netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

22 odpowiedzi1 919 wyświetleńzałożony przez Taitamta22, 10.12.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Mam mętlik w glowie i nie wiem co mysleć o zachowaniu znajomego. Nasi synowie chodzą razem do szkoły i na zajęcia dodatkowe, przyjaźnią się. Z jednej strony mam wrażenie, że znajomy przekracza pewne "granice" a z drugiej nie chcę nic mówić żeby nie wyjść, że mam urojenia i zniszczyć relację naszych dzieci. Pomóżcie mi proszę czy ja mam urojenia i nadinterpretuję jego zachowania np. takie jak poniżej:
1. Spotkaliśmy się w parku na zajęciach synów, przyszedł i usiadł obok mnie. Rozmawialiśmy. Później się przysunął i siedział tak, że stykał się mocno ramieniem ze mną. Co jakiś czas się przeciągał i nadal siadał w tej samej odległości. Było dużo miejsca obok. Nie przejmował się innymi ludźmi, którzy Nas widzieli. Jak się lekko odsunęłam to miałam wrażenie, że się przysunął. Czy to jest normalne zachowanie?
2. Jak chodzimy razem na imprezy, np. Sylwester i tanczymy razem (do szybkich piosenek) to np sie do mnie przytulił od tyłu i tak w tulił w moją szyję. Podczas tańca całował mnie w rękę, ogólnie nie było to takie zwykłe tańczenie. Raz musiałam uciekać z tańca, mój mąż nie reaguje i jak z nim o tym rozmawiałam to nie widział w tym nic złego. Oczywiście nie jest to za każdym razem jak się razem bawimy.
3. Na co dzień zachowuje się normalnie, raz na jakiś czas są takie sytuacje. Nie tylko jak jest po alkoholu.
4. Nie piszemy ze sobą, nie dzwonimy do siebie.

Nie wiem co mam zrobić, czy poruszać ten temat z nim. Przeszkadza mi to zachowanie, ale nie chcę wyjść na idiotkę. Do tego bardzo lubię jego żonę i chcę aby nasi synowie mieli ze soba kontakt i nie chcialabym aby go stracili ze wzgledu na urojenia matki.

2

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Bądź asertywna i powiedz mu prosto z mostu, że nie czujesz się komfortowo z pewnymi jego zachowaniami (wymień konkretnie jakimi - tymi tu opisanymi), za bardzo wchodzi w Twoją "banieczkę".
Masz do tego prawo, to są Twoje odczucia.

3

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Dokladniejak mówi Nawoja. Jak się przysada za blisko to mów od razu do niego "Nie sadaj tak blisko" jak nie zatrybi to lisc na twarz. On próbuje Cię podrywać.

4

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Perwersyjny za to szczupł  - liść na twarz nie wchodzi w grę. Czyli najprawdopodobniej nie wydaje mi się i gość przekracza granice zwykłego koleżeństwa.

5

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Perwersyjny za to szczupł  - liść na twarz nie wchodzi w grę. Czyli najprawdopodobniej nie wydaje mi się i gość przekracza granice zwykłego koleżeństwa.

Przekracza je zdecydowanie. Czemu? Zapytaj go

6

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Nie kolegować się. Wystarczy, że kolegują się synowie.

7

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

A nie możesz powiedzieć wprost, żeby zachowywał dystans, bo czujesz się niekomfortowo.
Jak nie zrozumie, to np. odsuwaj się, jak na tej ławce, czy w tańcu.

8

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Nie uciekam od tej rozmowy, tylko nie wiedziałam na ile to mnie się coś zdaje a na ile rzeczywiście jest to zachowanie "nienormalne". Czasami cieżko jest zaufać własnym odczuciom.

Boję się, że mnie wyśmieje, że sobie coś ubzdurałam. Wiem, że niektórzy nie mają takich obaw - ja niestety mam.

9

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Nie uciekam od tej rozmowy, tylko nie wiedziałam na ile to mnie się coś zdaje a na ile rzeczywiście jest to zachowanie "nienormalne". Czasami cieżko jest zaufać własnym odczuciom.

Boję się, że mnie wyśmieje, że sobie coś ubzdurałam. Wiem, że niektórzy nie mają takich obaw - ja niestety mam.

Na to nie patrz, Twój komfort się liczy. Jeśli masz obawy, to nie musisz mówić, wystarczy jak będziesz zachowywała się adekwatnie do sytuacji w której czujesz przekroczenie granicy.

10

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Nie uciekam od tej rozmowy, tylko nie wiedziałam na ile to mnie się coś zdaje a na ile rzeczywiście jest to zachowanie "nienormalne". Czasami cieżko jest zaufać własnym odczuciom.

Boję się, że mnie wyśmieje, że sobie coś ubzdurałam. Wiem, że niektórzy nie mają takich obaw - ja niestety mam.

Może Cię wyśmiać, może też przeprosić i obiecać że to się więcej nie powtórzy i dalej próbować ciągnąć ten cyrk. To jest przekraczanie granic i sama to czujesz. Zdecydowane NIE powinno tę znajomość przywrócić do normalności, a jeśli NIE nie pomoże odciąć się całkiem.

11

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Nie uciekam od tej rozmowy, tylko nie wiedziałam na ile to mnie się coś zdaje a na ile rzeczywiście jest to zachowanie "nienormalne". Czasami cieżko jest zaufać własnym odczuciom.

Boję się, że mnie wyśmieje, że sobie coś ubzdurałam. Wiem, że niektórzy nie mają takich obaw - ja niestety mam.


Moze tak byc, ze cie wysmieje kiedy mu zwrocisz uwage, mezczyzni niekiedy (niektorzy) sie obrazaja, jesli odrzuca sie ich zaloty.
Tak czy siak nie bedzie to latwe, ale jak ktos wyzej napisal, jak najmniej kontakowe, po co spedzacie razem sylwestra? No i twoj maz, dupa wolowa, za przeproszeniem.

12

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Nie spędzamy razem Sylwestra, tylko jesteśmy na tych samych, większych imprezach. Np. na Sylwestrze.

Głównie przez męża myślę, że coś sobie ubzdurałam, bo nie reaguje. Mam nadzieję, że to nie jest normalne, koleżeńskie zachowanie według niego.

13

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Nie uciekam od tej rozmowy, tylko nie wiedziałam na ile to mnie się coś zdaje a na ile rzeczywiście jest to zachowanie "nienormalne". Czasami cieżko jest zaufać własnym odczuciom.

Boję się, że mnie wyśmieje, że sobie coś ubzdurałam. Wiem, że niektórzy nie mają takich obaw - ja niestety mam.

Uważam, że jeśli wprost powiesz, że czujesz się podrywana, to możesz zostać wyśmiana, nawet jeśli w rzeczywistości tak jest - niektórzy reagują w taki sposób, kiedy nie wiedzą jak się zachować. Jeżeli jednak będziesz stanowczo reagować w tych momentach, kiedy uważasz, że przekracza Twoje granice, to jedynie (i aż) dasz mu do zrozumienia, że zgodnie z Twoimi odczuciami zachowuje się niestosowne i nie masz zamiaru odpowiadać na te "gesty" w taki sposób, jak być może on na to liczy.

W jakim celu opowiadałaś mężowi o zachowaniu znajomego? Czego od niego oczekiwałaś?

14 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-12-14 09:47:04)

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Taitamta22 twój mąż to jakiś kuk. smile
Nie wierz w jedną rozmowę, bo to nic nie załatwia z reguły. Facet może tak już mieć, bo przecież każdy normalny żonkoś widzi, czy kobieta idzie w to, czy nie idzie. No chyba, że nie dałaś jasno mu do zrozumienia, że nie ze mna te numery Bruner. smile Z resztą nie za bardzo rozumiem, po co z takim kolesiem isć w tańce.

15

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Następnym razem gdy się przesunie zbyt blisko to głośno kichnij, parsknij tak by go opryskać....o przepraszam, chyba mnie Covid bierze. Efekt gwarantowany smile

16

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Legat napisał/a:

Zresztą nie za bardzo rozumiem, po co z takim kolesiem isć w tańce.

W punkt.

17

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Priscilla napisał/a:
Legat napisał/a:

Zresztą nie za bardzo rozumiem, po co z takim kolesiem isć w tańce.

W punkt.

Autorka ma za dużo skrupułów, więc nie potrafi odmówić.

18

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Bo nie jestem wróżką i nie wiem co się będzie działo. Zazwyczaj jest normalnie, normalna znajomość. To są pojedyncze akcje, raz na jakiś czas. Zazwyczaj tańczę z mężem albo z dziewczynami. Prosiłabym żeby nie roztrząsać tego tematu, jest mi z nim wystarczająco ciężko.

Mój post był po to, żeby uświadomić sobie, że nic mi się nie wydaje i jest to przekroczenie pewnych granic.

19 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-12-14 22:29:00)

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Bo nie jestem wróżką i nie wiem co się będzie działo. Zazwyczaj jest normalnie, normalna znajomość. To są pojedyncze akcje, raz na jakiś czas. Zazwyczaj tańczę z mężem albo z dziewczynami. Prosiłabym żeby nie roztrząsać tego tematu, jest mi z nim wystarczająco ciężko.

Mój post był po to, żeby uświadomić sobie, że nic mi się nie wydaje i jest to przekroczenie pewnych granic.

To najwyższy czas, żebyś to ucięła raz na zawsze, od razu reagowała i stawiała granice.
Inaczej to będziesz miała stres przy każdej okazji spotkania z tym gościem.

20

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Prosiłabym żeby nie roztrząsać tego tematu, jest mi z nim wystarczająco ciężko.

To trochę tak nie działa, że zaczynasz temat, a kiedy coś staje się niewygodne, to udajemy, że tego nie ma.
Moim zdaniem w dużej mierze to właśnie Twoje przyzwolenie na tego typu zachowania, a przynajmniej brak stanowczego sprzeciwu, determinują tego mężczyznę do kolejnych. Nie wierzę, że gdybyś ostro postawiła swoje granice, to on by je nadal przekraczał.

21

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Priscilla napisał/a:
Taitamta22 napisał/a:

Prosiłabym żeby nie roztrząsać tego tematu, jest mi z nim wystarczająco ciężko.

To trochę tak nie działa, że zaczynasz temat, a kiedy coś staje się niewygodne, to udajemy, że tego nie ma.
Moim zdaniem w dużej mierze to właśnie Twoje przyzwolenie na tego typu zachowania, a przynajmniej brak stanowczego sprzeciwu, determinują tego mężczyznę do kolejnych. Nie wierzę, że gdybyś ostro postawiła swoje granice, to on by je nadal przekraczał.

Chodzi o to, że przeszłości nie zmienię. Co druga osoba pisze "czemu to czy sio". Czemu nie postawiłam granic jasno i wyraźnie wcześniej? Bo myślałam, że mi się wydaje i tu nie ma jakiegoś podtekstu. Że nie jestem wykorzystywana do podniesienia komuś samooceny. Niektórzy nie wątpią w swoje uczucia czy intuicję. Niestety ja do nich nie należę.

Czy zrobię to teraz? Pewnie tak, tylko na tyle dyplomatycznie, żeby nasi synowie nadal się spotykali. Niestety urażona męska duma może być problemem - pisząc to nadal się zastanawiam czy ja aby na pewno nie wyolbrzymiam.

22 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-12-15 04:29:59)

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?
Taitamta22 napisał/a:

Chodzi o to, że przeszłości nie zmienię. Co druga osoba pisze "czemu to czy sio". Czemu nie postawiłam granic jasno i wyraźnie wcześniej? Bo myślałam, że mi się wydaje i tu nie ma jakiegoś podtekstu. Że nie jestem wykorzystywana do podniesienia komuś samooceny. Niektórzy nie wątpią w swoje uczucia czy intuicję. Niestety ja do nich nie należę.

Czy zrobię to teraz? Pewnie tak, tylko na tyle dyplomatycznie, żeby nasi synowie nadal się spotykali. Niestety urażona męska duma może być problemem - pisząc to nadal się zastanawiam czy ja aby na pewno nie wyolbrzymiam.

W moim odczuciu nie wyolbrzymiasz i wydaje się, że zdaniem innych również. Aby jednak urażona męska duma nie miała prawa dojść do głosu, to napisałam już wcześniej, że rozmowa na ten temat może okazać się strzeleniem sobie w stopę. To dlatego lepiej po prostu zdystansować się, a kiedy po raz kolejny on będzie próbował zbliżyć się do Ciebie bardziej niż to wynika z Waszych relacji, reaguj w sposób, który da mu do zrozumienia, że posunął się za daleko. Oczywiście, że wtedy też może próbować Cię wyśmiać, ale na to akurat chyba nie masz wpływu.

23 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-12-15 11:04:09)

Odp: Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Liczy się tylko to, że Ty czujesz się niekomfortowo i wystarczy, żeby od razu reagować.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak rozumieć zachowanie kolegi. Flirt czy problem ze soba?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026