Witam was, mam problem. Już nie daje rady psychicznie. Jestem w związku z dziewczyną od 2 lat ( ja 25 ona 22l). Mieszkamy razem, ale mamy większy remont i ona musi mieszkać z mamą i siostrą. Mama potrzebuje opieki nie dużej, ale mimo wszystko. Rozkazuje dziewczynie, wydaje polecania ( cytuje "kawa!" "Przynieś to" "ile można czekać" ) itd pretensje ciągle w stronę dziewczyny. Ja mam remont na głowie a jeszcze to....dziewczyna odcina się, ucieka z domu, robi awantury. Ucieka z domu nie wiaodmo gdzie, mówi że już tam nie wróci...gdy wraca jest dzień dobrze i od nowa...ucieczki pakowanie się itd...ja już nie daje rady psychicznie. Ucieka z domu a ja muszę myśleć co się z nią dzieje itd, obraża się na cały świat. Gdy próbuje pomóc itd to mówi że ja nic nie rozumiem, że ona w tym domu z nią nie wytrzyma..ehh co mam robić. Męczy mnie to strasznie, nie śpię po nocach...istny dramat. Doradzcie coś...:(
Podobne tematy
Witam was, mam problem. Już nie daje rady psychicznie. Jestem w związku z dziewczyną od 2 lat ( ja 25 ona 22l). Mieszkamy razem, ale mamy większy remont i ona musi mieszkać z mamą i siostrą. Mama potrzebuje opieki nie dużej, ale mimo wszystko. Rozkazuje dziewczynie, wydaje polecania ( cytuje "kawa!" "Przynieś to" "ile można czekać" ) itd pretensje ciągle w stronę dziewczyny. Ja mam remont na głowie a jeszcze to....dziewczyna odcina się, ucieka z domu, robi awantury. Ucieka z domu nie wiaodmo gdzie, mówi że już tam nie wróci...gdy wraca jest dzień dobrze i od nowa...ucieczki pakowanie się itd...ja już nie daje rady psychicznie. Ucieka z domu a ja muszę myśleć co się z nią dzieje itd, obraża się na cały świat. Gdy próbuje pomóc itd to mówi że ja nic nie rozumiem, że ona w tym domu z nią nie wytrzyma..ehh co mam robić. Męczy mnie to strasznie, nie śpię po nocach...istny dramat. Doradzcie coś...:(
Nie musisz myśleć co się z nią dzieje.
Zajmij się remontem a dziewczynie pozwól decydować gdzie chce być i z kim.
A ty co zrobiłeś aby twoja mama nie znęcała sie psychicznie nad twoja dziewczyną?
A ty co zrobiłeś aby twoja mama nie znęcała sie psychicznie nad twoja dziewczyną?
Rozmawiałem z nią i tłumaczyłem...wiele razy ale nic to nie dało i już nie da. Taki typ tej kobiety niestety, ale musi tam mieszkać jeszcze kilka tygodni
5 2024-01-29 20:41:35 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-29 20:41:53)
W końcu czyja jest to mama, bo zrozumiałam, że jej.
Tak czy tak, przy remoncie można mieszkać, tym bardziej jak Ty tam mieszkasz to i ona by dała radę. Remont też można podzielić na etapy.
Nie wiem czego oczekujesz od forum...
Normalnie dramat.. Gdybym ja musiała mieszkać z taką wiedźmą to wolałabym spać na materacu na cegłach w przedpokoju, a w wolnych chwilach sprzątać pył po borowaniu w ścianach.
Tragedia... Tylko z kim? Z dziewczyną? Z tobą? Z tą matką? Czy wy wszyscy macie coś nie po kolei.
No coz. Chorzy ludzie sa tacy, niecierpliwi i wredni. A moze i zawsze taka byla. Ale ona kilka tyg zwytrzyma. Niech wychodzi popoludniu na spacery i przychodzi wieczorem. Nie chodzi do pracy ze w domu tak dlugo z matka przebywa?
Tez bym uciekla majac taka matke co tylko.rozkazuje
9 2024-01-30 07:16:08 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-01-30 07:17:48)
A ja uwazam ze jest za slaba psychicznie. Schorowani ludzie sa tacy. Jak dzieciak bedzie cale dnie i noce drzec jape to tez bedzie uciekac. Albo jak pojawi sie cos trudniejszego? Ona nie nadaje sie do zycia. W zyciu bywa czasem naprawde ciezko. Z typem uciekajacym bedziesz ze wszystkim sam przy jakis tam trudnosciach.
Wam sie uklada, bo ich jeszcze nie ma.
A ja uwazam ze jest za slaba psychicznie. Schorowani ludzie sa tacy. Jak dzieciak bedzie cale dnie i noce drzec jape to tez bedzie uciekac. Albo jak pojawi sie cos trudniejszego? Ona nie nadaje sie do zycia. W zyciu bywa czasem naprawde ciezko. Z typem uciekajacym bedziesz ze wszystkim sam przy jakis tam trudnosciach.
Wam sie uklada, bo ich jeszcze nie ma.
Przeszłość się liczy.
Witam was, mam problem. Już nie daje rady psychicznie. Jestem w związku z dziewczyną od 2 lat ( ja 25 ona 22l). Mieszkamy razem, ale mamy większy remont i ona musi mieszkać z mamą i siostrą. Mama potrzebuje opieki nie dużej, ale mimo wszystko. Rozkazuje dziewczynie, wydaje polecania ( cytuje "kawa!" "Przynieś to" "ile można czekać" ) itd pretensje ciągle w stronę dziewczyny. Ja mam remont na głowie a jeszcze to....dziewczyna odcina się, ucieka z domu, robi awantury. Ucieka z domu nie wiaodmo gdzie, mówi że już tam nie wróci...gdy wraca jest dzień dobrze i od nowa...ucieczki pakowanie się itd...ja już nie daje rady psychicznie. Ucieka z domu a ja muszę myśleć co się z nią dzieje itd, obraża się na cały świat. Gdy próbuje pomóc itd to mówi że ja nic nie rozumiem, że ona w tym domu z nią nie wytrzyma..ehh co mam robić. Męczy mnie to strasznie, nie śpię po nocach...istny dramat. Doradzcie coś...:(
To może niech dziewczyna ten okres spędzi u SWOJEJ matki? Ona spędzi ten czas spokojniej, Ty się mocniej sprężysz do roboty, tym bardziej że zdążysz za nią zatęsknić... same plusy ![]()
dariusz9990 napisał/a:Witam was, mam problem. Już nie daje rady psychicznie. Jestem w związku z dziewczyną od 2 lat ( ja 25 ona 22l). Mieszkamy razem, ale mamy większy remont i ona musi mieszkać z mamą i siostrą. Mama potrzebuje opieki nie dużej, ale mimo wszystko. Rozkazuje dziewczynie, wydaje polecania ( cytuje "kawa!" "Przynieś to" "ile można czekać" ) itd pretensje ciągle w stronę dziewczyny. Ja mam remont na głowie a jeszcze to....dziewczyna odcina się, ucieka z domu, robi awantury. Ucieka z domu nie wiaodmo gdzie, mówi że już tam nie wróci...gdy wraca jest dzień dobrze i od nowa...ucieczki pakowanie się itd...ja już nie daje rady psychicznie. Ucieka z domu a ja muszę myśleć co się z nią dzieje itd, obraża się na cały świat. Gdy próbuje pomóc itd to mówi że ja nic nie rozumiem, że ona w tym domu z nią nie wytrzyma..ehh co mam robić. Męczy mnie to strasznie, nie śpię po nocach...istny dramat. Doradzcie coś...:(
To może niech dziewczyna ten okres spędzi u SWOJEJ matki? Ona spędzi ten czas spokojniej, Ty się mocniej sprężysz do roboty, tym bardziej że zdążysz za nią zatęsknić... same plusy
Nie wynika z tekstu, żeby nie była u swojej matki.
Nowe_otwarcie napisał/a:dariusz9990 napisał/a:Witam was, mam problem. Już nie daje rady psychicznie. Jestem w związku z dziewczyną od 2 lat ( ja 25 ona 22l). Mieszkamy razem, ale mamy większy remont i ona musi mieszkać z mamą i siostrą. Mama potrzebuje opieki nie dużej, ale mimo wszystko. Rozkazuje dziewczynie, wydaje polecania ( cytuje "kawa!" "Przynieś to" "ile można czekać" ) itd pretensje ciągle w stronę dziewczyny. Ja mam remont na głowie a jeszcze to....dziewczyna odcina się, ucieka z domu, robi awantury. Ucieka z domu nie wiaodmo gdzie, mówi że już tam nie wróci...gdy wraca jest dzień dobrze i od nowa...ucieczki pakowanie się itd...ja już nie daje rady psychicznie. Ucieka z domu a ja muszę myśleć co się z nią dzieje itd, obraża się na cały świat. Gdy próbuje pomóc itd to mówi że ja nic nie rozumiem, że ona w tym domu z nią nie wytrzyma..ehh co mam robić. Męczy mnie to strasznie, nie śpię po nocach...istny dramat. Doradzcie coś...:(
To może niech dziewczyna ten okres spędzi u SWOJEJ matki? Ona spędzi ten czas spokojniej, Ty się mocniej sprężysz do roboty, tym bardziej że zdążysz za nią zatęsknić... same plusy
Nie wynika z tekstu, żeby nie była u swojej matki.
Z pierwotnego nie wynika, ale odpowiedź autora na post Szeptucha już coś wyjaśnia ![]()
14 2024-01-30 13:30:19 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-30 13:32:03)
wieka napisał/a:Nowe_otwarcie napisał/a:To może niech dziewczyna ten okres spędzi u SWOJEJ matki? Ona spędzi ten czas spokojniej, Ty się mocniej sprężysz do roboty, tym bardziej że zdążysz za nią zatęsknić... same plusy
Nie wynika z tekstu, żeby nie była u swojej matki.
Z pierwotnego nie wynika, ale odpowiedź autora na post Szeptucha już coś wyjaśnia
Szeptuch wywnioskował tak z pierwszego postu, a autor nie zdemantowal, więc na dwoje babka wróżyla...mógł nie zauważyć tej istotnej różnicy, wg mnie to jest jej matka.
Nowe_otwarcie napisał/a:wieka napisał/a:Nie wynika z tekstu, żeby nie była u swojej matki.
Z pierwotnego nie wynika, ale odpowiedź autora na post Szeptucha już coś wyjaśnia
Szeptuch wywnioskował tak z pierwszego postu, a autor nie zdemantowal, więc na dwoje babka wróżyla...mógł nie zauważyć tej istotnej różnicy, wg mnie to jest jej matka.
No właśnie IMHO zdecydowanie by zdementował gdyby to nie była jego matka. ![]()
Rozmawiałem z nią i tłumaczyłem...wiele razy ale nic to nie dało i już nie da. Taki typ tej kobiety niestety, ale musi tam mieszkać jeszcze kilka tygodni
I naprawdę NIE ma INNEGO rozwiązania??
Aż trudno mi sobie wyobrazić co tam się dzieje, że dziewczyna w taki sposób reaguje?
Jak zachowuje się na co dzień, kiedy mieszkacie razem i tylko we dwoje?
17 2024-01-31 09:23:07 Ostatnio edytowany przez Farmer (2024-01-31 09:25:50)
dariusz9990 napisał/a:Rozmawiałem z nią i tłumaczyłem...wiele razy ale nic to nie dało i już nie da. Taki typ tej kobiety niestety, ale musi tam mieszkać jeszcze kilka tygodni
I naprawdę NIE ma INNEGO rozwiązania??
Wystarczy wynająć jakieś mieszkanie krótkoterminowo i nie będzie problemu.
Aż trudno mi sobie wyobrazić co tam się dzieje, że dziewczyna w taki sposób reaguje?
Jak zachowuje się na co dzień, kiedy mieszkacie razem i tylko we dwoje?
Takie osoby "uciekają" z domu w związki, byle tylko nie mieszkać w toksycznym środowisku.
W tym przypadku "uciekanie", awantury, przerzucanie problemu na autora, jako opiekuna (daddy issues) a nie partnera.
Jest jeszcze młoda, ale to nie wróży dobrze na przyszłość.
Wielka czerwona flaga.
byc moze to troll, bo az sie wierzyc nie chce
19 2024-01-31 09:53:22 Ostatnio edytowany przez onaanna (2024-01-31 09:55:33)
Moja kolezanka jako 20 parolatka tez uciekala przed ojcem. Czesto do mnie. Potem szybko znalazla chlopaka i wyprowadzils die do niego. I jest z nim juz 15 lat.
Ale mysle ze ona nadal ma te traume z domu rodzinnego. Ale z drugiej strony kto nie ma ?
wieka napisał/a:Nowe_otwarcie napisał/a:Z pierwotnego nie wynika, ale odpowiedź autora na post Szeptucha już coś wyjaśnia ;)
Szeptuch wywnioskował tak z pierwszego postu, a autor nie zdemantowal, więc na dwoje babka wróżyla...mógł nie zauważyć tej istotnej różnicy, wg mnie to jest jej matka.
No właśnie IMHO zdecydowanie by zdementował gdyby to nie była jego matka. ;)
Ogólnie widać jak jest zaangażowany w swój wątek :P
Nie wie teraz jak wybrnąć, bo pewnie z prawdą to nie ma za wiele wspólnego.