netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

40 odpowiedzi9 997 wyświetleńzałożony przez l_uśka, 13.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Witam wszystkich, czytając wątki o zdradzie serce mi pęka, że jest tyle zdradzonych kobiet.Ja żyjąc sobie w wymarzonym domu z ukochanym mężem myslałm, że mam w życiu prawie wszystko,kochającego męża,ogród. Mimo traumatycznych przeżyc przed kilkoma laty w skutek których nie mogę miec dzieci myślałam,że jestesmy fajną kochająca się parą,mająca do siebie bezgraniczne zaufanie.Czar prysł dowiedziałam się, że mój mąż,jedyny mężczyzna mojego życia  zdradził mnie z naszą koleżanką,do której miałam zaufanie i której wierzyłam.Ona jest w ciązy z nim.Dla mnie to był taki szok że do dzisiaj mam nadzieje,że obudze się rano i  okaże się  że był to zły sen. Najgorsze jest to, że jestem tak rozdarta psychicznie i tak próbuję go usprawiedliwiać a cały bół i złość przelałam na nią.Podwójna zdrada przez dwie osoby którym ufałam. Myślę sobie,jak może kobieta-koleżanka zrobic to swojej koleżance.Wiem on też jest winien i to bardzo ale kobieta-kobiecie?On mówi, że kocha mnie ,z nią nie chce być ale będzie dziecko,które on uzna i które  będzie odwiedzał.Ja jestem na totalnym rozdrożu, nie wiem co robic,wspólna firma,wspólne kredyty.Tak bym chciała sie odkochać i sie rozstac ale nie potrafię. Przynajmniej teraz ale nie wiem co będzie dalej.
Podobno zdrada nie dzieje się bez przyczyny. Wiem że wina zawsze jest po dwóch stronach.Miałam pretensje, że za późno wraca z pracy, mówiłam że pieniadze to nie wszystko a ta druga pewnie go pocieszała.Gdzieś przez te ostatnie lata małżeństwa chyba się pogubiliśmy.Ale czy warto próbować wybaczyć, bo zapomnieć sie nie da. Czy jak mówi że mnie kocha to mówi prawdę, czy nie?Nie wiem co będzie żyje z dnia na dzień,nie śpie nie jem i płacze.

2

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Kochana,wiem,że to przez co teraz przechodzisz jest okropne,nie do zniesienia...tak jak powiedziałaś  boli podwójnie!Ciężko podjąć decyzję o rozstaniu z męzczyzną,z którym spędziło się lata,którego się kocha,dlatego radzę Ci wstrzymać się z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji teraz...poczekaj,aż troszkę ochłoniesz,spojrzysz na to wszystko inaczej,jaśniej...decyzje podejmowane pod wpływem silnych emocji,przeżyć często nie są dobre.Zaczekaj...bo kiedyś możesz żałować,że podjęłaś decyzję pochopnie.Życzę Ci dużo siły!!!

3

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Bardzo mi przykro...Ale on wiedzial,że nie możesz mieć dzieci prawda? Wydaje mi się, ze może tak jak mówisz Ty mialas pretensje, a on szukal pocieszenia u waszej wspolnej kolezanki. Jednak wydaje mi się, ze to nie Ty jesteś tutaj winna,a on i  wasza "kolezanka". Takie jest moje zdanie. Mówi,że kocha Ciebie i z tamtą nie chce byc ? To po co jej się pakowal do lozka?? A nawet jeśli to ona jemu to on skoro tak bardzo Cię kocha to powinien się opamiętać. Jak bym nie wybaczyla zdrady nawet jakbym bardzo mocno kochala, nawet jakbym kochala ponad życie. Nigdy...

4

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Ja też tak mówiłam, że nigdy nie wybaczę dopóki mnie to nie spotkało.Ale spędzilismy razem 18 lat bywało różnie raz lepiej raz gorzej tak jak w małżeństwie.Wiem jedno na pewno, że tragedie które spotykają małżeństwa (w moim przypadku śmierć córki), nie zbliżaja do siebie. Tak bym chciała mu znowu zaufac i wierzyc w to, że wszystko bedzie dobrze  ale to dziecko które ma się pojawić na świecie jest dla mnie takim bólem i przypomnieniem sobie mojej tragedii . Boli,bardzo boli,serce tak ogromnie krwawi,że za chwile sie rozerwie.Mam nadzieję że kiedys rana się zabliźni i będę mogła jakoś żyć.

5

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Rozumiem, że 18 lat spędziliście razem i to wszystko boli. Tylko czy będziesz umiala życ ze świadomością, że Twoj mąż będzie spędzal czas z tamtym dzieckiem?? No i nie czarujmy się również z matką swojego dziecka... Teraz Cie to boli, ale pomysl czy nie będzie mniej boleć jak jednak się rozstaniecie?? Nie wiem. Ja bym się rozstala z nim. Decyzja nalezy do siebie. Musisz troszkę poczekać, ochlonąć i wtedy podjąć jakąś decyzje. Przepraszam , że zapytam jak zmarla wasza córeczka??Jeśli nie chcesz nie mów. Zrozumiem..

6

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

To jest niewyobrazalny koszmar. Minelo 10 miesiecy od kiedy moj maz mnie zdradzil. Nawet nie byl to romans, nawet nie bylo stosunku, i mimo, ze od tamtej pory kazdego dnia po stokroc mi powtarza jak bardzo mnie kocha, jak bardzo zaluje, jak nieznaczace bylo to wszystko, ja w glebi serca czuje taka pustke, ze nawet nie jestem w stanie opisac. Na zewnatrz robie wszystko, co robilam do tej pory, usmiecham sie, rozmawiam, kocham z moim mezem, tylko ze juz nie ma tej magii, tej bezgranicznej, bezwarunkowej milosci. \Patrze na jego starania, slucham jego slow i wszystko sie wydaje takie ironiczne, czuje nieograniczona pogarde. Wariowalam przez 8 miesiecy, w przenosni i doslownie. Dopiero od niecalych dwoch miesiecy jakos moge zapanowac nad swoimi emocjami, ale mimo to wpadam w takie doly psychiczne, ze nic nie ma dla mnie znaczenia. Jednego dnia wszystko wydaje mi sie takie nieznaczace, czuje ze go kocham, nastepnego moglabym usnac i sie nieobudzic, a kazde jedgo slowo budzi we mnie sarkastyczny smiech. Nawet nie jestem w stanie wyobrazic sobie, co Ty musisz czuc. Z drugiejh strony wiem, jak nielatwo zrobic jeden krok i zostawic wszystko za soba. Ja pozwolilam, zeby czas dzialal za mnie. Nie odeszlam i nie odejde, dopoki bedzie to dla mnie wygodne. Zbyt wiele komplikacji. Ironicznie oboje dostalismy cos, czego nie chcielismy, ja jego zdrade on zwiazek z wyrachowania. I ttylko sie modle, zeby kiedys choc czesc mojej milosci wrocila, przynajmniej na tyle, zebym juz nie czula tej pogardy, zebym choc czasem patrzac mu w oczy mogla powiedziec z wiara ze go kocham i czuc to.
Czas jest blogoslawienstwem, ale w takich przypadkach plynie strasznie wolno. Tak mi sie wydaje, ze Ty bedziesz go potrzebowac naprawde duzo, a jeszcze to malenstwo ktrore bedzie miedzy wami  i Twoja swiadomosc, ze macierzynstwo juz nigdy nie bedzie Twoim udzialem. Dziecko moze duzo zmienic. Bardzo latwo moze stac sie powodem, dla ktorego Twoj maz pojdzie do niej. 18 lat. Ja tez przezylam 18 cudownych lat i wiem jak trudno jest sie pogodzic z czyms takim. Zycze Ci naprawde duzo sily

7

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

widzisz Luska to nie Ty jestes winna to nieTy powinnas teraz zabiegac o utrzymanie tego zwiazku to nie Ty powinnas sie winic ze zyjesz i kochasz.A co do przyszlosci- juz nigdy nie bedzie tak jak bylo , jesli zdecydujesz utrzymac ten zwiazek to bedzie on nowym na innych wartosciach opartym na pewno nie na czystosci i zaufaniu.Na razie przebrnij przez faze akceptacji tego co sie stalo.Na znaczace decyzje masz czas.

8 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-06-13 22:03:14)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Nie umiem jednoznacznie Ci doradzić.Sama bije się codziennie ze swoimi podobnymi problemami.Jedno jest pewne, jak juz tu wyzej napisano....nie spiesz sie z decyzją....musisz ochłonąć. Teraz nie myslisz racjonalnie.Walczysz z emocjami i złymi odczuciami.Ja juz wiem...8 miesiecy.Tez nie jadłam, nie spałam.Pozbierałam mysli...i wiesz.. rozmowy były....i to powazne.O rozstaniu tez, o rozwodzie, o tym jak to ma byc. Póki co obserwuje Go bacznie i czas pokaze co bedzie.

Nie spiesz sie....a na te łzy potrzebujesz mankietu do wypłakania.Dobrych przyjaciól i rodziny.Wygadaj sie.Idz do kina z kims, kosmetyczki i fryzjera. Rób wiele rzeczy tylko dla siebie.To pomaga.
A co chodzi o koleżanke.....brak mi słów....moją oprawczynie tez znałam. Nie była to kolezanka,ale znałysmy sie.Doskonale wiedziała co robi.Chron nas Boże przed takimi kolezankami....a facetom daj wiecej rozumu..w głowie a nie w rozporkach..
Trzymaj się:)

9

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Pada deszcz, łzy ciekną po policzkach żyć się nie chce bo dla kogo. Dzieci nie mam i nie będę miała, mąż zdradził i będzie miał dziecko z inną. Mówi, że kocha mnie ale jak ja mam wybaczyć, jak mam znieść myśl, że on będzie do tego dziecka jeździł i spotykał się z nią. Ja mam z nim w odwiedziny do dziecka  jeździć , nie to chyba chore, co robić???????????Jeden wielki bałagan w głowie, tysiące myśli.

10

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Musisz jeszcze troszkę to sobie poukladać....Cierpliwości. Jak się mąż zachowuje do Ciebie??

11

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

jesli jesteś osobą wierzącą może poproś o rozmowe jakiegoś duchownego?.. Może on powie coś mądrego na temmat tego co sie stało?... uspokoi Cie, napełni wiarą, zaufaniem, pomoże wybaczyć?...

Twoje zycie juz sie zmieniło makabrycznie.. Jak pisałaś juz wczesniej spotkało was nieszczescie- nie możecie mieć dzieci... Może on nie mógł sobie z tym poradzić?... Może koleżanka wykorzystała jego słabości?...

Może powinniscie iść do specjalisty, który pomoże przez to przejsc?

Niewiele osób umie zaakceptować dziecko swego małżonka i jego kochanka/ki.. bo wiele w życiu sie zmienia, zbyt wiele.. To ogromne wyrzeczenia, czesto wspomnienia wracają, rany są rozdrapywane, żal serce ściska..

Kochana mówi, że kocha.. My nie wiemy czy jest szczery.. Czy zdrada była jednorazowa - w co wątpie- czy poprosty Cie nagminnie zdradzał.. O dziecko nie jest łatwo, wiem z doświadczenia więc mało prawdopodobne że z jednego "zapomnienia" powstała mała niewinna istotka...

Porozmawiaj z mężem jak ochłoniesz.. 18 lat małżeństwa to kawał życia, przeżyć i wspomnień.. Ale pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój JAKIŚ sens... odezwij się jeszcze

12

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Cały czas mętlik w głowie, mój mąż mówi, chce być ze mną a nie z nią. Ona wydzwania do niego non stop ,on nie odbiera. Czego ona od niego chce, żeby wróćił? Możę jej wydawało się że złapała byka za rogi i że dla dziecka on mnie rzuci?Znała naszą sutuację. Ale on nie chce słyszeć o byciu z nią razem. Sytuacja pogmatwana. Ja cały czas stoję  na rozdrożu z krwawiącym sercem ale mam nadzieję że kiedys będzie inaczej. Był całym moim światem ale  chyba ja dla niego nie.

13

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Luśka doskonale rozumiem twój smutek i cierpienie ze nie możesz mięć dziecka, sama tez nie mogę niestety.
To co spotkało ciebie ja rozmyślałam nad tym wielokrotnie ze ja kocham mojego męża nad wszystko i jeśli pragnienie mieć dziecko było by w nim tak silne to nie mam prawa mu tego zabronić...
Z drugiej strony to by był cios na pewno zdrada, hmmm ale widzisz dla mnie cielesne pójście do łózka  gdy w rodzinie jest np kryzys jako bym wybaczyła...Miłość do innej tego bym nie zniosła, a to ze popełnił błąd dla seksu cóż to tylko chemia ciał.
To łatwiej było by mi znieść.
Teraz czujesz gniew ból ale tak właściwie mąż kocha tylko ciebie, nie chce jednak tej pani, ciąża to przypadek raczej.
A może próba jaka przechodzisz scementuje was, nie daj sobie zabrać męża, ty znasz go dłużej lepiej.
Myślę ze w waszej rodzinie nie tylko ty miałaś ostatnio ciężkie lata , on też szukał odskoczni ucieczki, chciał poczuć się potrzebny  może .
Szkoda niszczyć kawał związku, jego to może odmienić i ciebie, to zależy od twojej decyzji...
a dziecko nic temu nie winne, jest jego częścią myślę ze gdyby bywało u niego skradło by ci serce itak.

Kiedy minie pierwszy szok, wyjedz gdzieś z mężem na weekend i po prostu porozmawiaj, bez gniewu ot jak ze znajomym człowiekiem.
Narosło w waszym związku wiele nie wypowiedzianych żalów, smutków trosk.. pogadajcie jak dorośli, wiem bolec będzie i możesz usłyszeć szokujące sprawy ale lepiej oczyścić te ranę. Potem zdecydujecie co dalej z wami.
Ludzie podnoszą się i po zdradach wystarczy ze tego chcą oboje.

14

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Różyczko, sprawiłaś , że poczułam się lepiej.Ja nie mam nic przeciwko temu dziecku i myślę, że je pokocham bo będzie
częścią jego. Martwi mnie faktr, że jak będzie malutkie to nie przywiezie go do domu tylko będzie tam jeżdził w odwiedziny.będzie się z nią spotykał a ona robi wszystko żeby go odzyskać. Póki co mam jeszcze pare miesięcy i żyję dniem dzisiejszym.

15

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Moje zdanie jest takie.....ten kto zdradził i mowi,ze kocha jest najgorszą świnia na swiecie....czegoś takiego nie można usprawiedliwić a nawet mowić,że miał powody lub,że coś musiało być tego przyczyną.Jesli ktos kocha i nie chce to nie zdradza,nawet jesli coś  w związku sie nie uklada.Od kogos takiego się ucieka jak najdalej chociaz wiem,że to wcale nie jest takie proste.Zdradził raz zdradzi i drugi,i trzeci.....i za kazdym razem będzie mowil,ale ja kocham, tylko Ciebie?????????

16

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Moja droga luśka są jeszcze dwa ciekawe watki które weź pod uwagę, on wyraźnie mówi ze chce ciebie nie ja .....

Pomyśl sobie jaka wściekła będzie ona gdy w ciąży nie będzie mogła liczyć na własną zdobycz. Martwisz się co będzie gdy dziecko się urodzi? Cóż z reguły matki są wtedy zmęczone poddenerwowane, na pewno jak mąż tam pójdzie miłych rzeczy nie zastanie
Powinnaś wykorzystać ten czas by umocnić swoja pozycje, zastanów sie co zmienić, jak się wyluzować zeby mąż poczuł sie przy tobie jak dawniej...

Co do Enni , nie wiem ile masz lat, ale uwierz sprawy miłości zdrady są czasem tak zawiłe, ze tylko wiek doświadczenie i nasze priorytety pozwalają nam dokonywać wyborów.
Zagadnienie co ja bym zrobiła w tym przypadku , co ona powinna czy stwierdzenie ze jej facet jak Wszyscy będzie zdradzał są z gruntu założeniami tylko.
Zakładasz ze zdradzi ją mąż jeszcze wiele razy ale na jakiej podstawie tak zakładasz?Nie wiesz jakim człowiekiem jest jej mąż i co go do tej zdrady popchnęło...
Dlaczego zakładasz z góry że zdrady nie da się usprawiedliwić, wyjaśnić...
Sprawiasz sprawy w związku na czarno podły albo biało dobry, a związek to wielka paleta uczuć odcieni.

Do zdrady dokładają się dwie osoby, a dwa że nie wszyscy faceci ot tak przechodzą zdradzając, często po wszystkim zmienia eis ich życie, bywa że latami odbudowują związki.
Miłośc czasem daje nam lekcje i od nas zależy czy miłość dalej damy jej szanse czy nie.

Powodzenie Luśka.

17

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

rozyczka zgadzam sie z toba.
luska dasz sobie rade i napewno znajdziesz rozwiazanie, jezeli go kochasz to mu wybacz, napewno o tym nie zapomnisz, ale moze on naprawde zaluje? moze to byla tylko taka chwila zapomnienia, zrob tak jak radzi rozyczka, wyjedzcie gdzies na jakis weekend.
Wierze ze wszytsko sie ulozy !
Dziewczyny przepraszam za brak pl znakow, ale pisze na niemieckiej klawiaturze.
Luska trzymam za ciebie kciuki, badz silna !

18

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

To chyba koniec, ja mu wybaczyłam ,ale te ciągłe od niej telefony,sms i te jego wychodzenie z domu żeby do niej oddzwonić. Dzwoni do niego co 15 min jak nie odbieraa to przesyła sms-y że coś się stało z dzieckiem. Ona go tak szanażuje tym dzieckiem a on robi wszystko co ona chce. Popsuł sie jej samochód, przyjedż,napraw  bo jak mi się coś stanie to nie dojadę do szpitala i on jedzie i naprawia. Kim trzeba być żeby szantażować dzieckiem? Mój mąż zrobił co zrobił ale jest na tyle "porządnym" człowiekiem, że nigdy się od tego dziecka nie odwróci. Problem polega na tym że on jej nie kocha a ona za wszelką cene chce żeby dla dobra dziecka stworzli dom. A ja, ja już nie mam siły żeby walczyć, a on nie ma zabardzo odwagi żeby ze mną szczerze porozmawiac. Strasznie zamknął się w sobie,ja od niego oczekuje jakiś planów co dalej, ta druga szantażuje ,że jak jej nie będzie pomagał to nie pozwoli mu się spotykać z dzieckiem ,w pracy ma duże prablemy. Boże cały czas go usprawiedliwiam bo ciągle kocham ale dla mnie te jego kontakty z nią są nie do zniesienia.Nie mam juz siły.

19 Ostatnio edytowany przez dziutka (2010-06-23 11:33:14)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

DZIEWCZYNY!! Ci faceci to ostatnie dranie. mój też mnie zdradzał i to nie raz. moja córka miała miesiąc i znalazł sobie dziewczynę której nawet sie oswiadczył( a bylismy małzeństwem) i cały czas twierdził ze kocha mnie i dzieci. póxniej okazało sie że sypia z żoną swojego przyjaciela.. Mówie Wam to chore..
teraz jestem juz 2 lata po rozwodzie i jestem bardzo szczęśliwa z nowym facetem:D..nie warto więc żyć z osobą która rani w taki perfidny sposób. trzeba mieć swoja godność kobietki:).. powiem Wam jeszcze że teraz mojego byłego szlag trafia kiedy widzi mnie szczęśliwą z innym:)) hehe..pozdrawiam!
l_uska, zostaw go nie warto żyć z kims takim. Będziesz jeszcze szczęśliwa, zobaczysz:)

20 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-06-23 12:53:54)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Ta kobieta robi absolutnie wszystko aby go do siebie przyciągnąć, molestuje go telefonami, szantazuje a on sobie na to pozwala, bo nie ma jaj i nie potrafi się przeciwstawić.Jest za słaby by sie przeciwstawić i siedzi miedzy mlotem i kowadłem, niestety Ty powinnaś podjąć kroki bo on nigdy nie podejmie radykalnej decyzji, bedzie sie tak miotal.
Jeżeli tego nie ukróci to się nigdy nie skończy a taka sytuacja nie tylko Ciebie ale i jego wyniszczy.
Będzie jeszcze  gorzej jak sie dziecko urodzi,tak się nie da życ, powinien już teraz mieć tego świadomość.
Porozmawiaj z nim, jeżeli teraz pozwala sie szantażować to będzie santażowany całe zycie, może być ojcem ale nie na każde jej zawołanie,jest Twoim meżem nie jej i niech o tym nie zapomina.
Widzenia z dzieckiem i alimenty ustali Sąd po urodzeniu dziecka, wczesniej kontakty z tą kobieta nie mają  sensu, jeżeli chce z Tobą być to tylko na Twoich warunkach inaczej Cię ta cała sytuacja zniszczy.
On by chciał mieć spokój z Tobą i pozytywne kontakty z matka dziecka, tak sie nie da bo ta kobieta jest niezrównoważona i bardzo bezwzgledna i jezeli mąż chce być całe zycie podnózkiem do szantażowania niech idzie do niej, zarozrabiał i teraz ma zrobić absolutnie wszystko by Cie ta całą sytuacją nie obarczać, musisz postawić twarde  warunki, inaczej ta sytuacja zniszczy Was, ta kobieta robi dokładnie tyle na co jej się pozwala a on już za duzo jej pozwolił.
To jego problem nie Twój a w Twoim domu nie ma miejsca na telefony od niej i w ogóle tu nie ma uzasadnienia na jakiekolwiek kontakty z nią tym bardziej ,że dziecka nie ma jeszcze na świecie.
I nie ma opcji, że mu nie pozwoli sie widywać, takie sprawy rozstrzyga Sąd, porozmawiaj z mężem bo ta kobieta nigdy nie skończy z szantażami jak sie tego nie ukróci.
To on narozrabiał i niech sam pije to piwko a Ciebie w to nie wciąga, wystarczy że tracisz na tym moralnie i finansowo a tę szantażystkę niech trzyma od Ciebie z daleka bo w swom domu masz prawo mieć spokój a nie denerwować się telefonami, za dużo tu już sie dzieje Twoim kosztem, wystarczy tego.Ta pani nie ma wstępu do Twojego domu nawet telefonicznie, zapowiedz mu to.
wojtek 5 ma rację, znaczące decyzje podejmij dopiero po spokojnej rozmowie i opadnięciu emocji,w tej chwili każdy jej telefon Cie rozwala,dość tych telefonow, to nie numer alarmowy tylko Twoj dom.  Pamietaj również ,że  to On zdradził i to On ma zrobić absolutnie wszystko byś teraz odzyskała do niego zaufanie, jak na razie robi wszystko by sie przypodobać matce dziecka, porozmawiaj z nim i nie pozwól ciągnąć dwóch srok za ogon, ma Ci udowodnić ,że wybrał Ciebie i teraz liczą sie  tylko Twoje uczucia, nie liczył się z nimi jak Cie zdradzał.

21

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Aż trudno uwierzyć, że takie sytuacje się zdarzają. Twój mężczyzna prawdopodobnie gdzieś się pogubił... Ja na Twoim miejscu wyciszyłabym się, uspokoiła i z tym całym spokojem w sercu przeprowadziła rozmowę z kobietą, z którą zdradził, Cię mąż. Nie musisz Jej wierzyć, ale sprawdź, co Ona chce abyś wiedziała. Z zachowania męża wynika, że chce być z Tobą, ale nigdy nie wiadomo na jakich warunkach i On Ci tego nie powie. Mężczyźni, to tchórze. Zwykle mają w rękawie banalne wytłumaczenia. Wszyscy troje ustalcie warunki opieki nad dzieckiem i nie pozwól sobie wmówić, że Ty tu nie masz nic do powiedzenia!! A ta kobieta...cisną mi się najbrzydsze słowa na myśl.

l_uśka jak się trzymasz?

22

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Nie trzymam się, wyję wieczorami w poduszkę. Mój mąż pogubił się bardzo.Te jej sms-y i telefony, wykończyły mnie, dziecka nie ma jeszcze na świecie a ona pisze, że ona i córka czekają na niego bo chcą stworzyć rodzinę, bo dziecko  musi mieć ojca i dla dobra tego dziecka powinni byc razem.Wiem, że bardzo mu zależy na dziecku bo nasze niestety zmarło i ja nie mogę mieć więcej dzieci. Ta kobieta moja była znajoma znała całą naszą historie, myślę że celowo zaszła w ciąże. Myślała że jak będzie miała z nim dziecko to on z nią będzie, ale niestety albo się kogoś kocha albo nie.On mówił jej, że jej nie kocha ale ona nie przyjmuje tego do wiadomości. Dręczy go tym nienarodzonym dzieckiem,
ale ja wiem z własnego doświadczenia, że różnie to może być. Moje upragnione, ukochane dziecko zmarło w trakcie porodu. Cała ciąża przebiegała dobrze a tu cios w samo serce, Które jeszcze krwawi mimo, że minęło 10 lat. Cały czas się zastanawiam jak można być tak złym człowiekiem, zabrała mi wszystko w co wierzyłam, zaufanie, wiarę w ludzi.Ja myslałam, że nie na tym świecie tak złych,perfidnych  kobiet gdzie ja żyłam? W wymażonym domu z mężem któremu bezgranicznie ufałam. Bajka to może nie była, bo pracował bardzo długo i ciężko i wracał bardzo późno a ja byłam ciągle sama.Póki co mój mąż nocuje w naszym drugim mieszkaniu, niech sobie to wszystko poukłada. Ja od paru dni nie kontaktuje się z nim i nie jest to  łatwe.   Boże daj mi siłę.Czasem błagam moje zmarłe dziecko żeby dało mi siłę by żyć.Bo dla kogo? Dla siebie nie mam ochoty,moj ukochany ogród zarósł chwastami ,wizyty u psychologa pomagają jeden dzień, póżniej nadchodzi noc i czarne myśli.Wiem, że życie nie jest łatwe ale to w tej chwili przeżywam nie da się do niczego porównać, nawet to tego bółu po stracie dziecka.To jest inny ból, wtedy miałam oparcie w nim a teraz??? On nie potrafi ze mną szczerze porozmawiać, ma jakąś blokadę i nie wiem jak to wszystko się zakończy. Nie wiem co mnie w życiu jeszcze spotka.Ale psychicznie to chyba już nic bardziej nie jest mnie w stanie zaskoczyć. ONA zniszczyła mnie psychicznie.Ale kiedyś za to zapłaci, bo to co zrobiła mnie i całej mojej rodzinie kiedys do niej powróci .(albo i nie).A co do rozmowy z nią próbowałam, ale ona nie chce ze mną rozmawiać.

23

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Przykro mi l_uśka, tak bardzo mi przykro..W takich momentach traci się wiarę w ludzi i jest, to zrozumiałe. Niespodziewanie, Ktoś Kogo znasz zadaje bolesny cios. Jednak nie wszyscy są tacy jak ona. Tak obrzydliwie perfidnych osób, z zerowym poziomem empatii jest niewiele. Pamiętaj, że na czyimś cierpieniu nie da się zbudować czegoś dobrego i wartościowego, więc na pewno ta kobieta nie dopnie swego. Jeśli Twój mąż mówi teraz prawdę, jeśli Cię kocha, to sam powinien zaaranżować spotkanie Waszej trójki. Może jeszcze nie teraz, bo siedzą w Was emocje i nie łatwo jest podjąć jakąkolwiek decyzję, ale za pewien czas. To jest konieczne, abyś mogła osiągnąć spokój. Weź pod uwagę również, to że Twój mąż jest tak samo winny całej tej sytuacji, nie tylko Twoja koleżanka. To wszystko będzie wyjaśniało się jeszcze bardzo długo. Obserwuj poczynania męża.
Poproś lekarza o receptę na tabletki nasenne, bo inaczej się wykończysz. Jak przejdzie ta burza myśli, odstawisz je. Trzymaj się l_uśka! To nie Ty powinnaś cierpieć!!!!

24

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

No i sie stało, mój mąż zorganizował spotkanie z nią. Totalna porażka panienka zero skrupułów, zero wyrzutów sumienia, że zniszczyła rodzinę.Chodzi jej tylko o kasę. A ja głupia myslałam, że dla dobra tego dziecka porozmawiamy i ustalimy co i jak dalej ale z ta panią sie nie da rozmawiać. Myślała, że jak się dowiem o ich romansie to go zostawię i wtedy on do niej wróci. Z pełna świadomością wykorzystała krysys jaki mieliśmy w małżeństwie.Patrzyła mi na imprezach prosto w oczy i jednocześnie z nim sypiała.Jak można byc tak fałszywą osobą? Póki co mój mąż sie odblokował i zaczął rozmawiac. Powolutku naprawiamy nasz związek. Mam nadzieje że nam się uda, choć łatwo nie jest.Planujemy wyjechac na pare dni i choc na chwile zapomnieć.

25

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Wczoraj miałam straszny kryzys, mój mąż wrócił znowy bardzo póżno z pracy i chciałam z nim porozmawiać ale on nie potrafi. Ryczałam całą noc ,poniewaz niedługo urodzić sie ma ich dziecko a ja sobie z tym nie radzę. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, że on tam będzie jeżdził.To jest ponad moje siły.Mówi, że chce być ze mną i mnie kocha ale ja chyba nie potrafię bo gorszym bólem dla mnie będzie wyobrażanie sobie co ona tam wyprawia żeby go odzyskać. Czas to zakończyć. Czasami miłość nie wystarcza do tego żeby byc razem. Poddaje się.

26

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Dziewczyny, ile jeszcze muszę znieść upokorzenia, kłamstw.Podobno co nas nie zabije to nas wzmocni ale ja myslałam, że pare miesięcy temu przezyłam koszmar ale to co sie stało teraz zwaliło mnie z nóg po raz drugi.Jak pisałam wcześniej mąż mnie zdradził z naszą znajomą i ona była z nim w ciąży.Pisze że była bo juz urodziła.Podogdziłam się z tym bo zapewniał że tylko mnie kocha a ona była tylko chwilowym zapomnieniem o problemach.Zapewniał mnie że nigdy mnie nie skrzywdzi, nie zostawi bo jestem miłościa jego zycia.Panienka cały czas podczas ciązy szantazowała go że jak dziecku coś sie stanie to będzie jego wina.Znała najczulszy punkt w jaki może uderzyć.Wydzwaniała kilkanascie razy dziennie,przesyłała sms-y i ataki na jego psychikę.Zniszczyła nas psychicznie ale to co on zrobił teraz to jest ogromny szok.Niedawno miałam bardzo powazna operacje z podejrzeniem raka, w międzyczasie urodziło sie dziecko a on w dzień po operacji powiedział mi że dla dobra dziecka sie wyprowadza.On jej nie kocha ale dla dobra dziecka tak zrobi.nie muszę chyba pisac co ja przezyłam.Tydzień temu powiedział mi że chce wrócić bo jednak nie może z nia być,panienka w płacz i błaganie żeby został jeszcze miesiąc dla dobra dziecka, bo ona może zrobić dziecku krzywdę.Myslę że ze mną jest coś nie tak bo nadal go kocham i chciałabym żeby wrócił ale boje się że znowu mnie oszukał i okłamał.Jak wymazac z pamięci te nascie lat jak o nim zapomnieć,jak nie
plakać jak żyć?Jak uwolnić sie od wspomnień?Chyba walić młotkiem w głowę bo to ca ja tu pisze to wydaje się tak nierealne, niczym jakis serial.Ale ja potrafię zrozumiec jego szok po urodzeniu dziecka,ponieważ nasze zmarło przy porodzie i jedynie osoby które przeszły taką tragedię może potrafią to zrozumieć.

27

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Z mężczyznami trzeba krótko, zwiężle i na temat. Oni rozumieją tylko proste przekazy. Jeśli chce być z Tobą to przedstaw mu warunki na jakich ma to się odbywać. Jeśli je przyjmie z żelazną konsekwencją je egzekwuj. Jeśli są dla niego nie do przyjęcia, niech się pakuje i wynocha do tamtej.
Z Twojego listu wynika, że dziecko urodziło się zdrowe, więc opieka nad nim nie powinna przysparzać pannie większych problemów. Jest dorosła, wiedziała co zrobić by to dziecko mieć, więc teraz niech sobie radzi! Ma to co ma na własne życzenie.
A Ty droga Lusiu zajmij się sobą, nie pozwól nikomu zniszczyć do końca swojego zdrowia i życia. Póki żyjesz i jesteś zdrowa pokonasz wszystko! Żyjąc możesz podejmować wiele decyzji, masz wybór. Teraz to Ty powinnaś być dla siebie najważniejza. Życzę Ci dużo zdrowia i przesyłam moc siły, która pokona wszystkie przeciwności.

28 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-10-12 12:07:18)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

l_uska On już dokonał wyboru zostawiając Ciebie w tak trudnej chwili jaką była operacja, nie masz z jego strony ani wsparcia , ani milosci  ani poczucia bezpieczeństwa,tylko udręke, dziecko jest małe i zdrowe więc absolutnie nie bylo powodu do wyprowadzki tym bardziej ,że podobno jej nie kocha a dziecko może odwiedzać, bardzo Ci tu mydli oczy a Ty po prostu złapałaś się na jego gierki.Facet mysli wyłącznie w swojej wygodzie i tyle.
Raczej tu nic się nie zmieni będzie odchodził i wracał a tamta rodzina będzie na pierwszym planie a on nakażde wezwanie, zadręczysz się tu psychicznie.
Ciągle myslisz o nim ,że on przeżył szok a Ty nie przezyłaś jak sie wyprowadził w momencie kiedy go najbardziej potrzebowałaś??? Popatrz na to realnie tak nie postepuje kochajacy facet, jak chcesz dalej zyć? Przyjmować go w momencie jak zacznie mu dokuczać placz małego dziecka i zechce trochę odpoczać u Ciebie?
Jak sobie wyobrażasz jego powrót, znowu telefony sms-y, jego bieganie na każde wezwanie? Znowu Cie zostawi bo dobro dziecka?Przecież to się nigdy nie skończy! gdyby nic nie czuł do tamtej kobiety to by się w życiu od Cibie nie wyprowadził zrozum to zreszcie! Dobro dziecka? Przecież nie siedzi tam 24 godziny na dobę i nie pilnuje tego dziecka, pracuje przecież. Jeżeli panienka pisze sms-y że może coś zrobić dziecku to zgłasza się to a policję i po sprawie, nie daj mydlić sobie oczu.
To on teraz powinien o Ciebie zabiegać i absolutnie przyjąć wszystkie Twoje warunki, dziecko to jego problem , nie Twój!! Powinien to załatwić tak,żebyś jak najmniej tu ucierpiała i postawić granice co do odwiedzin i jej telefonów.
Postaw mu konkretne warunki, jeżeli sie nie dostosuje to nie warto się męczyć bo tamta kobieta i dziecko już zawsze będą w waszym zyciu, jeżeli się nie dostosuje to nie warto z nim być bo taka huśtawka emocjonalna zniszczy Tobie zycie.
Ty też straciłaś dziecko nie tylko on i właśnie on powinien tu być delikatny w stosunku do Ciebie tym bardziej,że on ma zdrowe dziecko, to że Cie zostawił w takim trudnym życiowym momencie stawia pod wielkim znakiem zapytania jego uczucia do Ciebie.Przemysl to dobrze i nie daj się wiecej krzywdzić.

29 Ostatnio edytowany przez kama3 (2010-10-12 15:04:57)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Ludzie na forum opisują różne historie, ale Twoja mnie bardzo poruszyła.
Ja tu siedzę, myślę, że rozstałam się z facetem, tęsknie za nim. Nie bylo zdrady, tylko coś się wypaliło w nim i przestal mnie zauważać...ale otrzasnęłam się szybko, tylko myśli o nim nie mogę wyrzucić z głowy...Ale to co Ty przeżyłaś, to rzeczywiście smutna historia i przyznam postawiła mnie w pionie. Uważam, że Twoje bycie z nim dalej, to jak codzienne biczowanie z chwilowymi przerwami - tak chcesz egzystować...

Znajdziesz kogoś kto Cie pokocha i a)nie zdradzi, b)będzie przy Tobie w ciężkich chwilach.

Spójrz prawdzie w oczy - teraz weszłaś w rolę matki-pocieszycielki dla niego, a to jest tylko wykorzystywanie Ciebie, Twojej dobroci. Zjawia się w Twoim domu, kiedy chce, traktuje Ciebie jak odskocznię..nie pozwól mu na to.

Spójrz na wątki na tym forum - kobiety/mężczyźni zastanawiają się czy być w związkach po zdradzie, gdzie nie ma dziecka, jako owocu zdrady, a Ty zapomniałaś o tym, że Ciebie zdradzil, przeszłaś do codzienności z tym i tylko myslisz, co dalej z dzieckiem. Ale on najpierw ZDRADZIŁ - i wystarczy, że już z tego powodu wykopiesz go ze swojego życia!

Dziecko potrzebuje rodziców i to się nigdy nie zmieni, niezależnie od wieku.

Zrobil Tobie okropną krzywdę, jeszcze wiedząc, że straciliście Wasze dziecko - on jest okrutny.

Nie daj się tej chorej sytuacji!!

30

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Kama ma rację, w jego słowach jest fałsz, obłuda i zakłamanie. ile jeszcze chcesz znosić w imię tej "chorej" miłości? Ile razy chcesz się jeszcze samobiczować? czy sprawia Ci przyjemność kiedy cierpisz przez niego? Wybaczyłaś mu o wiele za dużo, jak dziewczyny napisały, zdrada jest już największym swiństwem i kłamstwem, a jeszcze zafundował Wam owoc zdrady, który będzie już w jego opowieściach całe jego zycie, tego chcesz? Spakuj mu walizki i podziękuj za całokształt, inaczej Twoje zdrowie psychiczne będzie zrujnowane.

31

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Dawno nie pisałam ale dzisiaj mam jakiś dół  psychiczny.Zastanawiam się ile jeszcze czasu wytrzymam tą psychiczną huśtawkę.Mój mąż wrócił do domu, stara się jak może ale ja powoli zaczynam widzieć że  to nie ma sensu ponieważ jego odwiedziny trzy razy w tygodniu u dziecka są dla mnie zabójcze. Trzy razy w tygodniu stwierdzam, że dosyć dłużej tego nie wytrzymam. Nie potrafię zaakceptować jego kontaktów z nią . Zgnoili  mnie psychicznie.Zniszczyli wszystko w co wierzyłam.Kobieta z którą ma dziecko jest niezrównoważona psychicznie i robi wszystko żeby zatruc mi życie i mnie wini za to że dziecku zabrałam ojca.Wszyscy w koło są winni tylko nie ona.Chciałabym miec taki charakter i byc pieprzoną egoistka i myśleć tylko o sobie.Ale taka nie jestem.Nie potrafie zapomnieć tego, że mnie zostawił w szpitalu, słysze każde słowo które mi wtedy powiedział i jakim tonem ale cały czas się zastanawiam czy bardziej będzie bolało jak się rozstaniemy czy te jego kontakty z byłą kochanką.

32

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Luśka dawno mnie u ciebie nie było. cierpisz nadal kochana , przykro mi naprawdę.

Piszesz że ta kobieta jest psychiczna wiec moja droga na poczatek przestań się przejmować jej wyrzutami...

Przecież ty jesteś zdrowa, świetna babeczka a ona jest chora po prostu. Nie wie co mówi, nie zna cię, pomyliło jej się we łbie i już.
Przejmując się jej słowami dajesz jej bat na siebie... odbieraj  jej to natychmiast. Przecież ty od początku w niczym nie zawiniłaś.
Byłas i jesteś dobrym człowiekiem a to że mąż cie skrzywdził to jego słabość i błąd. Jego nie twój.

Czego tylko bym zmieniła to podejście że gdy on dzwoni do niej to czemu wychodzi?
Przecież nic go z nia nie łączy uczuciowego, więc czemu ma się kryć z odebraniem i spytaniem stało się coś dziecku, jeśli będą to żale odpowiedzieć  że  nic innego go nie interesuje i odłożyć słuchawkę.

Zdecydowaliście się być ze sobą zacząć od nowa a tymczasem on nadal musi po kątach odbierać tel i mówić cicho jakby nadal kłamał, nadal kręcił..
Owszem zawinił ale czy kara nie powinna być raz a nie rozciągana na wieki?

Luśka ty naprawdę nie jesteś w stanie pomyśleć ok ma dziecko niech je odwiedza a poza tym żyjemy  tu i teraz  to nasza rodzina związek?
Jesli nie możesz to może rozstańcie się na jakiś czas, odpoczniecie od wyrzutów, od krzyków od patrzenia na siebie. Emocje opadną i odpoczniecie i dopiero potem zdecydujecie się co dalej.

Trzymaj sie moja droga..

33

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Luska.. Zakończ to..

To nie jest sytuacja do której można się przyzwyczaić.. Dziecko będzie już do końca Waszych dni... Zawsze będzie jeździł do niego, będzie chore, albo będzie mieć problemy to Twój mąż będzie to przeżywał, a Ty będziesz się stresować, usychać zwłaszcza, że nie możesz mieć własnego dziecka. To takie skazanie się na ascezę.

Powinnaś odejść dla siebie, żeby odzyskać spokój i równowagę. Będzie boleć owszem, ale ból kiedyś minie po rozstaniu, pewnego dnia obudzisz się i pomyślisz, jestem wolna, to już nie mój problem. A tak całe życi będziesz się męczyć.

34

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Lusia

bardzo poruszająca historia. Bardzo podobna do mojej, a jednak kompletnie inna. Też zdrada ukochanego po 17 latach, z bliską koleżanką, której ufałam. Zdrada trwała 10 m-cy. Po szoku i jego wyznaniach że kocha tylko mnie podjęłam decyzję że spróbujemy. Inna historia, bo.. ona w ciąży nie była. I to było jedyne za co Bogu dziękowałam i wciąż dziękuję.

Lusia o zdradzie dowiedziałam się 5 lat temu. I chciałabym właśnie o tym. O tym czasie. Ale nie łzawie. Już nie. Kiedyś prawie umarłam przez to. Przez rok od zdrady próbowałam sobie radzić z tym sama jak mogłam. Po roku gdy byłam wrakiem człowieka, wiedziałam, że już dalej nie dam rady.
Wtedy poszłam do psychologa, do psychoanalityka. Pierwszy rok spotkań 3 razy w tygodniu to był rok wyciągania mnie z napadających dołów z myślami samobójczymi włącznie. Drugi rok to było przenoszenie punku ciężkości ze związku na mnie samą - dosłownie, bo już doły były ogarnięte. Trzeci rok to było stawianie mnie oko w oko ze mną samą - z tym co tkwi we mnie najgłębiej, co jest autdestrukcyjne. Ta destrukcja była kiedyś we mnie nieświadoma i to ona pozwalała w imię "miłości" tkwić w związku w taki sposób, że on się mną nudził i czuł, że może zdradzać i że może wybaczę... Czwarty rok - obecny - to rok stabilizowania, wzmacniania i mnożenia swojej siły wewnętrznej.
Rezultaty? Jestem wciąż z Tomkiem, zdradę pamiętam, ale o wiele bardziej patrzę na siebie i w siebie. Ludzie widzą ogromną zmianę i .. ogromną siłę. Tomek? Jak nie chciał iść ze mną na terapię 5 lat temu, to wiedziałam, że mój problem, to mój problem. Na terapię chodziłam sama, nie oglądając się na niego. Paradoksalnie on miał czas - ba! lata całe - na siebie, mimo, że wciąż żyliśmy razem. Wtedy bez mojego nacisku krystalizował się jego stosunek do mnie na nowo. Jego energia do jego życia była wolna i mną niezagrożona - moimi żalami, lękami, złością i niepewnością. Bo ja już energię skierowałam na terapię, na siebie.

Terapia to ciężka praca. Jest wiele chwil zwątpienia i niechęci. Czasem czujesz że pomaga, ale czasem ją chcesz zniszczyć. Ale mam wciąż siłę wstawać rano przed pracą 3 razy w tygodniu i chodzić. A wiesz skąd ta siła? Bo ja już nigdy nie chcę, żeby jakieś ciężkie zdarzenia doprowadziły mnie na dno człowieczeństwa, na bycie na postronku zachowań i braku emocjonalnej dojrzałości innych ludzi. Ta myśl trzymała mnie i była wsparciem w trudnych chwilach w trakcie terapii i wtedy gdy wracałam do domu i leżałam w łóżku, albo w weekendy.

Dziś widzę trwałe efekty terapii w postaci mniejszego lęku, większej trwałej wewnętrznej siły, zrozumienia dla innych ludzi, ich słabości. Trwałym efektem jest myślenie, że mogłabym być bez tego faceta, że jeśli tak miałoby się stać kiedykolwiek, to wiem, że nie będzie to żadną tragedią. Taki los, który będzie raczej niespodzianką. Bo lęk zmalał.
A Tomek? Zmienił się nieprawdopodobnie. A najważniejsze, że widzi tą siłę i czuję że "wrócił emocjonalnie na dobre". Nie znaczy to, że jest idealny. Znaczy to, że teraz widzę jego słabości i mówię mu o tym. Konfrontuję sama siebie z trudnymi uczuciami. Konfrontuję tez jego. I nie wiem dlaczego, ale kiedyś on się nie dał konfrontować : nie chciał gadać, robił uniki. A dziś? Sam tego chce.

Lusia! Namawiam Cię na terapię. To kosztuje, ale jak będziesz miała cel: uratowanie samą siebie to znajdziesz na to i siły i pieniądze. Da Ci to czas dla siebie, osobę z którą będziesz mogła rozmawiać, znajdziesz się w procesie odnalezienia samej siebie. I odnajdziesz. A Twój mąż? A dziecko i tamta kobieta? Oni są na tym świecie i nie znikną. Sytuacja jest tak skomplikowana, że bardzo dużo zależy od męża, od tamtej kobiety, od dziecka.
Od Ciebie zależy tyle ile możesz dać sama sobie. I musisz to zrobić. Jeśli Twój mąż nie wytrzyma presji całej sytuacji to może odejść. Jeśli jest dupkiem, to odejdzie albo co gorsza będzie się miotał między Wami, NISZCZĄC CI ŻYCIE!
Nie pozwól na to, zrób to dla siebie samej. Proszę.

35

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Wiem,że już więcej juz mnie nikt nie zgnoi(mąż i jego rodzina).Śmierć dziecka i zdrada jedynej odoby której ufałam to chyba najgorsza tragedia jak może przydazyc się kobiecie.Zastanawiam się co mnie jeszce w życiu spotka ale nie ma już nic gorszego.Dostałam taka szkołę życia że nikomu nie życzę i nikt kto tego nie przeżył tego nie zrozumie.W imię czego mnie tak los znienawidził, w imię miłości i przekonania, że małżeństwo to świętość, że nie ma w nim zdrady, że jest bezgraniczne zaufanie, że istnieje świat bez zdrad, manipulacji, że znaojomym się ufa.Taki świat nie istnieje trzeba zejść na ziemie i dostosować się do reszty.Trzeba mysleć tylko o sobie być p....nym egoistom.Tylko czy ja tak potrafie -chyba nie- i tu jest problem.

36

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

tak, bądź egoistką i pomóż sama sobie, taki egoizm jest jak najbardziej wskazany, szukaj go w sobie i pielęgnuj!

Musisz się wykrzyczeć, a tu jest dobre miejsce, dopóki się inne nie znajdzie. Trzymaj się cieplutko, bo wiem że bardzo cierpisz.

37

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Minęły 3 lata, ja zakochana w dalszym ciągu w moim mężu do szaleństwa, wybaczyłam bo kochałam, wybaczyłam bo bałam się samotności i co dostałam w zamian?????? miesiąc temu zniknął na pare dni bez słowa wyjaśnienia, nie odbierał telefonu, po powrocie i moim błagalnym pytaniom  co się stało, odpowiedział, że musi się wyprowadzić, no i się wyprowadził, a raczej uciekł. Powiedział, że coś się wypaliło, ale jak mogło się wypalić jak tydzień wcześniej słał mi sms-y że bardzo kocha, nic nie rozumiem myslę, że pojawiła się znowu jakaś pocieszycielka. Chcę jeszcze nadmienić, że ze swoim dzieckiem nie utrzymuje kontaktu od 2 lat, pomóżcie mi jak ja mam go wybic sobie z głowy, ciężko bo 20 lat razem, kocham go bardzo , ale wiem, że muszę to zakończyć, mówią ze powinnam zadbac w końcu o siebie ale ja nie potrafie dbac o siebie zawsze był on,on, on a ja się nie liczyłam.

38

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Ech sad

Przykry ciąg dalszy Twojej historii, myślałam, że jednak skończy się dobrze. Pozostaje Ci faktycznie skupić się na sobie i tylko na sobie. Sam etap podjęcia tej decyzji jest trudny, trzeba do niej dojrzeć. Ale potem już jest łatwiej. Najważniejsze to być stanowczą w swoim postępowaniu.

39

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Przeczytałam wszystkie posty tego wątku.
To smutne. Szkoda tych lat, tamtej emocjonalnej huśtawki.
Idź na terapię jak radziła Ci jedna z forumowiczek i zacznij walczyć, ale o siebie.
Już najwyższy czas.

40 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-04 14:52:25)

Odp: Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Po Twoim ostatnim wpisie , wnioskuje RATUJ SIEBIE smile)
sorki nie mam pl klawiatury)))

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada-koleżanka-psychiczny dół

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026