netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

8 odpowiedzi1 572 wyświetleniazałożony przez witeq01, 21.01.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Hej,nie wiem jak zacząć więc zacznę od początku. Byliśmy z dziewczyną w związku od 3msc znaliśmy się z widzenia już długo wcześniej ale dopiero po czasie zrobiłem ten pierwszy krok i zaiskrzyło krótko mówiąc od spotkania do spotkania zostaliśmy parą. Pierwszy miesiąc był wręcz idealny dużo wspólnego czasu namiętności i okazywania uczuć.Pierwsze symptomy że coś jest nie tak pojawiły się w okresie świątecznym kontakt stał się jakby trochę mniejszy ale tłumaczyłem sobie tym że jest zajęta pracą przygotowaniami więc nie zaprzątałem sobie tym dłużej głowy i uznałęm że to przez obowiązki.W międzyczasie umówiliśmy się na wspólne spędzenie sylwestra który okazał się już pierwszym prawdziwym oznakiem że coś się wypala z jej strony dosłownie podczas tego wieczoru traktowała mnie jak powietrze i większość czasu poświęcała swoim zwierzakom oraz oglądaniu filmów ja dosłownie wymęczyłęm na niej jakąś deklarację czy jest ze mną szczęśliwa ona bez przekonania odpowiedziała że tak. Wróciłem do domu z mętlikiem w głowie i nie wiedziałem co myśleć,napisała do mnie pózniej na messenger że przeprasza ale miała gorszy dzień i dlatego to wszystko,myślałem że może faktycznie w tym problem i nie dociekałem tematu dalej. W związku z tym że zaczynała urlop to postanowiła wyjechać do rodzinnego miasta do rodziny i początkowo zaproponowała mi abym pojechał z nią ale na drugi dzień wycofała się z tej propozycji  i uznała że chce sama pojechać i pobyć tylko w gronie rodzinnym,uszanowałem tą decyzję ale byłem przygnębiony. Kontakt w tym czasie był zdawkowy ale udało mi się ją zaprosić do kina na film i ten dzień naprawdę był cudowny,tak jakby to wszystko co najlepsze wróciło a w drodze powrotnej zapytała co ja na to abyśmy wspólnie zamieszkali bo przemyślała sobie w domu wszystko i chce ze mną budować przyszłość.Byłem szczęśliwy i myślałem że przed nami już będzie tylko coraz bardziej cementować się to uczucie. Niestety po kilku dniach od tego kina dosłownie wszystko obróciło się o 180 stopni odwiedziłem ją w domu ale ona znów była oziębła i jakby obojętna na moją obecność,zapytałem o co chodzi ona powiedziała że napisał do niej były który był jej pierwszą milością.Zapytałem czy do niego coś ciągle czuje że tak się zachowuje,ona powiedziała tylko że namieszał jej tym pisaniem w głowie i sama nie wie,ja pogodzony z faktem odszedłem ale ona goniła mnie po czy mnie przytuliła i zapewniła że kocha tylko mnie i że były nas nie rozdzieli bo wie że chce być ze mną. Minęło kilka dni i wybraliśmy się na wcześniej umówione urodziny jej koleżanki bawiliśmy się dosyć dobrze ona była wesoła i roześmiana.I teraz nastąpiło to co mnie dosłownie zwaliło z nóg podczas powrotu do domu była przygnębiona i patrzała tylko w szybę samochodu,dopytywałem tylko co się stało powiedziała że to tylko zmęczenie,ale czułem podświadomie że to nie to i po powrocie postanowiłem ją odprowadzić do domu,ona powiedziała mi że trafi sama (takim tonem którym nigdy do mnie nie mówiła),postanowiłem stawić sprawę jasno i zapytać czy zrobiłem coś nie tak ona odpowiedziała tylko że nie czuje do mnie tego czego ja do niej.Był to dla mnie szok i dosłownie bez żadnego słowa wróciłem do samochodu i wróciłem do domu.Po tej wiadomości kontakt się urwał ja musiałem ochłonąć a ona nic nie pisała.Uznałem że chce ten jeszcze jeden być może ostatni raz zapytać czy jest tego wszystkiego pewna.Odwiedziłem ją w pracy i zapytałem czy to już koniec,powiedziała że tak bo nic nie czuje myślała że z czasem się to zmieni ale ona nie widzi sensu tego związku (gdzie dosłownie kilka dni wczesniej zapewniala ze mnie kocha i nie zostawi bo jestem idealny).Zostawiłem jej nieśmiertelnik z napisem kocham cię który dostałem od niej na święta i na pożegnanie życzyłem jej powodzenia. Ona nie odezwała się nawet słowem. Powiedzcie mi czy jesr wgl nadzieja że za jakiś czas spróbuje dać nam drugą szansę czy jednak pogodzić się że to koniec bo nie ukrywam jestem załamany spędziliśmy sporo pięknych chwil  i nagle bum koniec.

2

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Jak jej z exem znowu nie wypali to wróci do ciebie z podkulonym ogonem i tak będziesz się z nią bawił do usranej śmierci.


Daj se siana z głupią pizdą i znajdź sobie normalną babkę.

3 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-01-21 16:55:21)

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Jesteś dla niej plastrem na rany, odpuść tę znajomość. Ona nie przestała kochać exa, a tobie wciska kit.
Do tego niezrównoważona emocjonalnie.

4

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Daj sobie chłopie spokój. Chcesz za nią biegać i żebrać o odwzajemnienie uczucia? To nic nie da. Stracisz tylko czas, zdrowie i energię, które warto zachować dla dziewczyny, która odwzajemni twoje uczucie i poświęcenie.

5

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

witeq01

Dziewczyna nie wie jeszcze, czego tak naprawdę chce.
Taka jazda raz wzgórek, pagórek, następnie bęc w rów, nie zwiastuje `
dobrych relacji w związku. Będziesz znosił huśtawki nastrojów?
Być może ten były nie ma z tym nic wspólnego, a panna tak sobie
strzeliła, a jeśli ma, to niefajnie, że o tym mówiła raniąc Ciebie.
A może jest chora?
Jedna z moich znajomych budziła się mając uśmiech na twarzy, a za
jakiś czas, miała marsową minę. Naprawdę nie wiadomo było jak
z nią rozmawiać i o co chodzi.
Chodziło o chorobę afektywną dwubiegunową.

6

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Właśnie  klasyka w poniedziałek mieliśmy zamieszkać,, a w czwartek już wiedziałam że to koniec bo  poleciał. Za jakąś lajkujaca jego insta

Ja bym nie czekała ani minuty na jej odzew, mi pomaga zapomnieć taniec.  muzyka wszelką i sport

Jak chcesz to załóż. Sobie konto potem posta na www.wizaż. Pl kobieta  tam były też babki tu np tu z forum

7

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?
witeq01 napisał/a:

Powiedzcie mi czy jesr wgl nadzieja że za jakiś czas spróbuje dać nam drugą szansę czy jednak pogodzić się że to koniec bo nie ukrywam jestem załamany spędziliśmy sporo pięknych chwil  i nagle bum koniec.

Czemu zakładasz dwa takie same wątki? Odnośnie pytania, no cóż chyba już wszystko zostało napisane we wcześniejszych postach. Jesteś, byłeś "mocną dwójką". Typowe zachowanie małpy która nie puści jednej gałęzi, póki nie złapie innej. Trzymałą Cię w niepewności, bo układała sobie związek z "nim". Jak okazało się że już wszystko dograne, wtedy usłyszałeś jej prawdziwą opinię o "was". Daj sobie spokój choć wiadomo że to nie jest łatwe, to jednak warto to przetrwać i nie robić z siebie koła zapasowego. Zawsze już będziesz pamiętał jak Cię potraktowała, nawet jak teoretycznie mielibyście kiedyś być razem. Odchoruj co swoje i próbuj coś nowego z kimś innym.

8

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Przepraszam tak dwa wątki bo kliknąłem wysłanie dwa razy i tak poszło podwójnie
Dziś mija tydzień od ostatniej rozmowy i dalej czuję się jak gówno szczerze mówiąc, postanowiłem że urywam wszelki kontakt mimo że czasami kusi żeby coś napisać,ale zdaje sobie sprawę że to by tylko pogorszyło sprawę. Łudzę się czasami jak idiota że być może ona napisze za jakiś czas wytłumaczy cokolwiek po co były te zaprzeczania samej sobie ale dociera że to na 99% nie nastąpi
Muszę odchorować chyba,bo z jednej strony jestem nią rozczarowany i zawiedziony tymi pustymi słowami i jak by nigdy nic rozmowami z byłym ale z drugiej ciągle mam w głowie te wspomnienia pięknych chwil których nie umiem wyrzucić z głowy

9

Odp: Jak z tym wszystkim sobie poradzić?
witeq01 napisał/a:

Dziś mija tydzień od ostatniej rozmowy i dalej czuję się jak gówno szczerze mówiąc

Jeszcze trochę to potrwa zanim odzyskasz spokój, wiarę w siebie i w kobiety, a przede wszystkim przestaniesz się tak czuć.

witeq01 napisał/a:

postanowiłem że urywam wszelki kontakt mimo że czasami kusi żeby coś napisać,ale zdaje sobie sprawę że to by tylko pogorszyło sprawę.

Tak trzymaj. Każda prośba żebranie o kontakt i atencję, będzie odbierana jako chęć zniszczenia jej czegoś co ona teraz buduje. Będziesz wrogiem, a chyba wiesz jak traktuje się wroga?

witeq01 napisał/a:

Łudzę się czasami jak idiota że być może ona napisze za jakiś czas wytłumaczy cokolwiek po co były te zaprzeczania samej sobie ale dociera że to na 99% nie nastąpi

Napisze jeśli przestanie jej się układać z obecnym adoratorem, będziesz wtedy dobrym "kolegą" do wyżalenia się, albo może do spróbowania "od nowa". Zapewne do czasu aż tamten znów się nie odezwie, lub inny zamiesza jej w głowie.

witeq01 napisał/a:

Muszę odchorować chyba,bo z jednej strony jestem nią rozczarowany i zawiedziony tymi pustymi słowami i jak by nigdy nic rozmowami z byłym ale z drugiej ciągle mam w głowie te wspomnienia pięknych chwil których nie umiem wyrzucić z głowy

Musisz odchorować. Jest czas żałoby, akceptacji i pogodzenia się z sytuacją. Ty jesteś teraz na pierwszym etapie. Wspomnienia zachowaj jeśli pomoże Ci to przejść przez trudny okres ale pamiętaj, to tylko wspomnienia. To już było, a skończyło się sam wiesz jak.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak z tym wszystkim sobie poradzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026