Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Witam

Nie będę ukrywać, że przez ostatnie miesiące, a może i lata, zaniedbywałem swoje życie rodzinne, a przede wszystkim relację z żoną. W tym roku skończę 40 lat, moja żona również. Jesteśmy razem 23 lata – zaczęliśmy ze sobą chodzić jako nastolatkowie, więc spędziliśmy ze sobą ponad połowę życia. To niesamowite osiągnięcie, ale kiedy patrzę na nasze małżeństwo z perspektywy czasu, widzę, jak bardzo się zmieniło – i niestety nie zawsze na lepsze.

W ostatnich latach nasze relacje zaczęły się ochładzać, a ja muszę przyznać, że w dużej mierze sam się do tego przyczyniłem. Kiedy moja żona próbowała wzniecić na nowo iskrę w naszym związku, często ją ignorowałem. Relaksowałem się grając w gry, wychodziłem z domu pod pretekstem „odpoczynku” lub po prostu byłem zbyt zmęczony, by jej poświęcić uwagę. Tymczasem ona, mimo swoich prób, stopniowo zaczęła się ode mnie oddalać. Teraz mam wrażenie, że jest bardziej chłodna i zdystansowana – jakby straciła wiarę, że coś między nami można naprawić.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez zmiany, które zachodzą w naszych organizmach. Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach. Wiem, że moja żona powoli wchodzi w okres przedmenopauzalny, co oznacza nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne zmiany w jej życiu. Tymczasem ja sam zauważam u siebie pewne oznaki andropauzy – mniejszą energię, większe zmęczenie i, niestety, spadek libido. Wydaje mi się, że to właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do mojego wcześniejszego wycofania z naszej relacji intymnej.

Jednak teraz, kiedy nasze córki mają już 17 lat i są niemal dorosłe, mam wreszcie więcej czasu, by skupić się na żonie i naszym małżeństwie. Dzieci nie pochłaniają już tyle energii i uwagi co kiedyś, więc mogę w pełni poświęcić się naszej relacji. Problem w tym, że czuję, jakbyśmy oboje byli na zupełnie innych etapach. Kiedyś to ona miała większe potrzeby seksualne, podczas gdy ja byłem zmęczony i znużony. Teraz z kolei mam wrażenie, że przez moje wcześniejsze zaniedbania żona stała się bardziej zdystansowana – jakby przestała wierzyć, że jeszcze coś między nami może się zmienić.

Chcę to wszystko naprawić. Chcę znów ją „poderwać” i pokazać, że nadal jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że nasze ciała i umysły się zmieniają, ale czy to musi oznaczać koniec bliskości? Czy da się na nowo rozpalić ogień w związku, mimo tych wszystkich fizycznych i emocjonalnych barier?

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Jak odbudować relację, gdy partnerka poczuła się odtrącona? Jak poradzić sobie z wyzwaniami menopauzy i andropauzy, by nie pozwolić, by nas zdominowały?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-01-16 14:07:06)

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Przede wszystkim nie tłumacz tego menopauzą czy andropauzą.
Libido ci nie wróci za pomocą czarodziejskiej  różdżki, więc najpierw o tym pomyśl i może zwróć się do seksuologa i zrób badania.
Później myśl o zbliżeniu się do żony, póki co bądź dobrym, miłym i pomocnym mężem. Miej gest, kup czasem kwiaty bez okazji, zaprosić na obiad do restauracji itp.

3

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Może wycieczka w jakieś egzotyczne rajskie rejony smile?

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Zadbaj o siebie o i nią. To nie trudne. Jest milon poradników. Zacznij ćwiczyć, posprzataj w domu, zrob jej masaż stóp. To zajmie chwilę a ona będzie zadowolona.

5

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:

Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach.

Niesłusznie. W większości wypadków to jeszcze zbyt wcześnie. To tylko statystyczny początek zmian.


Ale zrobić sobie konkretny przegląd, w szczególności testosteron i prostata, to punkt obowiązkowy.



Pytania, z którymi przyszedłeś na forum zadaj żonie. Tylko nie wspominaj o menopauzie.

A zanim zadbasz o siebie, to powiedz jej, że taki masz zamiar i dlaczego to robisz. Żeby nie skończyło się domysłami i doszukiwaniem się kochanek.

6 Ostatnio edytowany przez Klaryssa (2025-01-16 18:33:47)

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

A jest miedzy Wami obecnie codziennie jakaś fizyczna bliskość (pocałunki na do widzenia, przytulenie, dotyk jak mijacie się w domu, chodzenie za rękę itd.)? Trudno radzić kiedy nie wiadomo od czego startujecie a wspomniałeś tylko o kwestii seksu.

7

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Niech Ci sama powie smile
Butelka dobrego wina, wspólny wieczór na kanapie.
Nie pijecie alkoholu?
Jakiś fajny domek za miastem i bycie tylko dla siebie?

I rozmowa, rozmowa, rozmowa

8

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Weź żonę na zwykły spacer jak będzie w miarę znośna pogoda i powiedz jej mniej więcej to, co napisałeś w pierwszym poście.
No może z pominięciem tych ''pauz''....

To będzie naprawdę dobry kapitał początkowy.

9 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-01-16 21:45:44)

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:

Witam

Nie będę ukrywać, że przez ostatnie miesiące, a może i lata, zaniedbywałem swoje życie rodzinne, a przede wszystkim relację z żoną. W tym roku skończę 40 lat, moja żona również. Jesteśmy razem 23 lata – zaczęliśmy ze sobą chodzić jako nastolatkowie, więc spędziliśmy ze sobą ponad połowę życia. To niesamowite osiągnięcie, ale kiedy patrzę na nasze małżeństwo z perspektywy czasu, widzę, jak bardzo się zmieniło – i niestety nie zawsze na lepsze.

W ostatnich latach nasze relacje zaczęły się ochładzać, a ja muszę przyznać, że w dużej mierze sam się do tego przyczyniłem. Kiedy moja żona próbowała wzniecić na nowo iskrę w naszym związku, często ją ignorowałem. Relaksowałem się grając w gry, wychodziłem z domu pod pretekstem „odpoczynku” lub po prostu byłem zbyt zmęczony, by jej poświęcić uwagę. Tymczasem ona, mimo swoich prób, stopniowo zaczęła się ode mnie oddalać. Teraz mam wrażenie, że jest bardziej chłodna i zdystansowana – jakby straciła wiarę, że coś między nami można naprawić.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez zmiany, które zachodzą w naszych organizmach. Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach. Wiem, że moja żona powoli wchodzi w okres przedmenopauzalny, co oznacza nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne zmiany w jej życiu. Tymczasem ja sam zauważam u siebie pewne oznaki andropauzy – mniejszą energię, większe zmęczenie i, niestety, spadek libido. Wydaje mi się, że to właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do mojego wcześniejszego wycofania z naszej relacji intymnej.

Jednak teraz, kiedy nasze córki mają już 17 lat i są niemal dorosłe, mam wreszcie więcej czasu, by skupić się na żonie i naszym małżeństwie. Dzieci nie pochłaniają już tyle energii i uwagi co kiedyś, więc mogę w pełni poświęcić się naszej relacji. Problem w tym, że czuję, jakbyśmy oboje byli na zupełnie innych etapach. Kiedyś to ona miała większe potrzeby seksualne, podczas gdy ja byłem zmęczony i znużony. Teraz z kolei mam wrażenie, że przez moje wcześniejsze zaniedbania żona stała się bardziej zdystansowana – jakby przestała wierzyć, że jeszcze coś między nami może się zmienić.

Chcę to wszystko naprawić. Chcę znów ją „poderwać” i pokazać, że nadal jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że nasze ciała i umysły się zmieniają, ale czy to musi oznaczać koniec bliskości? Czy da się na nowo rozpalić ogień w związku, mimo tych wszystkich fizycznych i emocjonalnych barier?

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Jak odbudować relację, gdy partnerka poczuła się odtrącona? Jak poradzić sobie z wyzwaniami menopauzy i andropauzy, by nie pozwolić, by nas zdominowały?

Jakoś dociągnąłeś do swojej andropauzy i teraz chciałbyś sobie uwić "andropaustyczne" gniazdko na starość, choć wcześniej olewałeś żonę z jej potrzebami ciepłym moczem.

Facet, twoja żona ma tylko 40 lat, pewnie nie myśli o menopauzie a jedynym jej marzeniem jest pozbycie się ciebie z jej życia, dość jej już napsułeś krwi.

Chcesz ją poderwać? Nie rozśmieszaj mnie. Która kobieta da się poderwać staremu ramolowi, z andropauzą, którego już nawet stare kochanki nie chcą? Ty się modl gościu, żeby żona do cna nie otrzeżwiała i o rozwód nie wystąpiła, bo ja np. tak bym zrobiła, natychmiast.

10

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Legat w swojej szklanej kuli widzi gacha, albo samą obawę o tegoż. smile Czyżby kolega sie przebudził, bo cos się dzieje u zonki? smile

11

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Legat napisał/a:

Legat w swojej szklanej kuli widzi gacha, albo samą obawę o tegoż. smile Czyżby kolega sie przebudził, bo cos się dzieje u zonki? smile

Obudził się, ale z ręką w nocniku tongue

12

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Legat napisał/a:

Legat w swojej szklanej kuli widzi gacha, albo samą obawę o tegoż. smile Czyżby kolega sie przebudził, bo cos się dzieje u zonki? smile

Raczej u niego się dzieje:)  Jak to bywa z grawitacją... Coś u niego nieźle obwisło, a żonka ma się nadzwyczaj dobrze i to autora mocno niepokoi... Stąd te jego pojednawcze stwierdzenia o obopólnym starzeniu się, menopauzie itd. Coś się z gościem dzieje... Jakaś choroba go wzięła...  kochanki opuściły, zdrowie zawiodło albo odwrotnie smile I teraz stara dobra żona to jedyny ratunek.

W te bukiety czerwonych róż i próby wzbudzenia dawnego pożądania w żonie wierzę mniej więcej tak, jak w lądowanie UFO na Pacyfiku.. Byłoby piękne, gdyby było prawdziwe   big_smile

13

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Salomonka napisał/a:
Lipka14 napisał/a:

Witam

Nie będę ukrywać, że przez ostatnie miesiące, a może i lata, zaniedbywałem swoje życie rodzinne, a przede wszystkim relację z żoną. W tym roku skończę 40 lat, moja żona również. Jesteśmy razem 23 lata – zaczęliśmy ze sobą chodzić jako nastolatkowie, więc spędziliśmy ze sobą ponad połowę życia. To niesamowite osiągnięcie, ale kiedy patrzę na nasze małżeństwo z perspektywy czasu, widzę, jak bardzo się zmieniło – i niestety nie zawsze na lepsze.

W ostatnich latach nasze relacje zaczęły się ochładzać, a ja muszę przyznać, że w dużej mierze sam się do tego przyczyniłem. Kiedy moja żona próbowała wzniecić na nowo iskrę w naszym związku, często ją ignorowałem. Relaksowałem się grając w gry, wychodziłem z domu pod pretekstem „odpoczynku” lub po prostu byłem zbyt zmęczony, by jej poświęcić uwagę. Tymczasem ona, mimo swoich prób, stopniowo zaczęła się ode mnie oddalać. Teraz mam wrażenie, że jest bardziej chłodna i zdystansowana – jakby straciła wiarę, że coś między nami można naprawić.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez zmiany, które zachodzą w naszych organizmach. Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach. Wiem, że moja żona powoli wchodzi w okres przedmenopauzalny, co oznacza nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne zmiany w jej życiu. Tymczasem ja sam zauważam u siebie pewne oznaki andropauzy – mniejszą energię, większe zmęczenie i, niestety, spadek libido. Wydaje mi się, że to właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do mojego wcześniejszego wycofania z naszej relacji intymnej.

Jednak teraz, kiedy nasze córki mają już 17 lat i są niemal dorosłe, mam wreszcie więcej czasu, by skupić się na żonie i naszym małżeństwie. Dzieci nie pochłaniają już tyle energii i uwagi co kiedyś, więc mogę w pełni poświęcić się naszej relacji. Problem w tym, że czuję, jakbyśmy oboje byli na zupełnie innych etapach. Kiedyś to ona miała większe potrzeby seksualne, podczas gdy ja byłem zmęczony i znużony. Teraz z kolei mam wrażenie, że przez moje wcześniejsze zaniedbania żona stała się bardziej zdystansowana – jakby przestała wierzyć, że jeszcze coś między nami może się zmienić.

Chcę to wszystko naprawić. Chcę znów ją „poderwać” i pokazać, że nadal jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że nasze ciała i umysły się zmieniają, ale czy to musi oznaczać koniec bliskości? Czy da się na nowo rozpalić ogień w związku, mimo tych wszystkich fizycznych i emocjonalnych barier?

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Jak odbudować relację, gdy partnerka poczuła się odtrącona? Jak poradzić sobie z wyzwaniami menopauzy i andropauzy, by nie pozwolić, by nas zdominowały?

Jakoś dociągnąłeś do swojej andropauzy i teraz chciałbyś sobie uwić "andropaustyczne" gniazdko na starość, choć wcześniej olewałeś żonę z jej potrzebami ciepłym moczem.

Facet, twoja żona ma tylko 40 lat, pewnie nie myśli o menopauzie a jedynym jej marzeniem jest pozbycie się ciebie z jej życia, dość jej już napsułeś krwi.

Chcesz ją poderwać? Nie rozśmieszaj mnie. Która kobieta da się poderwać staremu ramolowi, z andropauzą, którego już nawet stare kochanki nie chcą? Ty się modl gościu, żeby żona do cna nie otrzeżwiała i o rozwód nie wystąpiła, bo ja np. tak bym zrobiła, natychmiast.


Nie pomyliłaś wątków na które odpowiadasz ? Po pierwsze rozwód to zbyt radykalny krok który w naszym przypadku jest bezpodstawny, bo żeby wystąpił rozwód to musi dojść do trwałego zerwania pożycia małżeńskiego, u nas czegoś takiego nigdy nie było, oczywiście były kryzysy, ale żeby mówić o zakończeniu pożycia to trochę tak jakbyś powiedziała że musisz samochód zezłomować, bo żarówka się w nim spaliła. Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?

14

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Lipka14 napisał/a:

Witam

Nie będę ukrywać, że przez ostatnie miesiące, a może i lata, zaniedbywałem swoje życie rodzinne, a przede wszystkim relację z żoną. W tym roku skończę 40 lat, moja żona również. Jesteśmy razem 23 lata – zaczęliśmy ze sobą chodzić jako nastolatkowie, więc spędziliśmy ze sobą ponad połowę życia. To niesamowite osiągnięcie, ale kiedy patrzę na nasze małżeństwo z perspektywy czasu, widzę, jak bardzo się zmieniło – i niestety nie zawsze na lepsze.

W ostatnich latach nasze relacje zaczęły się ochładzać, a ja muszę przyznać, że w dużej mierze sam się do tego przyczyniłem. Kiedy moja żona próbowała wzniecić na nowo iskrę w naszym związku, często ją ignorowałem. Relaksowałem się grając w gry, wychodziłem z domu pod pretekstem „odpoczynku” lub po prostu byłem zbyt zmęczony, by jej poświęcić uwagę. Tymczasem ona, mimo swoich prób, stopniowo zaczęła się ode mnie oddalać. Teraz mam wrażenie, że jest bardziej chłodna i zdystansowana – jakby straciła wiarę, że coś między nami można naprawić.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez zmiany, które zachodzą w naszych organizmach. Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach. Wiem, że moja żona powoli wchodzi w okres przedmenopauzalny, co oznacza nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne zmiany w jej życiu. Tymczasem ja sam zauważam u siebie pewne oznaki andropauzy – mniejszą energię, większe zmęczenie i, niestety, spadek libido. Wydaje mi się, że to właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do mojego wcześniejszego wycofania z naszej relacji intymnej.

Jednak teraz, kiedy nasze córki mają już 17 lat i są niemal dorosłe, mam wreszcie więcej czasu, by skupić się na żonie i naszym małżeństwie. Dzieci nie pochłaniają już tyle energii i uwagi co kiedyś, więc mogę w pełni poświęcić się naszej relacji. Problem w tym, że czuję, jakbyśmy oboje byli na zupełnie innych etapach. Kiedyś to ona miała większe potrzeby seksualne, podczas gdy ja byłem zmęczony i znużony. Teraz z kolei mam wrażenie, że przez moje wcześniejsze zaniedbania żona stała się bardziej zdystansowana – jakby przestała wierzyć, że jeszcze coś między nami może się zmienić.

Chcę to wszystko naprawić. Chcę znów ją „poderwać” i pokazać, że nadal jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że nasze ciała i umysły się zmieniają, ale czy to musi oznaczać koniec bliskości? Czy da się na nowo rozpalić ogień w związku, mimo tych wszystkich fizycznych i emocjonalnych barier?

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Jak odbudować relację, gdy partnerka poczuła się odtrącona? Jak poradzić sobie z wyzwaniami menopauzy i andropauzy, by nie pozwolić, by nas zdominowały?

Jakoś dociągnąłeś do swojej andropauzy i teraz chciałbyś sobie uwić "andropaustyczne" gniazdko na starość, choć wcześniej olewałeś żonę z jej potrzebami ciepłym moczem.

Facet, twoja żona ma tylko 40 lat, pewnie nie myśli o menopauzie a jedynym jej marzeniem jest pozbycie się ciebie z jej życia, dość jej już napsułeś krwi.

Chcesz ją poderwać? Nie rozśmieszaj mnie. Która kobieta da się poderwać staremu ramolowi, z andropauzą, którego już nawet stare kochanki nie chcą? Ty się modl gościu, żeby żona do cna nie otrzeżwiała i o rozwód nie wystąpiła, bo ja np. tak bym zrobiła, natychmiast.


Nie pomyliłaś wątków na które odpowiadasz ? Po pierwsze rozwód to zbyt radykalny krok który w naszym przypadku jest bezpodstawny, bo żeby wystąpił rozwód to musi dojść do trwałego zerwania pożycia małżeńskiego, u nas czegoś takiego nigdy nie było, oczywiście były kryzysy, ale żeby mówić o zakończeniu pożycia to trochę tak jakbyś powiedziała że musisz samochód zezłomować, bo żarówka się w nim spaliła. Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?

Zanika to tobie mózg.

I to też nie jest wina twojej żony.

15

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Salomonka napisał/a:
Lipka14 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Jakoś dociągnąłeś do swojej andropauzy i teraz chciałbyś sobie uwić "andropaustyczne" gniazdko na starość, choć wcześniej olewałeś żonę z jej potrzebami ciepłym moczem.

Facet, twoja żona ma tylko 40 lat, pewnie nie myśli o menopauzie a jedynym jej marzeniem jest pozbycie się ciebie z jej życia, dość jej już napsułeś krwi.

Chcesz ją poderwać? Nie rozśmieszaj mnie. Która kobieta da się poderwać staremu ramolowi, z andropauzą, którego już nawet stare kochanki nie chcą? Ty się modl gościu, żeby żona do cna nie otrzeżwiała i o rozwód nie wystąpiła, bo ja np. tak bym zrobiła, natychmiast.


Nie pomyliłaś wątków na które odpowiadasz ? Po pierwsze rozwód to zbyt radykalny krok który w naszym przypadku jest bezpodstawny, bo żeby wystąpił rozwód to musi dojść do trwałego zerwania pożycia małżeńskiego, u nas czegoś takiego nigdy nie było, oczywiście były kryzysy, ale żeby mówić o zakończeniu pożycia to trochę tak jakbyś powiedziała że musisz samochód zezłomować, bo żarówka się w nim spaliła. Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?

Zanika to tobie mózg.

I to też nie jest wina twojej żony.

No cóż, jak każdej hejterce mogę ci jedynie życzyć żebyś spadała na drzewo.

16

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Lipka14 napisał/a:

Nie pomyliłaś wątków na które odpowiadasz ? Po pierwsze rozwód to zbyt radykalny krok który w naszym przypadku jest bezpodstawny, bo żeby wystąpił rozwód to musi dojść do trwałego zerwania pożycia małżeńskiego, u nas czegoś takiego nigdy nie było, oczywiście były kryzysy, ale żeby mówić o zakończeniu pożycia to trochę tak jakbyś powiedziała że musisz samochód zezłomować, bo żarówka się w nim spaliła. Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?

Zanika to tobie mózg.

I to też nie jest wina twojej żony.

No cóż, jak każdej hejterce mogę ci jedynie życzyć żebyś spadała na drzewo.

No cóż... spadanie na drzewo na pewno jest przyjemniejsze niż dzielenie życia z tobą. Wspólczuję twojej żonie i mam nadzieję, że jednak się z tobą rozwiedzie big_smile

17

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Salomonka napisał/a:
Lipka14 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Zanika to tobie mózg.

I to też nie jest wina twojej żony.

No cóż, jak każdej hejterce mogę ci jedynie życzyć żebyś spadała na drzewo.

No cóż... spadanie na drzewo na pewno jest przyjemniejsze niż dzielenie życia z tobą. Wspólczuję twojej żonie i mam nadzieję, że jednak się z tobą rozwiedzie big_smile

Wymyślasz sobie coś bez sensu na poczekaniu. Dla twojej wiadomości jeszcze raz. Nikt z nikim nie zamierza się rozwodzić smile Zmień płytę.

18 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-01-17 00:10:41)

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

„Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?„

Komu zanika to zanika, jednej kobiecie po urodzeniu dziecka, drugiej w okresie menopauzy, trzeciej nie zanika do późnego wieku. Tak też może być u facetów, jak u ciebie, co na pewno nie ma to nic wspólnego z andropauzą, tylko z temperamentem albo sprawami zdrowotnymi.
Porozmawiaj z żoną, powiedz, że chciałbyś poprawić waszą relację, bo praktycznie całe życie przed wami. Wysłuchaj co ma do powiedzenia w tej sprawie.
Co zrobiłeś do tej pory, żeby to zmienić?

Pisał tu swego czasu facet w podobnej sprawie, też libido spadło mu do minimum i tylko czekał kiedy żona straci ochotę na seks i liczył, że jej menopauza rozwiąże problem. Przypominasz mi jego.
Niestety to tak nie działa.

19

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Przykro mi, ale wasze problemy nie wynikają z wieku, bo i starsi o 20 lat ludzie mają udane życie w tej sferze, zapewniam.Cie, ale z Twojego znudzenia żoną.
Teraz Ona się odsunęła a Ciebje strach obleciał, że się całkiem wszystko rozjedzie.
Może powinniście zmienić coś w waszym nudnym życiu, by się coś na nowo obudziło.
Na przykład zmianę mieszkania, domu, nowe wyzwania, jakąś wspólna aktywność.
A swoją drogą badania lekarskie

20

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
wieka napisał/a:

„Po drugie ja nie rozumiem co ty się czepiasz tej menopauzy ? Jest to okres który dotyczy prędzej czy później każdą kobietę. Czy to moja wina że mojej żonie bliżej do tego niż dalej ? Czy to moja wina że w tym wieku pożycie seksualne zaczyna NATURALNIE zanikać ?„

Komu zanika to zanika, jednej kobiecie po urodzeniu dziecka, drugiej w okresie menopauzy, trzeciej nie zanika do późnego wieku. Tak też może być u facetów, jak u ciebie, co na pewno nie ma to nic wspólnego z andropauzą, tylko z temperamentem albo sprawami zdrowotnymi.
Porozmawiaj z żoną, powiedz, że chciałbyś poprawić waszą relację, bo praktycznie całe życie przed wami. Wysłuchaj co ma do powiedzenia w tej sprawie.
Co zrobiłeś do tej pory, żeby to zmienić?

Pisał tu swego czasu facet w podobnej sprawie, też libido spadło mu do minimum i tylko czekał kiedy żona straci ochotę na seks i liczył, że jej menopauza rozwiąże problem. Przypominasz mi jego.
Niestety to tak nie działa.

Powiem tak, to że pisał tutaj ktoś inny w podobnej sprawie absolutnie mnie nie dziwi. Te problemy są bardziej regułą aniżeli wyjątkiem, wystarczy poszperać trochę w internecie i znaleźć krzywą libido jak się kształtuje dla poszczególnych płci. U facetów libido zaczyna rosnąć w wieku dojrzewania, osiągając szczyt powiedzmy w wieku 30 lat, no i później stopniowo zaczyna spadać. U młodych kobiet natomiast ochota na seks jest średnia w porównaniu do facetów, ale w wieku przedmenopauzalnym ta proporcja się odwraca. Po menopauzie z czysto biologicznego punktu widzenia organizm nie widzi sensu wzrostu libido, no bo już taki osobnik już na pewno nie przekaże swoich genów dalej, dlatego nic dziwnego że po 40-stce czy po 50-stce seks raz na tydzień to jest dużo, już nie mówiąc o jeszcze starszych ludziach.

21

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Ela210 napisał/a:

Przykro mi, ale wasze problemy nie wynikają z wieku, bo i starsi o 20 lat ludzie mają udane życie w tej sferze, zapewniam.Cie, ale z Twojego znudzenia żoną.
Teraz Ona się odsunęła a Ciebje strach obleciał, że się całkiem wszystko rozjedzie.
Może powinniście zmienić coś w waszym nudnym życiu, by się coś na nowo obudziło.
Na przykład zmianę mieszkania, domu, nowe wyzwania, jakąś wspólna aktywność.
A swoją drogą badania lekarskie

Może nie znudzenie żoną, a po prostu zmęczenie. Człowiek jest coraz starszy, słabszy, no i wiadomo nie ma co oczekiwać np od 40-letniego sportowca, że będzie osiągać wyniki takie jak 20 lat temu w swoim piku.

22

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:

Jak odbudować relację, gdy partnerka poczuła się odtrącona? Jak poradzić sobie z wyzwaniami menopauzy i andropauzy, by nie pozwolić, by nas zdominowały?

vs

Lipka14 napisał/a:

W ostatnich latach nasze relacje zaczęły się ochładzać, a ja muszę przyznać, że w dużej mierze sam się do tego przyczyniłem. Kiedy moja żona próbowała wzniecić na nowo iskrę w naszym związku, często ją ignorowałem. Relaksowałem się grając w gry, wychodziłem z domu pod pretekstem „odpoczynku” lub po prostu byłem zbyt zmęczony, by jej poświęcić uwagę. Tymczasem ona, mimo swoich prób, stopniowo zaczęła się ode mnie oddalać. Teraz mam wrażenie, że jest bardziej chłodna i zdystansowana – jakby straciła wiarę, że coś między nami można naprawić.

Lipka14 napisał/a:

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez zmiany, które zachodzą w naszych organizmach. Mamy po 40 lat, więc tematy takie jak menopauza/andropauza czy kryzys wieku średniego coraz częściej pojawiają się w moich myślach. Wiem, że moja żona powoli wchodzi w okres przedmenopauzalny, co oznacza nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne zmiany w jej życiu. Tymczasem ja sam zauważam u siebie pewne oznaki andropauzy – mniejszą energię, większe zmęczenie i, niestety, spadek libido. Wydaje mi się, że to właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do mojego wcześniejszego wycofania z naszej relacji intymnej.

Jak zestawisz sobie tryb życia jaki prowadziłeś, dodając do tego, że kiedy żona miała na Ciebie ochotę, to już wtedy nie byłeś seksem zainteresowany, to o jakiej andropauzie mowa? Przecież sam doprowadziłeś do spadku libido u siebie, a żona czując od Ciebie chłód stopniowo wygasiła w sobie pożądanie.

Lipka14 napisał/a:

Może nie znudzenie żoną, a po prostu zmęczenie. Człowiek jest coraz starszy, słabszy, no i wiadomo nie ma co oczekiwać np od 40-letniego sportowca, że będzie osiągać wyniki takie jak 20 lat temu w swoim piku.

A weź, w okolicy czterdziestki to iskry idą, a Ty brzmisz jakbyś miał co najmniej ze dwie dekady więcej.
Dążę do tego, że sam sobie na to zapracowałeś.

23

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Zgadzam się z przedmówczyniami i przedmówcami ( a w szczgólności z Priscillą). Kobiety koło 40ki, kiedy odpowiednio sie je rozbudzi, to jest ogień. Przez rozbudzi mam na myśli nie gre wstępną, ale ogólnie obudzenie ich temperamentu. Sam jestem po 40tce, partnerkę mam 45 wink, mam znajomych w tym wieku to wiem jak to wygląda wink.
Ale rozumiem Cię też trochę autorze, bo przed rozwodem, ktory był juz dawno temu, przechodziłem podobne kryzysy. Że widziałem, że była żona się oddala, nie wiedziałem czemu itd. Wydaje mi się, jak tu ktoś prędzej pisał, że tez zauważyłeś w niej coś innego, jakąś odmianę, która Cię zaintrygowała lub cos się stało takiego, że zacząłeś na nią inaczej patrzeć. Zwłaszcza, że przez ten staż, wydaje się, że znacię się jak łyse konie (wydaje się, napisałem specjalnie, bo czasem sie okazuje, że nei znasz najbliższych osób wogóle). A ona teraz zdystansowana i to Cie boli bo byłeś przyzwyczajony, że to ona o Ciebei zabiega. Nie mówię, że tu musi byc ktos 3ci (jak u mnie było), ale myślę, że jesli chcesz cos poprawić to musisz zacząć działać. Przynajmniej próbowac bo może być tak, że będzie ciężko po takim czasie olewania ten związek naprawić (tak, wymądrzam się po rozwodzie i wielu znajomościach w międzyczasie wink). Ale musisz spróbować, żeby nie mieć sobie potem do zarzucenia. Nie jestem ekspertem ratowania związków, ale na pewno jakaś aktywnośc typu wyjście gdzieś na spontanie, wyjazd na spacer do jakiegoś miasta obok, na kawę niespodziewaną to tak na początek, żeby pokazać, że nadal chcesz z nią spędzać czas i jest to ważne dla Ciebie. I oczywiście rozmowa. Ale nie taka że żale i wałkowanie do pożygu tematu. Tylko pytania, tak mimochodem, przy innych tematach, a nie - siadamy i gadamy. Potem będziesz widział jak ona reaguje na Twoje akcje i starania i będziesz dalej działał jak Ci rozume/serce podpowie.
No i nie zwalaj wszystkiego na wiek, przemijanie itd. Wszyscy się starzejemy,ale dalej coś staramy sie robić, bo co nam zostało - leżeć i czekac na śmierć? wink. Kiedyś za dzieciaka myślałem, że 40ka to juz koniec:P, a teraz sam przekroczyłem i nadal jakos funkcjonuje. Wiadomo, ciało, siły, zmieniają się, ale to nie jest jeszcze koniec (będzie pewnie gorzej:P więc nie traktuj tego jak wymówkę). Powodzenia

24

Odp: Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?
Lipka14 napisał/a:

Może nie znudzenie żoną, a po prostu zmęczenie. Człowiek jest coraz starszy, słabszy, no i wiadomo nie ma co oczekiwać np od 40-letniego sportowca, że będzie osiągać wyniki takie jak 20 lat temu w swoim piku.


Ty masz depresje czy coś? 40 stuknęła, większość życia z jedną babą i co? Czas umierać? Bo brzmisz jak 70ciolatek.

Jesteście w idealnym wieku. Dzieciaki już odchowane, a ciała jeszcze nie zużyte i można po górach chodzić i surfować jak się ma ochotę. Meno/andropauzą zasłaniasz się jak tarczą, ale to nie to. Za wcześniej jeszcze. Owszem - spadek jest. Ale stosunkowo niewielki. Bez problemu można to wyrównać zmieniając nawyki życiowe (dieta i ćwiczenia), stosując odpowiednie kosmetyki (nie wypchane pseudoestrogenami) i robiąc sobie przegląd (głownie prostata i teść).

To, że żona ci przygasła to nie powinno cię dziwić. Ile można czasu chodzić sfrustrowanym i niezaspokojonym?

Zamiast gadać z nami - pogadaj z nią. I weź się za siebie.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak na nowo poderwać żonę po 23 latach ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024