylko kolejność zgłoszeń.
Jeśli myślisz, że jesteś głąbem, to zrób coś z tym i zacznij się uczyć. Jeszcze nie jest za późno. Poza tym takie myślenie o sobie samej jest dowodem na bardzo niski poziom poczucia wlasnej wartości. Popracuj nad tym, znajdź swoje pozytywne strony,
4 2010-07-07 14:18:49 Ostatnio edytowany przez pennylane (2010-07-07 14:19:49)
Ja właśnie składam papiery na UKSW (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego - i proszę się nie śmiać ;p) jako na studia "pewne" (wymarzone to UW ale tam to jest chyba ruletka - raz zostają miejsca, raz jest po kilka osób na jedno więc wolę mieć w zanadrzu coś pewnego). To dość renomowana uczelnia (w każdym razie lepsza niż wyższa szkoła czegoś z czymśtam gdzieśtam bo pracodawcy przynajmniej kojarzą nazwę) a decyduje kolejność zgłoszeń.
Ja co prawda idę na studia II stopnia ale dziś przede mną składała dokumenty dziewczyna na I stopnia - oczywiście chodzi tu o studia zaoczne - i od razu miała miejsce.
Na pewno jest u nich socjologia nie wspominając o prawie kanonicznym
Z polonistyką może być gorzej ale wystarczy sprawdzić http://uksw.uw.edu.pl
PS. mają akademiki swoje więc nawet jeśli jesteś z innego miasta to spokojnie możesz się przeprowadzić. UKSW jest w Warszawie.
Polonistyka,ponieważ lubię czytać.Złożyłam na prawo kanoniczne na UKSW.Poza tym biorę pod uwagę kilka uczelni.Chyba nie nadaję się na studia.
Kasiu91 matura aż tak źle Ci nie poszła.
Może na socjologię byś się nie dostała (socjo ma zazwyczaj bardzo wyskoie progi) ale myślę że na inne dzienne na pewno ![]()
Ja swoją maturę też zdałam dość kiepsko a dostałam się na studia na UŁ, a szczerze ostnio na UŁ zrobili bardzo wysokie progi.
Składaj na to co Ci interesuje i na razie niczym się nie martw, tylko czekaj do wyników ![]()
powodzenia.
Witam.Dziś złożyłam do Częstochowy i Kielc.Na polonistykę i pedagogikę.Nie ma aż tak dużo chętnych.Tylko,że w mym liceum śmiali się z tamtejszych studentów,uważając ich za głupków.Tymczasem część nauczycielek kończyła gorsze uczelnie,a później kłamały,że są po UW.Żenada.
Może na socjologię byś się nie dostała (socjo ma zazwyczaj bardzo wyskoie progi) ale myślę że na inne dzienne na pewno
Kurcze, toś mnie pocieszyła, Ja zdawałam wszystkie przedmioty obowiązkowe przy rekrutacji na podstawie(polak 73, angol 84 i wos 72).
Z drugiej strony składałam papiery do Białego, gdzie raczej nie ma aż takiej wielkiej walki o indeks niż na UW lub na UJ ![]()
Juicy Wiesz co, nie znam tych mnij obleganych uczelni więc na razie nie trać nadziei.
Ja nie odstałam się na socjo, na uniwersytet Łódzki a miałam zdany polski na 60procent nimiecki na 50procent i rozszerzony wos na 62procent.
Nie wiem jak by było gdzie indziej. Wiem ze miałam szanse na socjologie na uniwersytecie medycznym ale to żadna renoma, a tak to studiuje pochodną socjologii pracę socjalną, będę pomagać ludziom i jestem baaardzo zadowolona, i chyba nawet mam więcej nauki niż oni ![]()
Emilia, jak przeglądałam tegoroczne arkusze z matury z polskiego i nijak się mają do tego, co się umie. Polski podstawowy to teraz już tylko czytanie ze zrozumieniem i pisanie wypracowania, przy czym jedno i drugie w 65% zależy od "wstrzelenia się w klucz". Można być inteligentnym człowiekiem, oczytanym, znać epoki itd, ale nie dostanie się za to punktów na maturę, jeżeli się sformułuje odpowiedź nie tak, jak w kluczu.
Rozszerzony polski to tylko pisanie wypracowania, a ustny prezentacja wybranych przez siebie tekstów, więc nie wiem, gdzie Ci maturzyści mają zaprezentować, co umieją i co czytali, jeżeli de facto do matury wystarczy wybrać 4 książki na prezentację.
Jeżeli chcesz iść na polonistykę i nawał książek Cię nie odstrasza, próbuj. I nie czuj się głąbem, bo największy problem, jaki masz to nie matura, a Twoja wiara w siebie!
Ja sie nie dostalam na żaden kierunek z dziennych na ktore studiowalam( juz 2 rok z rzędu), prawde mówiąc dobił mnie ten fakt, bede zmuszona studiować zaocznie. Dlatego mam pytanie do dziewcyzn które musialy godzic bądź muszą pracę z nauką- jak to wygląda i czy da sie to pogodzić
Witam.Jestem na polonistyce w Kielcach na UHP oraz na prawie kanonicznym na UKSW.Cieszę się niezmiernie
kasia
gratulacje ![]()
karpord
to nie jest nic trudnego. Pierwszy rok robilam zaocznie we Wrocku, a mieszkalam w Opolu, gdzie pracowalam. Dawalam rade, nic mi sie nie posypalo. Wiec sie nie martw ::)
14 2010-07-15 15:32:42 Ostatnio edytowany przez pennylane (2010-07-15 15:33:54)
Karpod, ja studiowałam rok wieczorowo po czym sama przeniosłam się na zaoczne (wieczorowo na UW = zajęcia nie o 8.00 rano tylko o 12.00 więc o pracy tak czy owak można zapomnieć).
Wiadomo, że nie jest tak luzacko i wesoło jak na studiach dziennych - wieczna zabawa z przerwą na sesję. Tutaj musisz się trochę pomęczyć ale za to profity są nieporównywalne. Pracując w trakcie studiów zdobywasz doświadczenie - a dzisiaj żaden magister - nawet z UW czy UJ - który przez całe życie nie tknął się żadnej pracy poza byciem kelnerem w trakcie miesiąca wakacji, nie będzie ceniony wyżej niż student z nieco gorszej uczelni ale za to z bogatym i imponującym CV.
Nie będę tutaj się rozwlekać na temat tego, czy to dobre czy to złe - nie mniej jednak tak jest i kropka.
Na dodatek godząc naukę z pracą uczysz się odpowiedzialności, świadomego gospodarowania czasem i maksymalnego wykorzystywania czasu wolnego. Dla mnie to była prawdziwa nauka życia i z rozchichotanej dziewczynki, która głównie spędzała czas w nocnych klubach w towarzystwie różnego rodzaju alkoholi, zmieniłam się w kogoś, kto w wieku 22 lat zarabia ok 2500 pln miesięcznie, ma jasny cel w życiu, mieszkanie, samochód i generalnie nienajgorsze perspektywy.
Same plusy - jak widać ![]()
dzięki za odpowiedzi;) chyba już problem zażegnany bo jestem wstepnie zakwalifikowana na dzienne-ekonomię
wiem, że liczy się doświadczenie, dlatego też w przyszłości pujdę na kurs lub staż, a póki co wolalabym pracować tylko w wakacje, bo każdego miesiąca bym sie załamywała że spora część wyplaty idzie na sudia ![]()
Wczoraj dostałam się na polonistykę i na biologię na UŁ.Jestem z siebie dumna.
Chciałabym iść na socjologię lub polonistykę.Myślę również o prawie kanonicznym.
A może socjologia w WSEI? http://www.uecs.pl/Pl/socjologia-.html
Tam cały czas trwa rekrutacja.
Ja we wtorek 13 dostałam się na moją wymarzoną socjologię ![]()
Ja we wtorek 13 dostałam się na moją wymarzoną socjologię
A gdzie?
Do Białegostoku na Uniwersytet:D
Nie chciałam za bardzo daleko od domu wyjeżdżać,
Zdecydowałam się na biologię.Na UŁ.Trochę się boję matmy,ale nauczycielki mówią,że dam radę.Czy któraś z Was studiowała może biologię?Później chciałabym uczyć w liceum.
22 2010-08-03 22:28:21 Ostatnio edytowany przez swietakrowa (2010-08-03 22:29:17)
Czy ktoś może orientuje się czy w socjologii jest ciężka matematyka? i czy ważny jest angielski (którego niecierpie ;P )???
Matematyka na socjologii?? Raczej statystyka. Co do języka angielskiego, to zależy od wykładowcy i uczelni. Często jest to jedyny możliwy język "do wyboru". Ja zaczynam teraz socjologię na Uczelni Warszawskiej. Jeszcze dokładnie nie wiem jak się będą układać przedmioty, ale jestem pełna optymizmu:) Myślę że to dobry wybór zarówno jeśli chodzi o kierunek i uczelnię.
24 2010-09-10 00:04:53 Ostatnio edytowany przez promemoria (2010-09-10 00:07:42)
matura poszła mi źle:polski podstawowy 47%,polski rozszerzony 50%,matma podstawowa 54%,zaś niemiecki podstawowy 84%.Chciałabym iść na socjologię lub polonistykę.Myślę również o prawie kanonicznym.Boję się jednak,że nie dostanę się na uniwersytet.Myślę,że jestem głąbem.Chodziłam zresztą do szkoły,w której każdego ucznia dołowano.Czy mam szansę na któryś z tych kierunków?Martwię się.Przepraszam.
Dzięki za wsparcie.Postanowiłam poprawiać maturę ,ale dopiero w przyszłym roku.Biologię i próbować niemiecki rozszerzony(wyższy przelicznik).Może się dostanę na psychologię?Chciałabym....Jak myślicie,mam szansę poprawić wynik?
Pewnie, że dasz radę. Zrób sobie rok intensywnego uczenia. Jest to inwestycja w dobre studia. Psychologia jest niezła, ale w połączeniem np, z PR, albo HR. Psycholog w przychodni zarabia grosze. Niemiecki podszlifuj wybierz jakąś szkołe językową, kup dobry program na cd do nauki i zacznij inwestowac w angielski, na chyba, że go już znasz?
Dzięki za wsparcie.Postanowiłam poprawiać maturę ,ale dopiero w przyszłym roku.Biologię i próbować niemiecki rozszerzony(wyższy przelicznik).Może się dostanę na psychologię?Chciałabym....Jak myślicie,mam szansę poprawić wynik?
Kasiu, nikt Ci nie powie, czy masz szansę poprawić wynik, bo wszystkie karty są w Twoich rękach. Jeżeli będziesz liczyła na "szczęście" zamiast włożyć przez ten rok mnóstwo pracy w naukę to możesz się przejechać. Ale znałam ludzi, którzy przez rok tak się zawzięli, że ta "druga" matura poszła im o niebo lepiej, więc wszystko jest możliwe.
Nie do końca się zgadzam z tym, co napisała karina. Psychologia daje duże pole do manewru, od klinicznej po psych. biznesu. Opinie o zarobkach odłóż na bok, bo znam niejednego psychologa, który zdobywał doświadczenie w przychodni, a później szedł do prywatnego gabinetu i finansowo nie miał się źle. W wyborze specjalizacji jest więc najważniejsze to, czym się interesujesz i która dziedzina przypada Ci do gustu, a to się oceni dopiero studiując.
Co do języków, każdy się przyda, niezależnie od wykształcenia, więc bez dwóch zdań warto w nie inwestować.
Każdy ma szansę na wszystko, w końcu Kasiu wszystko jest w Twoich rękach. Zawsze można iść na studia zaoczne, dobrze się uczyć, a później sami przenoszą, jeśli ktoś się naprawdę stara i jest dobry w tym co robi. Maturę zdałaś, 2/3 tegorocznych maturzystów ma plus minus takie wyniki i jakoś dostają się na studia. Jest także dużo osób, które zdało o wile gorzej i które nie zdały wcale. Jeśli chcesz poprawiać wynik to jak najbardziej. Podchodzi się do tego bez stresu, więc już jest sukces.
Dzięki za wsparcie.Za rok będę próbowała.Chyba niemiecki na rozszerzonym i biologię.Boję się...