Witam!
Mam wielki problem. Nie wiem co mam robić. Chyba jestem zbyt wybredna w stosunku do facetów. Chociaz mam nie jednego adoratora to zawsze jest coś nie tak. Wiem że nie ma ideałów i dlatego nie wiem czym moje niezdecydowanie jest spowodowane. Mam 23 lata niedługo to zoastane sama zupełnie.
Jest dwoch facetów kamil i Mario.
Kamil jest przeciwiestwem Mariusza jest bardziej powazne i do tego bardzo inteligentny iwem ze z nim nigdy bym nie cierpiala i nigdy bym sie nie nudzila. i ze by mnie szanowal. ale nieraz po prostu nie potrafie sie z nim dogadac. on ma bardzo wygurowane slownictwo. ja jednak jestm rozrywkowa osoba i nie wiem czy przy nim sie nie dusze. boje sie cos powiedziec zeby nie narobic soebie wstydu. Z reguly jestem otwarta i wesola a przy nim powazna. Za to mariusz jest marynarzem i nie wiem czy jestem gotowa na zwiazek z przerwami gdzie nieraz pol roku bym musiala byc sama. jest wesoly i starszy ode mnie o 5 lat. mariusz tez potrafi zadbac o kobiete. potrafi wysluchac i wgl.
nie wiem przy jakim facecie mam zostac. nie chce obojgu robic nadziei a tez nie chce zostac sama. prosze pomozcie mi.
Podobne tematy
No niestety wybór musi być twój ![]()
Ale ja mam wrażenie ,że żaden z nich nie jest tym twoim
To nie jest tak,że kiedy chcemy sie związać z kimś to mamy wybór,wiesz na zasadzie ,że staje dwóch czy nawet trzech do wyboru .
Kiedy ma już przyjść ten czas to nie ma wyboru , to samo przychodzi ...ech nie wiem jak mam ci wyjaśnić.
TO tak jak z miłością ona uderza jak piorun:)
Mam wrażenie,że ty chcesz na siłe związać sie z którymś z nich , bo nie chcesz być sama, przepraszam za to stwierdzenie ,ale tak wyczułam,kiedys też tak miałam i popełniłam największy swój błąd w życiu .
Myślę ,że nie powinnaś żadnego z nich wybierać , powinnas poczekać na tego "swojego":)
Na forum raczej ci nikt nie pomoże wybrać , musisz sama dokonać wyboru .
Mogę ci tylko podpowiedzieć,że jeśli bym ja miała wybierać to nie wybrałabym żadnego , przy takich wachaniach , wolałabym mieć w nich kumpli niż partnera... a na tego , przy którym serce mi zabije mocniej wolałabym poczekać , bo wtedy bym wiedziała ,że to jest ten.
Tak ja to widzę ...ja sie sparzyłam , bo praktycznie też chciałam być z kimś ,żeby nie być sama ,ale niestety rozum mi źle podpowiedział a serca nie słuchałam , choc mówiło co innego ![]()
3 2010-06-18 14:00:54 Ostatnio edytowany przez carboczar (2010-06-18 14:01:31)
Zgadzam się z motylek766 żadnego.Jeśli stawiasz w ten sposób pytanie,tzn,że żaden i tak naprawdę nie zależy Ci na żadnym(mam na myśli życie tylko we dwoje)Jako koledzy,tak ale nie jako mąż.Nikt za Ciebie nie dokona wyboru.To Ty musisz zadecydować,to jest Twoje życie z kim chcesz spędzić,jednak nie sądzę aby to był któryś z tych dwóch.Poczekaj na swoją miłość a wówczas będziesz już wiedzieć czy to jest TEN.
A ja sie zgadzam z dziewczynami
Bo po co sie meczyc z ktoryms z nich ? Jezeli moze Cie spotkac ta Wielka Milosc, dzis dokonasz wyboru, a potem bedziesz zalowac bo poznasz ``go``
Ja bym poczekala
Jestes mloda, i napewno wspaniala.. I spotkasz tego jedynego, predzej niz ci sie wydaje ![]()
Uważam, że powinnaś odpuścić sobie i jednego i drugiego. Kiedy spotyka się tego jedynego od razu wie się, że to właśnie on. Jesteś nim wtedy zafascynowana, zauroczona, uwielbiasz przebywać w jego towarzystwie, starasz się przed nim otworzyć. Czujesz gdzieś głęboko w serduszku, że to właśnie ten jedyny:) a tak na przyszłość, jeśli spotkasz faceta, który jest bardzo inteligentny, oczytany i doświadczony to nie wstydź się rozmawiać z nim "po swojemu":) Jeśli facet też będzie Tobą zainteresowany znajdziecie swój "własny, wspólny język"
wiem coś o tym bo między mną a moim chłopakiem jest różnica 15 lat...co się rozumie samo przez się na początku mieliśmy zupełnie inne słownictwo. Po roku związku ja podłapałam od niego parę "mądrych" zwrotów, on ode mnie slangu dzisiejszej młodzieży
Odpuść sobie i nie czekaj, nie szukaj tego wymarzonego, a wtedy sam się pojawi.
Życzę Ci jak najlepiej!
Pozdrawiam!
Majka
Ja również uważam jak dziewczyny.
Słuchaj facet to nie jest jogurt w markeci - wybrac malinowy czy pieczone jabłko, malinowy bardziej kwaskowaty, a pieczone jabłko słodszy. Maliny lubie bardziej, ale pieczonego jabłka dawno nie jadłam.
Dlatego uważam, ze zaden nie jest Twoj i poczekaj az zakochasz sie po uszy! Bo cos takiego nie ma sensu.
Popieram.Żaden z nich nie zapewnił by ci tego,czego pragniesz...