netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

10 odpowiedzi1 871 wyświetleńzałożony przez CatherineJones, 21.11.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Cześć dziewczyny

Piszę, bo chyba poprostu muszę się wygadać ale może wy też coś doradzicie…

Moim problemem jest, że mam prawie 35 lat, ciągle nie mogę znaleść odpowiedniego partnera. Byłam w „związku” z rozsądku przez 7 lat, ale od roku nie było nic pozytywnego między nami, więc zerwałam to.

Nigdy w życiu żaden facet nie powiedział mi sam z siebie, jako pierwszy, że mnie kocha. Ten ostatni powiedzial to, bo ja powiedziałam pierwsza, ale myślę, że powiedział to, bo wypadało, ale wcale tego nie czuł. Myślę, że trzymał się mnie z braku laku, ale wcale nawet chyba nie lubił ze mną przebywać. Widywaliśmy się tylko w weekendy, gdzie czasem czułam, że już chciał, żebym sobie poszła. W końcu zerwałam to, bo mną manipulował, żeby pożyczyć hajs itd. Np mówił, że jak dostanie następną wypłatę, to zabierze mnie do jakiejś fajnej restauracji, a potem jak już mu pożyczyłam hajs to temat ucichł. Nie mogłam z nim ostatnio jechać na jakiś event z pracy, to zabrał „koleżankę” z poprzedniej pracy i nawet mi nie powiedział.
Także temat zamknięty i znowu jestem sama.

Chciałabym stworzyć fajny związek i znaleść odpowiednią osobę, ale mam z tym taką trudność, jakby to był przeskok Mount Everest.

Przez moje 35 lat życia tylko jeden facet się o mnie starał, zapraszał, ale niestety mi się nie podobał, bo miał głos jak 10 letnia dziewczynka sad((( więc nie mogłam tego przeskoczyć.

Nikomu innemu się poprostu nie podobam. Zazwyczaj w moim życiu to jest jedna randka i „nara” z drugiej strony.

Ten z rozsądku poznał mnie w pracy, więc może się ze mną oswoił, dlatego to na początku działało, ale żeby jakiś facet chciał się z mną spotkać po pierwszej randce - nigdy nie było takiej opcji.

Jeżeli macie jakies sztuczki, jak sprawić, żeby facet się na dłużej zainteresował, please, podzielcie się

2

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn
CatherineJones napisał/a:

Cześć dziewczyny

Piszę, bo chyba poprostu muszę się wygadać ale może wy też coś doradzicie…

Moim problemem jest, że mam prawie 35 lat, ciągle nie mogę znaleść odpowiedniego partnera. Byłam w „związku” z rozsądku przez 7 lat, ale od roku nie było nic pozytywnego między nami, więc zerwałam to.

Nigdy w życiu żaden facet nie powiedział mi sam z siebie, jako pierwszy, że mnie kocha. Ten ostatni powiedzial to, bo ja powiedziałam pierwsza, ale myślę, że powiedział to, bo wypadało, ale wcale tego nie czuł. Myślę, że trzymał się mnie z braku laku, ale wcale nawet chyba nie lubił ze mną przebywać. Widywaliśmy się tylko w weekendy, gdzie czasem czułam, że już chciał, żebym sobie poszła. W końcu zerwałam to, bo mną manipulował, żeby pożyczyć hajs itd. Np mówił, że jak dostanie następną wypłatę, to zabierze mnie do jakiejś fajnej restauracji, a potem jak już mu pożyczyłam hajs to temat ucichł. Nie mogłam z nim ostatnio jechać na jakiś event z pracy, to zabrał „koleżankę” z poprzedniej pracy i nawet mi nie powiedział.
Także temat zamknięty i znowu jestem sama.

Chciałabym stworzyć fajny związek i znaleść odpowiednią osobę, ale mam z tym taką trudność, jakby to był przeskok Mount Everest.

Przez moje 35 lat życia tylko jeden facet się o mnie starał, zapraszał, ale niestety mi się nie podobał, bo miał głos jak 10 letnia dziewczynka sad((( więc nie mogłam tego przeskoczyć.

Nikomu innemu się poprostu nie podobam. Zazwyczaj w moim życiu to jest jedna randka i „nara” z drugiej strony.

Ten z rozsądku poznał mnie w pracy, więc może się ze mną oswoił, dlatego to na początku działało, ale żeby jakiś facet chciał się z mną spotkać po pierwszej randce - nigdy nie było takiej opcji.

Jeżeli macie jakies sztuczki, jak sprawić, żeby facet się na dłużej zainteresował, please, podzielcie się

Przede wszystkim nic na siłę. Podobno miłość przychodzi sama w najmniej oczekiwanym momencie, a mam wrażeniu że u ciebie ta potrzeba zakochania weszła już na poziom desperacji. Wyluzuj.

3

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Nie wierzę, że jakieś sztuczki mają tu sens. Najlepsze co człowiek może zrobić, to starać się być atrakcyjną, zadowoloną ze swojego życia, pewną siebie

4

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn
CatherineJones napisał/a:

Cześć dziewczyny

Piszę, bo chyba poprostu muszę się wygadać ale może wy też coś doradzicie…

Moim problemem jest, że mam prawie 35 lat, ciągle nie mogę znaleść odpowiedniego partnera. Byłam w „związku” z rozsądku przez 7 lat, ale od roku nie było nic pozytywnego między nami, więc zerwałam to.

Nigdy w życiu żaden facet nie powiedział mi sam z siebie, jako pierwszy, że mnie kocha. Ten ostatni powiedzial to, bo ja powiedziałam pierwsza, ale myślę, że powiedział to, bo wypadało, ale wcale tego nie czuł. Myślę, że trzymał się mnie z braku laku, ale wcale nawet chyba nie lubił ze mną przebywać. Widywaliśmy się tylko w weekendy, gdzie czasem czułam, że już chciał, żebym sobie poszła. W końcu zerwałam to, bo mną manipulował, żeby pożyczyć hajs itd. Np mówił, że jak dostanie następną wypłatę, to zabierze mnie do jakiejś fajnej restauracji, a potem jak już mu pożyczyłam hajs to temat ucichł. Nie mogłam z nim ostatnio jechać na jakiś event z pracy, to zabrał „koleżankę” z poprzedniej pracy i nawet mi nie powiedział.
Także temat zamknięty i znowu jestem sama.

Chciałabym stworzyć fajny związek i znaleść odpowiednią osobę, ale mam z tym taką trudność, jakby to był przeskok Mount Everest.

Przez moje 35 lat życia tylko jeden facet się o mnie starał, zapraszał, ale niestety mi się nie podobał, bo miał głos jak 10 letnia dziewczynka sad((( więc nie mogłam tego przeskoczyć.

Nikomu innemu się poprostu nie podobam. Zazwyczaj w moim życiu to jest jedna randka i „nara” z drugiej strony.

Ten z rozsądku poznał mnie w pracy, więc może się ze mną oswoił, dlatego to na początku działało, ale żeby jakiś facet chciał się z mną spotkać po pierwszej randce - nigdy nie było takiej opcji.

Jeżeli macie jakies sztuczki, jak sprawić, żeby facet się na dłużej zainteresował, please, podzielcie się

Rozczaruję cię, ale w tym temacie "sztuczek" nie ma. Prędzej czy później każda nieścislość, niedopowiedzenie i działanie "na okrętkę" się wyda, a wtedy jest jeszcze gorzej.

Po prostu bądź sobą, bądż naturalna ale nie zapominaj, że zadbana kobieta może błyszczeć, a taka sama ale zaniedbana to po prostu smutna nieciekawa i niegodna zainteresowania.

Obejrzyj sobie taki stary polski film kryminalny "Zbrodniarz i panna" z Ewą Krzyżewską w roli głownej. Może człowiekowi dech zaprzeć zmiana jaka następuje z takiej dziewczyny właśnie jak ty się tutaj opisujesz, w kogoś za kim tracą głowy szwadrony mężczyzn. To dość stary film, więc nie było operacji plastycznych i robienia "karpia" smile Po prostu zmiana fryzury, ubrania i makijażu zdziałała cuda.  Obejrzyj sobie, raz że świetny film kryminał, a dwa pewnie da ci wiele do myślenia. Polecam!

I uśmiechnij się smile

5

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Czyli jak dochodzi do randki to znaczy, że wygląd nie jest taki totalnie zły. Chyba, że przeginasz z podrasowaniem zdjęć. Bo jak na apce jest dziewczęca xska a na randkę przychodzi przytyrana życiem orka, to się nie dziw, że szybko się kończy.
No ale zakładając, że to nie o wyglad chodzi, to problemem musi być osobowość. Cos w tobie jest co nie wzbudza zainteresowania, masz już tyle lat, że pewnie znasz siebie na tyle żeby wiedzieć jakie są twoje braki.

6

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Wyczuwalna jest u ciebie życiowa gorycz. To bardzo zniechęca. Trzeba poszukać radości życia, wartości siebie. Niestety to musi być w tobie, a potem brać się za szukanie kogoś do związku. Nikt nie lubi ponuraków. Nawet w takim klimacie jak w Polsce.

7

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn
CatherineJones napisał/a:

Jeżeli macie jakies sztuczki, jak sprawić, żeby facet się na dłużej zainteresował, please, podzielcie się

Przede wszystkim nie buduje się dobrego związku na "sztuczkach", więc tu bym się pochyliła nad Twoimi przekonaniami, jakie widać przez tyle lat niepowodzeń się w Twojej głowie wykształciły.

Tak samo jak nie ma sensu - o ile nie szukasz obojętnie kogo i desperacko - żebyś zmieniała się o 180 stopni, byle faceta sobą zainteresować.
wydaje mi się, że Ty po prostu siebie nie lubisz. Na takim głębszym poziomie, nieważne co Ci się wydaje czy co mówisz o sobie.
Ja z tego co napisałaś, między wierszami, wyczuwam osobę, która siebie niespecjalnie lubi. Widać to zwłaszcza po sformułowaniu pytania - w wolnym tłumaczeniu: "Co ze mną jest nie tak?" i "Co ja mam zrobić?" rzucone do osób, które w ogóle Cie nie znają. Czyli zakładasz, że wszyscy i tak wiedza lepiej niż Ty, co z Tobą nie tak.

Ok, prawda jest, że często obcy ludzie (o ile maja pojęcie na ten temat) mogą Ci doradzić co do wyglądu, jak go podrasować. 
Ale nikt za Ciebie nie odwali roboty jeśli chodzi o sposób w jaki zachowujesz się na tych randkach czy spotkaniach.
Musiałabyś kilka takich sytuacji chociaż opisać.

Zwykle jeśli nie ma drugiej randki, a nie chodzi o wygląd, to jest coś w zachowaniu.. jakiś rodzaj nadgorliwości albo przeciwnie: nadskakiwania, płaszczenia się. Obie te opcje potrafią osobę, która ma normalne oczekiwania odrzucić.

Przeanalizuj swoje zachowanie na tych spotkaniach. Przede wszystkim czy jesteś na nich sobą?

8

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Jest takie powiedzenie 'Każda potwora znajdzie swego amatora'.
Nic na siłę. badź sobą i już. Jak ma się trafićten właściwy, to będzie.

9 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-12-26 16:07:22)

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

A ja mysle, ze to nie ze nie lubi siebie, ale ja czuje rezygnacje. I troche rozumiem, bo co prawda bywalam na randkach, ale zawsze mi cos nie pasowalo. Z czasem ma sie niechec do kolejnych.

Tu inny powod, ale rezultat ten sam. Poprostu nie pyka i dzieeczyna juz nie wierzy, ze w ogole pyknie.

10 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-27 17:09:18)

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

ChatGPT said:
ChatGPT

Hej, rozumiem, że to, co opisujesz, może być frustrujące i wyczerpujące emocjonalnie. Masz prawo czuć się z tym wszystkim zagubiona i zmęczona, bo relacje z innymi ludźmi są skomplikowane, a szczególnie te romantyczne.

Na początek chciałabym powiedzieć, że to, co przeżywasz, jest dużo bardziej powszechne, niż się wydaje. Bardzo wiele osób (nie tylko kobiet!) zmaga się z podobnymi trudnościami, choć może o tym głośno nie mówią. Czasem nawet z boku wygląda, że ktoś "ma wszystko", a w środku boryka się z takimi samymi rozterkami.

Kilka rzeczy, które warto przemyśleć i spróbować:
1. Przedefiniowanie oczekiwań
Często mamy w głowie pewien "idealny scenariusz", jak powinno wyglądać zakochanie, związek czy początkowa chemia. Może warto spojrzeć na swoje oczekiwania wobec partnera i relacji – czy nie są zbyt surowe albo ograniczające? Czy być może czasami z góry zakładasz, że "to się nie uda"? Ważne, żeby być otwartą na różne rodzaje ludzi i relacji – czasem miłość buduje się powoli.

2. Zainwestuj w siebie
Brzmi jak banał, ale wiele osób przyciąga partnerów wtedy, kiedy same czują się dobrze w swojej skórze. Może warto zrobić coś tylko dla siebie – kurs, podróż, zmiana fryzury albo nowy hobby. To nie tylko zwiększa Twoją pewność siebie, ale też poszerza krąg ludzi, których możesz poznać.

3. Daj sobie czas
To, że nie znalazłaś jeszcze tego właściwego, nie znaczy, że go nie znajdziesz. Wspomniałaś, że tylko jeden mężczyzna się o Ciebie starał – a co, jeśli wcale nie chodzi o liczbę, tylko o znalezienie tego jednego właściwego? Lepszy jeden wartościowy związek niż dziesięć "na siłę".

4. Zmień środowisko randkowe
Jeżeli dotychczas poznawałaś ludzi w określony sposób (np. przez aplikacje, w pracy), spróbuj czegoś nowego. Może szybkie randki, kluby tematyczne, kursy, wyjazdy? Nowe środowisko daje nowe szanse.

5. Nie myśl, że to Ty jesteś problemem
To, że jakiś mężczyzna po jednej randce mówi "nara", wcale nie znaczy, że jest coś z Tobą nie tak. Randkowanie to kwestia dopasowania – nie każdy pasuje do każdego. Wyobraź sobie, że masz spróbować stu różnych smaków lodów – nie wszystkie Ci podejdą, ale na pewno znajdziesz ten, który Ci odpowiada. Tak samo jest z ludźmi.

6. Wyraź się jasno
Nie bój się być sobą na randkach. Czasami, próbując zrobić dobre wrażenie, staramy się za bardzo, zapominając o własnych potrzebach i autentyczności. Jeśli zbudujesz relację na byciu sobą, masz większe szanse na znalezienie kogoś, kto Cię zaakceptuje taką, jaka jesteś.

7. Pracuj nad poczuciem własnej wartości
To, że Twój były partner manipulował Tobą i wykorzystywał Cię finansowo, mogło wpłynąć na Twoje zaufanie do ludzi i samej siebie. Warto przyjrzeć się temu, co sprawia, że pozwoliłaś na takie traktowanie. Możesz rozważyć rozmowę z psychologiem – to naprawdę pomaga odzyskać równowagę i zrozumieć własne potrzeby.

8. Pozbądź się „sztuczek”
Związek budowany na manipulacjach czy „trikach” nigdy nie będzie trwały. Mężczyźni, którzy są wartościowi i gotowi na prawdziwy związek, docenią szczerość i otwartość. Szukanie „sztuczek” może prowadzić do relacji, które znowu będą oparte na niedopowiedzeniach.

W skrócie: pracuj nad sobą, bądź cierpliwa i otwarta na nowe możliwości. Jeśli będziesz dbać o siebie i swoje szczęście, prędzej czy później pojawi się ktoś, kto to doceni.

11

Odp: 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn
taki_sobie_ludek napisał/a:

Jest takie powiedzenie 'Każda potwora znajdzie swego amatora'.
Nic na siłę. badź sobą i już. Jak ma się trafićten właściwy, to będzie.

to prawda

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 35 lat / brak powodzenia u mężczyzn

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026