Cześć,
Ktoś spotkał się kiedyś z taką sytuacją, że brat/siostra waszego partnera was poniżała specjalnie w towarzystwie swoich znajomych? Za każdym razem, gdy byłem na takiej imprezie "wewnętrznej" mojej partnerki, jej brat mnie wyzywał od różnych, czasami potrafisz ciągnąć za uszy, czy ściągał pasek ze spodni i próbował podduszać, niestety moje kobieta była bierna, wszyscy dookoła zwracali mu uwagę, ona nie, on oczywiście sobie z tego nie robiła, problem teraz eskalował do sporych wartości, ona sama zrobiła się względem mnie bardzo ordynarna, każdy swój problem zaczęła przenosić na mnie, czyli po prostu wyżywać się, również dotknęło to moich znajomych. Zwróciłem jej uwagę raz, drugi trzeci, reakcji brak, po prostu jakby uważała, że nic się nie stało. Przez całą tą sytuację zdystansowałem się mocno do niej.
Pozdrawiam
1 2025-10-17 11:52:21 Ostatnio edytowany przez MARIK12345 (2025-10-17 12:00:04)
Podobne tematy
Cześć,
Ktoś spotkał się kiedyś z taką sytuacją, że brat/siostra waszego partnera was poniżała specjalnie w towarzystwie swoich znajomych? Za każdym razem, gdy byłem na takiej imprezie "wewnętrznej" mojej partnerki, jej brat mnie wyzywał od różnych, czasami potrafisz ciągnąć za uszy, czy ściągał pasek ze spodni i próbował podduszać, niestety moje kobieta była bierna, wszyscy dookoła zwracali mu uwagę, ona nie, on oczywiście sobie z tego nie robiła, problem teraz eskalował do sporych wartości, ona sama zrobiła się względem mnie bardzo ordynarna, każdy swój problem zaczęła przenosisz na mnie, czyli po prostu wyżywać się, również dotknęło to moich znajomych. Zwróciłem jej uwagę raz, drugi trzeci, reakcji brak, po prostu jakby uważała, że nic się nie stało. Przez całą tą sytuację zdystansowałem się mocno do niej.
Pozdrawiam
Mogłeś już coś mądrzejszego wymyślić.
Ile macie lat?
MARIK12345 napisał/a:Cześć,
Ktoś spotkał się kiedyś z taką sytuacją, że brat/siostra waszego partnera was poniżała specjalnie w towarzystwie swoich znajomych? Za każdym razem, gdy byłem na takiej imprezie "wewnętrznej" mojej partnerki, jej brat mnie wyzywał od różnych, czasami potrafisz ciągnąć za uszy, czy ściągał pasek ze spodni i próbował podduszać, niestety moje kobieta była bierna, wszyscy dookoła zwracali mu uwagę, ona nie, on oczywiście sobie z tego nie robiła, problem teraz eskalował do sporych wartości, ona sama zrobiła się względem mnie bardzo ordynarna, każdy swój problem zaczęła przenosisz na mnie, czyli po prostu wyżywać się, również dotknęło to moich znajomych. Zwróciłem jej uwagę raz, drugi trzeci, reakcji brak, po prostu jakby uważała, że nic się nie stało. Przez całą tą sytuację zdystansowałem się mocno do niej.
PozdrawiamMogłeś już coś mądrzejszego wymyślić.
Żartujesz sobie teraz? Dojrzałe zachowanie, skoro zakładasz, że problemy innych to tylko wymysł.
Ile macie lat?
Jestem starszy od niej o 10 lat, jej brat ma 26, ona 23.
Jack Sparrow napisał/a:Ile macie lat?
Jestem starszy od niej o 10 lat, jej brat ma 26, ona 23.
I jeszcze ci jądra nie zstąpiły? Dziwne.
MARIK12345 napisał/a:Jack Sparrow napisał/a:Ile macie lat?
Jestem starszy od niej o 10 lat, jej brat ma 26, ona 23.
I jeszcze ci jądra nie zstąpiły? Dziwne.
Co masz na myśli?
Myślę, że opcje są dwie.
1) trollujesz
2) jesteś pizdą
![]()
Gdyby mój glupi brat poniżał kogokolwiek kogokolwiek kocham lub lubię to sama bym mu w ten pusty łeb przyfasolila, żeby gwiazki zobaczył. Wogole jak to prawda no to w niezła patologia bedziez sobie żył
Myślę, że opcje są dwie.
1) trollujesz
2) jesteś pizdą
Wybieram opcję numer 2, wychodzi na to, że mam za dużo cierpliwości w sobie.
Jack Sparrow napisał/a:Myślę, że opcje są dwie.
1) trollujesz
2) jesteś pizdąWybieram opcję numer 2, wychodzi na to, że mam za dużo cierpliwości w sobie.
To mniej teraz mniej cierpliwości
13 2025-10-17 17:40:47 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-10-17 17:41:25)
Jeśli to miałoby mieć coś wspólnego z prawdą, to ten brat musiałby być chory psychicznie.
Z tobą też musi być coś nie tak. I nie o cierpliwość tu chodzi.
Napisz o sobie od dzieciństwa i szkoły podstawowej zacznij, jak oczekujesz opinii.
Jeśli to miałoby mieć coś wspólnego z prawdą, to ten brat musiałby być chory psychicznie.
Z tobą też musi być coś nie tak. I nie o cierpliwość tu chodzi.
Napisz o sobie od dzieciństwa i szkoły podstawowej zacznij, jak oczekujesz opinii.
Wieka, regularnie wszystkim wokół wciskasz jakieś schorzenia, terapie i tematy (traumy) do przepracowania; teraz to. Naprawdę coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że masz prywatny gabinet psychologiczny (choć niekoniecznie z jesteś psychologiem z powołania) i dbasz nachalnie żeby interes się kręcił.
Odpuść.
wieka napisał/a:Jeśli to miałoby mieć coś wspólnego z prawdą, to ten brat musiałby być chory psychicznie.
Z tobą też musi być coś nie tak. I nie o cierpliwość tu chodzi.
Napisz o sobie od dzieciństwa i szkoły podstawowej zacznij, jak oczekujesz opinii.Wieka, regularnie wszystkim wokół wciskasz jakieś schorzenia, terapie i tematy (traumy) do przepracowania; teraz to. Naprawdę coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że masz prywatny gabinet psychologiczny (choć niekoniecznie z jesteś psychologiem z powołania) i dbasz nachalnie żeby interes się kręcił.
Odpuść.
Jaki interes? Przecież nawet jeśli ona by była psychologiem to nie wysyła przecież do siebie do gabinetu, tylko ogólnie do psychologów i na terapię
16 2025-10-17 18:09:33 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-10-17 18:10:27)
Cześć,
.............Za każdym razem, gdy byłem na takiej imprezie "wewnętrznej" mojej partnerki, jej brat mnie wyzywał od różnych, czasami potrafisz ciągnąć za uszy, czy ściągał pasek ze spodni i próbował podduszać, niestety moje kobieta była bierna, wszyscy dookoła zwracali mu uwagę, ona nie............
Nie wierzę.
Czlowieku, co z tobą jest nie tak? Jak twoja dziewczyna ma cię szanować, jak ty nie szanujesz sam siebie? Dajesz sobą pomiatać jakbyś niespełna rozumu był, albo inaczej upośledzony. Teraz to już pozamiatane, bo nie odbudujesz szacunku choćbyś pękł. Zawsze już będziesz popychany, poszturchiwany i wyzywany, nawet przez nią, bo to jest tylko kwestia czasu aż od niej dostaniesz manto. To tak działa niestety, gdy kobieta nie ma szacunku do swojego faceta.
Moim zdaniem wiej z tej patologii, bo inaczej tych dwojga nazwać nie można. Zanim naprawdę coś ci się stanie.
17 2025-10-17 20:15:36 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-10-17 20:16:02)
Cześć,
Przez całą tą sytuację zdystansowałem się mocno do niej.
I źle, bo powinieneś z nią zerwać. Co ty chcesz jeszcze po gębie dostawać, nie wiem, lubisz to czy jak?
Gdybym ja miala np takiego chłopaka,ktory by miał np głupia siostrę/brata, która by mi dokuczala, a on by nic z tego nie robił ,a jeszcze co gorsza sie z tego smial - to w ryj zarobil by najpierw on,a jego.siostra/brat zaraz po nim
19 2025-10-17 20:59:23 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-10-17 21:00:30)
Julia, no niestety nie każdy najwyraźniej jest tak gwałtownie asertywny
jak ty czy ja. Może Autor chciałby coś z tą dziewczyną ukręcić łóżkowo, przynajmniej ma taka nadzieję, ze pójdzie łatwiej, stąd nie protestuje. Kto wie. Chcociaż na miejscu autora łóżkowo to bym akurat z nią nie ryzykowała w obawie o realną utratę przyrodzenia.
Cześć,
Ktoś spotkał się kiedyś z taką sytuacją, że brat/siostra waszego partnera was poniżała specjalnie w towarzystwie swoich znajomych? Za każdym razem, gdy byłem na takiej imprezie "wewnętrznej" mojej partnerki, jej brat mnie wyzywał od różnych, czasami potrafisz ciągnąć za uszy, czy ściągał pasek ze spodni i próbował podduszać, niestety moje kobieta była bierna, wszyscy dookoła zwracali mu uwagę, ona nie, on oczywiście sobie z tego nie robiła, problem teraz eskalował do sporych wartości, ona sama zrobiła się względem mnie bardzo ordynarna, każdy swój problem zaczęła przenosić na mnie, czyli po prostu wyżywać się, również dotknęło to moich znajomych. Zwróciłem jej uwagę raz, drugi trzeci, reakcji brak, po prostu jakby uważała, że nic się nie stało. Przez całą tą sytuację zdystansowałem się mocno do niej.
Pozdrawiam
Ale patologia. Brat partnerki cię poddusza, a ty oglądasz się na kobietę aż zwróci bratu uwagę? Może to u nich norma?