Witam Was serdecznie.
Chciałabym Was prosic o rade.
Mam 29 lat,od 18 miesięcy sama wychowuję dwoje dzieci,decyzje o rozstaniu podjęłam ja i było mi z tym dobrze aż do dnia w którym spotkałam faceta który mi się spodobał 4 lata temu,ale wtedy jeszcze byłam mężatką.
Przez te 4 lata z tym facetem widywaliśmy się przelotnie bardzo,bardzo rzadko na ulicy,a miesiąc temu spotkaliśmy się w sklepie i on patrzył się na mnie tak jakby był zaskoczony tym że mnie tam widzi,od tej pory ciągle o nim myśle.Jeszcze było kilka takich sytuacji że się na mnie gapił,lub poprawiał włosy zanim mnie minął.Zastanawiam się czy on mną jest zainteresowany czy to ja ubzdurałam sobie te spojrzenia i gesty.
Zaznacze że my się nie znamy.
Chciałabym go poznac bliżej,ale nie wiem czy on jest mną zainteresowany,a nawet jeśli jest to może niechciec się ze mną zaprzyjaźnic ze względu na moje dzieci i w obawie przed wyśmianiem ze strony kolegów,pisze tak bo oboje mieszkamy w tej samej wiosce i wydaje mi się że mógłby przejmowac się opinią kolegów,nawet rodziny.
Też pomyślałam żę on może niewiedziec że jestem sama,ale wątpie w to.
Nie szukam faceta na siłe,ale samotnośc zaczyna mi doskwierac i chciałabym kogoś poznac.
Wiem że jeśli nie spróbuję Go poznac to się nigdy nie przekonam co on o mnie myśli,ale niechciałabym wyjśc na puszczalską lub desperatke która szuka ojca dla swoich dzieci bo tak nie jest.
Proszę powiedzcie mi czy ja mam jakieś szanse na poznanie tego mężczyzny lub innego czy to że mam dzieci dyskwalifikuje mnie w jego oczach,co sądzicie.
Zależy mi również bardzo na opini mężczyzn.
PS.nie mam zawiele czasu,ale będe do Was zaglądac jak najczęściej się da.
Pozdrawiam.