nieśmiałość i samotność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » nieśmiałość i samotność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: nieśmiałość i samotność

Jest mi po prostu smutno. Czuję potrzebę wyplucia tego z siebie, ponieważ czasami czuję się taka bezwartościowa i głupia.
Mam 19 lat. Właśnie przed chwilą wybuchła w domu awantura między rodzicami przeze mnie (nie pierwszy raz!). Poszło o błahą sprawę, ale jak to bywa w konfliktach małżeńskich zaczęli czepiać się siebie o inne rzeczy. Wszystko przeze mnie. Teraz siedzę w pokoju, chce mi się ryczeć. Analizuje różne momenty mojego nudnego życia.
Jestem przeraźliwie nieśmiała, co po prostu RUJNUJE mi życie towarzyskie, którego po prostu NIE MA. Zawsze stałam z boku ludzi. Nie udzielałam się towarzysko, nie uczestniczyłam w życiu klasy. W LO nie byłam na półmetku, ani też na studniówce. W życiu nie byłam na żadnym sylwestrze. Rozumiecie to? Sylwester przed TV w pustym domu, albo jak w sylwestra 2007/08 pisałam prezentacje maturalną na polski. Nigdy nie miałam chłopaka, ani nawet dobrego kumpla, czy przyjaciółki. Najlepiej czuję się w swoim pokoju przed komputerem, albo czytając książki. Od jakiegoś czasu w domu ciągle wybuchają awantury. Nie mogę tego znieść i słuchać tego co mówią do siebie rodzice. Matura poszła mi kiepsko, chociaż się starałam. Rodzice dołują, że jestem jakaś beznadziejna skoro moim marzeniem jest studiowanie bibliotekoznawstwa. A ja to po prostu chce robić.
Odkąd skończyła się szkoła zdałam sobie sprawę, ze swojej samotności. W nocy nie mogę spać, denerwuje się byle czym, mnóstwo planów na przyszłości, ale boję się ich realizować. Boję się porażki. Czasami chciałabym z kimś szczerze porozmawiać, przytulić się do kogoś, iść na spacer czy gdzieś. Ja zamiast rozmów mam pamiętnik, w którym piszę różne bzdety, a towarzyszem do spacerów jest pies. Wydaje mi się, że odpycham od siebie ludzi, bo jestem nudna i dziwna. Od czerwca idę do pracy. Zmiana środowiska, nowi ludzie i obowiązki to mnie przerasta, bardzo się tym denerwuje.
Mam dość tego wszystkiego, co mnie otacza, tej rutyny i samotności. Nie potrafię chyba z tym walczyć, a bardzo bym chciała. Naprawdę, doceńcie to, że macie, kogo kochać, że macie znajomych, że macie, dla kogo żyć. Ja marnuję najlepsze lata swojego życia na niczym.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nieśmiałość i samotność

przede wszystkim musisz zdać sobie sprawę, jak wiele zależy od Ciebie. Piszesz, że marnujesz najlepsze lata życia- winić za to powinnaś osobę, która patrzy na Ciebie w lustrze. Trzeba wystawiać się na ryzyko i na trudne sytuacje życiowe, po to by poczuć jak to życie naprawdę smakuje. Stworzyłaś wokół siebie klatkę, najlepiej Ci we własnych czterech kątach z książkami. Wiesz, ja też najbardziej na świecie lubię swój pokój, ale spędzam w nim bardzo mało czasu, bo zapewniam-jest wiele ciekawszych rzeczy do robienia. Niestety nie spotkałas kogoś, kto zachęciłby Cię do otwarcia się, do poznawania tego, co wokół. Dlatego sama musisz to zrobic, Twoje szczęście zależy od Ciebie. Nie bój się ludzi, nie są tacy źli-gdypokonasz własny opór,sama się przekonasz. Musisz tylko pomyślec, że tego chcesz. Chcesz? Powiedz proszę, że tak

3

Odp: nieśmiałość i samotność

arcymicyzm, piszesz, że boisz się porażki - a czy zastanowiłaś się, że obecne patrzenie na życie jest właśnie porażką? Powiem ci, że w moim długim życiu właśnie porażki były najciekawszymi "książkami", które najwięcej mnie nauczyły. Ty po prostu uciekasz od życia i nie dziw się, że inni ludzie szanują twój wybór. Bardzo skupiasz się na awanturach rodziców, a zadałaś sobie pytanie do czego ci to potrzebne? Przecież twoim rodzicom też może być ciężko, też mogą sobie nie radzić i widząc jak na własne życzenie zamykasz się w klatce iluzji - po protu się boją. Postawiłaś zarówno siebie jak i rodzinę pod presją wyobrażeń książkowych, wymyślonych i ... nie dziw się, że jest ci źle. Nikt inny tylko ty sama tak wybrałaś - i nikt inny tylko ty sama możesz to zmienić. Spróbuj idąc po ulicy po prostu uśmiechać się do siebie, do innych ludzi i przyrody, ... , sprawdź, że cały Wszechświat nadal istnieje, a nawet jest piękniej i ludzie nie są wilkołakami. Masz rację, że jesteś młodziutka i wszystkie dobrodziejstwa tego świata stoją otworem przed tobą - jeden warunek, to ty masz wyciągnąć rękę i chwytać to czego chcesz, a gdy źle wybierzesz wtedy zmień decyzję i ciesz się tymi wszystkimi możliwościami.
Pozdrawiam cieplutko

4 Ostatnio edytowany przez ladyB (2008-05-27 08:35:57)

Odp: nieśmiałość i samotność

azymicyn, zrób sobie enneagram.Może tam znajdziesz trochę podpowiedzi dot. Ciebie samej. Powodzenia

5

Odp: nieśmiałość i samotność

Wygląda na to, że nieśmiałość jest dla Ciebie dużym kłopotem. Nie martw sie tym- takich osób jest bardzo wiele, a ich urok jest nieodparty!! warto jednak metodą drobnych kroczków pójść trochę naprzód po to, żeby życie stało się dla Ciebie przyjemniejsze.
Spróbuj każdego dnia zrobic sobie plan na następny dzień, uwzględniając to, co zrobisz przyjemnego dla samej siebie( wyjście do kina, długa kąpiel, dobra książka), oraz to, co będzie dla Ciebie"przełamaniem" dotychczasowych nawyków związanych z relacjami z innymi ludźmi np. załóż sobie, że napiszesz miłego smsa do jakiejś koleżanki z klasy, że spotkasz się z jakimś rówieśnikiem ze swojej rodziny, że dasz się namówić na wyjście na imprezę zamiast siedzieć samemu w domu itd.
Postaraj się wyznaczać sobie drobne cele i osiągać je, byc może nie zawsze lub nie do końca sie uda- ale przynajmniej będziesz mieć poczucie, że nie ejsteś bierna i że się starasz- a z czasm będzie coraz lepiej i łatwiej. życzę powodzenia!


  P.S A propos tematu polecam słowa znanego psychologa P. Zimbardo, który odpowiadając na pytanie jak polepszyć jakość swojego życia powiedział: "po pierwsze(!) nigdy nie mów źle o sobie!"

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

6

Odp: nieśmiałość i samotność

Jest wiele rzeczy pozytywnych, które choć nie znając Ciebie mogę o Tobie powiedziec (napisać). Masz pasję i talent - literatura, książki, bibliotekoznawstwo..! Ja Cię szczerze za to podziwiam, bo choć osobiście lubie o książkach czytać i je kupować, to bardzo często żadnej mi się nie udaje doczytać do konca sad

Wielu ludzi marzy, by być czymś z głębi serca zainteresowanym (czyli mieć tzw. pasję). Dokonałaś wyboru studiów i jak piszesz chcesz to robić! Bądź z siebie dumna! Wiele znanych mi osób nie podołało wyborowi dpowiednich dla siebie studiów i bądź nigdy ostatecznie żadnych nie skończyła, bądź studiuje tylko by "coś" studiować.

Jesteś odpowiedzialną osobą, podejmujesz pracę i zdajesz sobie sprawę, iż wiele nowych wyzwań przed Tobą stoi!

Polecam Ci poczytać o nieśmiałości, jak ją zrozumieć i co robić by ją "oswoić". Jest wielu ludzi podobnych do Ciebie, być może znajdziesz miejsce w sieci, gdzie będziesz mogła "pogadać" z ludźmi, którzy podobnie jak Ty mają kłopoty w kontaktach społecznych.

Twoim głównym celem powinno być POKOCHANIE SIEBIE. Wielu spraw nie da się zmienić, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Gdy zaakceptujesz, polubisz i pokochasz siebie wówczas będzie Ci łatwiej otworzyć się przed innymi.

Postaraj się poszukać ludzi zainteresowanych podobnie, jak Ty książkami. Rozpoczęcie studiów, bedzię zapewniam Cię, nie tylko nowym i stresującym doświadczeniem, ale i miejscem gdzie spotkasz ludzi, którzy podzielają Twoją pasję, a to już bardzo blisko do znalezienie "kumpla" bądź nawet "bratniej duszy".

Psycholog z wyksztalcenia.
Obszar zainteresowan: piękno człowieka.

7

Odp: nieśmiałość i samotność

Znam kilka osob ktore maja podobny problem jak Ty. Z tym, ze to wszystko co sprawia, ze nie mozesz poczuc sie dobrze wsrod ludzi nie jest wina ich tylko tkwi w Tobie. Byc moze, nawet nieswiadomie wytwarzasz wokol siebie taka aure ochronna w postaci chociazby niesmialosci, ktora odpycha ludzi. Niektorym moze sie wydawac, ze jestes zarozumiala, inni odbiora Cie jako szara myszke, kazdy ma inny sposob interpretacji zachowan. Jezeli chcesz odnalezc sie w tym naszym skomplikowanym swiecie musisz poprawacowac nad soba sama. Nie przejmuj sie rodzicami, zanim pomozesz im rozwiazac ich problemy, musisz pomoc sobie, to na pewno ulatwi im sprawe, i spowoduje, ze nie bedzie teg, ze to Ty bylas powodem jakiejs sprzeczki (w Twoim mniemaniu).

Ta praca o ktorej piszesz to dobre rozwiazanie. Masz szanse znalezc sie w nowej sytuacji (na pewno dla Ciebie stresujacej), ktora daje Ci mozliwosc zmiany. Tam ludzie nie beda Cie znali, nie beda patrzyli na Ciebie o to ta niesmiala. Po prostu poznaja Cie jako nowa osobe. Ciezko jest tak dokladnie przeanalizowac co masz zrobic, a czego powinnas unikac, bo Cie nie znam. Ale na pewno trzeba sie otworzyc na ludzi. Jezeli juz wejdziesz w nowe otoczenie nie zamykaj sie przed nim, nie zyj caly czas w milczeniu. Jezeli Cie cos irytuje denerwuje mow o tym, moze klebisz w sobie emocje i tu jest problem. Idz kiedys w puste miejsce gdzies na lake i sproboj sobie pokrzyczec, wypisz na kartce rzeczy ktore Cie w sobie denerwuja, i staraj sie codziennie robic tak zeby to zmieniac.

8

Odp: nieśmiałość i samotność

A poza tym pamiętaj moja droga, że nie trzeba się od razu rzucać na głęboka wodę. Zacznij od małych kroczków, powoli stopniowo po nitce do kłębka zacznij uruchamiać kontakty społeczne, a będzie Ci coraz łatwiej. Zaakceptuj siebie i rodzicami się nie przejmuj. Książki to Twoja pasja i jeśli oni nie potrafią tego zrozumieć, to jest ich problem, nie Twój. Z czasem pewnie jednak zrozumieją, że się mylili. Głowa do góry!

9

Odp: nieśmiałość i samotność

A jedna rzecz dotycząca rodziców: żcie własnym życiem i podejmowanie niezależnych decyzji nie tylko ma dobry wpływ samo w sobie- służy także temu, żebyś kiedyś nie miała pretensji do swoich rodziców, o to, że narzucili Ci swoją wolę, żebyś nie miała poczucia, że to oni zepsuli Twoje życie.
Jeśli zawsze będziesz robiła to, do czego Ty sama jesteś przekonana, to będziesz jedynym prawdziwym kowalem swojego losu!

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

10

Odp: nieśmiałość i samotność
azymicyn napisał/a:

Jest mi po prostu smutno. Czuję potrzebę wyplucia tego z siebie, ponieważ czasami czuję się taka bezwartościowa i głupia.
Mam 19 lat. Właśnie przed chwilą wybuchła w domu awantura między rodzicami przeze mnie (nie pierwszy raz!). Poszło o błahą sprawę, ale jak to bywa w konfliktach małżeńskich zaczęli czepiać się siebie o inne rzeczy. Wszystko przeze mnie. Teraz siedzę w pokoju, chce mi się ryczeć. Analizuje różne momenty mojego nudnego życia.
Jestem przeraźliwie nieśmiała, co po prostu RUJNUJE mi życie towarzyskie, którego po prostu NIE MA. Zawsze stałam z boku ludzi. Nie udzielałam się towarzysko, nie uczestniczyłam w życiu klasy. W LO nie byłam na półmetku, ani też na studniówce. W życiu nie byłam na żadnym sylwestrze. Rozumiecie to? Sylwester przed TV w pustym domu, albo jak w sylwestra 2007/08 pisałam prezentacje maturalną na polski. Nigdy nie miałam chłopaka, ani nawet dobrego kumpla, czy przyjaciółki. Najlepiej czuję się w swoim pokoju przed komputerem, albo czytając książki. Od jakiegoś czasu w domu ciągle wybuchają awantury. Nie mogę tego znieść i słuchać tego co mówią do siebie rodzice. Matura poszła mi kiepsko, chociaż się starałam. Rodzice dołują, że jestem jakaś beznadziejna skoro moim marzeniem jest studiowanie bibliotekoznawstwa. A ja to po prostu chce robić.
Odkąd skończyła się szkoła zdałam sobie sprawę, ze swojej samotności. W nocy nie mogę spać, denerwuje się byle czym, mnóstwo planów na przyszłości, ale boję się ich realizować. Boję się porażki. Czasami chciałabym z kimś szczerze porozmawiać, przytulić się do kogoś, iść na spacer czy gdzieś. Ja zamiast rozmów mam pamiętnik, w którym piszę różne bzdety, a towarzyszem do spacerów jest pies. Wydaje mi się, że odpycham od siebie ludzi, bo jestem nudna i dziwna. Od czerwca idę do pracy. Zmiana środowiska, nowi ludzie i obowiązki to mnie przerasta, bardzo się tym denerwuje.
Mam dość tego wszystkiego, co mnie otacza, tej rutyny i samotności. Nie potrafię chyba z tym walczyć, a bardzo bym chciała. Naprawdę, doceńcie to, że macie, kogo kochać, że macie znajomych, że macie, dla kogo żyć. Ja marnuję najlepsze lata swojego życia na niczym.

Jeśli byś chciała pogadać to napisz do mnie nelly26@buziaczek.pl pozdrawiam :*

11

Odp: nieśmiałość i samotność
azymicyn napisał/a:

Jest mi po prostu smutno. Czuję potrzebę wyplucia tego z siebie, ponieważ czasami czuję się taka bezwartościowa i głupia.
Mam 19 lat. Właśnie przed chwilą wybuchła w domu awantura między rodzicami przeze mnie (nie pierwszy raz!). Poszło o błahą sprawę, ale jak to bywa w konfliktach małżeńskich zaczęli czepiać się siebie o inne rzeczy. Wszystko przeze mnie. Teraz siedzę w pokoju, chce mi się ryczeć. Analizuje różne momenty mojego nudnego życia.
Jestem przeraźliwie nieśmiała, co po prostu RUJNUJE mi życie towarzyskie, którego po prostu NIE MA. Zawsze stałam z boku ludzi. Nie udzielałam się towarzysko, nie uczestniczyłam w życiu klasy. W LO nie byłam na półmetku, ani też na studniówce. W życiu nie byłam na żadnym sylwestrze. Rozumiecie to? Sylwester przed TV w pustym domu, albo jak w sylwestra 2007/08 pisałam prezentacje maturalną na polski. Nigdy nie miałam chłopaka, ani nawet dobrego kumpla, czy przyjaciółki. Najlepiej czuję się w swoim pokoju przed komputerem, albo czytając książki. Od jakiegoś czasu w domu ciągle wybuchają awantury. Nie mogę tego znieść i słuchać tego co mówią do siebie rodzice. Matura poszła mi kiepsko, chociaż się starałam. Rodzice dołują, że jestem jakaś beznadziejna skoro moim marzeniem jest studiowanie bibliotekoznawstwa. A ja to po prostu chce robić.
Odkąd skończyła się szkoła zdałam sobie sprawę, ze swojej samotności. W nocy nie mogę spać, denerwuje się byle czym, mnóstwo planów na przyszłości, ale boję się ich realizować. Boję się porażki. Czasami chciałabym z kimś szczerze porozmawiać, przytulić się do kogoś, iść na spacer czy gdzieś. Ja zamiast rozmów mam pamiętnik, w którym piszę różne bzdety, a towarzyszem do spacerów jest pies. Wydaje mi się, że odpycham od siebie ludzi, bo jestem nudna i dziwna. Od czerwca idę do pracy. Zmiana środowiska, nowi ludzie i obowiązki to mnie przerasta, bardzo się tym denerwuje.
Mam dość tego wszystkiego, co mnie otacza, tej rutyny i samotności. Nie potrafię chyba z tym walczyć, a bardzo bym chciała. Naprawdę, doceńcie to, że macie, kogo kochać, że macie znajomych, że macie, dla kogo żyć. Ja marnuję najlepsze lata swojego życia na niczym.

Ja czuję się podobnie, jestem nieśmiała i troche samotna, bo praktycznie tylko z chlopakiem i rodzina utrzymuje kontakt, no i czasem przychodza koledzy mojego chlopaka to razem spedzamy czas, ale gdybym miala z ktoryms rozmawiac sam na sam to juz klapa:D tak w towarzystwie to zawsze cos mozna powiedziec, chociaz nie w kazdym...do niedawna jeszcze bylo ze mna nawet ok i sobie radzilam, ale gdy skonczylam studia i nie mam teraz kontaktu z obcymi to znow sie zamykam w sobie...dlatego wazne jest by starac sie przebywac miedzy ludzmi, cos robic , bo bez tego mozna popasc w depresje...ja teraz tak mam, spoczelam na laurach i siedze w domu, nie chce sie poddawac, ale jestem coraz blizsza temu, niewiem od czego zaczac by znow jakos ''rozkrecic''swoje zycie...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » nieśmiałość i samotność

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018