netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

14 odpowiedzi3 483 wyświetleniazałożony przez kana222, 16.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Jesteśmy ze sobą ponad rok, zawsze uważałam że trafiłam wyjątkowo, wspaniały, czuły, okazujący miłość, wyrozumiały, przyjaciel i najwspanialszy chłopak pod słońcem. Do czasu, do czasu aż pojawiają się problemy. Przez rok nie kłóciliśmy się ani raz, następne miesiące to masakra. O byle drobnostki. Mamy ze sobą coś wspólnego on wybujałe ego a ja urażoną dumę. nie pozwala sie czasem porozumieć. Cały czas wałkujemy temat, co zrobić zeby było lepiej, zalezy nam, ale poprawy nie ma. Każda kłótnia  mnie wyniszcza, ale tak mocno go kocham, tak zalezy mi na chłopaku sprzed kilku miesięcy. Nie wiem co robić. To typ egoisty i pana "ja zawsze mam racje". Proszę o jakieś wskazówki, może podpowiedzi też tego co ja mogę robić źle.

2

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Wiesz mialam podobną sytuację. Jestem z facetem 4 lata, ale przez pol roku co chwile sie klocilismy o takie pierdoły ze masakra. Jedna, druga trzecia setna rozmowa, chwila dobrze i za moment znowu lipton. Az  w koncu wiesz co? Powiedzialam ze łzami w oczach, ze kocham, ale nie mam siły juz, meczy mnie to jak mnie traktujesz, nie czuje sie kochana, nie czuje sie Twoja dziewczyna, nie czuje sie nikim waznym w Twoim zyciu, i masz dwa wyjscia.. albo sie zmienisz i bede kims waznym w Twoim zyciu albo to bedzie koniec. Moze taka rozmowa, takie postawienie sprawy cos zmieni...

3

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

też uważam że powinnaś z nim porozmawiać... musicie obydwoje nad soba popracować.Ale jest tu jeszcze jeden aspekt tzn.według mnie dopiero po roku zaczynamy naprawdę dostrzegać jaka ta druga połówka jest, dopiero wtedy ujawniają się wady które wcześniej przesłoniła nam gorąca fala miłości, szaleństwo zakochania oraz nasze idealizowanie tej drugiej osoby..Gdzieś tak po roku czasu te  emocje trochę opadają i zaczyna sie prawdziwe życie...

4

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Kana222, mam podobnie, jestem tym wykończona, jesteśmy z sobą 3 lata, zaczęło się psuć rok temu. Kłótnie, obraza o pierdoły, niepotrzebne nerwy. Przyszło apogeum ostatnio, o czym pisałam w poprzednich postach, niby chcemy się postarać, aby ten okres znieść, być nadal razem, ratować to, jednak to "staranie się" jest tylko z mojej strony, on jest oschły, traktuje mnie jakby mu nie zależało. A twierdzi, że mnie kocha i chce być z mną. Mam zamiar postąpić tak jak msbreezerka, może to coś da, jeśli nie to koniec, nie mam zamiaru już się męczyć.

5 Ostatnio edytowany przez jeangrey1 (2010-06-17 09:25:25)

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

buba 2282 ja byłam 4miesiace temu  w takiej sytuacji jak ty tez po 3 latach mój zwiazek stał sie taki nijaki.mi zalezało a on zachowywał sie tak samo jak twoj facet.ja to próbowałam ratowac on olewał.zamiasy wyjsc ze mna na spacer chodził z kolegami na piwo.zerwałam i nie załuję.załuję tylko ze tak pózno zerwałam.

6

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

jeangrey1, też tak myślę, że u mnie będzie to samo...niestety... szkoda tylko czasu...

7

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

bubba2282 nie martw sie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:) mi jest cieżko poukładac teraz te wszystkie uczczucia, cieżko zapomniec o tych trzech latach ale wiem że to było rozsądne posunięcie. pozdrawiam:)

8

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Hmm, my ci chyba nie pomozemy, sluchaj glosu swojego serca !

9

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Jezeli czujecie dziewczyny (buba i kana), że się meczycie i macie dość, a nie potraficie odejść bo kochacie to postawcie sprawe na ostrzu noża, jak ja. Uważam, że to naprawde orzeźwia umysł facetów, którzy wpadli w rutyne, a z tego co widze to tak jest w Waszych zwiazkach i tak było u mnie. Padły przykre słowa, bo powiedzialam m.in. " Gdybym odeszła, to nic by to dla ciebie nie znaczyło, jestem nikim dla Ciebie, mam tego dosyc, albo ja, albo koniec - Ty wybieraj. Ja juz nie mam sił się starac, prosić, gadac setki razy o tym samym. Teraz Twój ruch, Ty decydujesz, kolejnej szansy nie bedzie." Uwierzcie mi, że strasznie jest ciezko powiedziec cos takiego gdy jest sie z facetem prawie 4 lata. Ale udało się smile

10

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy
msbreezerka napisał/a:

Jezeli czujecie dziewczyny (buba i kana), że się meczycie i macie dość, a nie potraficie odejść bo kochacie to postawcie sprawe na ostrzu noża, jak ja. Uważam, że to naprawde orzeźwia umysł facetów, którzy wpadli w rutyne, a z tego co widze to tak jest w Waszych zwiazkach i tak było u mnie. Padły przykre słowa, bo powiedzialam m.in. " Gdybym odeszła, to nic by to dla ciebie nie znaczyło, jestem nikim dla Ciebie, mam tego dosyc, albo ja, albo koniec - Ty wybieraj. Ja juz nie mam sił się starac, prosić, gadac setki razy o tym samym. Teraz Twój ruch, Ty decydujesz, kolejnej szansy nie bedzie." Uwierzcie mi, że strasznie jest ciezko powiedziec cos takiego gdy jest sie z facetem prawie 4 lata. Ale udało się smile

Jaka była jego reakcja? Co powiedział? Co zrobił?
Opowiedz więcej smile
Bo rozumiem z tego, że te słowa już padły i jest Oky?
Też kiedyś podobną kwestie wygłosiłam na początku związku, odniosło to pożądany skutek, ale czuję, że muszę to powtórzyć, choć nie jest jeszcze źle smile

11 Ostatnio edytowany przez msbreezerka (2010-06-19 12:34:12)

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Przytulił, bez słowa. Potem tylko "Przepraszam". I to było to, o co mi chodziło. Ja nie chciałam słuchać tłumaczen, zapewnień, że się zmieni, miałam dość. Powiedziałam, że już nie bedzie kolejnej takiej rozmowy. I że teraz jest jego ruch a jak to wykorzysta, to się okaże. I jest cudownie... :] Jestem mega szczęśliwa. Zmienił się, zrozumiał. Teraz czesciej słysze, że tęskni, że kocha, że mu zależy... Bo po takiej rozmowie, nie chcesz nic słyszeć, bynajmniej ja, wolałm aby coś sie po prostu zmieniło, a swoich zachowaniem i traktowaniem mnie, pokazał że mu zależy.

12

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Tak, zdecydowanie obietnice poprawy są ostatnią rzeczą jaką chce się słyszeć, po takiej rozmowie przede wszystkim zależy na czynach.
Jeszcze z ciekawości, napisz proszę ile ten cudowny czas już trwa? Ile czasu minęło od Waszej rozmowy? smile

Trzymam kciuki, żeby było tak już zawsze smile

13

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Oj kurcze wiesz co no nie mam pojecia ile dokładnie, ale mniej niz miesiac, niestety wink ale wierze, ze cos zrozumial, bo naprawde widac zmiane smile Ja tez nie ukrywam, staram sie byc bardziej wyrozumiala wink

14

Odp: Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

I tak trzymać big_smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koniec wspaniałej miłości? chcę ratować... pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026