netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem nieśmiałego

12 odpowiedzi956 wyświetleńzałożony przez niesmialy2026, 15.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem nieśmiałego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Problem nieśmiałego

Mam 25 lat i od dłuższego czasu – jak chyba każdy człowiek – potrzebuję bliskości. Myślę, że to nic złego, że chciałbym budować relację z kobietą, być z kimś bliżej, normalnie, po ludzku.

Problem w tym, że mam bardzo niską samoocenę. Dużo „zawdzięczam” aplikacjom randkowym, które strasznie ją podkopały. Rzadko dostaję polubienia, ilość jest wręcz znikoma i trudno nie brać tego do siebie. Zaczyna się porównywanie i myślenie, że coś jest ze mną nie tak.

Nie ma też co ukrywać – mam 170 cm wzrostu. Wiem, że dla wielu to niewiele jak na dzisiejsze standardy. Czy to w liceum, czy na studiach, zazwyczaj byłem najniższy w grupie. Do tego mam długie, kręcone włosy. Bardzo je lubię i czuję, że odzwierciedlają mój charakter, chociaż czasem myślę, że może powinienem je ściąć. Jestem raczej wrażliwy – wobec innych i wobec samego siebie.

Kończę właśnie studia i to też mnie dodatkowo dobija. Zawsze słyszałem, że „po szkole”, „po studiach” to już znacznie trudniej kogoś poznać, a jeśli nic się nie wydarzy teraz, to potem może już nie być okazji – i tak do czterdziestki albo wcale. Może to głupie myślenie, ale siedzi mi w głowie i potęguje presję.

Jakimś światełkiem w tunelu jest to, że mam cztery przyjaciółki. To naprawdę fajne, spokojne dziewczyny, do tego ładne, ale właśnie takie „normalne”, a mam wrażenie, że dziś trudno takie spotkać. To trochę pokazuje mi, że jednak da się ze mną dogadać, tylko… no właśnie.

Zastanawiam się, czy w ogóle warto próbować podrywać dziewczyny. Mam wrażenie, że to i tak nic nie da, bo jeśli bym się komuś podobał, to sama dałaby jakiś znak. A nawet jeśli, to taka dziewczyna i tak jest podrywana przez wielu innych – konkurencja ogromna. I tu się gubię.

Sam już nie wiem, co o tym myśleć. Może ktoś był w podobnej sytuacji? Jakieś pomysły, rady albo inne spojrzenie na to wszystko?

2

Odp: Problem nieśmiałego

Nie wzrost jest problemem, a to, że jesteś chodzącą pizdą. Kolejną z tymi samymi problemami co każda poprzednia. Albo wręcz jesteś kolejnym wcieleniem tej samej męskiej płaczki, bo podobieństwa są aż nazbyt uderzające.

Wyhoduj sobie parę jajec i przestań jojczyć.

3 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-15 20:58:25)

Odp: Problem nieśmiałego

Jack ma racje, to nie wzrost jest twoim problemem, przedwczoraj pisala w jakims temacie dziewczyna bujnieta od lat w chlopaku 170cm i przez niego...olana xd


Miales juz dziewczyne czy jeszcze nigdy?
Ciekawi mnie czy po pierwszym zwiazku wam tak zostaje czy sie zmienia (pewnosc siebie, bycie meczybula,...)

Moze sa rozne gusta, na moj na twoim miejscu wybralabym sie do fryzjera je sciac. Jesli apki randkowe obnizaja samoocene to je odinstaluj i sprobuj poznac w realu. A te kolezanki to czemu kolezanki i zadnej nie poderwales. Teraz juz bedzie na to za pozno.

4

Odp: Problem nieśmiałego
niesmialy2026 napisał/a:

Mam 25 lat i od dłuższego czasu – jak chyba każdy człowiek – potrzebuję bliskości. Myślę, że to nic złego, że chciałbym budować relację z kobietą, być z kimś bliżej, normalnie, po ludzku.

Problem w tym, że mam bardzo niską samoocenę. Dużo „zawdzięczam” aplikacjom randkowym, które strasznie ją podkopały. Rzadko dostaję polubienia, ilość jest wręcz znikoma i trudno nie brać tego do siebie. Zaczyna się porównywanie i myślenie, że coś jest ze mną nie tak.

Nie ma też co ukrywać – mam 170 cm wzrostu. Wiem, że dla wielu to niewiele jak na dzisiejsze standardy. Czy to w liceum, czy na studiach, zazwyczaj byłem najniższy w grupie. Do tego mam długie, kręcone włosy. Bardzo je lubię i czuję, że odzwierciedlają mój charakter, chociaż czasem myślę, że może powinienem je ściąć. Jestem raczej wrażliwy – wobec innych i wobec samego siebie.

Kończę właśnie studia i to też mnie dodatkowo dobija. Zawsze słyszałem, że „po szkole”, „po studiach” to już znacznie trudniej kogoś poznać, a jeśli nic się nie wydarzy teraz, to potem może już nie być okazji – i tak do czterdziestki albo wcale. Może to głupie myślenie, ale siedzi mi w głowie i potęguje presję.

Jakimś światełkiem w tunelu jest to, że mam cztery przyjaciółki. To naprawdę fajne, spokojne dziewczyny, do tego ładne, ale właśnie takie „normalne”, a mam wrażenie, że dziś trudno takie spotkać. To trochę pokazuje mi, że jednak da się ze mną dogadać, tylko… no właśnie.

Zastanawiam się, czy w ogóle warto próbować podrywać dziewczyny. Mam wrażenie, że to i tak nic nie da, bo jeśli bym się komuś podobał, to sama dałaby jakiś znak. A nawet jeśli, to taka dziewczyna i tak jest podrywana przez wielu innych – konkurencja ogromna. I tu się gubię.

Sam już nie wiem, co o tym myśleć. Może ktoś był w podobnej sytuacji? Jakieś pomysły, rady albo inne spojrzenie na to wszystko?

Jak masz 4 przyjaciółki to jak nic lubisz chłopaków. Najlepiej jak najszybciej wybierz się na Filipiny. Tam zakręć się koło ladyboya i ostatecznie rozstrzygniesz. On jest dwa w jednym.

5

Odp: Problem nieśmiałego

W życiu jest tak, że ci co chcą zaliczać - zaliczają, ci co chcą związków - wchodzą w związki, a ci co chcą się nad sobą użalać - użalają się do woli.

6

Odp: Problem nieśmiałego

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana

7

Odp: Problem nieśmiałego

Autorze, po pierwsze musisz z dystansem traktować to co tu czytasz bo inaczej twoja samoocena poleci jeszcze niżej. Dostałeś zaledwie kilka odpowiedzi i już po tobie jadą. Po drugie chyba mogę się wypowiedzieć bo właśnie byłem w podobnej sytuacji. W jednej kwestii zgodzę się z przedmówcami, to nie wzrost jest problemem. Portale randkowe raczej nie są zbyt dobrym pomysłem. Żeby cokolwiek tam ugrać musisz być albo ultra chadem 11/10 albo mieć mega szczęście. Z tego co mógłbym ci polecić to wydarzenia tematyczne typu jakieś targi choć i tam trzeba mieć dużo szczęścia. Absolutnie nie bierz na poważnie tekstów typu "wystarczy chcieć", to są totalne brednie, które jedynie ci zaszkodzą. Na atrakcyjność dla płci przeciwnej składa się wiele czynników, na sporą część z nich nie masz wpływu. Na pewno nie zaszkodzi zadbać o wygląd i o umiejętności komunikacyjne. Warto byłoby skorzystać tu z pomocy lub chociaż rady tych przyjaciółek. W kwestii niskiej samooceny chyba jedyną osobą, która mogłaby ci pomóc jest ktoś zajmujący się tym profesjonalnie. Konsultacja z psychologiem, psychoterapeutą mogłaby być pomocna.

8 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-16 15:21:26)

Odp: Problem nieśmiałego
strarzak sam napisał/a:

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana


Wyżej to było o mnie, że mi sie podoba chłopak 170. Ja też tyle mam,więc nie jestem malutka.

Normalnie podobają mi sie 185-190, ale jak ktoś jest fajny to wzrost nie ma żadnego znaczenia. TO JA JEMU (temu 170cm) SIE NIE PODOBAM. Mój przykład pokazuje, że stosujecie wzrost jako wymówke i tyle.

9

Odp: Problem nieśmiałego
Serduszko<3 napisał/a:
strarzak sam napisał/a:

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana


Wyżej to było o mnie, że mi sie podoba chłopak 170. Ja też tyle mam,więc nie jestem malutka.

Normalnie podobają mi sie 185-190, ale jak ktoś jest fajny to wzrost nie ma żadnego znaczenia. TO JA JEMU (temu 170cm) SIE NIE PODOBAM. Mój przykład pokazuje, że stosujecie wzrost jako wymówke i tyle.

Przestań używać wymówki, że komuś "podobającemu się tobie" ty się nie podobasz. Z tego co pamiętam ten pan nie zakomunikował ci słownie o tym. Co wpis to jęczysz. Nawet nie próbowałaś bezpośredniego kontaktu z nim.

10 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-16 17:05:40)

Odp: Problem nieśmiałego

A musisz ciągle nowa konta zakladać, żeby pisać o tym samym?:)

PS No chyba, że od tego Ci śmiałości przybywa tongue

11

Odp: Problem nieśmiałego
Serduszko<3 napisał/a:
strarzak sam napisał/a:

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana


Wyżej to było o mnie, że mi sie podoba chłopak 170. Ja też tyle mam,więc nie jestem malutka.

Normalnie podobają mi sie 185-190, ale jak ktoś jest fajny to wzrost nie ma żadnego znaczenia. TO JA JEMU (temu 170cm) SIE NIE PODOBAM. Mój przykład pokazuje, że stosujecie wzrost jako wymówke i tyle.


A może ma 175? Staneliscie do siebie pleckami i pomacaliscie ręką czy jest równo?

12

Odp: Problem nieśmiałego
AdamJeden napisał/a:
Serduszko<3 napisał/a:
strarzak sam napisał/a:

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana


Wyżej to było o mnie, że mi sie podoba chłopak 170. Ja też tyle mam,więc nie jestem malutka.

Normalnie podobają mi sie 185-190, ale jak ktoś jest fajny to wzrost nie ma żadnego znaczenia. TO JA JEMU (temu 170cm) SIE NIE PODOBAM. Mój przykład pokazuje, że stosujecie wzrost jako wymówke i tyle.

Przestań używać wymówki, że komuś "podobającemu się tobie" ty się nie podobasz. Z tego co pamiętam ten pan nie zakomunikował ci słownie o tym. Co wpis to jęczysz. Nawet nie próbowałaś bezpośredniego kontaktu z nim.


Placze, bo ma zlamane serduszko<3 xd

13

Odp: Problem nieśmiałego
strarzak sam napisał/a:
Serduszko<3 napisał/a:
strarzak sam napisał/a:

W życiu jest tak, że nawet malutka dziewuszka chce Majkela Jordana


Wyżej to było o mnie, że mi sie podoba chłopak 170. Ja też tyle mam,więc nie jestem malutka.

Normalnie podobają mi sie 185-190, ale jak ktoś jest fajny to wzrost nie ma żadnego znaczenia. TO JA JEMU (temu 170cm) SIE NIE PODOBAM. Mój przykład pokazuje, że stosujecie wzrost jako wymówke i tyle.




A może ma 175? Staneliscie do siebie pleckami i pomacaliscie ręką czy jest równo?


Moze wy nie potraficie na czuja, bo nie zwracacie uwagi,ale ja tez wiem, gdy ktos ma 180, 185,190 a jak sama ma 170 to raczej widzi jak jest blisko, ze sa rowni, a nie ma 176 czy 180.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem nieśmiałego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026