netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zainteresowanie mężczyzny

76 odpowiedzi3 763 wyświetleniazałożony przez Lady09, 18.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zainteresowanie mężczyzny

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: Zainteresowanie mężczyzny

Witam co myslicie o sytuacji gdy mezczyzna poznal kobiete i nie wygladala najlepiej wtedy,  lekka nadwaga , brak makijazu itp a w ciągu roku bardzo się zmienila, z twarzy i z figury, ma adorację innych teraz też, czy taki mezczyzna jest w stanie sie zainteresowac nią czy juz pozamiatane po pierwszych wrażeniech. O charakterze i osobowosci nie piszę bo to relacja tylko  mijanie się, dzien dobry, usmiechy w miejscu gdzie oboje bywaja.
Może macie przykłady jakis takich znajomości.
Dzięki z gory.

2

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

no powiem Ci ze musisz się teraz sama postarać odrobinę ? Bo jak się sama zapusciłaś, to samo się nie pojawi

3 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-01-19 09:52:12)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
karolina 832 napisał/a:

no powiem Ci ze musisz się teraz sama postarać odrobinę ?

Kobieta ma pachnieć i czekać!!!

karolina 832 napisał/a:

Bo jak się sama zapusciłaś, to samo się nie pojawi

O to to. I to jojo. smile

4

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Witam co myslicie o sytuacji gdy mezczyzna poznal kobiete i nie wygladala najlepiej wtedy,  lekka nadwaga , brak makijazu itp a w ciągu roku bardzo się zmienila, z twarzy i z figury, ma adorację innych teraz też, czy taki mezczyzna jest w stanie sie zainteresowac nią czy juz pozamiatane po pierwszych wrażeniech. O charakterze i osobowosci nie piszę bo to relacja tylko  mijanie się, dzien dobry, usmiechy w miejscu gdzie oboje bywaja.
Może macie przykłady jakis takich znajomości.
Dzięki z gory.

Na dwoje babka wróżyła. Może ta kobieta jakąś inicjatywę okaże oprócz czekania na tego jedynego ? Może pomóc.

5

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

myślę że zależy od celu znajomości.
bo jak seksualny- to oczywiście na tak
a jak związkowy, to bez sensu taki chłopak- jak przytyjesz po dzieciach to Cię  rzuci?
no chyba że to sytuacja skrajna i naprawdę mocno się zapuściłaś i zero kobiecosci prezentujesz na obecny moment.

6

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Teraz wygladam bdb. Chodzi mi o to cczy mozna zrobic kolejne wrazenie na mezczyznie czy tylko pierwsze sie liczą?On mnie poznal rok temu i chyba nie patrzyl jak na kobiete wtedy tylko z widzenia znajoma. I mam wrazenie ze to mnie dysklasyfikuje juz zeby sie teraz cos zakrecic

7

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Teraz wygladam bdb. Chodzi mi o to cczy mozna zrobic kolejne wrazenie na mezczyznie czy tylko pierwsze sie liczą?On mnie poznal rok temu i chyba nie patrzyl jak na kobiete wtedy tylko z widzenia znajoma. I mam wrazenie ze to mnie dysklasyfikuje juz zeby sie teraz cos zakrecic

Zapytaj wróżkę.

8

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Znaczy widzicie się tylko przelotem? Wymieniliście chociaż kilka zdań?
Tak można zainteresować. Faceci widzą takie zmiany. A czy zainteresujesz tego konkretnego to pytanie tylko do niego

9

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Myślę, że makijaż (makijaż, nie kamuflaż;) i parę kg mniej nie robi AŻ takiej różnicy, żeby ten sam facet, dla którego wcześniej byłaś "niewidoczna" teraz nagle był zainteresowany.  Bo to są naprawdę niewielkie różnice. No chyba, że ta "lekka" nadwaga to było 20 kg;)) i ogólnie, jak Ela napisała, byłaś zapuszczona bardzo. 
Jeśli teraz, gdy jesteś "wylaszczona", facet  dalej mija Cię z przelotnym spojrzeniem to może zwyczajnie nie jesteś w jego typie i makijaż lub brak nie ma tu większego znaczenia.
Ale próbuj jakiejś interakcji, niektórzy ludzie przy bliższym poznaniu bardzo zyskują i może coś tam zaiskrzy. Trudno powiedzieć, ale życie zna takie przypadki, więc powodzenia:)

10

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Teraz wygladam bdb. Chodzi mi o to cczy mozna zrobic kolejne wrazenie na mezczyznie czy tylko pierwsze sie liczą?On mnie poznal rok temu i chyba nie patrzyl jak na kobiete wtedy tylko z widzenia znajoma. I mam wrazenie ze to mnie dysklasyfikuje juz zeby sie teraz cos zakrecic

Moim zdaniem w przypadku mężczyzn wizualnie liczy się tylko i wyłącznie pierwsze wrażenie, ale może się jednak mylę.  Ciekawa jestem, co sądzą o tym panowie.

11

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Warto sobie zadać pytanie, czy możliwość, że komuś nie pasujemy i nie jesteśmy "w czyimś typie" wywołuje za każdym razem to silne poczucie odrzucenia czy jednak przyjmujemy to , jako zwyczajne zjawisko? Ot, nie musimy się każdemu podobać.
Jeśli na jednym biegunie znajdują się ci, niewzbudzający prawie żadnego zainteresowania, to na drugim już mamy takich, którzy chcą wzbudzać chyba zachwyt u każdego przedstawiciela płci przeciwnej...

12

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Moim zdaniem w przypadku mężczyzn wizualnie liczy się tylko i wyłącznie pierwsze wrażenie, ale może się jednak mylę.  Ciekawa jestem, co sądzą o tym panowie.

Tradycyjnie się mylisz.

13 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-20 16:36:13)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Moim zdaniem w przypadku mężczyzn wizualnie liczy się tylko i wyłącznie pierwsze wrażenie, ale może się jednak mylę.  Ciekawa jestem, co sądzą o tym panowie.

Tradycyjnie się mylisz.

Nie przeczę. Tradycyjnie nie jestem zaniedbana i podobam się od pierwszego wejrzenia big_smile.

Edit: Ale skoro autorka wylaszczyła sie a jednak nadal dupa blada , to jaki z tego wniosek?

14

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
bagienni_k napisał/a:

Warto sobie zadać pytanie, czy możliwość, że komuś nie pasujemy i nie jesteśmy "w czyimś typie" wywołuje za każdym razem to silne poczucie odrzucenia czy jednak przyjmujemy to , jako zwyczajne zjawisko? Ot, nie musimy się każdemu podobać.
Jeśli na jednym biegunie znajdują się ci, niewzbudzający prawie żadnego zainteresowania, to na drugim już mamy takich, którzy chcą wzbudzać chyba zachwyt u każdego przedstawiciela płci przeciwnej...

No nie musimy i byłoby nawet dziwne, gdybyśmy się wszystkim podobali. Ale jednak każdy, nieżaleznie od płci, chciałby się podobać tym, którzy podobają się jemu a gdy tak nie jest, to zwyczajnie smutno, zwlaszcza gdy wejdzie już jakaś faza zakochania i wtedy może poczuć odrzucenie, mimo, iż nigdy nie był "przyjęty". Chyba każdy to przechodził choć raz w życiu.

15

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Solaris napisał/a:

Ale jednak każdy, nieżaleznie od płci, chciałby się podobać tym, którzy podobają się jemu a gdy tak nie jest, to zwyczajnie smutno, zwlaszcza gdy wejdzie już jakaś faza zakochania i wtedy może poczuć odrzucenie, mimo, iż nigdy nie był "przyjęty". Chyba każdy to przechodził choć raz w życiu.

No nie każdy. To jest domena ludzi zaburzonych. Bo to nie jest normalne czuć odrzucenie z powodu braku zainteresowania osoby, z którą się nawet na randce nie było. Tak samo jak i z zakochaniem w takiej osobie - to się nazywa poprawnie urojeniami. Bo zakochuje się nie w osobie jaką faktycznie i realnie się zna tylko w fantazji na temat danej osoby.

16 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-20 16:48:21)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ale jednak każdy, nieżaleznie od płci, chciałby się podobać tym, którzy podobają się jemu a gdy tak nie jest, to zwyczajnie smutno, zwlaszcza gdy wejdzie już jakaś faza zakochania i wtedy może poczuć odrzucenie, mimo, iż nigdy nie był "przyjęty". Chyba każdy to przechodził choć raz w życiu.

No nie każdy. To jest domena ludzi zaburzonych. Bo to nie jest normalne czuć odrzucenie z powodu braku zainteresowania osoby, z którą się nawet na randce nie było. Tak samo jak i z zakochaniem w takiej osobie - to się nazywa poprawnie urojeniami. Bo zakochuje się nie w osobie jaką faktycznie i realnie się zna tylko w fantazji na temat danej osoby.

Czy Ty nigdy nie słyszałeś o "miłości platonicznej nigdy nie odwzajemnionej", o "fatalnym zauroczeniu"? Kto się nigdy nie kochal w żadnym aktorze /aktorce niech pierwszy rzuci kamień tongue.

17 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-20 16:53:47)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Czy Ty nigdy nie słyszałeś o "miłości platonicznej nigdy nie odwzajemnionej", o "fatalnym zauroczeniu"?

Do osoby jakiej się nie zna, z jaką nie odbyło się ani jednej rozmowy?

Wśród normalnych ludzi? Nie.

Zaburzonych - a i owszem, bardzo często. To nawet charakterystyczne np dla zaburzeń urojeniowych czy border line, ale i nie tylko. To się nazywa też limerencją lub emofilią w zależności od tego jak to dokładnie przebiega. Także nie - takie zakochiwanie się w nieznajomych lub poczucie odrzucenia, bo nie wzbudziło się zainteresowania de facto obcej osoby są objawami zaburzeń, a nie normalną reakcją.

18

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ale jednak każdy, nieżaleznie od płci, chciałby się podobać tym, którzy podobają się jemu a gdy tak nie jest, to zwyczajnie smutno, zwlaszcza gdy wejdzie już jakaś faza zakochania i wtedy może poczuć odrzucenie, mimo, iż nigdy nie był "przyjęty". Chyba każdy to przechodził choć raz w życiu.

No nie każdy. To jest domena ludzi zaburzonych. Bo to nie jest normalne czuć odrzucenie z powodu braku zainteresowania osoby, z którą się nawet na randce nie było. Tak samo jak i z zakochaniem w takiej osobie - to się nazywa poprawnie urojeniami. Bo zakochuje się nie w osobie jaką faktycznie i realnie się zna tylko w fantazji na temat danej osoby.

Juz przestań wciskać ludziom zaburzenia. To nawet dosć powszechne jest, zwlaszcza w mlodym wieku:) Czasem piszesz, jakbyś urodzil się już starym ramolem;))
Nie trzeba chodzić na randki, żeby się zakochać. Zakochanie to stan silnego zauroczenia. I jak najbardziej można zakochać się w swoich fantazjach na temat danej osoby.

19 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-20 16:56:28)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Solaris napisał/a:

I jak najbardziej można zakochać się w swoich fantazjach na temat danej osoby.


To jest po prostu zaburzenie. Definicja limerencji. To nie ja to komuś wciskam tylko tak to zostało zdefiniowane. Nie przeze mnie.


I tak - zakochałem się czy miewałem zauroczenia. Ale nigdy nie wobec nieznajomych kobiet. To jest po prostu niedorzeczne.

20

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czy Ty nigdy nie słyszałeś o "miłości platonicznej nigdy nie odwzajemnionej", o "fatalnym zauroczeniu"?

Do osoby jakiej się nie zna, z jaką nie odbyło się ani jednej rozmowy?

Wśród normalnych ludzi? Nie.

Zaburzonych - a i owszem, bardzo często. To nawet charakterystyczne np dla zaburzeń urojeniowych czy border line, ale i nie tylko. To się nazywa też limerencją lub emofilią w zależności od tego jak to dokładnie przebiega. Także nie - takie zakochiwanie się w nieznajomych lub poczucie odrzucenia, bo nie wzbudziło się zainteresowania de facto obcej osoby są objawami zaburzeń, a nie normalną reakcją.

Zdarza się, że ludzie "zakochują się od pierwszego wejrzenia", a czas pokazuje, że ta impulsywna i pozornie nieracjonalna decyzja była słuszna.

Co Twoim zdaniem decyduje o tym, że idziemy na pierwszą randkę, dającą początek głębszej relacji? Musi istnieć impuls, który budzi w nas ciekawość i skłania do dania komuś szansy.

21

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Solaris napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ale jednak każdy, nieżaleznie od płci, chciałby się podobać tym, którzy podobają się jemu a gdy tak nie jest, to zwyczajnie smutno, zwlaszcza gdy wejdzie już jakaś faza zakochania i wtedy może poczuć odrzucenie, mimo, iż nigdy nie był "przyjęty". Chyba każdy to przechodził choć raz w życiu.

No nie każdy. To jest domena ludzi zaburzonych. Bo to nie jest normalne czuć odrzucenie z powodu braku zainteresowania osoby, z którą się nawet na randce nie było. Tak samo jak i z zakochaniem w takiej osobie - to się nazywa poprawnie urojeniami. Bo zakochuje się nie w osobie jaką faktycznie i realnie się zna tylko w fantazji na temat danej osoby.

Juz przestań wciskać ludziom zaburzenia. To nawet dosć powszechne jest, zwlaszcza w mlodym wieku:) Czasem piszesz, jakbyś urodzil się już starym ramolem;))
Nie trzeba chodzić na randki, żeby się zakochać. Zakochanie to stan silnego zauroczenia. I jak najbardziej można zakochać się w swoich fantazjach na temat danej osoby.

Ba! To nie tylko powszechne, ale i całkowicie naturalne w procesie dojrzewania. Mało tego -zakochać można się przecież w bohaterze filmowym czy postaci literackiej. Panuje tu pełna dowolność!

22 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-20 17:06:29)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

I jak najbardziej można zakochać się w swoich fantazjach na temat danej osoby.


To jest po prostu zaburzenie. Definicja limerencji. To nie ja to komuś wciskam tylko tak to zostało zdefiniowane. Nie przeze mnie.


I tak - zakochałem się czy miewałem zauroczenia. Ale nigdy nie wobec nieznajomych kobiet. To jest po prostu niedorzeczne.

Jakich nieznajomych? Ja w szkole znałam dobrze obiekt swoich westchnień, chodzilam z nim do klasy! I bylam zakochana jak nie wiem, heh.

Przytaczasz przyklad limerencji czyli ciezkiej artylerii, gdzie ludzie tylko w taki sposob funkcjonują, bo nie sa w stanie inaczej. My mowimy o normalnych przypadkach, ktore nie sa zaburzeniem a czyms naturalnym w procesie dojrzewania. Nikt dorosly nie podkochuje się w aktorach czy aktorkach jak i zupelnie obcych ludziach. To są często osoby z bliskiego otoczenia, z ktorymi mamy kontakt.
Pisze o normalnych ludziach, nie zaburzonych. tacy to sobie potrafią fantazjowac, że Angelina Jolie zostanie ich żoną;))

23

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Solaris napisał/a:

Jakich nieznajomych?

My mowimy o normalnych przypadkach, ktore nie sa zaburzeniem a czyms naturalnym w procesie dojrzewania. Nikt dorosly nie podkochuje się w aktorach czy aktorkach jak i zupelnie obcych ludziach.

A o czym mowa w temacie?

24

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Nie wiem czy duze zmiany. Schudnięcie spowodowało ze sie calkiem inaczej ubieram, do tego leciutkie poprawki przeszłam, usta, brwi włosy. Nie wyglądam tez raczej sztucznie bo otoczenie nie zauwazylo nic poza utratą wagi i ze się stroję. Dlatego sie zastanawiam nad tym facetem czy mogę go teraz ruszac . Ja z nim rozmawiam obecnie ale rok temu jak bylam w złej formie zagadałam i sądze ze taką mnie postrzegać może juz. A drastyczną roznice zauwazylam na imprezach, gdzie wczesniej nikt mnie nie podrywal to teraz nie ma wyjscia bez zaczepek -to chyba jednak inaczej wyglądam. Swoją drogą sama sie przekonalam jak  w dzisiejszych czasach wygląd zmienia wszystko na rynku martrymonialnym.

25 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-20 17:15:54)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Jakich nieznajomych?

My mowimy o normalnych przypadkach, ktore nie sa zaburzeniem a czyms naturalnym w procesie dojrzewania. Nikt dorosly nie podkochuje się w aktorach czy aktorkach jak i zupelnie obcych ludziach.

A o czym mowa w temacie?

O tym, że dorosly czlowiek można zakochać się/zauroczyć w kimś, z kim nie był na randce, ale zna go mniej lub bardziej - ma z nim jakis kontakt. To nie jest tak, że idziesz ulicą, mijasz jakąś laskę, ktorej już więcej na oczy nie widzisz i pyk, poczułeś, że jestes zakochany:) No tak to nie działa raczej. Ale jak najbardziej możesz zauroczyć się w koleżance z pracy, sąsiadce, pani na poczcie, nawet kimś w internecie, kogo na oczy nie widziałeś. Jakas interakcja musi być a nie, że w ogole zero kontaktu.
W pewnym wieku już się wyrasta z zakochan w aktorkach i aktorach, sam plakat na ścianie nie wystarczy big_smile trzeba czegoś więcej.

26 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-20 17:19:24)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Nie wiem czy duze zmiany. Schudnięcie spowodowało ze sie calkiem inaczej ubieram, do tego leciutkie poprawki przeszłam, usta, brwi włosy. Nie wyglądam tez raczej sztucznie bo otoczenie nie zauwazylo nic poza utratą wagi i ze się stroję. Dlatego sie zastanawiam nad tym facetem czy mogę go teraz ruszac . Ja z nim rozmawiam obecnie ale rok temu jak bylam w złej formie zagadałam i sądze ze taką mnie postrzegać może juz. A drastyczną roznice zauwazylam na imprezach, gdzie wczesniej nikt mnie nie podrywal to teraz nie ma wyjscia bez zaczepek -to chyba jednak inaczej wyglądam. Swoją drogą sama sie przekonalam jak  w dzisiejszych czasach wygląd zmienia wszystko na rynku martrymonialnym.

Heh, a co masz na myśli zastanawiając się: "czy mogę go teraz ruszać"? Z tego co piszesz masz z nim kontakt, on Cię widzi w nowej odsłonie, w Twojej lepszej wersji i nic się jednak nie dzieje z jego strony.

27 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-20 17:48:04)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Nie wiem czy duze zmiany. Schudnięcie spowodowało ze sie calkiem inaczej ubieram, do tego leciutkie poprawki przeszłam, usta, brwi włosy. Nie wyglądam tez raczej sztucznie bo otoczenie nie zauwazylo nic poza utratą wagi i ze się stroję. Dlatego sie zastanawiam nad tym facetem czy mogę go teraz ruszac . Ja z nim rozmawiam obecnie ale rok temu jak bylam w złej formie zagadałam i sądze ze taką mnie postrzegać może juz. A drastyczną roznice zauwazylam na imprezach, gdzie wczesniej nikt mnie nie podrywal to teraz nie ma wyjscia bez zaczepek -to chyba jednak inaczej wyglądam. Swoją drogą sama sie przekonalam jak  w dzisiejszych czasach wygląd zmienia wszystko na rynku martrymonialnym.

Rozkminiasz i rozkminiasz, ale chyba czujesz, czy choć trochę mu się podobasz, przecież to da się zauważyć bez problemu. Gdyby był zainteresowany raczej jakieś sygnały bys miała. A Ty czekasz, aż mu zaskoczy od samego patrzenia na Ciebie czy co?
Jak z nim rozmawiasz? Cześć czy dzień dobry, albo, ładna dziś pogoda to żadna rozmowa. Ale nawet tutaj, gdyby facet chciał - może pociągnąć dalej rozmowę. A więc czy on cokolwiek robi w tym kierunku? I co robisz Ty?

28 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-20 17:54:39)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Jeśli ktoś myli miłość czy zakochanie z zauroczeniem, to można sobie tak pofantazjować..
Zakochiwać się do szaleństwa w naszych wyobrażeniach albo na podstawie całkiem powierzchownego kontaktu z drugą osobą, lub, o zgrozo, jedynie samym zdjęciem w sieci(sic!) lub kilkoma rozmowami na czacie. Nazwałbym to fascynacją, opartą o konkretną przesłankę, bez częściowego nawet poznania drugiego człowieka. Wtedy sobie można mówić o "zakochiwaniu się" czy "miłości". Fakt, takie rzeczy są powszechne w młodym wieku, to skutek czy raczej objaw dojrzewania płciowego. Jednak jak się potem patrzy z perspektywy czasu, to w dojrzałym życiu ciężko nazwać owe młodzieńcze fascynacje miłością. Dlatego można się zauroczyć w kimś, z kim ma się ten słaby kontakt, ale miłością bym tego nie nazywał(pod warunkiem, że spotyka się kogoś na żywo).
Jeśli zaś mowa o zadurzaniu się w osobach, których się ani razu nie spotkało, to raczej szkoda mi komentować. Wiem, że mamy XXI wiek, gdzie króluje Internet wraz z całą gamą elektronicznych środków komunikacji, ale do diaska nie zakocham się w kimś, kogo ani razu na żywo nie spotkałem! Po prostu na żywo zupełnie inaczej(lepiej moim zdaniem) odbiera się daną osobę. W sieci, to można się kimś zafascynować, ale do uczucia jakiegokolwiek to jeszcze daleko..

Jeśli ktoś ma tak rozbudowaną sferę emocjonalną, to pozostaje życzyć powodzenia, bo zazdrościć nie ma czego.. Zakocha się jeszcze taki/taka w kimś, kto się uśmiechnął do klienta w sklepie albo urzędzie big_smile

29

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Bagienni_k, czytając Ciebie, mam wrażenie, że jakiś żal i gorycz nosisz w sobie. Czy Ty byłeś zakochany kiedyś? Czy zostałeś zdradzony?

30

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Solaris napisał/a:

[O tym, że dorosly czlowiek można zakochać się/zauroczyć w kimś, z kim nie był na randce, ale zna go mniej lub bardziej - ma z nim jakis kontakt.

No to zmienia postać rzeczy diametralnie, co?


To nie jest tak, że idziesz ulicą, mijasz jakąś laskę, ktorej już więcej na oczy nie widzisz i pyk, poczułeś, że jestes zakochany:) No tak to nie działa raczej.

A to jakoś inaczej jest w przypadku autorki?


Ale jak najbardziej możesz zauroczyć się w koleżance z pracy, sąsiadce, pani na poczcie, nawet kimś w internecie, kogo na oczy nie widziałeś

A to już jest przejaw zaburzenia.


Solaris napisał/a:

Bagienni_k, czytając Ciebie, mam wrażenie, że jakiś żal i gorycz nosisz w sobie. Czy Ty byłeś zakochany kiedyś? Czy zostałeś zdradzony?


To co przedstawia jest po prostu normalną, dojrzałą dorosłością.

31

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Po lekturze niektórych komentarzy dochodzę do wniosku, że wolę łatkę osoby „zaburzonej”, ale zdolnej do fascynacji, niż bycie kimś emocjonalnie jałowym i zimnym jak oślizgła ryba. Brrrr...

32

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Po lekturze niektórych komentarzy dochodzę do wniosku, że wolę łatkę osoby „zaburzonej”, ale zdolnej do fascynacji, niż bycie kimś emocjonalnie jałowym i zimnym jak oślizgła ryba. Brrrr...


Dorosła osoba nie zachowuje się jak niedojrzały podlotek. Jeśli tak ktoś ma, to powinien się leczyć.

33

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Lady09 napisał/a:

Witam co myslicie o sytuacji gdy mezczyzna poznal kobiete i nie wygladala najlepiej wtedy,  lekka nadwaga , brak makijazu itp a w ciągu roku bardzo się zmienila, z twarzy i z figury, ma adorację innych teraz też, czy taki mezczyzna jest w stanie sie zainteresowac nią czy juz pozamiatane po pierwszych wrażeniech. O charakterze i osobowosci nie piszę bo to relacja tylko  mijanie się, dzien dobry, usmiechy w miejscu gdzie oboje bywaja.
Może macie przykłady jakis takich znajomości.
Dzięki z gory.

Możesz zmienić kolor włosów i zupełnie zmienić pule zainteresowanych. Faceci mają pamięć złotej rybki.

34 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-20 18:55:48)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Byłem zakochany, nie zostałem zdradzony big_smile

Zakochiwać się zaś, zakochiwałem w osobach, które znałem osobiście w miarę dobrze, na podstawie pewnych konkretnych przesłanek. Nie zdarzyło mi się zakochać ani w piosenkarce, aktorce czy kogoś, kogo nawet nie poznałem czy się z nim nie widziałem. O zdjęciach nie wspominając...
Tak samo "od pierwszego wejrzenia" - równie dobrze mogę powiedzieć, że zostałem natchniony "miłością" przez Amora...
Serio, nie lubię rozmawiać o absurdach czy bajkach - dawno z nich wyrosłem. Jeśli się zakochuję, to na skutek "czegoś" a nie "nie wiadomo" z jakiego powodu". Mam 39 lat a nie 15. Jeśli ktoś mnie będzie przekonywał, że mogę się zakochać w kimś, patrząc raz na jego zdjęcie czy praktycznie go nie znając, to niestety się z nim nie zgodzę smile

Jak ktoś tak potrafi, nazywając po prostu, co czuje, zakochaniem(co sam bym nazwał zainteresowaniem lub ewentualnie fascynacją), to mogę mu jedynie życzyć szczęścia.

35 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-01-20 19:08:37)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
bagienni_k napisał/a:

Jeśli ktoś myli miłość czy zakochanie z zauroczeniem, to można sobie tak pofantazjować..
Zakochiwać się do szaleństwa w naszych wyobrażeniach albo na podstawie całkiem powierzchownego kontaktu z drugą osobą, lub, o zgrozo, jedynie samym zdjęciem w sieci(sic!) lub kilkoma rozmowami na czacie. Nazwałbym to fascynacją, opartą o konkretną przesłankę, bez częściowego nawet poznania drugiego człowieka. Wtedy sobie można mówić o "zakochiwaniu się" czy "miłości". Fakt, takie rzeczy są powszechne w młodym wieku, to skutek czy raczej objaw dojrzewania płciowego. Jednak jak się potem patrzy z perspektywy czasu, to w dojrzałym życiu ciężko nazwać owe młodzieńcze fascynacje miłością. Dlatego można się zauroczyć w kimś, z kim ma się ten słaby kontakt, ale miłością bym tego nie nazywał(pod warunkiem, że spotyka się kogoś na żywo).
Jeśli zaś mowa o zadurzaniu się w osobach, których się ani razu nie spotkało, to raczej szkoda mi komentować. Wiem, że mamy XXI wiek, gdzie króluje Internet wraz z całą gamą elektronicznych środków komunikacji, ale do diaska nie zakocham się w kimś, kogo ani razu na żywo nie spotkałem! Po prostu na żywo zupełnie inaczej(lepiej moim zdaniem) odbiera się daną osobę. W sieci, to można się kimś zafascynować, ale do uczucia jakiegokolwiek to jeszcze daleko..

Jeśli ktoś ma tak rozbudowaną sferę emocjonalną, to pozostaje życzyć powodzenia, bo zazdrościć nie ma czego.. Zakocha się jeszcze taki/taka w kimś, kto się uśmiechnął do klienta w sklepie albo urzędzie big_smile


Bagiennik co Ty gadasz? Ja sie kiedys za młodu zakochałem w Christy Turlington. Nigdy z nia nie rozmawiałem ale to byla czysta, piękna , gleboka miłość. Dalej ja kocham. I dalej z nią nie gadałem. Także ten....zdarza sie

36

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Pogratulować! Jeśli byłeś w stanie, to nie pozostaje Ci miło to wspominać big_smile

Sam miałem tam jakiś swoich idoli(płci żeńskiej), ale nie przypominam sobie, żebym do nich wzdychał big_smile

37

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Bert44 napisał/a:

Bagiennik co Ty gadasz? Ja sie kiedys za młodu zakochałem w Christy Turlington. Nigdy z nia nie rozmawiałem ale to byla czysta, piękna , gleboka miłość. Dalej ja kocham. I dalej z nią nie gadałem. Także ten....zdarza sie


Nie no umówmy się, niejeden nastolatek dokonywał rękoczynów do plakatów gwiazd wszelakich, ale nie nazwałbym tego miłością wink

38

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Bagiennik co Ty gadasz? Ja sie kiedys za młodu zakochałem w Christy Turlington. Nigdy z nia nie rozmawiałem ale to byla czysta, piękna , gleboka miłość. Dalej ja kocham. I dalej z nią nie gadałem. Także ten....zdarza sie


Nie no umówmy się, niejeden nastolatek dokonywał rękoczynów do plakatów gwiazd wszelakich, ale nie nazwałbym tego miłością wink

Prawdziwa miłość i juz smile

39

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Plakaty gwiazd na ścianach? Powiedziałbym, że to już historia starożytna. To były ciekawe czasy pomimo braku internetu, kablówki i innych gadżetów. Taki mały offtop wink

40 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-20 19:26:17)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

[O tym, że dorosly czlowiek można zakochać się/zauroczyć w kimś, z kim nie był na randce, ale zna go mniej lub bardziej - ma z nim jakis kontakt.

No to zmienia postać rzeczy diametralnie, co?


To nie jest tak, że idziesz ulicą, mijasz jakąś laskę, ktorej już więcej na oczy nie widzisz i pyk, poczułeś, że jestes zakochany:) No tak to nie działa raczej.

A to jakoś inaczej jest w przypadku autorki?


Ale jak najbardziej możesz zauroczyć się w koleżance z pracy, sąsiadce, pani na poczcie, nawet kimś w internecie, kogo na oczy nie widziałeś

A to już jest przejaw zaburzenia.


Solaris napisał/a:

Bagienni_k, czytając Ciebie, mam wrażenie, że jakiś żal i gorycz nosisz w sobie. Czy Ty byłeś zakochany kiedyś? Czy zostałeś zdradzony?


To co przedstawia jest po prostu normalną, dojrzałą dorosłością.

Tak, w przypadku autorki jest inaczej, z tego, co napisała, mają kontakt bo się widują  w jakimś miejscu i rozmawiają a więc to nie jest osoba mijana na ulicy. 
Poza tym zrobił się mały offtop gdzie zaczęliśmy pisać ogolnie o zauroczeniu./zakochaniu i poczuciu odrzucenia w sytuacji, gdy się komuś nie spodobamy i nie znamy zbyt dobrze i czy to w ogole możliwe zakochać się w takiej sytuacji.
A Ty wyskoczyłeś z jakimiś zaburzeniami od razu. Że normalni ludzie tak nie robią. Otóż robią i nie ma  w tym nic nienormalnego, że ktoś może się zauroczyć kimś, kogo nie zna dobrze, jak wg Ciebie powinien. Na początku ludzie się w ogóle nie znają i chemia może się pojawić przy pierwszym kontakcie. Zakochanie to nie jest miłość. To nagła fascynacja, musi być jakiś bodziec, który wyzwala coś, porusza jakieś struny czułe. 
I jeśli widujesz taką osobę, masz z nią jakiś kontakt to tym bardziej zauroczenie może być silniejsze.. 
Ty się posiłkowałeś limerencją a co ona ma do tego? My nie piszemy o zachowaniach obsesyjnych:) Oczywiście, że są osoby zaburzone, które żyją głownie w świecie swoich fantazji i urojeń a co gorsze potrafią stalkować obiekt swoich uczuć. To nie jest temat o zaburzeniach, tylko o zauroczeniach, zakochaniach, jakie w życiu się ludziom przytrafiają w rożnym wieku i przemijają bo są ulotne, gdy nic więcej za tym nie idzie czyli nie ma budowania relacji i bliskości.
A fakt, że Ty czegoś takiego nie doświadczyłeś oznacza tylko tyle, że tego nie doświadczyłeś a nie, że to jest zaburzenie a Ty jesteś normalny:))
Z tego, co pisałeś, swoją zonę znałeś długo zanim zostaliście parą, więc może ominął Cię ten etap zauroczenia/zakochania, które właśnie najczęściej przydarza się na początku, gdy kogoś poznajesz i doznajesz olśnienia;) a nie po kilku latach;)
I przypominam, bo widzę, że dryfujecie w stronę wizji, że zakochanie to miłość co wypacza sens dyskusji.

41

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Alessandro napisał/a:

Plakaty gwiazd na ścianach? Powiedziałbym, że to już historia starożytna. To były ciekawe czasy pomimo braku internetu, kablówki i innych gadżetów. Taki mały offtop wink

Plakaty gwiazd smile Ja miałem też Mercedesa puchatka  i wiertarki black&decker. Kurde żałosne. Szczególnie wiertarki

42 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-20 19:34:08)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Jak tylko widzę pobieżnie, że ktoś pisze o zauroczeniu czy zakochaniu przy pierwszym kontakcie, to serio zacznę omijać te historie, bo ma dziwne uczucie, że rozmawiam z kimś, kto nie ukończył nawet 18 lat.
Szczeniackie, infantylne bajdurzenie.

Najwidoczniej wiele osób żyje w świecie fantazji i urojeń - oby jak najdalej od takich, bo jeszcze mi ktoś miłość wyzna przy kasie w Biedronce albo po kilkuminutowym spotkaniu służbowym. Jeszcze będzie miał pretensje, że nie czuję tego samego, bo przecież " chemia taka od pierwszego spojrzenia, że aż iskrzy" big_smile

Wybieram zatem budowanie relacji i bliskości a nie tylko ulotne zauroczenia i bujanie w obłokach na podstawie samych wyobrażeń czy pojedynczych kontaktów.

PS. plakatów na ścianach nie miałem big_smile

43

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czy Ty nigdy nie słyszałeś o "miłości platonicznej nigdy nie odwzajemnionej", o "fatalnym zauroczeniu"?

Do osoby jakiej się nie zna, z jaką nie odbyło się ani jednej rozmowy?

Wśród normalnych ludzi? Nie.

Zaburzonych - a i owszem, bardzo często. To nawet charakterystyczne np dla zaburzeń urojeniowych czy border line, ale i nie tylko. To się nazywa też limerencją lub emofilią w zależności od tego jak to dokładnie przebiega. Także nie - takie zakochiwanie się w nieznajomych lub poczucie odrzucenia, bo nie wzbudziło się zainteresowania de facto obcej osoby są objawami zaburzeń, a nie normalną reakcją.

Zdarza się, że ludzie "zakochują się od pierwszego wejrzenia", a czas pokazuje, że ta impulsywna i pozornie nieracjonalna decyzja była słuszna.

Co Twoim zdaniem decyduje o tym, że idziemy na pierwszą randkę, dającą początek głębszej relacji? Musi istnieć impuls, który budzi w nas ciekawość i skłania do dania komuś szansy.

A tam, szkoda strzepić klawiaturę, to jak gadka ze ślepym o kolorach big_smile tongue
Tacy do zakochania potrzebują nie jeden krok a milion osiemset dwadzieścia trzy, gdy już kolana odmawiaja posluszeństwa tongue Taki Ci wiersza nie napisze, kwiaty to zbędne akcesoria itp itd. Zero romantyzmu, sama proza życia tongue
Będą się spotykac miesiacami i racjonalizować czy to już się zakochali czy jeszcze nie..;)

44

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
bagienni_k napisał/a:

Jak tylko widzę pobieżnie, że ktoś pisze o zauroczeniu czy zakochaniu przy pierwszym kontakcie, to serio zacznę omijać te historie, bo ma dziwne uczucie, że rozmawiam z kimś, kto nie ukończył nawet 18 lat.
Szczeniackie, infantylne bajdurzenie.

Najwidoczniej wiele osób żyje w świecie fantazji i urojeń - oby jak najdalej od takich, bo jeszcze mi ktoś miłość wyzna przy kasie w Biedronce albo po kilkuminutowym spotkaniu służbowym. Jeszcze będzie miał pretensje, że nie czuję tego samego, bo przecież " chemia taka od pierwszego spojrzenia, że aż iskrzy" :D

Wybieram zatem budowanie relacji i bliskości a nie tylko ulotne zauroczenia i bujanie w obłokach na podstawie samych wyobrażeń czy pojedynczych kontaktów.

PS. plakatów na ścianach nie miałem :D

Ale nigdy nie masz tak Bagienni_k ze trafi się jakaś panna o której pomyślisz "ale super dziewczyna". Nie mówię o fajnych cyckach czy "ale bym przelecial" . Tylko o jakimś całokształcie który wyróżnia ta osobę z tłumu tysiąca innych lasek. Ze pomyślisz (co pozniej sie zweryfikuje):  ooo ooo,  z nia bym sie umówił.  To raczej nie zauroczenie. Wywołałes Biedronkę gdzie ostatnio taka dziewczynę spotkalem. Nawet winko z magazynu mi przyniosla. Ja wiem czy to można nazwac szczeniackie infantylne bajdurzenie? Pewnie można alle dzieki takim "przerywnikom" jakos ciekawiej jest

45

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Ciekawiej? Może zależy, jak to ktoś odbiera., tudzież jak to rzeczywiście wygląda w danym przypadku.. Dla mnie, opisana przez Ciebie interakcja nie ma w sobie niczego niezwykłego, ot taki sobie przyjemny kontakt z drugą osobą. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby na tak kruchej podstawie wyciągać jakieś wnioski czy też oceniać pod kątem atrakcyjności. Jeśli nawet zdobyłbyś w sobie tyle śmiałości, że zaprosisz taką dziewczynę na spotkanie, to do zakochania czy zauroczenia jeszcze daleka droga. Najpierw jest miła rozmowa, okraszona flirtem, zainteresowanie - to fakt, jest przyjemne, ale panująca między Wami chemia sprawi, że się zauroczysz czy zakochasz po takim jednym razie?  Ja to przynajmniej tak widzę.
O zakochiwaniu się w zdjęciach czy swoich wyobrażeniach nie będę pisał, bo fantastyka mnie nie kręci...

46

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Po lekturze niektórych komentarzy dochodzę do wniosku, że wolę łatkę osoby „zaburzonej”, ale zdolnej do fascynacji, niż bycie kimś emocjonalnie jałowym i zimnym jak oślizgła ryba. Brrrr...


Dorosła osoba nie zachowuje się jak niedojrzały podlotek. Jeśli tak ktoś ma, to powinien się leczyć.

I niby z czego taka osoba miałaby się leczyć? Niektórzy są po prostu bardziej emocjonalni i uczuciowi. Równie dobrze można by uznać, że leczenia wymaga oziębłość, chłód emocjonalny czy tendencja do nadmiernego racjonalizowania uczuć.

47 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-01-20 21:23:50)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Edit: Ale skoro autorka wylaszczyła sie a jednak nadal dupa blada , to jaki z tego wniosek?

Wniosek z tego taki - nie ma rady dla pokraki tongue big_smile
dupa blada dupa sina choć wylaszczy się dziewczyna

48

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Edit: Ale skoro autorka wylaszczyła sie a jednak nadal dupa blada , to jaki z tego wniosek?

Wniosek z tego taki - nie ma rady dla pokraki tongue big_smile
dupa blada dupa sina choć wylaszczy się dziewczyna

Warto zacytowac Autorkę sprzed 6 laty

niedługo będę mieć 37 lat, do tej pory nie spotkałam nikogo zaangażowanego

49

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Legat napisał/a:
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Edit: Ale skoro autorka wylaszczyła sie a jednak nadal dupa blada , to jaki z tego wniosek?

Wniosek z tego taki - nie ma rady dla pokraki tongue big_smile
dupa blada dupa sina choć wylaszczy się dziewczyna

Warto zacytowac Autorkę sprzed 6 laty

niedługo będę mieć 37 lat, do tej pory nie spotkałam nikogo zaangażowanego

Kopiesz leżącą big_smile już się chyba nie poruszy smile

50

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Bert44 napisał/a:

le nigdy nie masz tak Bagienni_k ze trafi się jakaś panna o której pomyślisz "ale super dziewczyna". Nie mówię o fajnych cyckach czy "ale bym przelecial" . Tylko o jakimś całokształcie który wyróżnia ta osobę z tłumu tysiąca innych lasek. Ze pomyślisz (co pozniej sie zweryfikuje):  ooo ooo,  z nia bym sie umówił.  To raczej nie zauroczenie.

To co opisałeś jest po prostu definicją zauważenia/dostrzeżenia kogoś.

51

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

I niby z czego taka osoba miałaby się leczyć? Niektórzy są po prostu bardziej emocjonalni i uczuciowi. Równie dobrze można by uznać, że leczenia wymaga oziębłość, chłód emocjonalny czy tendencja do nadmiernego racjonalizowania uczuć.

Poddawanie się takim emocjom i życie nimi, podobnie jak adhedonia, to są objawy zaburzeń psychicznych, które się leczy.

52 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-21 17:51:07)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I niby z czego taka osoba miałaby się leczyć? Niektórzy są po prostu bardziej emocjonalni i uczuciowi. Równie dobrze można by uznać, że leczenia wymaga oziębłość, chłód emocjonalny czy tendencja do nadmiernego racjonalizowania uczuć.

Poddawanie się takim emocjom i życie nimi, podobnie jak adhedonia, to są objawy zaburzeń psychicznych, które się leczy.

Jakim emocjom? Takim jak fascynacja, zauroczenie i zakochanie? To są piękne emocje, które uskrzydlają, nadają życiu sens, pozwalają widzieć świat w zachwycających, kolorowych barwach i rozpalają wewnętrzny blask, którego nic nie jest w stanie zgasić!  Nie to co emocje jak na rybach lub na grzybach big_smile.

53

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Jakim emocjom? Takim jak fascynacja, zauroczenie i zakochanie?

Nie jest mowa o emocji samej w sobie ułomie umysłowy tylko o okolicznościach je wywołujących.

54

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jakim emocjom? Takim jak fascynacja, zauroczenie i zakochanie?

Nie jest mowa o emocji samej w sobie ułomie umysłowy tylko o okolicznościach je wywołujących.

Okolicznościami je wywołującym jest zawsze określona osoba !  No chyba że Sparrow Ty wolisz kozy big_smile.

55

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Okolicznościami je wywołującym jest zawsze określona osoba !


Jak to jest osoba ci znana - jest ok. Jak nieznana - to patologia wymagająca leczenia. Bo to objaw zaburzenia.

Przeczytaj całość. Ze 3 razy. Bo po jednym razie raczej nie zrozumiesz. Żartobliwie, ale w punkt. Numer jednostki chorobowej ICD-10.


https://paramieszana.pl/who-poz-f63-9/

56 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-21 18:10:38)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

le nigdy nie masz tak Bagienni_k ze trafi się jakaś panna o której pomyślisz "ale super dziewczyna". Nie mówię o fajnych cyckach czy "ale bym przelecial" . Tylko o jakimś całokształcie który wyróżnia ta osobę z tłumu tysiąca innych lasek. Ze pomyślisz (co pozniej sie zweryfikuje):  ooo ooo,  z nia bym sie umówił.  To raczej nie zauroczenie.

To co opisałeś jest po prostu definicją zauważenia/dostrzeżenia kogoś.

Zgodzę się.



Cały czas tutaj jest mowa nie o samych uczuciach(bo każdy je doświadcza i pragnie tego), ale właśnie o okolicznościach, jakie tym emocjom towarzyszą. Jeżeli owe okoliczności mają się sprowadzać do pojedynczego kontaktu czy powierzchownych rozmów(nie mówiąc o wrażeniach wzrokowych na podstawie zdjęcia czy tym bardziej samych wyobrażeniach), to nie pozostaje nic innego, jak pogratulować wyobraźni lub "rozbudowania" sfery emocjonalnej...

Wolę się trzymać od takiego kogoś z daleka, kto twierdzi, że zakochuje się po pierwszym spojrzeniu czy rozmowie z osobą, której wcześniej ani razu nie widział na oczy ani z nią nie rozmawiał.

57

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Okolicznościami je wywołującym jest zawsze określona osoba !


Jak to jest osoba ci znana - jest ok. Jak nieznana - to patologia wymagająca leczenia. Bo to objaw zaburzenia.


Musisz mieć bardzo ubogie życie wewnętrzne. Wszystko wskazuje na to, że operujesz na dość ograniczonym spektrum emocji, skoro fascynacja nieznajomą osobą wydaje Ci się czymś obcym. Nie każdy ma tak pragmatyczne podejście do uczuć.

58

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Musisz mieć bardzo ubogie życie wewnętrzne. Wszystko wskazuje na to, że operujesz na dość ograniczonym spektrum emocji, skoro fascynacja nieznajomą osobą wydaje Ci się czymś obcym. Nie każdy ma tak pragmatyczne podejście do uczuć.

Już widzę zakochanie zmieniło się w fascynację.

To teraz sięgnij do słownika i przytocz definicję tego słowa.

Po drugie, o ile takie zdarzenie może mieć miejsce sporadycznie (może z kilka razy w życiu), o tyle regularne jego przeżywanie, bo ktoś jest 'emocjonalny' świadczy właśnie o zaburzeniu psychicznym.

59 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-21 18:43:49)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Musisz mieć bardzo ubogie życie wewnętrzne. Wszystko wskazuje na to, że operujesz na dość ograniczonym spektrum emocji, skoro fascynacja nieznajomą osobą wydaje Ci się czymś obcym. Nie każdy ma tak pragmatyczne podejście do uczuć.

Już widzę zakochanie zmieniło się w fascynację.

To teraz sięgnij do słownika i przytocz definicję tego słowa.

Po drugie, o ile takie zdarzenie może mieć miejsce sporadycznie (może z kilka razy w życiu), o tyle regularne jego przeżywanie, bo ktoś jest 'emocjonalny' świadczy właśnie o zaburzeniu psychicznym.

Fascynacja, zauroczenie czy zakochanie , to po prostu wachlarz emocji. Nie wszystko, co jest niezgodne z Twoim systemem wartości lub po prostu Ci obce, kwalifikuje się do leczenia. Brak zrozumienia dla cudzych emocji (bardziej bogatszych niż Twoje własne)  to nie powód, by stawiać komuś diagnozę. Stawianie sprawy w ten sposób jest nadużyciem gdy mowa o życiu emocjonalnym, bo to wymyka się sztywnym schematom i prostym definicjom. Ty czujesz tak, ktoś inny inaczej - głębiej, mocniej, intensywniej. Regularne odczuwanie silnych emocji nie jest równoznaczne z zaburzeniem psychicznym. Najwyraźniej nie jesteś aż tak emocjonalny, więc nie mieści Ci się to w głowie.


No, także ten - dużo miłości życzę i tulę mocno big_smile.

60 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-21 18:51:37)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
KoralinaJones napisał/a:

Fascynacja, zauroczenie czy zakochanie , to po prostu wachlarz emocji.

Kolejny raz zwracam ci uwagę, że nie chodzi o emocje same w sobie, ale o sposób i okoliczności ich pojawiania się. Jesteś naprawdę za głupia, żeby to zrozumieć?


Regularne odczuwanie silnych emocji nie jest równoznaczne z zaburzeniem psychicznym.

Jest. Możesz zaklinać rzeczywistość do woli, ale to niczego nie zmieni.

https://www.doz.pl/czytelnia/a17011-Lab … nia_radzic

61

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Fascynacja, zauroczenie czy zakochanie , to po prostu wachlarz emocji.

Kolejny raz zwracam ci uwagę, że nie chodzi o emocje same w sobie, ale o sposób i okoliczności ich pojawiania się. Jesteś naprawdę za głupia, żeby to zrozumieć?


Regularne odczuwanie silnych emocji nie jest równoznaczne z zaburzeniem psychicznym.

Jest. Możesz zaklinać rzeczywistość do woli, ale to niczego nie zmieni.

https://www.doz.pl/czytelnia/a17011-Lab … nia_radzic

Kiedy Cię czytam, mam nieodparte wrażenie, że nikt nigdy Cię nie kochał, nie okazał Ci fascynacji ani się Tobą nie zauroczył. To akurat nie złośliwość w Twoją stronę.  Nie wnikam, skąd mógłby się brać taki stan rzeczy, ale czuję, jakbym rozmawiała z soplem lodu, który -patrząc na gorące promienie słońca - potrafi jedynie powtarzać słowo „zaburzenia". W tym, jak piszesz o emocjach, nie ma za grosz „mięcha” a tylko sucha teoria pozbawiona życia.

62

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

LOOOL, tak jasne. Piszę o tym czym jest stabilność emocjonalna, a czym labilność i rozchwianie i linkuje tu artykuły i opracowania wliczając w to międzynarodową klasyfikację chorób ICD-10, to pewnie dlatego, ze nikt mnie nie kochał.


Chyba ci chomik dostał zadyszki.

63

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:

LOOOL, tak jasne. Piszę o tym czym jest stabilność emocjonalna, a czym labilność i rozchwianie i linkuje tu artykuły i opracowania wliczając w to międzynarodową klasyfikację chorób ICD-10, to pewnie dlatego, ze nikt mnie nie kochał.


Chyba ci chomik dostał zadyszki.

Nie wiem, nie wnikam. Takie można odnieść wrażenie. Wieje chłodem jak w Jakucku.

64

Odp: Zainteresowanie mężczyzny

Twoje emocje to twój problem. Ale spokojnie, są na to leki smile

65 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-01-21 19:09:38)

Odp: Zainteresowanie mężczyzny
Jack Sparrow napisał/a:

Twoje emocje to twój problem. Ale spokojnie, są na to leki smile

Właśnie! Bingo! Moje emocje, mój "problem", tylko że dla mnie one nie są "problemem" więc nie potrzebuje Twoich  ani niczyich "leków". Podobnie jak Ciebie nikt na siłę nie leczy z racjonalnego podejścia do emocji. Tak masz,  i najwyraźniej nie rozumiesz że inni mają inaczej nie znaczy patologicznie.

Edit: Poza tym chyba za dużo wysiedziałeś na jakiś terapiach, bo widać że Ci to przepsychologizowanie weszło dość mocno.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zainteresowanie mężczyzny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026