Hej, jestem w związku 9 lat. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi, uwielbiałam z nim spędzać czas. Ale teraz jest inaczej.
1. Ostatnio pod pretekstem tego, że chce sobie poprzymierzac okulary korekcyjne, zabrał mnie do optyka na badanie wzroku. Weszliśmy do salonu a on zapytał babkę ile kosztuje badanie i że dla mnie chce je wykupić. Byłam w szoku. Badanie było za 15 min więc wyszliśmy pochodzić. Powiedziałam mu że tak się nie robi, że to jest wymuszanie pod presją i że źle się z tym czuje. Powiedział że w związkach to normalne że ludzie się tak motywują, że on chce żebym zadbała o oczy. Spytał mnie jak mógłby na to zareagować. Powiedziałam, że fajnie gdyby przeprosił i powiedział, że intencje miał dobre. Stwierdził, ze tak intencje miał dobre, ale słowa przepraszam nie usłyszałam. Na badanie poszłam.
2. Jedziemy autem żeby gdzieś posiedzieć i odpocząć. On mówi żeby sprawdziła inną drogą do miejsca, do którego zwykle jeździmy. Mam problem z czytaniem map na telefonie, nie umiem tak szybko określić gdzie jesteśmy. Prosi mnie o zadawanie pytań, a ja nawet nie wiem, jakie mam zadać. Po czym stwierdza, że on lubi obrotne osoby w pracy i w życiu i że jak mi coś daje do zrobienia to chce żebym dała z siebie 100%, tak jak on to robi. Stwierdził też że to jest łatwe. Zrobiło mi się przykro, jakby poprawne wykonanie zadania determinowało nasz związek. W końcu udało mi się pokazać mu drogę. Dojechaliśmy ale nici z rysowania. Cisza. Do domu też wróciliśmy w ciszy. W nocy przytulałam się do niego, on do mnie nie. To się stało wczoraj, nadal nie rozmawiamy.
Moze to ze mną jest coś nie tak? Co myślicie?