netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

55 odpowiedzi2 117 wyświetleńzałożony przez Natalia2577, 15.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Mam 29 lat, partnera starszego o 6 lat, jesteśmy razem 3 lata i mam problem z tym, że ma bardzo nie zdrowe wg mnie podejście do pracy. Denerwuje mnie to, że bez problemu potrafi rzucić pracę i siedzieć w domu np kilka miesięcy, bo pieniądze na koncie mu się przecież jeszcze nie skończyły. Uważa pracę za najgorsze co w życiu może go spotkać. Nie ma żadnych potrzeb poza zagranicznymi podróżami, albo wyjściem w góry. Nazywa pracę "chu**nią" i twierdzi, że to mu odbiera życie, bo on nie chce tego robić, a musi, a praca przeszkadza mu w tym żeby np jeść zdrowo i regularnie trenować. Na mieszkanie też nie chce zarabiać, bo to mu nie da szczęścia, bo to jest tylko przedmiot materialny, a on przecież chce żyć i twierdzi, że nie odda całego życia pracy tylko po to żeby mieć mieszkanie którego on nie potrzebuje. W domu też niewiele robi, bo przecież pracuje. Sam z siebie tylko robi pranie, raz na parę miesięcy poodkurza, albo zmieni pościel, a całą resztę zrobi tylko wtedy kiedy ja mu powiem że trzeba coś zrobić, np obiad. Nieporządek mu nie przeszkadza w niczym. Może to być też dlatego, że po trasie (jest kierowcą busa, wozi ludzi do Holandii) w pierwszy dzień jest przemęczony no i mieszka u mnie...
Tłumacze sobie że w sumie nie jest źle, bo szanuje mnie, dobrze traktuje i robi i tak o wiele więcej niż poprzedni partner (robi zakupy i umie ugotować obiad)
A poprzedni partner (starszy 9 lat ode mnie) z którym byłam 5 lat też miał wieczny problem z pracą. Wynajmował pokój we Wrocławiu i często był bez pracy, bo się z kimś np pokłócił i rzucił nagle pracę, a potem kolejna było ciężko znaleźć, bo wszystkie prace były za mało ambitne dla niego (miał strasznie duże ego)
To i jego ogólne podejście do życia, wieczny brak pieniędzy i inne sprawy nie dawały mi poczucia bezpieczeństwa, więc nigdy z nim nie zamieszkałam.

Ja z kolei mam ojca budowlańca, a sama pracuje non stop odkąd skończyłam szkołę (z miesięczną przerwą pomiędzy jedną a drugą pracą) nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.

W sumie nie potrzebuje wielkich rad, ewentualnie jakiegoś komentarza...
Czy wszyscy są tacy leniwi i bezużyteczni?
Dzieci mieć nie chcę, ale kto wie, może jakbym miała partnera który bardziej ogarnia życie i pomaga to może bym chciała mieć?? Teraz wiem że i tak wszystko byłoby na mojej głowie, a nie chce mieć takiego obciążenia. Też wolę mieć swoje życie, czas na treningi, wycieczki i cieszenie się życiem

2

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Bo ma duzo racji praca odbiera wolność. Natomiast z racji tego,ze zapewne mieszkacie w Polsce to raczej bez pracy niestety nie da sie żyć,a jak chce trenowac i podrozowac to pracowac musi. Co innego,gdyby zyl na zachodzie,w Polsce bez pracy nie da rady godnie żyć. I dobrze ,ze dziecka nie ma odpowiedzialna jesteś to dobrze

3

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Nie wszyscy mężczyźni, są tacy, którzy potrafią zadbać o rodzinę nie patrzą tylko na czubek własnego nosa.

4

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Oho, zaczęła się generalizacja.. big_smile

5 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-15 10:59:09)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
bagienni_k napisał/a:

Oho, zaczęła się generalizacja.. big_smile

A gdzie tam smile
A kobiety to są wszystkie jednakowe czy co? Ostatnio nawet sporo tu było o złych kobietach, to teraz zmiana - ponarzekajmy  na facetów smile
Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

6

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Tamiraa napisał/a:

Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

Kobiety kobietom czynią to zło. smile

7 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-15 11:03:40)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Twój facet to wyjątek, a pytasz czy wszyscy są tacy, patrz na swojego tatę, to już widzisz, że nie wszyscy, a większość normalnie pracuje, a niektórzy nawet za dużo.
Ja myślę, że mało kobiet by zaakceptowało takiego faceta.
Z drugiej strony on ma prawo żyć jak chce, tym bardziej jak ma akceptację partnerki.

Jak chcesz z nim żyć tak z dnia na dzień, to twoja sprawa, gorzej jak z czasem zacznie się bardziej wymigiwać z pracy i będzie na twoim  garnuszku, nie wspominając o ubezpieczeniu i emeryturze.
Jeśli go takiego akceptujesz, to ok, ale o dziecku to zapomnij, on nawet pewnie by nie chciał.

8

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Jeśli masz 2 facetów i każdy jest starszy i bezużyteczny to problem jest w tym, że sobie takich wybierasz.

9

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Mam 29 lat, partnera starszego o 6 lat, jesteśmy razem 3 lata i mam problem z tym, że ma bardzo nie zdrowe wg mnie podejście do pracy. Denerwuje mnie to, że bez problemu potrafi rzucić pracę i siedzieć w domu np kilka miesięcy, bo pieniądze na koncie mu się przecież jeszcze nie skończyły. Uważa pracę za najgorsze co w życiu może go spotkać. Nie ma żadnych potrzeb poza zagranicznymi podróżami, albo wyjściem w góry. Nazywa pracę "chu**nią" i twierdzi, że to mu odbiera życie, bo on nie chce tego robić, a musi, a praca przeszkadza mu w tym żeby np jeść zdrowo i regularnie trenować. Na mieszkanie też nie chce zarabiać, bo to mu nie da szczęścia, bo to jest tylko przedmiot materialny, a on przecież chce żyć i twierdzi, że nie odda całego życia pracy tylko po to żeby mieć mieszkanie którego on nie potrzebuje. W domu też niewiele robi, bo przecież pracuje. Sam z siebie tylko robi pranie, raz na parę miesięcy poodkurza, albo zmieni pościel, a całą resztę zrobi tylko wtedy kiedy ja mu powiem że trzeba coś zrobić, np obiad. Nieporządek mu nie przeszkadza w niczym. Może to być też dlatego, że po trasie (jest kierowcą busa, wozi ludzi do Holandii) w pierwszy dzień jest przemęczony no i mieszka u mnie...
Tłumacze sobie że w sumie nie jest źle, bo szanuje mnie, dobrze traktuje i robi i tak o wiele więcej niż poprzedni partner (robi zakupy i umie ugotować obiad)
A poprzedni partner (starszy 9 lat ode mnie) z którym byłam 5 lat też miał wieczny problem z pracą. Wynajmował pokój we Wrocławiu i często był bez pracy, bo się z kimś np pokłócił i rzucił nagle pracę, a potem kolejna było ciężko znaleźć, bo wszystkie prace były za mało ambitne dla niego (miał strasznie duże ego)
To i jego ogólne podejście do życia, wieczny brak pieniędzy i inne sprawy nie dawały mi poczucia bezpieczeństwa, więc nigdy z nim nie zamieszkałam.

Ja z kolei mam ojca budowlańca, a sama pracuje non stop odkąd skończyłam szkołę (z miesięczną przerwą pomiędzy jedną a drugą pracą) nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.

W sumie nie potrzebuje wielkich rad, ewentualnie jakiegoś komentarza...
Czy wszyscy są tacy leniwi i bezużyteczni?
Dzieci mieć nie chcę, ale kto wie, może jakbym miała partnera który bardziej ogarnia życie i pomaga to może bym chciała mieć?? Teraz wiem że i tak wszystko byłoby na mojej głowie, a nie chce mieć takiego obciążenia. Też wolę mieć swoje życie, czas na treningi, wycieczki i cieszenie się życiem

Więc komentuję:
Problem może tkwi w tobie. Nigdy by ci nie wpadło do głowy, nie ?

10

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Legat napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

Kobiety kobietom czynią to zło. smile

Jasne, a on to osoba niedecyzyjna  smile

11

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

12

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

To ja nie wiem gdzie ty widzisz takich młodych ludzi, w takim środowisku się pewnie obracasz.

13

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

A gdzie Ty pracujesz?

14

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Sprzedaję chleb w piekarni

15

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Sprzedaję chleb w piekarni

I co lubisz swoją pracę? W sumie taka praca nie jest zła

16 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-01-15 12:09:32)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Natalio cos tu nie gra. Skoro tak dużo pracujesz, to i tam są pracujący mężczyźni, a mówisz, że ich nie widzisz.
Wg mnie nie kierujesz się faktami, a swoimi przekonaniami, takimi jak np. że młodzież jest jaka jest.
Myślę, że wybierasz określony typ mężczyzn, którzy ci się podobają i jak na złość ten typ to lekkoduchy. Dobrze wyglądają, pewnie super się ubierają, są obyci towarzysko, ale po bliższym poznaniu Twój zapał gaśnie, bo piękna okładka ma kiepską treść. 
Musisz się zmienić przede wszystkim ty, bo zgaduje, że szukasz kogoś na wzór własnego ojca. Tez pewnie przystojnego, dobrze wyglądającego, ale z treścią człowieka pracy. Ludzie to nie okładki, trzeba widzieć co się za nimi kryje. bo można samą siebie oszukać. smile

17

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Tamiraa napisał/a:

Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

A Ty się dziwisz  ?

Za dobre mamine gołąbki to można dosłownie oszaleć big_smile
Widać chłop głodzony jak poczuł zapach maminych gołąbków to dosłownie wszystko rzucił, aby tą cudowną kulinarną okazję zaliczyć big_smile

18

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Jest lekka i daje mi dużo czasu wolnego. Pracuje po 12 godzin, więc ponad połowę miesiąca mam wolne i w końcu po latach mam w ogóle siłę żeby trenować. Wcześniej miałam gorszą sytuację

19

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Kaszpir007 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

A Ty się dziwisz  ?

Za dobre mamine gołąbki to można dosłownie oszaleć big_smile
Widać chłop głodzony jak poczuł zapach maminych gołąbków to dosłownie wszystko rzucił, aby tą cudowną kulinarną okazję zaliczyć big_smile

ale dlaczego nie zabral zony?

20

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Gosiawie napisał/a:

ale dlaczego nie zabral zony?

Bo zona prowadzi wojnę z mamą i taka wizyta mogła by zakończyć stratami w ludziach i sprzęcie. smile

21

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Sprzedaję chleb w piekarni

A on gdzie pracuje, skoro tak może pracować i nie, za każdym razem szuka nowej pracy?

22

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Kierowca busa, wcześniej fabryka, tir i kolejny raz kierowca busa

23

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Kierowca busa, wcześniej fabryka, tir i kolejny raz kierowca busa

Jeśli kierowca, to nie będziesz zadowolona, lepszy chyba budowlaniec. Twój partner już od zaraz powinien robić jakieś dodatkowe kursy i szkolenia, a jeśli nic się nie dzieje, to jak ma być lepiej? Może nie ma zdrowia, a może nie lubi swojej pracy albo mu się nie chce.

24

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Kaszpir007 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Nawet ostatnio czytałam o  maminsynku, który co sobotę zostawia żonę w ciąży, żeby pognać na zaproszenie mamusi na gołąbki  lub inny obiadek:)

A Ty się dziwisz  ?

Za dobre mamine gołąbki to można dosłownie oszaleć big_smile
Widać chłop głodzony jak poczuł zapach maminych gołąbków to dosłownie wszystko rzucił, aby tą cudowną kulinarną okazję zaliczyć big_smile

Może powinien się odchudzać?;) Bo sam pewnie gotować nie myśli smile

25 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-15 13:36:58)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Tamiraa napisał/a:
Natalia2577 napisał/a:

Kierowca busa, wcześniej fabryka, tir i kolejny raz kierowca busa

Jeśli kierowca, to nie będziesz zadowolona, lepszy chyba budowlaniec. Twój partner już od zaraz powinien robić jakieś dodatkowe kursy i szkolenia, a jeśli nic się nie dzieje, to jak ma być lepiej? Może nie ma zdrowia, a może nie lubi swojej pracy albo mu się nie chce.

Kierowca jak ma uprawnienia na pojazdy ciężarowe, to zawsze jakąś pracę złapie, na tirach ponoć się dobrze zarabia. Nie widzę,  żeby mu jakieś dodatkowe kursy pomogły,  ale taką pracę też trzeba lubić, a jak się nie lubi żadnej…, tym bardziej jak się nie lubi w ogóle pracować i się nie musi pracować na okrągło.

26 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-01-15 13:45:11)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

Ale zbliżasz się do tego celu? Kupna mieszkania? Masz jakieś oszczedności?
Co robi konkretnie twój tata? Mieszkacie w tym samym mieście ty i twoja rodzina?

27

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Nie kupujcie razem mieszkania, później się poklocicie i trzeba będzie zrobić osobne wejścia

28

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
strarzak sam napisał/a:

Nie kupujcie razem mieszkania, później się poklocicie i trzeba będzie zrobić osobne wejścia

big_smile dokladnie i wszystko na pół

29 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-15 15:20:24)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Ten post tylko utwierdza w przekonaniu, ze:
-kobietom lepiej bez zwiazkow
-starsi goowno prawda, ze "dojrzali" / jak juz zwiazek to z mlodszym miesem, bo przynajmniej jakis pozytek smile

30 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-15 15:25:08)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

Wcześniej pisałaś, że on mieszka w twoim mieszkaniu, teraz piszesz, że to twój cel?
Z nim to się mieszkania na pewno nie dorobisz.
To teraz mieszkasz u rodziców czy wynajmujesz?

31 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-15 15:46:41)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

.

32 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-15 15:46:25)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Dubel

33

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

On nie jest jedynym takim gagatkiem. Wszystkie pokolenia do jeszcze lat 90 w wieku 20tki juz byli na swoim, pracowali i robili dziecko. W wieku 27 to juz byl stary kawaler (stara panna, zeby nie bylo ze nie jestwm obiektywna). W wieku 40 zostawalu dziadkami.

Dzis tak na to patrzac to dziadkowie dopiero maja dziecko. A i to pozrafia "nie byc gotowi na zwiazek".
Hahhahhahhahahhaha

34 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-15 16:48:56)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Natalia, takich wybierasz, więc masz wrażenie, ze wszyscy:)

Jak jesteś dobrą kobietą;) to może znajdziesz tu coś dla siebie:


35 Ostatnio edytowany przez Tenshi83 (2026-01-15 16:33:44)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Zawsze myślałem, że zwiedzanie świata i pragnienie odpoczynku to typowa fanaberia młodych kobiet. A tu niespodzianka! Okazuje się, że faceci też mają swoje marzenia o bezrobociu! Szok, prawda? Księżniczkowanie nie ma płci! smile

Zastanawiam się, czy to cecha, którą wynosimy z domu. W przypadku tego konkretnego mężczyzny, wydaje mi się, że jego podejście do życia raczej się nie zmieni. Już z niego nic nie będzie! smile

A na koniec prosta odpowiedź na główne pytanie: wciąż są mężczyźni, którzy dbają o kobiety, ciężko pracują i szanują je. To na pewno!

36

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
wieka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Natalia2577 napisał/a:

Kierowca busa, wcześniej fabryka, tir i kolejny raz kierowca busa

Jeśli kierowca, to nie będziesz zadowolona, lepszy chyba budowlaniec. Twój partner już od zaraz powinien robić jakieś dodatkowe kursy i szkolenia, a jeśli nic się nie dzieje, to jak ma być lepiej? Może nie ma zdrowia, a może nie lubi swojej pracy albo mu się nie chce.

Kierowca jak ma uprawnienia na pojazdy ciężarowe, to zawsze jakąś pracę złapie, na tirach ponoć się dobrze zarabia. Nie widzę,  żeby mu jakieś dodatkowe kursy pomogły,  .

Wybacz Wieka, jakbym nie wiedziała, że kursy są potrzebne do dodatkowych uprawnień, to o tym bym nie pisała smile

37

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Tamiraa napisał/a:
wieka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jeśli kierowca, to nie będziesz zadowolona, lepszy chyba budowlaniec. Twój partner już od zaraz powinien robić jakieś dodatkowe kursy i szkolenia, a jeśli nic się nie dzieje, to jak ma być lepiej? Może nie ma zdrowia, a może nie lubi swojej pracy albo mu się nie chce.

Kierowca jak ma uprawnienia na pojazdy ciężarowe, to zawsze jakąś pracę złapie, na tirach ponoć się dobrze zarabia. Nie widzę,  żeby mu jakieś dodatkowe kursy pomogły,  .

Wybacz Wieka, jakbym nie wiedziała, że kursy są potrzebne do dodatkowych uprawnień, to o tym bym nie pisała smile

Kursy zawsze sie przydaja

38

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Tamiraa napisał/a:
wieka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jeśli kierowca, to nie będziesz zadowolona, lepszy chyba budowlaniec. Twój partner już od zaraz powinien robić jakieś dodatkowe kursy i szkolenia, a jeśli nic się nie dzieje, to jak ma być lepiej? Może nie ma zdrowia, a może nie lubi swojej pracy albo mu się nie chce.

Kierowca jak ma uprawnienia na pojazdy ciężarowe, to zawsze jakąś pracę złapie, na tirach ponoć się dobrze zarabia. Nie widzę,  żeby mu jakieś dodatkowe kursy pomogły,  .

Wybacz Wieka, jakbym nie wiedziała, że kursy są potrzebne do dodatkowych uprawnień, to o tym bym nie pisała smile

Ok, przecież pisałam, że ja nie widzę, nie Ty smile

39

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Denerwuje mnie to, że bez problemu potrafi rzucić pracę i siedzieć w domu np kilka miesięcy, bo pieniądze na koncie mu się przecież jeszcze nie skończyły.


sama pracuje non stop odkąd skończyłam szkołę (z miesięczną przerwą pomiędzy jedną a drugą pracą) nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.


LOL. Typowy ból dupy.

40

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Jack Sparrow napisał/a:
Natalia2577 napisał/a:

Denerwuje mnie to, że bez problemu potrafi rzucić pracę i siedzieć w domu np kilka miesięcy, bo pieniądze na koncie mu się przecież jeszcze nie skończyły.


sama pracuje non stop odkąd skończyłam szkołę (z miesięczną przerwą pomiędzy jedną a drugą pracą) nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.


LOL. Typowy ból dupy.

Dokladnie tak big_smile

41

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

Potrzebujesz mieszkania ? Trzeba kasy, przynajmniej takiej na raty kredytu. To zacznij od siebie, pomyśl o zmianie swojej pracy. Dam przykład poglądowy.

Zostań kierowcą samochodów ciężarowych. Są kursy, są koszty, całkiem nowy świat jak dla sprzedawczyni, ale po kilku latach pensja jest co najmniej 2x większa, zakładając ciągłe doskonalenie poprzez kursy i certyfikaty. Jesteś pracowita jak ojciec, nie powinno być problemu. Jest już sporo kobiet wykonujących ten zawód.

Widząc twoją ambicję, rozwój i finansowe możliwości to twój facet określi się na pewno - zmotywujesz go aby się podciągnął albo odejdzie ze strachu. Będziesz wiedziała na czym stoisz.

Ambicje, chęć zarobku na godne życie nie są związane z pokoleniem, lecz z wychowaniem w rodzinie i mentalnej otwartości na świat i siebie.

Masz odwagę, czy będziesz kręcić się w kółko ? Zapewniam cię, nic nie podnosi poczucia własnej wartości i sprawczości gdy siądziesz we własnym mieszkaniu lub samochodzie zakupionym za własna krwawicę.

42

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
blueangel napisał/a:

On nie jest jedynym takim gagatkiem. Wszystkie pokolenia do jeszcze lat 90 w wieku 20tki juz byli na swoim, pracowali i robili dziecko. W wieku 27 to juz byl stary kawaler (stara panna, zeby nie bylo ze nie jestwm obiektywna). W wieku 40 zostawalu dziadkami.

Dzis tak na to patrzac to dziadkowie dopiero maja dziecko. A i to pozrafia "nie byc gotowi na zwiazek".
Hahhahhahhahahhaha

No z tymi dawnymi czasami to już naprawdę odjechałaś. Nie wiem w jakim środowisku się wychowywałaś (wszystkie zapodane przez ciebie informacje wskazują na jakieś pierdziszewo), ale w dużych miastach było nieco inaczej wink
A chyba nie jesteś starsza ode mnie (gdyby się okazało, że jednak jesteś, to byłby to istny dramat wziąwszy pod uwagę co regularnie pitolisz, a są to wynurzenia na poziomie generacji mojej córki, a nie osób starszych, o zdrowszym podejściu big_smile).

43 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-16 10:05:59)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
AdamJeden napisał/a:
Natalia2577 napisał/a:

A owszem zdaje sobie sprawę, że problem może być też we mnie. Zawsze byłam uczona, że trzeba pracować, a mężczyzna tym bardziej powinien być pracowity. Taki przykład miałam też w domu. Tylko że ja sama też nie mam problemu z pracą i mogłabym się poświęcić żeby osiągnąć cel, czyli kupno własnego mieszkania. Ale realia są takie, że sama na to nie zarobię i tak brzydzę się bezrobociem, a sama takich wybieram, tylko że na początku znajomości wielu rzeczy się nie widzi. Patrząc też na młodzież i ich podejście do życia to widzę że większość ma wszystko gdzieś. Byle by sobie żyć lekko

Potrzebujesz mieszkania ? Trzeba kasy, przynajmniej takiej na raty kredytu. To zacznij od siebie, pomyśl o zmianie swojej pracy. Dam przykład poglądowy.

Zostań kierowcą samochodów ciężarowych. Są kursy, są koszty, całkiem nowy świat jak dla sprzedawczyni, ale po kilku latach pensja jest co najmniej 2x większa, zakładając ciągłe doskonalenie poprzez kursy i certyfikaty. Jesteś pracowita jak ojciec, nie powinno być problemu. Jest już sporo kobiet wykonujących ten zawód.

Widząc twoją ambicję, rozwój i finansowe możliwości to twój facet określi się na pewno - zmotywujesz go aby się podciągnął albo odejdzie ze strachu. Będziesz wiedziała na czym stoisz.

Ambicje, chęć zarobku na godne życie nie są związane z pokoleniem, lecz z wychowaniem w rodzinie i mentalnej otwartości na świat i siebie.

Masz odwagę, czy będziesz kręcić się w kółko ? Zapewniam cię, nic nie podnosi poczucia własnej wartości i sprawczości gdy siądziesz we własnym mieszkaniu lub samochodzie zakupionym za własna krwawicę.


Dobra myśl. Zamiast liczyć na partnera lepiej liczyć na siebie.

44 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-16 12:31:05)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Nowe_otwarcie napisał/a:
blueangel napisał/a:

On nie jest jedynym takim gagatkiem. Wszystkie pokolenia do jeszcze lat 90 w wieku 20tki juz byli na swoim, pracowali i robili dziecko. W wieku 27 to juz byl stary kawaler (stara panna, zeby nie bylo ze nie jestwm obiektywna). W wieku 40 zostawalu dziadkami.

Dzis tak na to patrzac to dziadkowie dopiero maja dziecko. A i to pozrafia "nie byc gotowi na zwiazek".
Hahhahhahhahahhaha

No z tymi dawnymi czasami to już naprawdę odjechałaś. Nie wiem w jakim środowisku się wychowywałaś (wszystkie zapodane przez ciebie informacje wskazują na jakieś pierdziszewo), ale w dużych miastach było nieco inaczej wink
A chyba nie jesteś starsza ode mnie (gdyby się okazało, że jednak jesteś, to byłby to istny dramat wziąwszy pod uwagę co regularnie pitolisz, a są to wynurzenia na poziomie generacji mojej córki, a nie osób starszych, o zdrowszym podejściu big_smile).


Kolejny raz wychodzi z ciebie aspołeczny ludek żyjący wyobraźnią:

W czasach PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa) ludzie zawierali małżeństwa i mieli dzieci w młodszym wieku niż obecnie, średnio kobiety rodziły pierwsze dziecko wcześniej – dane z lat 90. mówią o około 25. roku życia (w 1995 r. to było 23,7 lat).


W miastach było dość podobnie w porównaniu do wsi, ze względu na fakt, że wyludnienie polskiej wsi zaczęło się jeszcze w czasach PRLu. Dość wspomnieć, że przez naprawdę wiele lat funkcjonowało u nas 'bykowe'.

45

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Jack Sparrow napisał/a:

Kolejny raz wychodzi z ciebie aspołeczny ludek żyjący wyobraźnią:

Zieeeeeew.

W czasach PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa) ludzie zawierali małżeństwa i mieli dzieci w młodszym wieku niż obecnie, średnio kobiety rodziły pierwsze dziecko wcześniej – dane z lat 90. mówią o około 25. roku życia (w 1995 r. to było 23,7 lat).

25 to nie 20, to raz. Dwa: tematem jest facet, a faceci wtedy byli średnio 3-4 lata starsi od swoich żon. Coś jeszcze?


Jack Sparrow napisał/a:

W miastach było dość podobnie w porównaniu do wsi, ze względu na fakt, że wyludnienie polskiej wsi zaczęło się jeszcze w czasach PRLu. Dość wspomnieć, że przez naprawdę wiele lat funkcjonowało u nas 'bykowe'.

... które zniesiono ponad pół wieku temu. Co to ma do lat 90-tych?

46

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Nowe_otwarcie napisał/a:

25 to nie 20, to raz.

Mowa było "dwudziestolatkach" czyli zakresie 20-29.


Co to ma do lat 90-tych?

Cytowane przeze mnie dane pochodzą z połowy lat 90tych geniuszu, a wcześniej średnia ta była jeszcze niższa. Także blueangel w niczym się nie pomyliła pisząc, że "wszystkie pokolenia do jeszcze lat 90 w wieku 20tki juz byli na swoim, pracowali i robili dziecko."

47

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Jack Sparrow napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

25 to nie 20, to raz.

Mowa było "dwudziestolatkach" czyli zakresie 20-29.


Co to ma do lat 90-tych?

Cytowane przeze mnie dane pochodzą z połowy lat 90tych geniuszu, a wcześniej średnia ta była jeszcze niższa. Także blueangel w niczym się nie pomyliła pisząc, że "wszystkie pokolenia do jeszcze lat 90 w wieku 20tki juz byli na swoim, pracowali i robili dziecko."

Lata 90-te to już lata masowego studiowania i na dobrą sprawę to był jeden z czynników, który mógł wpłynąć na opóźnienie wchodzenia w okres rozrodczy i początek zmiany mentalnościowo-pokoleniowej.

Tak, pisała o 20-29  i z pewnością dlatego wpisała że 27 to już stary kawaler.  wink
Podobnie jak jednak pipidówa znacząco różniła się pod tymi względami od miast z topki (zwłaszcza od lat 90-tych). Ale ok, możesz nie wiedzieć, bo w latach 90-tych jeszcze cię w dużym mieście nie było (przynajmniej w formie mieszkania na stałe).

48

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tak, pisała o 20-29  i z pewnością dlatego wpisała że 27 to już stary kawaler.

W tym kontekście (tego wątku) jest to zasadne.


Podobnie jak jednak pipidówa znacząco różniła się pod tymi względami od miast z topki (zwłaszcza od lat 90-tych). Ale ok, możesz nie wiedzieć, bo w latach 90-tych jeszcze cię w dużym mieście nie było (przynajmniej w formie mieszkania na stałe).

Skąd ci się uroiło, że ja ze wsi jestem? Urodziłem się w Warszawie i tu mieszkam. Oprócz tego na podlasiu mam rodzinę, na pomorzu, w wielkopolsce i małopolsce również. Poza PL tak samo. Mieszkałem i pracowałem zaś w różnych miastach. Także skończ fantazjować.

I nie - wbrew obiegowej opinii nie ma pod tym kątem jakiejś dużej różnicy pomiędzy wsią, a miastem. Nawet dzisiaj średnia dla podkarpackich wsi to aż 26 lat. W czasach późniejszego PRL to było ok 22 lat.

49

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Jack Sparrow napisał/a:

W tym kontekście (tego wątku) jest to zasadne.

Nie zmienia to faktu, że nawet z tym 27-latkiem to pojechała, ZWŁASZCZA w kontekście lat 90-tych, a nie powiedzmy 60-tych.


Jack Sparrow napisał/a:

Skąd ci się uroiło, że ja ze wsi jestem?

I nie - wbrew obiegowej opinii nie ma pod tym kątem jakiejś dużej różnicy pomiędzy wsią, a miastem. Nawet dzisiaj średnia dla podkarpackich wsi to aż 26 lat. W czasach późniejszego PRL to było ok 22 lat.

Nie ty jełopie, ona (ze wsi lub małego miasteczka)!

A teraz zestaw podkarpacką wieś z dużym miastem; wyjdzie ci jeszcze ZNACZĄCO więcej.

Choć na dobrą sprawę powinno się w wyliczeniach ująć jakoś i tę (rosnącą z każdym rokiem) część kobieco-miejskiej populacji, która w ramach robienia kariery obudziła się za pięć dwunasta i natura im jednak dała do zrozumienia, że przekombinowały (bo się okazało, że mimo że one myślały że w wieku 39 lat mają jeszcze czas i zdążą zajść, to ich jajniki były odmiennego zdania).

50

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

W sumie nie potrzebuje wielkich rad, ewentualnie jakiegoś komentarza...
Czy wszyscy są tacy leniwi i bezużyteczni?
Dzieci mieć nie chcę, ale kto wie, może jakbym miała partnera który bardziej ogarnia życie i pomaga to może bym chciała mieć?? Teraz wiem że i tak wszystko byłoby na mojej głowie, a nie chce mieć takiego obciążenia. Też wolę mieć swoje życie, czas na treningi, wycieczki i cieszenie się życiem

Czy ty wybierasz takich partnerów, czy po prostu żaden inny się tobą nie interesuje?

Bo poprzeczka u ciebie jest tak nisko, że nawet bezrobotnego bierzesz.

51 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-17 10:36:08)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Nie zmienia to faktu, że nawet z tym 27-latkiem to pojechała, ZWŁASZCZA w kontekście lat 90-tych,

No to przytoczone średnie/statystyki nie popierają twoich fantazji, aby jakoś szczególnie pojechała.


A teraz zestaw podkarpacką wieś z dużym miastem; wyjdzie ci jeszcze ZNACZĄCO więcej.

Różnica TERAZ wynosi 4 lata. Im mocniej się cofamy tym różnica będzie mniejsza. Patrz niżej >>>


Choć na dobrą sprawę powinno się w wyliczeniach ująć jakoś i tę (rosnącą z każdym rokiem) część kobieco-miejskiej populacji, która w ramach robienia kariery obudziła się za pięć dwunasta i natura im jednak dała do zrozumienia, że przekombinowały (bo się okazało, że mimo że one myślały że w wieku 39 lat mają jeszcze czas i zdążą zajść, to ich jajniki były odmiennego zdania).

No to zerknijmy do statystyk. Znalazłem takie:

W 1965 roku średni wiek matki przy pierwszym porodzie wynosił 23,5 lat

Jeszcze w 1995 roku, tuż po transformacji ustrojowej, średni wiek pierworódek wynosił ok. 23,7 lat

w 2026 roku średni wiek urodzenia pierwszego dziecka w Polsce przekracza 30 lat.



Tak naprawdę średni wiek w jakim rodziło się pierwsze dziecko wzrósł u nas dopiero w XXI wieku. Tylko tradycyjnie już sam późno zacząłeś współżycie i jak pojawia się wątek "starego kawalera" pod 30stkę czy ogólnie mocno opóźnionej inicjacji to się pieklisz i tupiesz nóżkami próbując zaklinać rzeczywistość.

52 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-17 10:41:20)

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Farmer napisał/a:

Czy ty wybierasz takich partnerów, czy po prostu żaden inny się tobą nie interesuje?

Bo poprzeczka u ciebie jest tak nisko, że nawet bezrobotnego bierzesz.

IMHO aktualny nie jest takim znowu lebiegą skoro jak pracuje to zarabia tyle, że potem może sobie pozwolić na komfortowe i bezstresowe życie będąc na bezrobociu, bo przez X miesięcy pieniądze i tak mu się na koncie nie kończą, a w tym czasie dba o siebie - czyt. zdrowo się odżywia, chodzi na siłownię, często wyjeżdża/podróżuje. Moim zdaniem bardziej ją boli to, że ona musi zapierdalać, a i tak nie ma nawet namiastki takiego komfortu, bo żyje od wypłaty do wypłaty.

53

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Jack Sparrow napisał/a:

W 1965 roku średni wiek matki przy pierwszym porodzie wynosił 23,5 lat

Jeszcze w 1995 roku, tuż po transformacji ustrojowej, średni wiek pierworódek wynosił ok. 23,7 lat

Tak, bo trafili na okres przejściowy. W tymże 1995 (plus minus rok-dwa) do studiów już była szykowana lwia część dziewczyn i niewiele mniejszy odsetek chłopaków; więc ostatnie co w tym momencie policzyli, to jeszcze według starego trybu które zdążyły urodzić przed 1995.  Dzietność zaczęła spadać nim jeszcze lata 90-te się skończyły. W każdym razie koleżanka z roku (która w wyniku wpadki urodziła w wieku 18 czy 19 lat, nie pamiętam dokładnie) była ciekawostką przyrodniczą.

Reszty nawet nie będę komentować, zwłaszcza kolejnego ad personam. Ale spoko, przywykłem już że jesteś fałszywym, manipulanckim chujem,  który łże i przedstawia siebie jako człowieka sukcesu nawet na anonimowym forum, zupełnie jakby to było prawdziwe życie. Ty nawet swoje porażki przedstawiasz jako sukcesy (nie tylko to z przyjaciółką, która z braku laku została żoną; także z pierdyliardem prac które wykonywałeś, co po prostu znaczy że nigdzie nie potrafiłeś zagrzać miejsca. Ja w odróżnieniu od ciebie nie upiekszałem, ale widać tu jest taki zwyczaj że trzeba łgac, jak w pamiętnej scenie z "Młodych wilków" (" jak cie złapią za rękę, to mów że nie twoja ręka").

54

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Ale spoko, przywykłem już że jesteś fałszywym, manipulanckim chujem,  który łże i przedstawia siebie jako człowieka sukcesu nawet na anonimowym forum, zupełnie jakby to było prawdziwe życie.

Widzę, że jak fakty są inne niż twoje incelskie doświadczenie z przeszłości to tym gorzej dla nich, a każdy kto cytuje statystyki/dane to chuj i manipulant. Z czym ty się kłócisz, co? I przede wszystkim po co? Średnie dla czasów PRL czy nawet jeszcze tych lat 90tych są (pi razy oko) takie jak to napisała blueangel.

Co cię tak w nich boli, że tak zawzięcie się z nimi kłócisz?

55

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

Mam 29 lat, partnera starszego o 6 lat, jesteśmy razem 3 lata i mam problem z tym, że ma bardzo nie zdrowe wg mnie podejście do pracy. Denerwuje mnie to, że bez problemu potrafi rzucić pracę i siedzieć w domu np kilka miesięcy, bo pieniądze na koncie mu się przecież jeszcze nie skończyły. Uważa pracę za najgorsze co w życiu może go spotkać. Nie ma żadnych potrzeb poza zagranicznymi podróżami, albo wyjściem w góry. Nazywa pracę "chu**nią" i twierdzi, że to mu odbiera życie, bo on nie chce tego robić, a musi, a praca przeszkadza mu w tym żeby np jeść zdrowo i regularnie trenować. Na mieszkanie też nie chce zarabiać, bo to mu nie da szczęścia, bo to jest tylko przedmiot materialny, a on przecież chce żyć i twierdzi, że nie odda całego życia pracy tylko po to żeby mieć mieszkanie którego on nie potrzebuje. W domu też niewiele robi, bo przecież pracuje. Sam z siebie tylko robi pranie, raz na parę miesięcy poodkurza, albo zmieni pościel, a całą resztę zrobi tylko wtedy kiedy ja mu powiem że trzeba coś zrobić, np obiad. Nieporządek mu nie przeszkadza w niczym. Może to być też dlatego, że po trasie (jest kierowcą busa, wozi ludzi do Holandii) w pierwszy dzień jest przemęczony no i mieszka u mnie...
Tłumacze sobie że w sumie nie jest źle, bo szanuje mnie, dobrze traktuje i robi i tak o wiele więcej niż poprzedni partner (robi zakupy i umie ugotować obiad)
A poprzedni partner (starszy 9 lat ode mnie) z którym byłam 5 lat też miał wieczny problem z pracą. Wynajmował pokój we Wrocławiu i często był bez pracy, bo się z kimś np pokłócił i rzucił nagle pracę, a potem kolejna było ciężko znaleźć, bo wszystkie prace były za mało ambitne dla niego (miał strasznie duże ego)
To i jego ogólne podejście do życia, wieczny brak pieniędzy i inne sprawy nie dawały mi poczucia bezpieczeństwa, więc nigdy z nim nie zamieszkałam.

Ja z kolei mam ojca budowlańca, a sama pracuje non stop odkąd skończyłam szkołę (z miesięczną przerwą pomiędzy jedną a drugą pracą) nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.


Nie wszyscy są tacy, no Twój ojciec.
A od tego obecnego to uciekaj, dobrze z nim nie będziesz miała, a szkoda tylko zszarganych nerwów.
Bez pracy da się żyć, ale jak jesteś dzieckiem, albo jak jesteś dorosła  i na utrzymaniu rodziców, męża albo żony.
Inaczej nie da rady.

56

Odp: Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?
Natalia2577 napisał/a:

nie płacze nad swoim losem, w życiu zarabiałam najczęściej najniższą krajową lub parę stówek więcej.

hahahaha oto panowie typowa poleczka, wymaga od swojego faceta żeby sobie żyły wypruwał, gdy ona sama zarabia minimalną krajową bo nie ma ambicji na prace z lepszym dochodem, a potem pyta " co masz do zaoferowania"

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wszyscy faceci są tacy bezużyteczni?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026