Sytuacja następująca. Partner ma długi. W przyszłości nie wykluczam małżeństwa. Intetesuje mnie tylko opcja z rozdzielnością majątkową. Jednakże podobno po śmierci małżonka, odziedziczę (wraz z jego synem) długi po nim.
Da się jakoś tego uniknąć?
Ogłoszenie upadłości konsumenckiej?
Może są jakieś inne rozwiązania?
Podobne tematy
Sytuacja następująca. Partner ma długi. W przyszłości nie wykluczam małżeństwa. Intetesuje mnie tylko opcja z rozdzielnością majątkową. Jednakże podobno po śmierci małżonka, odziedziczę (wraz z jego synem) długi po nim.
Da się jakoś tego uniknąć?
Ogłoszenie upadłości konsumenckiej?
Może są jakieś inne rozwiązania?
Dziedziczysz dług tylko do wysokości odziedziczonego majątku. Więc jak ma duże długi to dostaniecie po nim okrągłe zero.
Można też odrzucić spadek, więc sprawę masz prostą. Tak, że mniej niż zero Ci nie grozi, możesz spać spokojnie.
Tylko nad tym ślubem się zastanów, bo on pewnie liczy, że jako żona, będziesz partycypowala w jego bieżących długach.
Jego długi sprzed małżeństwa nie wejdą do waszego "małżeństwa" ale wszystkie ruchomości czy nieruchomości wspólne można sądownie podzielić i sprzedać, zależy od wierzyciela. Gdyby sprawa dotyczyła mnie prywatnie, dążyłabym do spłaty zadłużenia. Upadłość konsumencka to nie jest wcale taka zła i skomplikowana sprawa i pozwala wyjść z długów. Skoro była żona partnera jest żyrantem to ona też musi spłacać to zadłużenie ale zakładam że z pożyczonych pieniędzy korzystali wspólnie.
Co do dziedziczenia może być tak że sąd uzna że skoro mieliście wspólne gospodarstwo domowe i określone przychody spłata zadłużenia była możliwa.Tym bardziej jeżeli "dorobicie" się jakiegoś majątku. Ja bym poszła najpierw w kierunku oddłużenia i ewentualnie potem podjąć decyzję o małżeństwie
https://www.rozwodowy.pl/rozwod-a-dlugi … 214,p.html
Poczytaj sobie jak wyglada sytuacja zadłużenia po rozwodzie - to również istotna kwestia.
Nie bierz z nim ślubu, póki nie spłaci całkowicie długów.
Nie bierz z nim ślubu, póki nie spłaci całkowicie długów.
To jedno rozwiązanie; drugim jest pełna rozdzielność majątkowa i intercyza; niestety, to głównie panie strzelają wielkiego focha gdy słyszą o tych rozwiązaniach ![]()
Pytanie tylko dlaczego ma te długi. Ja na chwilę obecną kończę już spłacać swoje zobowiązania... nareszcie. Jedną część teraz, a drugą do konca października. Oby tylko zdrowie dopisało. No najlepiej jakaś intercyza przed ślubem, żeby nie odpowiadać za dlugi drugiej osoby. Warto też na pewno wybrac się do jakiegoś prawnika albo konsultację właściwą, jak np tutaj https://rozwiazaniedlaciebie.pl/