netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Czym dla was jest hejt?

247 odpowiedzi11 225 wyświetleńzałożony przez Tamiraa, 14.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 248 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-14 12:29:39)

Temat: Czym dla was jest hejt?

Może uda nam się podyskutować na temat gdzie się zaczyna hejt  i czym się różni od negatywnej opinii?
Poczytałam temat "Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście?", gdzie jest właśnie mowa o hejcie.
Ciekawa jestem czy ktoś doświadczył hejtu i jak zareagował?
Czy powinno się hejt zbywać milczeniem jeśli nas bezpośrednio dotyka i rani?
Czy jeśli nie podobają nam się czyjeś poglądy i o tym piszemy, to już jest hejt?
Czy mamy się podporządkować pozwolić sobie narzucić jakieś opinie, żeby tylko ktoś nam nie przyczepił etykietki hejtera?

2

Odp: Czym dla was jest hejt?

Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście

a to nie temat Julki? tylko w innej kolejnosci cieszy i drazni big_smile

3

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejt wg mnie to wyzwiska,poniżanie i obrażanie drugiej osoby
Np na moje stwierdzenie, że nie chce chodzić do pracy ktos napisze "bo jesteś pasożytem ". To już jest hejt

Wyrażenie opinii przeciwnej mojej opinii w sposób cywilizowany nie uważam za hejt
Np ktos na moje stwierdzenie, że nie chce chodzić do pracy napisze "nie każdą praca jest zła,możesz sobie zrobić kursy i wybrać jaka praca Ci pasuje. Ja bym nie mogla/mógł nie pracować,poniewaz po to mam studia, żeby pracować w zawodzie,a nie siedziec na bezrobociu"

4

Odp: Czym dla was jest hejt?
Gosiawie napisał/a:

Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście

a to nie temat Julki? tylko w innej kolejnosci cieszy i drazni big_smile

Inspirowałam się tym tematem, dlatego o tym wspomniałam, a tutaj chodzi o to czym jest dla was hejt.
Czy jeśli ktoś wyrazi negatywną opinię, to znaczy, że hejtuje?

5

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście

a to nie temat Julki? tylko w innej kolejnosci cieszy i drazni big_smile

Inspirowałam się tym tematem, dlatego o tym wspomniałam, a tutaj chodzi o to czym jest dla was hejt.
Czy jeśli ktoś wyrazi negatywną opinię, to znaczy, że hejtuje?

Nie. Negatywna opinia jeżeli nie zawiera wyzwisk i poniżenia drugiej osoby nie jest hejtem wg mnie

6

Odp: Czym dla was jest hejt?
Julia life in UK napisał/a:

Hejt wg mnie to wyzwiska,poniżanie i obrażanie drugiej osoby
Np na moje stwierdzenie, że nie chce chodzić do pracy ktos napisze "bo jesteś pasożytem ". To już jest hejt

Wyrażenie opinii przeciwnej mojej opinii w sposób cywilizowany nie uważam za hejt
Np ktos na moje stwierdzenie, że nie chce chodzić do pracy napisze "nie każdą praca jest zła,możesz sobie zrobić kursy i wybrać jaka praca Ci pasuje. Ja bym nie mogla/mógł nie pracować,poniewaz po to mam studia, żeby pracować w zawodzie,a nie siedziec na bezrobociu"

No, właśnie do jakiej granicy negatywna opinia nie jest hejtem? Są wyzwiska - znaczy hejt, a jeśli ktoś z pogardą lub z ironią mówi; widzicie jaki/a jestem sprytny/a, że mam z czego żyć, nie przychodząc ani jednego dnia do pracy w przeciwieństwie do Was, którzy musicie, bo kredyty spłacacie czy coś w tym stylu, to, co inni mają odpowiedzieć?
Pominąć milczeniem czy zamanifestować własną opinię na ten temat w inny sposób?

7 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-14 14:10:53)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejt to pojęcie raczej dość ściśle określone, chociaż bywa często niezwykle nadinterpretowane.
Czym innym jest poniżanie czy wyśmiewanie ludzi czym innym krytyka. W moim odczuciu do hejtu powinno się zdecydowanie zaliczyć to pierwsze nie zaś to drugie. Zbyt często niestety krytyka jest odbierana, jako hejt, tym bardziej, kiedy dana osoba zdecydowanie na ową krytykę zasługuje. Takie przypadki się zdarzają coraz częściej, kiedy, mimo szczerych chęci, ciężko jest zrozumieć zachowanie czy podejście człowieka, będącego obiektem "hejtu". Szczególnie, w przypadkach wcześniejszego, rażącego lekceważenia zasad współżycia społecznego lub ogólnie przyjętych norm etycznych bądź prawnych przez "ofiarę". Wtedy emocje dochodzą do głosu, dlatego nie ma się czemu dziwić, że ludziom puszczają nerwy.

Klasycznym przykładem był dla mnie wypadek syna pewnej celebrytki, który to osobnik rozbił się samochodem w centrum jednego z większych miast, zabijając poza sobą, 3 inne osoby. W wyniku zaistniałych wydarzeń, na jego matkę miał spaść hejt, bo przecież zbrodnią jest szkalować matkę, kiedy ta opłakuje śmierć dziecka. Tymczasem, sam gdzieś tam dodałem swoje trzy grosze do całej sprawy, albowiem kobieta niewątpliwie wielokrotnie dawała "przykład" synowi, że można mieć w całkowity poważaniu wszelkie możliwe normy społeczne lub zasady bezpieczeństwa.
Jeśli ktoś publicznie chwali się notorycznym łamaniem przepisów prawa ruchu drogowego, stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla życia osób postronnych, to z jakiej racji zasługuje na szacunek i zrozumienie? W dodatku ma z tego ubaw, śmiejąc się w twarz służbom, widząc w tym świetny sposób na rozrywkę, bogatą w dreszczyk emocji..

8

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście

a to nie temat Julki? tylko w innej kolejnosci cieszy i drazni big_smile

Inspirowałam się tym tematem, dlatego o tym wspomniałam, a tutaj chodzi o to czym jest dla was hejt.
Czy jeśli ktoś wyrazi negatywną opinię, to znaczy, że hejtuje?

Nie, lecz zazwyczaj jest ona tak odbierana, gdy przybiera agresywną formę, "nasyconą" przymiotnikami powszechnie uznawanymi za obraźliwe, niekulturalne lub po prostu pejoratywne.

9 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-14 14:28:49)

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Klasycznym przykładem był dla mnie wypadek syna pewnej celebrytki, który to osobnik rozbił się samochodem w centrum jednego z większych miast, zabijając poza sobą, 3 inne osoby. W wyniku zaistniałych wydarzeń, na jego matkę miał spaść hejt, bo przecież zbrodnią jest szkalować matkę, kiedy ta opłakuje śmierć dziecka. Tymczasem, sam gdzieś tam dodałem swoje trzy grosze do całej sprawy, albowiem kobieta niewątpliwie wielokrotnie dawała "przykład" synowi, że można mieć w całkowity poważaniu wszelkie możliwe normy społeczne lub zasady bezpieczeństwa.
Jeśli ktoś publicznie chwali się notorycznym łamaniem przepisów prawa ruchu drogowego, stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla życia osób postronnych, to z jakiej racji zasługuje na szacunek i zrozumienie? W dodatku ma z tego ubaw, śmiejąc się w twarz służbom, widząc w tym świetny sposób na rozrywkę, bogatą w dreszczyk emocji..

Zajrzałam do netu i wiem już o kogo chodzi. Rzeczywiście sprawca, nie dość, że jechał z dużą prędkością, to jeszcze pod wpływem alkoholu czyli wbrew wszelkim przepisom. A matka biorąc udział w programie podobno promowała taką jazdę.


Z kolei chciałabym napomknąć o hejcie na nieletnią ofiarę zbrodni o której napisano w necie, że sama sobie winna śmierci, bo była taka czy taka. Wzbudziło to taką siłę, że potem nie oszczędzono sprawczyni i jej rodziców, wypominając im, że kryją się przed opinią publiczną, chcąc być anonimowi, a do tej zbrodni się przyczynili.

10

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Klasycznym przykładem był dla mnie wypadek syna pewnej celebrytki, który to osobnik rozbił się samochodem w centrum jednego z większych miast, zabijając poza sobą, 3 inne osoby. W wyniku zaistniałych wydarzeń, na jego matkę miał spaść hejt, bo przecież zbrodnią jest szkalować matkę, kiedy ta opłakuje śmierć dziecka. Tymczasem, sam gdzieś tam dodałem swoje trzy grosze do całej sprawy, albowiem kobieta niewątpliwie wielokrotnie dawała "przykład" synowi, że można mieć w całkowity poważaniu wszelkie możliwe normy społeczne lub zasady bezpieczeństwa.
Jeśli ktoś publicznie chwali się notorycznym łamaniem przepisów prawa ruchu drogowego, stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla życia osób postronnych, to z jakiej racji zasługuje na szacunek i zrozumienie? W dodatku ma z tego ubaw, śmiejąc się w twarz służbom, widząc w tym świetny sposób na rozrywkę, bogatą w dreszczyk emocji..

Zajrzałam do netu i wiem już o kogo chodzi. Rzeczywiście sprawca, nie dość, że jechał z dużą prędkością, to jeszcze pod wpływem alkoholu czyli wbrew wszelkim przepisom. A matka biorąc udział w programie podobno promowała taką jazdę.


Z kolei chciałabym napomknąć o hejcie na nieletnią ofiarę zbrodni o której napisano w necie, że sama sobie winna śmierci, bo była taka czy taka. Wzbudziło to taką siłę, że potem nie oszczędzono sprawczyni i jej rodziców, wypominając im, że kryją się przed opinią publiczną, chcąc być anonimowi, a do tej zbrodni się przyczynili.

Sprawców zbrodni nigdy nie wolno chronić bez względu na wiek. W innym kraju jej twarz obiegła by cały internet i czekała by na karę śmierci, więc nie rozumiem cackania się z mordercami

11 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-14 15:28:39)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Jeśli się nie mylę, to akurat tutaj z całą wyrazistością widać, jak zawiódł cały system. Wiadomo, że nawet najgorszy hejt nie usprawiedliwia tak okrutnej zbrodni.
Natomiast zadziwia mnie wciąż bierność w sprawach hejtu czy przemocy w szkole. Za każdym razem opinia publiczna się o tym dowiaduje, kiedy dochodzi do tragedii. Szkoła milczy, bo nie chce skandalu albo udaje, że nic się nie dzieje. Rodzice milczą, bo nie chcą rozgłosu ani nie chcą sobie uświadomić, jak ich kochana córeczka/synuś się zachowuje. Rodzicom tak bardzo brakuje obiektywizmu i zdrowego rozsądku, że to czasami aż przeraża. Gdyby się okazało, że ta dziewczyna rzeczywiście dopuszczała się nękania tego chłopaka, to pewnie by się tego z całych sił wypierali. Jakby nie doszło do tej zbrodni, to pewnie dalej nie byłoby do końca wiadomo czy w ogóle dochodzi tam do jakiegokolwiek nękania czy prześladowania innych uczniów.
Natomiast coś już można powiedzieć o ich obojgu, skoro w wieku 16 lat(!) mieli już oboje przydzielonego kuratora.

12

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Jeśli się nie mylę, to akurat tutaj z całą wyrazistością widać, jak zawiódł cały system. Wiadomo, że nawet najgorszy hejt nie usprawiedliwia tak okrutnej zbrodni.
Natomiast zadziwia mnie wciąż bierność w sprawach hejtu czy przemocy w szkole. Za każdym razem opinia publiczna się o tym dowiaduje, kiedy dochodzi do tragedii. Szkoła milczy, bo nie chce skandalu albo udaje, że nic się nie dzieje. Rodzice milczą, bo nie chcą rozgłosu ani nie chcą sobie uświadomić, jak ich kochana córeczka/synuś się zachowuje. Rodzicom tak bardzo brakuje obiektywizmu i zdrowego rozsądku, że to czasami aż przeraża. Gdyby się okazało, że ta dziewczyna rzeczywiście dopuszczała się nękania tego chłopaka, to pewnie by się tego z całych sił wypierali. Jakby nie doszło do tej zbrodni, to pewnie dalej nie byłoby do końca wiadomo czy w ogóle dochodzi tam do jakiegokolwiek nękania czy prześladowania innych uczniów.
Natomiast coś już można powiedzieć o ich obojgu, skoro w wieku 16 lat(!) mieli już oboje przydzielonego kuratora.

Mnie to zawsze bierze duza złość jak jakieś dziecko popełni samobójstwo przez bandę durnych bachorow,a nauczyciele ślepych i gluchych udają

13

Odp: Czym dla was jest hejt?

Krytyka z intencją zranienia to hejt. Podawanie opinii czy rad złotych,o które nikt nie prosił,a są wyrażane tylko po to by wbić szpile to również hejt. Hejt to nic innego jak wyrachowane zadawanie bólu. Granice hejtu definiuje intencja. Intencja jest tu kluczowa

14

Odp: Czym dla was jest hejt?
Istotka6 napisał/a:

Krytyka z intencją zranienia to hejt. Podawanie opinii czy rad złotych,o które nikt nie prosił,a są wyrażane tylko po to by wbić szpile to również hejt. Hejt to nic innego jak wyrachowane zadawanie bólu. Granice hejtu definiuje intencja. Intencja jest tu kluczowa

Dokładnie tak to akurat dobrze wyjaśniłaś

15 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-14 19:41:51)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejt to przekroczenie wszystkich granic w jednym celu. Dokopać komuś najmocniej jak to możliwe w każdy możliwy sposób. To maksymalna agresja, wrogie, negatywne zachowania. Oczywiście najczęściej spotykamy się z hejtem w internecie z uwagi na anonimowość.

16

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

Hejt to przekroczenie wszystkich granic w jednym celu. Dokopać komuś najmocniej jak to możliwe w każdy możliwy sposób. To maksymalna agresja, wrogie, negatywne zachowania. Oczywiście najczęściej spotykamy się z hejtem w internecie z uwagi na anonimowość.

Dokładnie tak,ale raz się śmiałam jak miałam Facebooka i na grupach można z anonima pisac, ale admini widzą kto to i jakas dziewczyna innych obrażała cały czas z anonima na grupie i admini pokazali jej zdjęcie na grupę wrzucili. I tak powinno być,że żaden hejter nie powinien być anonimowy. Ludzie,którzy nagrywają rolki na Facebooka też zaczęli publikować wizerunki hejterow i uważam, że bardzo słusznie w necie nikt nie jest anonimowy

17

Odp: Czym dla was jest hejt?

Bardzo często hejterzy zakładają fikcyjne konta, których używają do takich celów.

18

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

Bardzo często hejterzy zakładają fikcyjne konta, których używają do takich celów.

To prawda sama miałam z nimi do czynienia  big_smile

19

Odp: Czym dla was jest hejt?
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Bardzo często hejterzy zakładają fikcyjne konta, których używają do takich celów.

To prawda sama miałam z nimi do czynienia  big_smile

Traktuj jako komplement. Zauważ, jak bardzo musisz być komuś w jakiś sposób ważna w ich życiu, intrygująca aby chciał poświęcać czas i energię na hejtowanie smile

20

Odp: Czym dla was jest hejt?
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Bardzo często hejterzy zakładają fikcyjne konta, których używają do takich celów.

To prawda sama miałam z nimi do czynienia  big_smile

Ludzie mają taką manierę "rozstawiania innych po kątach". Tu nawet nie chodzi o sam hejt, ale o potrzebę zademonstrowania swojej wyższości.

21

Odp: Czym dla was jest hejt?
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Bardzo często hejterzy zakładają fikcyjne konta, których używają do takich celów.

To prawda sama miałam z nimi do czynienia  big_smile

Ludzie mają taką manierę "rozstawiania innych po kątach". Tu nawet nie chodzi o sam hejt, ale o potrzebę zademonstrowania swojej wyższości.

Dokladnie tak tez sie zdarza

22

Odp: Czym dla was jest hejt?

No, ale i tak nie dowiedziałam się czy każda negatywna opinia to hejt.

Bagiennik, tam zawiódł system, a hejt się zaczął ze względu na ataki na ofiarę, która nie może się bronić.


Alessandro piszesz na pewno o sytuacjach na forach politycznych, gdzie się wystawiają boty?

Istotka, jak można poznać, że ktoś ma nieprzyjazne intencje? Może tylko nie poświęca za dużo uwagi i pisze prosto z mostu? I wcale się nie zastanawia, jak inni mogą się poczuć?
Taki przykład, gdzie kobieta pyta  co zrobić w przypadku gdy syn koleżanki z jej synem palą marihuanę, a jej koleżanka wcale się nie przejmuje. Jedna z odpowiedzi: co byś wolała, żeby pił?
Czy to wg Ciebie jest hejt?


Koralina jak rozumiesz "rozstawianie po kątach"? Czy zwrócenie komuś uwagi nim jest?

23

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:

Istotka, jak można poznać, że ktoś ma nieprzyjazne intencje? Może tylko nie poświęca za dużo uwagi i pisze prosto z mostu? I wcale się nie zastanawia, jak inni mogą się poczuć?
Taki przykład, gdzie kobieta pyta  co zrobić w przypadku gdy syn koleżanki z jej synem palą marihuanę, a jej koleżanka wcale się nie przejmuje. Jedna z odpowiedzi: co byś wolała, żeby pił?
Czy to wg Ciebie jest hejt?

Moim zdaniem o hejcie decyduje intencja. Jeśli pytanie o picie podszyte jest złośliwością to hejt. Jeśli wynika z troski lub jest przypadkowe to po prostu brak wyczucia. W codziennych relacjach często sprawiamy komuś dyskomfort nieświadomie.to normalne zjawisko wynikające z różnic w interpretacji słów.

Prawdziwy hejt zaczyna się tam, gdzie pojawia się chęć sprawienia bólu i celowe wyładowanie frustracji na drugiej osobie

Czyli znowu wracamy do intencji.
Jeśli krytyką kierują dobre intencje, troska, chęć pomocy, ktoś poprosił o krytykę - to jest to tylko krytyka
Jeśli o krytykę nikt nie prosił, wypowiedziana jest np po złośliwości, z zamiarem sprawienia bólu itp  to jest to hejt

24

Odp: Czym dla was jest hejt?
Istotka6 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Istotka, jak można poznać, że ktoś ma nieprzyjazne intencje? Może tylko nie poświęca za dużo uwagi i pisze prosto z mostu? I wcale się nie zastanawia, jak inni mogą się poczuć?
Taki przykład, gdzie kobieta pyta  co zrobić w przypadku gdy syn koleżanki z jej synem palą marihuanę, a jej koleżanka wcale się nie przejmuje. Jedna z odpowiedzi: co byś wolała, żeby pił?
Czy to wg Ciebie jest hejt?

Moim zdaniem o hejcie decyduje intencja. Jeśli pytanie o picie podszyte jest złośliwością to hejt. Jeśli wynika z troski lub jest przypadkowe to po prostu brak wyczucia. W codziennych relacjach często sprawiamy komuś dyskomfort nieświadomie.to normalne zjawisko wynikające z różnic w interpretacji słów.

Prawdziwy hejt zaczyna się tam, gdzie pojawia się chęć sprawienia bólu i celowe wyładowanie frustracji na drugiej osobie

Czyli znowu wracamy do intencji.
Jeśli krytyką kierują dobre intencje, troska, chęć pomocy, ktoś poprosił o krytykę - to jest to tylko krytyka
Jeśli o krytykę nikt nie prosił, wypowiedziana jest np po złośliwości, z zamiarem sprawienia bólu itp  to jest to hejt

Dokladnie tak

25

Odp: Czym dla was jest hejt?

Istotka, ale skąd wiadomo, jakie intencje miała autorka  tych słów o piciu?
Czy to było złośliwe czy tylko naprawdę tak uważała, bo przecież odpowiedzi na zadane pytanie nie udzieliła.

26

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:

Istotka, ale skąd wiadomo, jakie intencje miała autorka  tych słów o piciu?
Czy to było złośliwe czy tylko naprawdę tak uważała, bo przecież odpowiedzi na zadane pytanie nie udzieliła.

Wiele zależy od tego, jak blisko znają się dane osoby. Ostatecznie to tylko autor słów wie, co naprawdę miał na myśli. W świecie rzeczywistym nieporozumienia wyjaśniamy rozmową, obserwując gesty i ton głosu, jednak w sieci ten kontekst nam umyka. Dlatego w internecie warto oceniać innych przez pryzmat ich ogólnego zachowania wobec społeczności. Pamiętajmy, że każdy z nas ma inną wrażliwość, inny sposób ekspresji i inne poczucie humoru

27 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-15 10:49:32)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Ok, jeśli mam być szczery, to zdecydowanie NIE KAŻDA negatywna opinia będzie hejtem. Moim zdaniem, hejt występuje wtedy, kiedy umyślnie oraz bez żadnego przesłania, ktoś stara się upokorzyć i wyśmiać drugą osobę, z uwagi na różnorodne czynniki, chociażby jej przeszłość, status materialny, poglądy czy pochodzenie. Tym bardziej, kiedy ta osoba właściwie w niczym nie zawiniła.

Natomiast odbieram to zupełnie inaczej, jeśli ktoś w pewnym stopniu na te "opinie" zasłużył. Kiedy dana osoba prezentuje swoim zachowaniem czy wypowiedziami pewne podejście, powszechnie nieakceptowalne społecznie lub powodujące chociażby zagrożenie zdrowia bądź życia, jej odbiór będzie daleki od konstruktywnej krytyki. Nie oszukujmy się, ale jeśli mam się ponownie odwołać do owego wypadku z udziałem tego młodego chłopaka, to osobiście u mnie ledwo co się tliło współczucie dla niego, jako człowieka, który stracił życie w wypadku, chociaż jeszcze powstrzymałem się od publicznego wyzywania jego czy jego matki.

Właśnie.. czy aby na pewno wypadku? Nie ma, póki co, w polskim KK zapisu mówiącego o tzw. "zabójstwie drogowym"(chociaż nie jestem pewien, czy nie są obecnie prowadzone prace nad zmianą ustawy). W praktyce, jeśli ktoś w takim stanie wsiada za kółko, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa do tego stopnia, że wypadek jest nieunikniony. Inaczej mówiąc, facet właściwie popełnił samobójstwo wobec siebie zaś niemal umyślnie zabił 3 osoby. Teraz możemy sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby w tym wypadku zginął(lub został ciężko ranny) ktoś jeszcze, chociażby pieszy(niewiele brakowało). Nie ma się czemu dziwić, że ludzie się oburzają na takie przypadki. Emocje biorą górę, ale stawka przecież jest ogromna: chodzi o zdrowie i życie. Wszyscy wiemy, że takie wypadki nie spowodują nagle masowej rezygnacji z wyścigów ulicznych a prawo i służby bywają bezradne. Czego się zatem mamy spodziewać w takich przypadkach, kiedy wychodzi na światło dzienne fakt, że osoba z bliskiego otoczenia ofiary "wypadku" publicznie drwiła z kodeksu karnego oraz pozostałych uczestników ruchu, całkowicie lekceważąc zasady bezpieczeństwa drogowego a tym samym zdrowia i życia ludzi. Czy ten wypadek cokolwiek ją nauczył/nauczy? Czy sprawi, że podejmie ona jakąkolwiek refleksję nad tym, co się stało? Szczerze wątpię...
W takich wypadkach jedni widzą hejt, inni zaś desperacką próbę sprzeciwu wobec panującej anarchii oraz całkowitej obojętności na los innych, ubraną w nieco bardziej kontrowersyjną formę.

Faktem jest, że często hejt jest niesłuszny, gdyż bywa "wylewany" zbyt szybko i pochopnie, kiedy potem wychodzą na jaw zupełnie nowe okoliczności.

28

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Natomiast odbieram to zupełnie inaczej, jeśli ktoś w pewnym stopniu na te "opinie" zasłużył. Kiedy dana osoba prezentuje swoim zachowaniem czy wypowiedziami pewne podejście, powszechnie nieakceptowalne społecznie lub powodujące chociażby zagrożenie zdrowia bądź życia, jej odbiór będzie daleki od konstruktywnej krytyki. Nie oszukujmy się, ale jeśli mam się ponownie odwołać do owego wypadku z udziałem tego młodego chłopaka, to osobiście u mnie ledwo co się tliło współczucie dla niego, jako człowieka, który stracił życie w wypadku, chociaż jeszcze powstrzymałem się od publicznego wyzywania jego czy jego matki.

Właśnie.. czy aby na pewno wypadku? Nie ma, póki co, w polskim KK zapisu mówiącego o tzw. "zabójstwie drogowym"(chociaż nie jestem pewien, czy nie są obecnie prowadzone prace nad zmianą ustawy).
W praktyce, jeśli ktoś w takim stanie wsiada za kółko, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa do tego stopnia, że wypadek jest nieunikniony. Inaczej mówiąc, facet właściwie popełnił samobójstwo wobec siebie zaś niemal umyślnie zabił 3 osoby. Teraz możemy sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby w tym wypadku zginął(lub został ciężko ranny) ktoś jeszcze, chociażby pieszy(niewiele brakowało). Nie ma się czemu dziwić, że ludzie się oburzają na takie przypadki. Emocje biorą górę, ale stawka przecież jest ogromna: chodzi o zdrowie i życie. Wszyscy wiemy, że takie wypadki nie spowodują nagle masowej rezygnacji z wyścigów ulicznych a prawo i służby bywają bezradne.
Czego się zatem mamy spodziewać w takich przypadkach, kiedy wychodzi na światło dzienne fakt, że osoba z bliskiego otoczenia ofiary "wypadku" publicznie drwiła z kodeksu karnego oraz pozostałych uczestników ruchu, całkowicie lekceważąc zasady bezpieczeństwa drogowego a tym samym zdrowia i życia ludzi. Czy ten wypadek cokolwiek ją nauczył/nauczy? Czy sprawi, że podejmie ona jakąkolwiek refleksję nad tym, co się stało?
W takich wypadkach jedni widzą hejt, inni zaś desperacką próbę sprzeciwu wobec panującej anarchii oraz całkowitej obojętności na los innych, ubraną w nieco bardziej kontrowersyjną formę.

No, tak, ale wtedy zbliżamy się do samosądów, które mają miejsce bytu wtedy, kiedy system zawodzi. Samosądy są straszniejsze, ale to wynika chyba z ogromnego poziomu frustracji społeczeństwa.  Ktoś uważa, że jest ponad prawem, że nikt i nic mu nie zrobi i  drwi sobie z przepisów, które uważa za głupie. Wszystko dobrze, dopóki nic się nie stanie, bo potem rusza cała tłumiona machina agresji, a nad tym już ciężko zapanować.
Jest całkiem spora grupa ludzi, której obowiązujące przepisy nie pasują i uważa je za niesprawiedliwe, ale to nie znaczy, że wsiada po alkoholu za kierownicę i pędzi z zawrotną prędkością po mieście.

29

Odp: Czym dla was jest hejt?

Właśnie, jeśli już do takiego samosądu dojdzie, to często taka osoba będzie karnie odpowiadać, ale może otrzymać łagodniejszy wyrok z uwagi na okoliczności. To się będzie powtarzać, póki system jest "dziurawy". System zaś jest dziurawy, gdyż albo brak odpowiednich przepisów lub ich egzekwowania, albo wszyscy odwracają głowę, jeśli pojawia się problem.

30 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-15 12:42:56)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Fora stricte polityczne to jedna strona medalu.
Hejt ma określony cel. Jego zadaniem jest  dotkliwe zranienie drugiej strony poprzez znieważenie, zniesławienie, szkalowanie bądź wyśmiewanie. To celowe i świadome  działanie. Może nosić znamiona jednorazowego incydentu, jednak częściej charakteryzuje się długotrwałością czasową.
Owszem, krytyka również cechuje się analogicznie działaniem, jednak jeśli mieści w kanonie zdroworozsądkowego podejścia to pozostanie krytyką. Dodatkowo powinna posiadać konkretne wsparcie dowodowe, a nie wymyślone.

31

Odp: Czym dla was jest hejt?

Alessandro, czasem piszą osoby zaangażowane politycznie w którąś stronę, a czasem anonimy. Tam w tych politycznych komentach to prawie walka wręcz. Pewnie piszą dla zabawy i igrzysk, bo nie mają nic lepszego do roboty. Argumenty polityczne maja to do siebie, że zawsze można zinterpretować je na swoja korzyść.

Bagienni_k, społeczeństwo nie będzie się odwracać wtedy jak nie będzie piętnowane.  Choć z drugiej strony jak patrzę na swoje podwórko, to ludzie się tacy wygodni zrobili, że nic się nie chce z robić z własnej woli, tylko narzekania. Po osiedlówce każdy by jeździł, a o interwencji w sprawie odśnieżania, to już nikomu się nie śni. A nawet jak się coś załatwi, to nikomu się nie chce za to paru groszy zapłacić. Przykre.

32

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

Fora stricte polityczne to jedna strona medalu.
Hejt ma określony cel. Jego zadaniem jest  dotkliwe zranienie drugiej strony poprzez znieważenie, zniesławienie, szkalowanie bądź wyśmiewanie. To celowe i świadome  działanie. Może nosić znamiona jednorazowego incydentu, jednak częściej charakteryzuje się długotrwałością czasową.
Owszem, krytyka również cechuje się analogicznie działaniem, jednak jeśli mieści w kanonie zdroworozsądkowego podejścia to pozostanie krytyką. Dodatkowo powinna posiadać konkretne wsparcie dowodowe, a nie wymyślone.

A czy Palca zachowanie mozna uznac za hejt ? big_smile

33

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejt polityczny to temat rzeka. Tam rządzą głównie farmy trolli.

34

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

Hejt polityczny to temat rzeka. Tam rządzą głównie farmy trolli.

Tak,a najsmieszniejsze pod artykukulem o np Tusku krytykuja Tuska w komentarzach, a jak np był art o Tusku i Nawrockim to te same osoby chwalily Tuska i krytykowaly prezydenta - az mnie smiech bral jak czytalam farmy trolli to juz nie wiedza co pisza sami,byle tylko dos***c komus  big_smile

35 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-16 09:57:32)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Podsumowując hejt dla jednych to wyzwiska, a dla innych intencje. Tylko skąd wiadomo jakie ktoś ma intencje wyrażając swoją opinię?
Czasem można ocenić kogoś niesprawiedliwie przypisując mu nieistniejące motywacje. Albo po prostu próbując wybierać sobie pasujące odpowiedzi, a krytykując te opinie, które nie zgadzają się z jego wizją. Czyli paradoksalnie używając słów Koraliny autor wybierający czyjeś oceny, "rozstawia nas po kątach". cool

Czy nie uważacie, że hejt to takie współczesne liberum veto?


Farmy trolli pomijam, bo wiadomo.

36 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-16 12:16:01)

Odp: Czym dla was jest hejt?

W mojej ocenie, hejtowi zdecydowanie bliżej jest to wyzwisk, szkalowania czy wyśmiewania, nie zaś do intencji, którą to niektórzy rozumieją najwyraźniej już jako każdorazowe wytknięcie komuś błędu. Wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie intencje bywają dużo bardziej uwypuklane niż sam sposób ich wyrażania. Tymczasem, może się  okazać, że zamiast hejtu napotykamy na skądinąd słuszną krytykę, skupiającą się na przyczynach, dla których owe osoby stały się obiektem tej krytyki. Wypowiedzi mają za zadanie zwrócić uwagę opinii publicznej na drażniące kwestie, które nieraz bywają powodem owego "hejtu". Poza tym ludzie się zwyczajnie oburzają na coś, co tak bardzo ich dotyka, więc nieraz ów "hejt" jest swoistym krzykiem rozpaczy.
Inaczej mówiąc, warto każdy przypadek prześledzić dokładnie, zamiast bezrefleksyjnie wrzucać wszystko do jednego worka z napisem "hejt".

37 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-16 14:59:41)

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

W mojej ocenie, hejtowi zdecydowanie bliżej jest to wyzwisk, szkalowania czy wyśmiewania, nie zaś do intencji, którą to niektórzy rozumieją najwyraźniej już jako każdorazowe wytknięcie komuś błędu. Wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie intencje bywają dużo bardziej uwypuklane niż sam sposób ich wyrażania. Tymczasem, może się  okazać, że zamiast hejtu napotykamy na skądinąd słuszną krytykę, skupiającą się na przyczynach, dla których owe osoby stały się obiektem tej krytyki. Wypowiedzi mają za zadanie zwrócić uwagę opinii publicznej na drażniące kwestie, które nieraz bywają powodem owego "hejtu". Poza tym ludzie się zwyczajnie oburzają na coś, co tak bardzo ich dotyka, więc nieraz ów "hejt" jest swoistym krzykiem rozpaczy.
Inaczej mówiąc, warto każdy przypadek prześledzić dokładnie, zamiast bezrefleksyjnie wrzucać wszystko do jednego worka z napisem "hejt".

Spotkałam się też z określaniem jako hejt zwrócenie uwagi na rażące błędy językowe w wypowiedzi, co było uważane za umniejszanie komuś. Doprowadza  to do dziwnych sytuacji, bo nie zawsze się można domyślić, o co komuś chodzi. Nie wiem czy to jest wywyższanie jeśli komuś poprosi o napisanie zgodnie z zasadami języka polskiego. 

Jeśli zaś chodzi o poznanie konkretnej sytuacji, to często nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić. Ogólnie uznaje się, że jeśli ktoś coś pisze, to powinien mieć szacunek do czytających i nie zmuszać ich do domyślania się, co autor chciał przez to wyrazić, zwłaszcza jeśli sam zwraca się o poradę lub jakąkolwiek pomoc.

38 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-17 02:11:39)

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

W mojej ocenie, hejtowi zdecydowanie bliżej jest to wyzwisk, szkalowania czy wyśmiewania, nie zaś do intencji, którą to niektórzy rozumieją najwyraźniej już jako każdorazowe wytknięcie komuś błędu. Wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie intencje bywają dużo bardziej uwypuklane niż sam sposób ich wyrażania. Tymczasem, może się  okazać, że zamiast hejtu napotykamy na skądinąd słuszną krytykę, skupiającą się na przyczynach, dla których owe osoby stały się obiektem tej krytyki. Wypowiedzi mają za zadanie zwrócić uwagę opinii publicznej na drażniące kwestie, które nieraz bywają powodem owego "hejtu". Poza tym ludzie się zwyczajnie oburzają na coś, co tak bardzo ich dotyka, więc nieraz ów "hejt" jest swoistym krzykiem rozpaczy.
Inaczej mówiąc, warto każdy przypadek prześledzić dokładnie, zamiast bezrefleksyjnie wrzucać wszystko do jednego worka z napisem "hejt".

Myślę, że dobrze to porządkujesz. Ja również mam odczucie, że dziś zbyt łatwo jako hejt etykietuje się każdą krytyczną uwagę, nawet tę w pełni uzasadnioną, w dodatku bez względu na formę i treść. Wyzwiska, szydzenie i ewidentne ataki to jedno, ale krytyka - nawet ostra i podszyta emocjami, oczywiście bez przekraczania pewnej granicy - często wynika z realnego problemu, który kogoś dotyka. Nierzadko jest to po prostu reakcja na coś, co budzi sprzeciw albo poczucie bezsilności. Jeśli nie potrafimy tego od siebie odróżnić, to zamiast rozmowy o przyczynach zostaje tylko uciszanie niewygodnych głosów i w zasadzie ucinanie dyskusji, z której jak najbardziej mogłoby wyniknąć coś konstruktywnego.

39

Odp: Czym dla was jest hejt?

Dokładnie o to mi właśnie chodziło.

Mam takie nieodparte wrażenie, że w dzisiejszych czasach zbyt często używa się pewnych negatywnie nacechowanych określeń, zupełnie nieadekwatnych do opisywania wielu zjawisk. Określenie "hejt" jest akurat tutaj jednym z wielu przykładów. Można jeszcze przytoczyć choćby takie, jak "toksyk" czy "narcyz", nagminnie stosowane do opisywania charakteru relacji między ludźmi. Kiedy każda uwaga, skierowana w stronę danej osoby ma być hejtem, to jak mamy tak naprawdę funkcjonować wspólnie, zarówno w związkach, jak w szerszym kontekście, jako społeczeństwo?
Dlatego, w moim odczuciu dużo ważniejszy jest ów problem, leżący zazwyczaj nieco "w cieniu" krytyki czy też "hejtu", z jakim się spotykamy w wielu sytuacjach. To poczucie bezsilności, jakiego można wielokrotnie doświadczyć wydaje mi się znaczącym usprawiedliwieniem w przypadku, kiedy ludzie dają się ponieść emocjom na skutek rażących czy wręcz oburzających sytuacji, jakie ich dotykają.
Odwraca się zupełnie uwagę od całego tła, skupiając się na samej dyskusji - nie tędy droga moim zdaniem.

40

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Natomiast zadziwia mnie wciąż bierność w sprawach hejtu czy przemocy w szkole.

Tutaj się mocno mylisz. Jest to mocno rozpracowywane, tylko konstrukcja systemu powoduje jego ogromną bezwładność. Poza tym u nas w szkołach to nie dzieje się nic w porównaniu do pozostałych krajów zachodnich. I w porównaniu do lat 90tych.

41

Odp: Czym dla was jest hejt?

Być może..

Jednak konkretne sprawy pokazują, jak ten sposób działania jest kulawy. Często o sprawie się wszyscy dowiadują, kiedy jakiś dzieciak próbuje popełnić samobójstwo (lub do tego samobójstwa dojdzie), albo wręcz przeciwnie - dojdzie do samosądu na oprawcy.

42

Odp: Czym dla was jest hejt?

Lubię dyskusję, rzetelną opinię czy nawet bardzo subiektywną, ale napisaną z szacunkiem dla odbiorcy. Poniżanie, wyśmiewanie umniejszanie przez internetowych głupków i znawców mnie nie dotyka, ale czasem przeraża. Pozdrawiam

43

Odp: Czym dla was jest hejt?
joasiabasia61 napisał/a:

Lubię dyskusję, rzetelną opinię czy nawet bardzo subiektywną, ale napisaną z szacunkiem dla odbiorcy. Poniżanie, wyśmiewanie umniejszanie przez internetowych głupków i znawców mnie nie dotyka, ale czasem przeraża. Pozdrawiam

Coraz mniej jest miejsc, w których można liczyć na rzeczową dyskusję.

Dziękuję za ten wpis. Miło Cię widzieć Joanno. Również pozdrawiam.

44 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-17 15:42:47)

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Być może..

Jednak konkretne sprawy pokazują, jak ten sposób działania jest kulawy. Często o sprawie się wszyscy dowiadują, kiedy jakiś dzieciak próbuje popełnić samobójstwo (lub do tego samobójstwa dojdzie), albo wręcz przeciwnie - dojdzie do samosądu na oprawcy.

Kiedyś nie było takiej machiny biurokratycznej, nie mówiąc o armii psychologów czy pedagogów, a jednak wystarczało, i ludzie reagowali na trudne sytuacje czy nietypowe zachowania dzieci, a szkoła miała więcej narzędzi do dyscyplinowania  czy eliminowania  negatywnych postaw trudnych uczniów.

45

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Być może..

Jednak konkretne sprawy pokazują, jak ten sposób działania jest kulawy. Często o sprawie się wszyscy dowiadują, kiedy jakiś dzieciak próbuje popełnić samobójstwo (lub do tego samobójstwa dojdzie), albo wręcz przeciwnie - dojdzie do samosądu na oprawcy.


IHMO to wina samych "ofiar", że nie walczą o swoje, nic nie mówią, nikomu nie zgłaszają lub nie wskazują palcem sprawcy nabierając wody w usta. Lub infrastruktury (wielkości klas, konstrukcji budynku, systemu oceniania i presji rodzicielskiej na oceny - wystarczy zła kompilacja czynników, aby z jednej osoby zrobić agresora, a z innej ofiarę). No ja jeszcze chodziłem za czasów kiedy rozbieżności i wzajemne anse to się rozwiązywało klasyczną solówką. I niby nie było to dobre, a jednak przypadków depresji czy samobójstw było o wieeeeeeele mniej.

Łatwo jest mówić o victim shamingu, ale obiektywnie - żeby móc ukarać sprawcę to ktoś i na jakiejś podstawie musi zacząć działać. Trzeba w tym wszystkim pamiętać o dwóch kluczowych sprawach:

1) mamy domniemanie niewinności
2) mówimy o dzieciach

Już tu kiedyś wrzucałem staty dotyczące agresji szkolnej u nieletnich. Najwyższa jest ona na początkowym etapie nauczania. Dlaczego? Bo człowiek jest istotą agresywną i brutalną z natury rzeczy. Pokojowego i cywilizowanego współistnienia dopiero się uczymy na etapie szkolnym właśnie. A żeby nie było tak łatwo to jeszcze w momencie, kiedy nauka ta nie jest zakończona, to wchodzimy w okres dojrzewania i burzy hormonalnej. Sam miałem w tym okresie teścia 3x ponad normę, co było z kolei przyczyną trądziku. A weź tu będąc gówniarzem utrzymaj w takim wypadku ręce przy sobie jak cię nosi z byle powodu. I weź tu pamiętaj o zabezpieczeniu (z tych samych powodów). Końskie zaloty to nie efekt świadomego wyboru, tylko zaburzeń hormonalnych tego okresu w życiu człowieka. Bójki nie są elementem świadomości, tylko frustracji i próby odnalezienia swojego miejsca w grupie.

Brałeś kiedyś udział w profesjonalnych kursach samoobrony? Podstawą nauczania jest zdobycie umiejętności identyfikacji zagrożeń. Bo to nie jest tak, że to wina sprawcy. To przede wszystkim ofiara najczęściej sama podstawia się na ostrzał. Przy czym najczęściej to nie jest jednoznaczne z "za każdym razem". I to jest uniwersalna nauka. Po pierwsze trzeba być świadomym, że w pewnych tematach łatwo samemu postawić się pod ścianą w temacie o zapalności nitrogliceryny przewożonej furmanką.

Sam popatrz na przedstawianych tu historiach. Popatrz czego dotyczą i jakie emocje to wywołuje. Obiektywnie pizdowaty koleś zawsze będzie wywoływał uśmiechy politowania i złośliwe komentarze. Dlaczego? Bo sami się tak przedstawiają. Ze swojej nieudolności robią tarczę. I to dlatego. A teraz zobacz na Mikloszę. Nikt nie ma wątpliwości co do jego braków. Ale czy szydera leci na prawo i lewo? No nie. Gdzie jest zatem różnica? Ano właśnie w tym - w sposobie przedstawiania siebie. Doborze słów, temacie problemu.

Inna sprawa, że ludzie po prostu na prowokacje reagują. Więc jak ktoś chce uzyskać odzew to często posługuje się takim właśnie językiem opisując swój problem. I nie zawsze jest to świadome. To wynika z języka sociali i TV.

46

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Być może..

Jednak konkretne sprawy pokazują, jak ten sposób działania jest kulawy. Często o sprawie się wszyscy dowiadują, kiedy jakiś dzieciak próbuje popełnić samobójstwo (lub do tego samobójstwa dojdzie), albo wręcz przeciwnie - dojdzie do samosądu na oprawcy.

Kiedyś nie było takiej machiny biurokratycznej, nie mówiąc o armii psychologów czy pedagogów, a jednak wystarczało, i ludzie reagowali na trudne sytuacje czy nietypowe zachowania dzieci, a szkoła miała więcej narzędzi do dyscyplinowania  czy eliminowania  negatywnych postaw trudnych uczniów.

Teraz jest sytuacja kuriozalna, że tzw trudny uczeń - on paradoksalnie traktowany jest jak ten, któremu trzeba pomóc - ojej pobił kogoś, gnębi kogoś - na pewno ma problemy w domu, trudne dzieciństwo, patologia, albo przeciwnie, ma bardzo dobre warunki życia, ale jest zaniedbany psychicznie, bo rodzice nie poświęcają mu należytej uwagi. Albo jest tłumaczony tym, że jest agresywny, bo na pewno ma jakieś spektrum. I tak ciągają go po psychologach, po lekarzach, dopasowuja orzeczenia, albo okazuje się, że jednak  jest zdrowy, ale trzeba mu poświęcić więcej uwagi, bo biedak jest sfrustrowany i tak odreagowuje frustracje na kolegach z klasy.
A co z jego ofiarą? Serio, czy ona otrzymuje jakąś pomoc, czy to już zalecenia dla rodziców typu: no wiecie państwo, może udajcie się z nim do jakiegoś psychologa albo wytłumaczcie mu, ze Marcinek jest specyficzny i on tylko tak odreagował.

47 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-17 19:29:36)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejtowi sprzyja także technologia. Dzięki niej zasięg mowy nienawiści stał się nieograniczony. Tu nie ma żadnych granic nie tylko pod względem treści przekazu, lecz także odległości.
Co do sytuacji w szkołach to główną winę za zachowanie uczniów ponoszą ich rodzice. Z tego też powodu to w pierwszej kolejności należało wziąć się za wychowanie rodziców, aby wybić im skutecznie z głów ich własne fanaberie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich osób wychowujących dzieci. Wśród nich są także rozsądni, racjonalni wychowawczo rodzice.

48 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-17 19:34:56)

Odp: Czym dla was jest hejt?
złoto napisał/a:

Teraz jest sytuacja kuriozalna, że tzw trudny uczeń - on paradoksalnie traktowany jest jak ten, któremu trzeba pomóc - ojej pobił kogoś, gnębi kogoś - na pewno ma problemy w domu, trudne dzieciństwo, patologia, albo przeciwnie, ma bardzo dobre warunki życia, ale jest zaniedbany psychicznie, bo rodzice nie poświęcają mu należytej uwagi. Albo jest tłumaczony tym, że jest agresywny, bo na pewno ma jakieś spektrum. I tak ciągają go po psychologach, po lekarzach, dopasowuja orzeczenia, albo okazuje się, że jednak  jest zdrowy, ale trzeba mu poświęcić więcej uwagi, bo biedak jest sfrustrowany i tak odreagowuje frustracje na kolegach z klasy.
A co z jego ofiarą? Serio, czy ona otrzymuje jakąś pomoc, czy to już zalecenia dla rodziców typu: no wiecie państwo, może udajcie się z nim do jakiegoś psychologa albo wytłumaczcie mu, że Marcinek jest specyficzny i on tylko tak odreagował.

Związane to jest z systemem. Za każdym dzieckiem z orzeczeniem idzie kasa. A co to dziecko robi, to inna sprawa, ma orzeczenie, jest usprawiedliwione.
Szkole opłaca się mieć jak najwięcej takich dzieci.

Jak już dzieci wysyła się w celu zdobycia punktów czy lepszych ocen do marketu lub na kiermasz, to czego tak naprawdę w praktyce są uczone?

49

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

Hejtowi sprzyja także technologia. Dzięki niej zasięg mowy nienawiści stał się nieograniczony. Tu nie ma żadnych granic nie tylko pod względem treści przekazu, lecz także odległości.
Co do sytuacji w szkołach to główną winę za zachowanie uczniów ponoszą ich rodzice. Z tego też powodu to w pierwszej kolejności należało wziąć się za wychowanie rodziców, aby wybić im skutecznie z głów ich własne fanaberie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich osób wychowujących dzieci. Wśród nich są także rozsądni, racjonalni wychowawczo rodzice.

Hejtowi sprzyja anonimowość. Gdyby, teoretycznie, uczestnictwo we wszelkiego rodzaju forach, grupach, platformach byłoby związane z podaniem imienia i nazwiska oraz numeru PesEL, oraz umieszczenie swojego aktualnego zdjęcia, ilość nękających i obraźliwych komentarzy - spadłaby znacznie. O ile prawie nie do zera. Nawet na tym forum. Ilu z tu piszących napisałoby to, co pisze, ale wiązałoby się to z całkowita utratą anonimowości? Wpisy te dotarłyby do ich rodzin, przyjaciół, współpracowników. Córka zobaczyłaby, co ojciec wypisuje. Matka - co jej nastoletni syn.
Zabawnie by też było, jakby się okazało, ze osoby wzajemnie obrzucające się błotem okazałyby się znajomymi w realnym życiu. Trochę wstyd big_smile

50 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-17 19:48:00)

Odp: Czym dla was jest hejt?

To prawda. Teraz jest źle, ale będzie jeszcze gorzej, a mam na myśli coraz częstsze używanie AI w takim celu.

51

Odp: Czym dla was jest hejt?

Hejterzy zakładający temat o hejcie to absolutny peak komedii lol

52 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-17 20:16:50)

Odp: Czym dla was jest hejt?
moderatus maximus napisał/a:

Hejterzy zakładający temat o hejcie to absolutny peak komedii lol

A może by tak to samo pod swoim własnym nickiem?

Chcesz mnie tym urazić?

Nie jestem hejterem.

53

Odp: Czym dla was jest hejt?

W nawiązaniu do intencji .nie chodzi o ocenianie intencji innych, ale o świadomość, że tylko autor słów wie, co nim naprawdę kieruje. To my wiemy, czy mówimy coś złośliwie czy z troski. Choć przyznaję, że odbiorca może to czasem źle odczytać, źle zinterpretować, ale to tak samo jak z wierszami i zgadywaniem "co autor miał na myśli"
Warto też pamiętać o kontekście. Czasami chcemy komuś pomóc, ale pod wpływem silnych emocji nasza wypowiedź brzmi zbyt ostro, mimo dobrych chęci. Czy też nami kierują emocje, przez co źle dobieramy słowa mając dobre intencje.
Przewrażliwienie  też jest złe. Bolesna krytyka to często po prostu nietakt lub brak wyczucia, a nie od razu hejt. Hejt to dla mnie coś stałego i celowo wymierzonego w drugą osobę ze złą wolą, ze złą intencją, by wyśmiać, upokorzyć,wylać swoje frustracje itp itd...


W żadnym wypadku nie miałam na myśli zgadywanie jakie autor słów miał intencje, bo tylko autor słów to wie co nim kieruje


Zgadzam się, że hejtowi sprzyja anonimowość.  Z drugiej strony dziwię się, że komuś chce się tracić czas i energię na hejtowanie kogoś. Jak już walczyć w imię idei, to dla realnych korzyści heh  big_smile

54

Odp: Czym dla was jest hejt?
Alessandro napisał/a:

To prawda. Teraz jest źle, ale będzie jeszcze gorzej, a mam na myśli coraz częstsze używanie AI w takim celu.

W jakim znaczeniu? Ktoś używa  AI, aby skonstruował mu wypowiedzi błyskotliwe, ale szydercze i hejtujące?

Może tak będzie w przyszłości, że uczestnicy forów będą nagminnie wklejali odpowiedzi, które podyktuje im sztuczna inteligencja? I tak będą sobie wklejać jedna z drugą osoba odpowiedzi i pytania, sztucznie wygenerowane. To by znaczyło, że AI rozmawia z AI. Ludzie sami się pogrążą.

55

Odp: Czym dla was jest hejt?

Chodzi o wszystko co określa się mianem deepfake.

56 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-18 03:40:27)

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:

A może by tak to samo pod swoim własnym nickiem?

Chcesz mnie tym urazić?

Nie jestem hejterem.

Zauważ, że ta żenująca osoba, która kryje się za nowym nickiem, projektuje na Ciebie własne zachowania. Nawiasem mówiąc z dużym prawdopodobieństwem wiem kim jest i nie jest to jej pierwsze nowe konto.

57 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-18 10:28:30)

Odp: Czym dla was jest hejt?
Priscilla napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

A może by tak to samo pod swoim własnym nickiem?

Chcesz mnie tym urazić?

Nie jestem hejterem.

Zauważ, że ta żenująca osoba, która kryje się za nowym nickiem, projektuje na Ciebie własne zachowania. Nawiasem mówiąc z dużym prawdopodobieństwem wiem kim jest i nie jest to jej pierwsze nowe konto.

Priscilla, jasne, że można się domyślić, tym bardziej, że forum jest coraz mniej popularne i stale udzielających się użytkowników jak na lekarstwo, ale za rękę nie złapałam smile

PS Nick fajny, kojarzy mi się z firmą budowlaną, choć Maximus Decimus Meridius - wcielenie dobra mający na swoim koncie trochę złych czynów w dalszym ciągu ma szansę na poprawę, "Gladiator" z 2000 roku).

58

Odp: Czym dla was jest hejt?
Istotka6 napisał/a:

W nawiązaniu do intencji .nie chodzi o ocenianie intencji innych, ale o świadomość, że tylko autor słów wie, co nim naprawdę kieruje. To my wiemy, czy mówimy coś złośliwie czy z troski. Choć przyznaję, że odbiorca może to czasem źle odczytać, źle zinterpretować, ale to tak samo jak z wierszami i zgadywaniem "co autor miał na myśli"
Warto też pamiętać o kontekście. Czasami chcemy komuś pomóc, ale pod wpływem silnych emocji nasza wypowiedź brzmi zbyt ostro, mimo dobrych chęci. Czy też nami kierują emocje, przez co źle dobieramy słowa mając dobre intencje.
Przewrażliwienie  też jest złe. Bolesna krytyka to często po prostu nietakt lub brak wyczucia, a nie od razu hejt. Hejt to dla mnie coś stałego i celowo wymierzonego w drugą osobę ze złą wolą, ze złą intencją, by wyśmiać, upokorzyć,wylać swoje frustracje itp itd...


W żadnym wypadku nie miałam na myśli zgadywanie jakie autor słów miał intencje, bo tylko autor słów to wie co nim kieruje


Zgadzam się, że hejtowi sprzyja anonimowość.  Z drugiej strony dziwię się, że komuś chce się tracić czas i energię na hejtowanie kogoś. Jak już walczyć w imię idei, to dla realnych korzyści heh  big_smile

Czasem nie ma wcale kontekstu (nie piszę o tym forum), tylko tak, po prostu, ktoś sobie rzuca słowami. Też tak uważam, że to raczej nie jednorazowy atak, no, ale...

Raczej bym powiedziała, że hejter tę energię zyskuje...

59 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-18 12:23:49)

Odp: Czym dla was jest hejt?

Każdy z nas, konstruując wypowiedź czy też wypowiadając słowa wie najlepiej, co takiego ma na myśli. Zakładając oczywiście, że chce w pełni przekazać treść i sens wypowiedzi stara się, w miarę możliwości, odpowiednio te słowa dobierać. Do końca nie możemy, moim zdaniem, przewidzieć, jak zareaguje odbiorca. Zależy to w dużej mierze od zdolności interpretacyjnych samego odbiorcy a za to już nadawca przecież nie odpowiada, jeżeli jej nie pozna w wystarczającym stopniu.

Emocjonalność wypowiedzi zależy już od danej osoby czy też tła omawianej kwestii, natomiast nie zgodzę się z twierdzeniem, że owa "bolesna krytyka" jest zupełnie niepotrzebna. Mam wrażenie, że właśnie bywa niezbędna w pewnych okolicznościach, aby chociaż czasami kimś wstrząsnąć, dać do myślenia nad sposobem czyjegoś postępowania. Bywa tak, że krytyka, którą wiele osób odbiera jako hejt, skierowana jest bezpośrednio nie w stronę osoby, ale postawy, jaką ktoś przyjmuje w odniesieniu do pewnych drażniących spraw. Postawa taka może uderzać chociażby w pewne ogólnie przyjęte zasady współżycia społecznego, postawy moralno-etyczne czy bezpieczeństwo. W takich wypadkach owo poczucie bezsilności, rozpacz lub oburzenie może skutkować nadmiernym uwolnieniem emocji. W następstwie tego typu zdarzeń, uwaga od istoty problemu zostaje odwrócona, gdyż nagle się okazuje, że wypowiedzi stają się zbyt negatywnie nacechowane, uderzając w "wolność osobistą" czy "wybór" konkretnej osoby.
Jeśli ktoś się nie przejmuje krytyką, to oczywiście dalej szerzy swoje poglądy, kierując się wyznawanymi wartościami bądź przesłankami.

Zaznaczam tutaj, że nie mówimy o sytuacjach, kiedy rzeczywiście owa krytyka jest całkowicie nieuzasadniona, chociażby z uwagi na nieznajomość tematu lub zbyt pochopne osądy.

60 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-18 14:12:42)

Odp: Czym dla was jest hejt?
złoto napisał/a:

A co z jego ofiarą?

Przechodzi dokładnie ten sam proces. Tylko bardzo często szybko z niego wypada przez brak współpracy. "Sprawcy" są częściej stroną ekspresyjną i nierzadko łatwiej z nimi współpracować ukierunkowują ich agresję/energię/frustrację.


Popatrz choćby na forumowych inceli.

61

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Każdy z nas, konstruując wypowiedź czy też wypowiadając słowa wie najlepiej, co takiego ma na myśli.

Odważne słowa. Trochę statystyk pod tym katem:


Według danych OECD oraz badań kompetencji dorosłych (PIAAC) z lat 2024–2025, około
39–40% dorosłych Polaków (w wieku 25–64 lata) posiada najniższy poziom biegłości w czytaniu i pisaniu, co klasyfikuje ich jako funkcjonalnych (wtórnych) analfabetów

62

Odp: Czym dla was jest hejt?
bagienni_k napisał/a:

Emocjonalność wypowiedzi zależy już od danej osoby czy też tła omawianej kwestii, natomiast nie zgodzę się z twierdzeniem, że owa "bolesna krytyka" jest zupełnie niepotrzebna. Mam wrażenie, że właśnie bywa niezbędna w pewnych okolicznościach, aby chociaż czasami kimś wstrząsnąć, dać do myślenia nad sposobem czyjegoś postępowania.

Można tez inaczej: czy ktokolwiek zaufałby inżynierowi bądź lekarzowi, któremu rodzice całe życie dawali wygrywać w gry i zabawy, i który całe życie był jedynie poklepywany po pleckach bez dosadnego i bolesnego wskazywania popełnianych przez niego błędów?

63

Odp: Czym dla was jest hejt?

Dokładnie w takich przypadkach krytyka staje się hejtem dla tych "przewrażliwionych" osób, najwyraźniej nieuznających żadnego poziomu krytycyzmu wobec siebie.

Ponownie odwołując się do wspomnianego wcześniej wypadku drogowego(dla mnie klasyczny przykład, kiedy oburzenie "hejtem" przyćmiewa owo drugie dno):


Naćpany i nawalony facet pędzi po mieście z szaleńczą prędkością, mając w głębokim poważaniu wszelkie zasady bezpieczeństwa, zdrowie, życie i komfort wszystkich wokół, na czele ze współpasażerami. Rozbija się, gdzie ginie na miejscu w raz z nim 3 inne, młode osoby. Sprawa staje się głośna, odbijając się szerokim echem z uwagi na powiązania ofiary z pewną celebrytką, która okazuje się być jego matką.
Wkrótce wychodzi na ja, że pechowy kierowca przez długi czas był znany, jako niepokorny pirat drogowy, urządzający sobie nocne wyścigi po mieście. Nie ma na gościa sposobu. Facet nagrywa swoje "wyczyny", umieszczając je w sieci, drwiąc w ten sposób z przepisów prawa oraz śmiejąc się ze policji. Jednocześnie wychodzi na jaw, że jego własna matka, tak bardzo opłakująca stratę syna, w przeszłości dopuszczała się podobnych wykroczeń, również to nagrywając, chwaląc się przy tym(!) dokonywanymi czynami, śmiejąc się z tego oraz publicznie szydząc z prawa. Do tego chwali wcześniej synka za "korzystanie z życia na odpowiednim poziomie".
Rozpętuje się piekło. Na nieżyjącego chłopaka i jego matkę wylewa się krytyka, przeradzając się potem w prawdziwy hejt i mowę nienawiści. Ludzie są oburzeni wypadkiem oraz jego okolicznościami a także wcześniejszą postawą chłopaka i jego matki, więc nic dziwnego, że wszystkim puszczają emocje. Jednak bardziej do opinii publicznej dostaje się przekaz, jakoby krytyka ofiary czy matki była zupełnie bezzasadna, będąc przejawem pogardy czy nienawiści, pomijając już sam fakt, który doprowadził do tej tragedii.

Pokazuje to idealnie schemat, jaki powstaje przy niektórych przypadkach, kiedy to komuś się zarzuca bezrefleksyjną krytykę, pozbawioną taktu i empatii. Tymczasem zupełnie na bok został tutaj ostawiony prawdziwy powód, dla którego ludzie dali tak wielki upust swoim emocjom. Pogarda?
A jak nazwać inaczej zachowania chłopaka, który swoim postępowaniem przyczynił się do tego? Nawet wcześniej, jak wielokrotnie łamał prawo narażając innych na utratę zdrowia i życia? Może właśnie pogardą dla tego życia?

64 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-01-18 20:15:37)

Odp: Czym dla was jest hejt?
Tamiraa napisał/a:

Może uda nam się podyskutować na temat gdzie się zaczyna hejt  i czym się różni od negatywnej opinii?
Poczytałam temat "Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście?", gdzie jest właśnie mowa o hejcie.
Ciekawa jestem czy ktoś doświadczył hejtu i jak zareagował?


Wg mnie od negatywnej opinii różni się hejt efektem - negatywna opinia lub merytoryczna krytyka nie powinny dawać nam do myślenia pod kątem intencji wypowiadającego. Poza tym konstruktywna krytyka podasje od razu rozwiązanie jakiegoś problemu, nie jest tylko narzekaniem. Hejt/krytyka niekonstruktywna mniej lub bardziej rani, ale da się na nią uodpornić. Bardzo dobrze, że niektórzy już oznaczają i wskazują bezpośrednio na nazwiska i wizerunki osób które są hejterami.

65 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-01-18 22:52:39)

Odp: Czym dla was jest hejt?
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Może uda nam się podyskutować na temat gdzie się zaczyna hejt  i czym się różni od negatywnej opinii?
Poczytałam temat "Czy cieszy was czy drażni czyjeś szczęście?", gdzie jest właśnie mowa o hejcie.
Ciekawa jestem czy ktoś doświadczył hejtu i jak zareagował?


Wg mnie od negatywnej opinii różni się hejt efektem - negatywna opinia lub merytoryczna krytyka nie powinny dawać nam do myślenia pod kątem intencji wypowiadającego. Poza tym konstruktywna krytyka podasje od razu rozwiązanie jakiegoś problemu, nie jest tylko narzekaniem. Hejt/krytyka niekonstruktywna mniej lub bardziej rani, ale da się na nią uodpornić. Bardzo dobrze, że niektórzy już oznaczają i wskazują bezpośrednio na nazwiska i wizerunki osób które są hejterami.

Samodzielne oznaczanie wizerunku może naruszać prawo ochrony wizerunku, więc też prawo jest tu dwuznaczne, bo z jednej strony hejt (zniesławienie) podlega karze, a z drugiej strony upublicznianie wymaga czyjejś zgody.

Hejtera się zgłasza administratorom lub policji.


A jeśli negatywna opinia jest niekonstruktywna, to czy nazwałabyś ja hejtem?

Posty [ 1 do 65 z 248 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026