netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rada dla samotnego 30 latka

47 odpowiedzi2 568 wyświetleńzałożony przez Maciek140, 01.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rada dla samotnego 30 latka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: Rada dla samotnego 30 latka

Witam, dzień dobry albo cześć !

Przepraszam z góry za narzekanie, postaram się króciutko albo najwyżej na temat.:)
Przeglądałem forum w poszukiwaniu jakiegoś rozwiązania mojego problemu, znalazłem jeden post, przeczytałem i zaakceptowałem (Jedynie rozwódki z dzieckiem, bez prawdziwej miłości związek jedynie racjonalny) dalej kłuje w serduszku ale co zrobię.
Chciałbym waszej opinii na mój temat i może jakaś rada.

Miałem może ze dwa "związki" z kobietami, ale nigdy do niczego doszło, więc nie mam doświadczenia w świadomym randkowaniu i ledwo co pamiętam z tamtych czasów. Czy będzie prawdą że to będzie widać od razu i kobiety nie chcą nie doświadczonego mężczyzny?  , nie chce się poddać ale chciałbym się przygotować na ewentualny wstyd i odrzucenie.

Plus jest taki że zawsze miałem styczność z kobietami, w szkole zawodowej gastronomicznej była masa kobiet (pierwsza moja relacja, znajoma z gimnazjum) ale niestety trafiła mi się strasznie traumatyczna rodzina, zajęło mi 10 lat do dojścia do normalności, cała moja młodość,
następnie w Uk pracowałem w hotelu na różnych stanowiskach, pracowałem z kobietami, wszystkie mnie lubiły, ale znowu trafiłem na toksycznego znajomego plus znowu trauma, niedbalstwo, za bardzo skupiłem się na nauce i hobby, i aktualnie pracuje w pracy kreatywnej dość dobrze płatnej  (praca strasznie wyzywająca ale koleżanki z pracy są super),większość kobiety, wszystkie są zajęte.

Problem jest taki że z mojego niedbalstwa i traumy którą raczej udało mi się rozwiązać (10 lat...) i ciągłego zaczynania od nowa żeby było lepiej, (ironio, pamiętam jak miałem z 24 lata myślałem że skupię się nad sobą, dla mojej przyszłej rodziny, dalej tak myślę ale czas uciekł), nie miałem okazji zatrzymać nikogo i skończyłem sam bez znajomych (miałem masę, dobrych i złych, ale po powrocie do polski niestety wszystko się urwało, z mojej i nie mojej winy).


Moje główne pytanie, jak bardzo jestem w dupie, rozumiem że informacje nie są za bogate, ale chciałbym się upewnić ogólnie gdzie mogę celować, chciałbym zacząć randkować, zdaje sobie sprawę że w tych czasach jest ciężko dla mężczyzn jeszcze po 30, więc, proszę o radę, nie chcę się strasznie przejechać na początku (przeżyje ale będzie bolało), choć może to nieuniknione a i też nie chcę spędzić związku mając w głowie że ktoś jest moją ostatnią szansą (nie mam serca zrobić tego innemu człowiekowi).

Boje się że zepsuje komuś życie brakiem doświadczenia, jest to poważny problem ?

Kurczę obiecałem krótko ale korzystając z okazji, mam okazje poświęcić rok albo dwa lata na naukę , po której będzie mała ale jak się skupie to możliwość zarabiania do 100k rocznie, czy będzie dobrym pomysłem w tej sytuacji zaryzykować i skupić się 100% na karierze ostatni raz w życiu, i poczekać ze ewentualnym związkiem i randkowaniem, wychodzi na to że i tak muszę poświęcić rok do zwiększenia wagi?
 

Wygląd: wyczytałem że też jest ważny, raz znajoma powiedziała mi kilka lat temu może 5, "O fajnie na ciebie światło padło. jak przytyjesz to nie bierz byle kogo"... posłuchałem się ale nie przytyłem.. :)

Zdaje sobie sprawę że to nie poradnia ale, z postów które przeczytałem chciałbym zaryzykować, może jest szansa że coś przeoczyłem i wpadnę na dobry tor.
Dzięki za przeczytanie i jeżeli jakaś znajoma osoba to przeczyta to proszę zostaw to dla siebie.

2 Ostatnio edytowany przez Johnny.B (2023-07-01 05:22:20)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Powiem Ci tak w dupie jesteś okropnej wink Ja jestem po 30stce mam własne mieszkanie zarabiam zajebiście i wygladam jak Aqua Man. I laski mnie zlewają. Czasem jakieś laski z dziećmi lub w nieszczęśliwym małżeństwie chcą się ze mną przespać. Ale ładne to one nie są ^^ Ja przerabiałem już Ukrainki, mężatki i 18stki i 20stki, 40stki i nic z tego nie było... Jeśli nie wyglądasz jak Thor z Avengers. Zostają Ci tylko kurtyzany. To nie grzech sobie iść. Czy ja chodze? Jeszcze nie. Ale nie wykluczam. W Polsce raczej kobity nie znajdziesz ja już umawiam się z laskami z innych krajów i widzę większe zainteresowanie i szacunek do mojej osoby. Chcesz związku i miłości? Nie w tym kraju szukaj. Laski pragną kasy... lub wyglądu każda laska ma inny ideał swojego mena... i raczej Ty się w niego nie wstrzelisz. Pierdol naukę ja jestem po technikum i zarabiam więcej niż matoły po studiach. Powiem krótko laski mają w dupie twoje traumy i problemy to czy się uczyłeś i gdzie tam byłeś. Albo jesteś zajebisty albo nara... Niestety ja Cię widzę przy lasce z 2 dzieci, ale nie twoich. Chociaż i tutaj masz marne szanse skoro i mnie takie laski olewają. To nie twoja wina tak ten świat działa.

3

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Widzę, że niektórym redpill tu wjeżdża na grubo smile

Fakt, jest trudniej znaleźć kogoś po 30, bo zwykle w tym wieku fajni ludzie są już sparowani, ale nie jest to niemożliwe.

Mój partner poznał mnie kiedy sam był już po 30 (ja wtedy miałam 26 lat i nie byłam "rozwódką z dzieckiem") i to nie jest związek "racjonalny", bo już nie było nikogo lepszego do wyboru. Niektórzy tutaj brzmią jakby 30latkowie stali już nad grobem i nic ich w życiu miało nie czekać.

Rzecz w tym, że musisz przemyśleć jaką chcesz mieć dziewczynę, co dla Ciebie jest akceptowalne, a co nie. W tym wieku najlepiej poznać kogoś w pracy, bo tam się spędza dużo czasu i można kogoś neutralnie poznać, ale najlepiej wziąć kogoś z kim się nie pracuje bezpośrednio, ani szefa ani podwładnego bo może wyjść kwas (pisałeś, że u Ciebie w robocie panie są zajęte, więc odpada).

Można poznać kogoś przez znajomych, tak się ludzie poznawali drzewiej, jak nie było Internetu - może ktoś z Twoich znajomych ma jakąś fajną wolną koleżankę?

Możesz się zapisać na portale randkowe albo zainstalować aplikację, ale z tego co słyszałam ciężko tam odsiać ziarna od plew.

Możesz zapisać się na jakiś kurs zainteresowań, tak też można poznać kogoś fajnego. Albo kurs tańca - tam przychodzą czasem wolne babeczki.

Opcji trochę jest, tylko znów - trzeba się zastanowić jakiej dziewczyny chcesz i czy pasowałbyś do takiej osoby (np. jeśli chcesz mieć mega wysportowaną dziewczynę, ale sam stronisz od sportu i jesteś kanapowcem, to w pewnym momencie może to być problemem).

Nie do końca rozumiem narzekanie na nasze rodaczki - mam bardzo dużo koleżanek, większość jest w stałych związkach i żadna nie reprezentuje tego redpillowego stereotypu kobiety, która nie szanuje tutejszych facetów i szuka jelenia na rolę bankomatu, wszystkie pracują, szanują swoich partnerów (przynajmniej w towarzystwie, może w domu nie), to są naprawdę fajne babki. Nie mówię, że koniecznie trzeba być ze swoją rodaczką, bo i świat jest otwarty i wybór przez to jest trochę większy, ale takie nastawianie się, że KAŻDA dziewczyna z Polski oczekuje milionera i Brada Pitta w jednym, to jakaś aberracja smile

4

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Maćku schemat myślowy masz zły. Podporządkowujesz swój rozwój, swoje pieniądze - pod coś czego nie ma. Znaczy pod jakiś tam wymarzony idealny związek. W ten sposób napędzasz swoją frustrację. Mówisz sobie ja się staram, chcę być fajny - a tu nic.
Ludzie widzą tą gorycz w tobie. Widzą twoją presję. Bo ty chcesz wg swojego wzorca.
Daj na luz. I przede wszystkim przestań myśleć o kobietach jak o masie. Skupiaj się na każdej kobiecie z osobna. Wtedy zobaczysz, że każda z nich jest inna. Każda ma swoje problemy. Nie jest tak idealna jak ci się zdawało. Z mężatkami tez można rozmawiać. Wyrabiać się w żartach i tzw. gadce.
Więcej otwartości. Mniej presji. No i trzeba przyjąć do wiadomości, że życie nie jest idealne.

5

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Maciek140 napisał/a:

Wygląd: wyczytałem że też jest ważny,

I ty masz 30+ lat?

Jesu kryste....

6

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Legat napisał/a:

Maćku schemat myślowy masz zły. Podporządkowujesz swój rozwój, swoje pieniądze - pod coś czego nie ma. Znaczy pod jakiś tam wymarzony idealny związek. W ten sposób napędzasz swoją frustrację. Mówisz sobie ja się staram, chcę być fajny - a tu nic.
Ludzie widzą tą gorycz w tobie. Widzą twoją presję. Bo ty chcesz wg swojego wzorca.
Daj na luz. I przede wszystkim przestań myśleć o kobietach jak o masie. Skupiaj się na każdej kobiecie z osobna. Wtedy zobaczysz, że każda z nich jest inna. Każda ma swoje problemy. Nie jest tak idealna jak ci się zdawało. Z mężatkami tez można rozmawiać. Wyrabiać się w żartach i tzw. gadce.
Więcej otwartości. Mniej presji. No i trzeba przyjąć do wiadomości, że życie nie jest idealne.


Kurczę, masz racje, od czasu kiedy mnie to wszystko chwyciło omijam rozmowy z mężatkami i zajętymi osobami z myślą że nie warto, to bardzo nie fer z mojej strony, postaram się być bardziej otwarty. Dzięki za radę.

7

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Jack Sparrow napisał/a:
Maciek140 napisał/a:

Wygląd: wyczytałem że też jest ważny,

I ty masz 30+ lat?

Jesu kryste....

Piszesz że mam idee jak 50 latek ?, Nie wiem dokładnie co masz na myśli.

8

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Raczej jak 10ciolatek.

9

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Shoggies napisał/a:

Widzę, że niektórym redpill tu wjeżdża na grubo smile

Fakt, jest trudniej znaleźć kogoś po 30, bo zwykle w tym wieku fajni ludzie są już sparowani, ale nie jest to niemożliwe.

Mój partner poznał mnie kiedy sam był już po 30 (ja wtedy miałam 26 lat i nie byłam "rozwódką z dzieckiem") i to nie jest związek "racjonalny", bo już nie było nikogo lepszego do wyboru. Niektórzy tutaj brzmią jakby 30latkowie stali już nad grobem i nic ich w życiu miało nie czekać.

Rzecz w tym, że musisz przemyśleć jaką chcesz mieć dziewczynę, co dla Ciebie jest akceptowalne, a co nie. W tym wieku najlepiej poznać kogoś w pracy, bo tam się spędza dużo czasu i można kogoś neutralnie poznać, ale najlepiej wziąć kogoś z kim się nie pracuje bezpośrednio, ani szefa ani podwładnego bo może wyjść kwas (pisałeś, że u Ciebie w robocie panie są zajęte, więc odpada).

Można poznać kogoś przez znajomych, tak się ludzie poznawali drzewiej, jak nie było Internetu - może ktoś z Twoich znajomych ma jakąś fajną wolną koleżankę?

Możesz się zapisać na portale randkowe albo zainstalować aplikację, ale z tego co słyszałam ciężko tam odsiać ziarna od plew.

Możesz zapisać się na jakiś kurs zainteresowań, tak też można poznać kogoś fajnego. Albo kurs tańca - tam przychodzą czasem wolne babeczki.

Opcji trochę jest, tylko znów - trzeba się zastanowić jakiej dziewczyny chcesz i czy pasowałbyś do takiej osoby (np. jeśli chcesz mieć mega wysportowaną dziewczynę, ale sam stronisz od sportu i jesteś kanapowcem, to w pewnym momencie może to być problemem).

Nie do końca rozumiem narzekanie na nasze rodaczki - mam bardzo dużo koleżanek, większość jest w stałych związkach i żadna nie reprezentuje tego redpillowego stereotypu kobiety, która nie szanuje tutejszych facetów i szuka jelenia na rolę bankomatu, wszystkie pracują, szanują swoich partnerów (przynajmniej w towarzystwie, może w domu nie), to są naprawdę fajne babki. Nie mówię, że koniecznie trzeba być ze swoją rodaczką, bo i świat jest otwarty i wybór przez to jest trochę większy, ale takie nastawianie się, że KAŻDA dziewczyna z Polski oczekuje milionera i Brada Pitta w jednym, to jakaś aberracja smile


Troszkę ciapowaćie to zabrzmi ale po prostu szukam kogoś dla którego będzie warto się starać w życiu.

Miałem niecny plan i chciałem iść na kurs szycia (lokalnie organizowany), ale właścicielka odpisała że nie przyjmują mężczyzn smile

Myślałem nad klubami nocnymi, powygłupiać się i pobawić po tańczyć.
Mówiąc prawdę nie wiem gdzie się poznaje kobiety, ale stawiam że po prostu kogoś poznajesz jeżeli jesteś otwarty, nie ma jakiegoś specjalnego miejsca.
Postaram się więcej podróżować i brać więcej wolnego, znajomy poznał swoją połówkę nad morzem.

Dzięki wielkie za radę, może coś z tego kiedyś będzie.

10

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Jack Sparrow napisał/a:

Raczej jak 10ciolatek.

Serio nie znam się na tych rzeczach, rozumiem że wygląd nie jest najważniejszy, ale to jest pierwsze co pokazujesz.

11

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Wow, nie no, naprawde?

Z hibernacji żeś się wybudził?

Oczywiście, że wszyscy zwracamy uwagę na wygląd (i zapach).

12

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Twój sposób postępowania od lat młodzieńczych:

Maciek140 napisał/a:

... ciągłego zaczynania od nowa żeby było lepiej, (... skupię się nad sobą, dla mojej przyszłej rodziny,

Efekty jakie osiągnąłeś:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam



Twój plan na najbliższą przyszłość:

... .. poświęcić rok albo dwa lata na naukę

Oczekiwane efekty w wieku 32 lat:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam


Dalszy plan:

... i tak muszę poświęcić rok do zwiększenia wagi?


oczekiwane w wieku 38 lat:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam

w wieku 45 lat:

.... 100k rocznie ... czas uciekł), ... skończyłem sam

13 Ostatnio edytowany przez Maciek140 (2023-07-01 11:59:20)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Johnny.B napisał/a:

Powiem Ci tak w dupie jesteś okropnej wink Ja jestem po 30stce mam własne mieszkanie zarabiam zajebiście i wygladam jak Aqua Man. I laski mnie zlewają. Czasem jakieś laski z dziećmi lub w nieszczęśliwym małżeństwie chcą się ze mną przespać. Ale ładne to one nie są ^^ Ja przerabiałem już Ukrainki, mężatki i 18stki i 20stki, 40stki i nic z tego nie było... Jeśli nie wyglądasz jak Thor z Avengers. Zostają Ci tylko kurtyzany. To nie grzech sobie iść. Czy ja chodze? Jeszcze nie. Ale nie wykluczam. W Polsce raczej kobity nie znajdziesz ja już umawiam się z laskami z innych krajów i widzę większe zainteresowanie i szacunek do mojej osoby. Chcesz związku i miłości? Nie w tym kraju szukaj. Laski pragną kasy... lub wyglądu każda laska ma inny ideał swojego mena... i raczej Ty się w niego nie wstrzelisz. Pierdol naukę ja jestem po technikum i zarabiam więcej niż matoły po studiach. Powiem krótko laski mają w dupie twoje traumy i problemy to czy się uczyłeś i gdzie tam byłeś. Albo jesteś zajebisty albo nara... Niestety ja Cię widzę przy lasce z 2 dzieci, ale nie twoich. Chociaż i tutaj masz marne szanse skoro i mnie takie laski olewają. To nie twoja wina tak ten świat działa.


Rozumiem i widzę twoją racje, mam to z tyłu głowy że prawdopodobnie jest to syzyfowe zajęcie , ale jeszcze wszystkiego nie spróbowałem, jak spróbuje i nie wyjdzie to w tedy się poddam bez żadnego marudzenia i żalu, nawet jeżeli mi się nie uda znaleźć nikogo na stałe , to może chociaż znajdę sobie przyjaciela albo przyjaciółkę.

14

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Gary napisał/a:

Twój sposób postępowania od lat młodzieńczych:

Maciek140 napisał/a:

... ciągłego zaczynania od nowa żeby było lepiej, (... skupię się nad sobą, dla mojej przyszłej rodziny,

Efekty jakie osiągnąłeś:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam



Twój plan na najbliższą przyszłość:

... .. poświęcić rok albo dwa lata na naukę

Oczekiwane efekty w wieku 32 lat:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam


Dalszy plan:

... i tak muszę poświęcić rok do zwiększenia wagi?


oczekiwane w wieku 38 lat:

.... ... czas uciekł), ... skończyłem sam

w wieku 45 lat:

.... 100k rocznie ... czas uciekł), ... skończyłem sam


W punkt, zabolało, dzięki.

15

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Jack Sparrow napisał/a:

Wow, nie no, naprawde?

Z hibernacji żeś się wybudził?

Oczywiście, że wszyscy zwracamy uwagę na wygląd (i zapach).

Tak to wygląda, masz jakąś może radę ?
Głupio mi pisać do obcych ludzi ale nie potrafię wypić tego piwa.

16

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Maciek140 napisał/a:

W punkt, zabolało, dzięki.

No to się bierz za kobiety/dziewczyny z najwyższą determinacją.

17

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Dziękuje za pomoc w rozgryzieniu tego, myślę że wiem co mam teraz zrobić.

Wezmę trochę na luz, popodróżuje, otworze się bardziej nawet do zajętych ludzi, i postaram się coś ugrać, zadbam o higienę i może coś z włosami zrobię, zacznę szukać nawet jeżeli nie czuje się 100% gotowy.
Zobaczę co z tego wyjdzie.

Dziękuje jeszcze raz wszystkim.

18 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-07-01 14:48:09)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Jesli chcesz poswiecic czas narozwoj i kariere to to zrob. ja poszlam tez ta droga. Nie mam czau na zwiazek, ale ja akurat nie zaluje, ze dokonalam tego wyboru. Co do poznawania: w tylko tym roku zdarzylo mi sie poznacmezczyzn w przeroznych miejscach: na festynie miejskim, w parku, w ich  miejscu pracy - potemmnie zaczepili na fb albo od razu osobiscie.  oczywiscie na social media tez zagaduja. i to tylko kilka przykladow. rzeczywiscie da sie poznac chyba wszedzie. jednak i to chyba nie jest tajemnica jako mezczyzna ty bedziesz musial byc raczej strona aktywna. niepowodzeniami sie nie przejmuj, nie wszystkie beda wolne, jesli laska jest zajeta to nie bedzie zainteresowana smile mozez tez wyprobowac jakas apke do randkowania, zeby sie porozgladac, ocenic swoje szanse na rynku pod wzgledem wizualnym- na takich apkach liczy sie wyglad, bo wybieraja cie na podstawie zdjec.


napisales, ze nie masz przyjaciol?  poszukaj tez znajomych, jakiegos kolege. czasem przez znajomych znajomych tez da sie kogos poznac, a nawet jesli nie to fajnie gdzies wyjsc razem smile
a sa tez inne kursy, nie tylko szycia? gotowania, tanca?

19

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Nigdy nie mów kobietom, że jesteś +30 letnim prawiczkiem bo Cię spuszczą w klozecie po 5 sekundach.

Każda kobieta w każdym wieku chce mieć w łóżku doświadczonego Man'a, a nie gostka, który po ściągnięciu majtek usiądzie na wersalce i zapyta: ,,to co teraz się robi?". smile

20

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nigdy nie mów kobietom, że jesteś +30 letnim prawiczkiem bo Cię spuszczą w klozecie po 5 sekundach.

Każda kobieta w każdym wieku chce mieć w łóżku doświadczonego Man'a, a nie gostka, który po ściągnięciu majtek usiądzie na wersalce i zapyta: ,,to co teraz się robi?". smile

Lub... ona nie chce mieć takiego, którego nigdy żadna nie chciała, bo pewnie coś z nim jest źle.

21

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Gary napisał/a:

Lub... ona nie chce mieć takiego, którego nigdy żadna nie chciała, bo pewnie coś z nim jest źle.

Dobrze napisane.

Niech po prostu mówi zgodnie z prawdą, że w przeszłości miał ,,dwie dziewczyny" i tyle a jak nowo poznana kobieta zacznie dopytywać się o jego doświadczenie seksualne to niech odpowiada w stylu: ,,poprzednie kobiety nie miały zastrzeżeń, może też się przekonasz?".

22

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Najlepiej nie rozmawiać o przeszłości.

23

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Maciek140 napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Widzę, że niektórym redpill tu wjeżdża na grubo smile

Fakt, jest trudniej znaleźć kogoś po 30, bo zwykle w tym wieku fajni ludzie są już sparowani, ale nie jest to niemożliwe.

Mój partner poznał mnie kiedy sam był już po 30 (ja wtedy miałam 26 lat i nie byłam "rozwódką z dzieckiem") i to nie jest związek "racjonalny", bo już nie było nikogo lepszego do wyboru. Niektórzy tutaj brzmią jakby 30latkowie stali już nad grobem i nic ich w życiu miało nie czekać.

Rzecz w tym, że musisz przemyśleć jaką chcesz mieć dziewczynę, co dla Ciebie jest akceptowalne, a co nie. W tym wieku najlepiej poznać kogoś w pracy, bo tam się spędza dużo czasu i można kogoś neutralnie poznać, ale najlepiej wziąć kogoś z kim się nie pracuje bezpośrednio, ani szefa ani podwładnego bo może wyjść kwas (pisałeś, że u Ciebie w robocie panie są zajęte, więc odpada).

Można poznać kogoś przez znajomych, tak się ludzie poznawali drzewiej, jak nie było Internetu - może ktoś z Twoich znajomych ma jakąś fajną wolną koleżankę?

Możesz się zapisać na portale randkowe albo zainstalować aplikację, ale z tego co słyszałam ciężko tam odsiać ziarna od plew.

Możesz zapisać się na jakiś kurs zainteresowań, tak też można poznać kogoś fajnego. Albo kurs tańca - tam przychodzą czasem wolne babeczki.

Opcji trochę jest, tylko znów - trzeba się zastanowić jakiej dziewczyny chcesz i czy pasowałbyś do takiej osoby (np. jeśli chcesz mieć mega wysportowaną dziewczynę, ale sam stronisz od sportu i jesteś kanapowcem, to w pewnym momencie może to być problemem).

Nie do końca rozumiem narzekanie na nasze rodaczki - mam bardzo dużo koleżanek, większość jest w stałych związkach i żadna nie reprezentuje tego redpillowego stereotypu kobiety, która nie szanuje tutejszych facetów i szuka jelenia na rolę bankomatu, wszystkie pracują, szanują swoich partnerów (przynajmniej w towarzystwie, może w domu nie), to są naprawdę fajne babki. Nie mówię, że koniecznie trzeba być ze swoją rodaczką, bo i świat jest otwarty i wybór przez to jest trochę większy, ale takie nastawianie się, że KAŻDA dziewczyna z Polski oczekuje milionera i Brada Pitta w jednym, to jakaś aberracja smile


Troszkę ciapowaćie to zabrzmi ale po prostu szukam kogoś dla którego będzie warto się starać w życiu.

Miałem niecny plan i chciałem iść na kurs szycia (lokalnie organizowany), ale właścicielka odpisała że nie przyjmują mężczyzn smile

Myślałem nad klubami nocnymi, powygłupiać się i pobawić po tańczyć.
Mówiąc prawdę nie wiem gdzie się poznaje kobiety, ale stawiam że po prostu kogoś poznajesz jeżeli jesteś otwarty, nie ma jakiegoś specjalnego miejsca.
Postaram się więcej podróżować i brać więcej wolnego, znajomy poznał swoją połówkę nad morzem.

Dzięki wielkie za radę, może coś z tego kiedyś będzie.

Nie brzmi to ciapowacie, ale brzmi to tak jakby Twoje życie miało się zacząć jak sobie kogoś znajdziesz. To tak nie działa. Staraj się dla siebie - dla siebie miej fajną pracę za fajne pieniądze, dla siebie rób formę, dla siebie wyjeżdżaj w ciekawe miejsca i baw się w klubach. Będziesz miał w sobie więcej swobody i luzu, a to zacznie procentować w relacjach z kobietami. Nie jest powiedziane, że poznasz swoją dziewczynę na Mazurach, czy na wakacjach all inclusive w Grecji. Może ją poznasz w kolejce po warzywa w lokalnym sklepie, albo w autobusie, itp. Jeśli wszystkie działania będą obarczone presją, że podejmujesz się czegoś tylko po to, żebyś już tę dziewczynę miał, to życie Ci ucieknie na "szukaniu kogoś", zamiast doświadczaniu życia.

Czytałam ostatnio książkę Katarzyny Miller i Andrzeja Gryżewskiego "Być parą i nie zwariować", i tam było takie zdanie, że szczęśliwy mężczyzna zawsze będzie w życiu otoczony kobietami. Bo szczęśliwi i zadowoleni ludzie są przyjemni w obyciu, relacje z nimi są lekkie i przyjemne, nie robią presji, nie chcą się na kimś uwiesić, są spełnieni i tym przyciągają innych.

Więc szukaj, jeśli chcesz znaleźć, ale nie czyń z tego treści swojego życia. Jeśli masz coś zmieniać, to zmieniaj dla siebie i miej z tego super zabawę - dzięki temu też nie weźmiesz pierwszej lepszej dziewczyny, która się napatoczy, tylko kogoś naprawdę fajnego. wink

24

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Gary napisał/a:

Lub... ona nie chce mieć takiego, którego nigdy żadna nie chciała, bo pewnie coś z nim jest źle.

Dobrze napisane.

Niech po prostu mówi zgodnie z prawdą, że w przeszłości miał ,,dwie dziewczyny" i tyle a jak nowo poznana kobieta zacznie dopytywać się o jego doświadczenie seksualne to niech odpowiada w stylu: ,,poprzednie kobiety nie miały zastrzeżeń, może też się przekonasz?".

To jest bardzo zły tekst. Od razu uznałabym, że rozmawiam z cwaniakiem/ruchaczem/bucem/gościem, co się naczytał jakichś durnych poradników. Albo po prostu z palantem. wink
Jak nie chce podawać szczegółów, to niech powie, że nie ma specjalnie bujnej przeszłości seksualnej czy rzuci jakimś innym ogólnikiem. Jak dziewczyna będzie chciała drążyć, to i tak będzie. W każdym razie nic o tym, jak byłe oceniały jego umiejętności (w ogóle WTF?), o "może się przekonasz?" nie wspominając, bo to prostackie.

25

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Jeżeli uważasz, że mój wpis był prostacki to może sama z siebie dasz jakąś poradę autorowi? Zobaczymy jak Ci pójdzie.

26

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli uważasz, że mój wpis był prostacki to może sama z siebie dasz jakąś poradę autorowi? Zobaczymy jak Ci pójdzie.

Nie bądź taki przewrażliwiony na swoim punkcie, nie pisałam o Tobie, tylko o tekście. I nie, nie muszę dawać porad, mogę zwrócić uwagę na to, jak takie słowa odebrałaby kobieta. To nie jest konkurs, a Ty nie jesteś pępkiem świata.

27

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Jeszcze nigdy żadna kobieta nie zapytała mnie o seksualną przeszłość. O przeszłość samą w sobie - tak. Ale na Boga, kto normalny pyta o to z iloma osobami się w łóżku było i w jakich pozycjach się seks uprawiało i ile razy?

28

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Jack Sparrow napisał/a:

Jeszcze nigdy żadna kobieta nie zapytała mnie o seksualną przeszłość. O przeszłość samą w sobie - tak. Ale na Boga, kto normalny pyta o to z iloma osobami się w łóżku było i w jakich pozycjach się seks uprawiało i ile razy?

Przecież masa wątków o tym. Nie czytałeś dla przykładu ostatnio o związku z była prostytutką?

29

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Czytałem. Ale nikt tam o to nie pytał, tam sprawa sama wypłynęła (jeśli myslimy o tym samym).

30

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nigdy nie mów kobietom, że jesteś +30 letnim prawiczkiem bo Cię spuszczą w klozecie po 5 sekundach.

Każda kobieta w każdym wieku chce mieć w łóżku doświadczonego Man'a, a nie gostka, który po ściągnięciu majtek usiądzie na wersalce i zapyta: ,,to co teraz się robi?". smile

Rumuna rżnie dwóch murzynów to wie co się robi.

31

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Jack Sparrow napisał/a:

Ale na Boga, kto normalny pyta o to z iloma osobami się w łóżku było


Wyobraź sobie, że znalazłeś potencjalną kandydatkę na żonę.
Dajmy na to uprawiała seks z połową Twojego powiatu.

Rozumiem, że nie chciałbyś wiedzieć takiej informacji? smile Albo miałbyś to gdzieś jakby Twoja wybranka była kiedyś ,,escort girl"?


7Małp napisał/a:

Rumuna rżnie dwóch murzynów to wie co się robi.


Moim małym marzeniem jest, aby ktoś taki jak ty wypowiedział tego typu słowa w moją stronę ale nie w internecie tylko w życiu realnym prosto w twarz.

Niestety nigdy tak się nie stało, jedyne obelgi jakie odbieram to te w internecie - w realu nikt tak się do mnie nie odnosi.

Dlaczego tak się dzieje, że w realu nie mają odwagi? Nie wiem, choć się domyślam smile

32 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-07-02 11:05:08)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dlaczego tak się dzieje, że w realu nie mają odwagi? Nie wiem, choć się domyślam smile

Tak, na pewno dlatego, że na żywo jesteś duży i groźny. Ja jestem mała i niegroźna, a mnie tez nikt niczego negatywnego nie mówi w oczy. Jak i pewnie innym forumowiczom. W sumie to nie wiem, w jakim środowisku trzeba by się obracać, żeby słyszeć od ludzi obelgi.

33

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Kasssja napisał/a:

Tak, na pewno dlatego, że na żywo jesteś duży i groźny.


Wcale nie jestem duży i groźny smile
Widać nie zrozumiałaś co miałem na myśli, nic nowego.


Kasssja napisał/a:

Ja jestem mała i niegroźna, a mnie tez nikt niczego negatywnego nie mówi w oczy.


Bo żaden facet nie będzie atakował kobiety na ulicy, inaczej czeka go ostracyzm społeczny.

34 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-07-02 11:13:42)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Bo żaden facet nie będzie atakował kobiety na ulicy, inaczej czeka go ostracyzm społeczny.

No tak, bo tylko facet może kobiecie powiedzieć coś paskudnego. I tylko na ulicy. Logiczne.
Zresztą kto mówi o ataku, rozmawiamy o obelgach, którym przecież nie musi towarzyszyć agresja.

35

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

No sama widzisz, pojawiło się na forum jakieś cwelisko, które mnie atakuje słownie, co mam z tym zrobić? Przecież nie popłaczę się w poduszkę big_smile

Widzę, że masz problem z rozumieniem tego co piszę.

36

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No sama widzisz, pojawiło się na forum jakieś cwelisko, które mnie atakuje słownie, co mam z tym zrobić? Przecież nie popłaczę się w poduszkę big_smile

Widzę, że masz problem z rozumieniem tego co piszę.

zdawało ci sie ze zawsze możesz obrażac Polki. Sam jesteś cwelem jebanym przez dwóch murzynów. Spierdalaj z tego forum pojebie

37

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Kogo niby obraziłem? Jaki nick? Jaką osobę?

Czy małpka skacze jak zobaczy bananka?

38

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kogo niby obraziłem? Jaki nick? Jaką osobę?

Czy małpka skacze jak zobaczy bananka?

obraziłeś wklejonym rysunkiem wszystkie Polki robiąc z nich kurwy
ty jebany bękarcie

39

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Nie obraziłem Polek tylko p0lki, są to dwie zupełnie różne grupy społeczne.

Ale jesteś zbyt mało inteligentny, aby to pojąć, smutne sad

40

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie obraziłem Polek tylko p0lki, są to dwie zupełnie różne grupy społeczne.

Ale jesteś zbyt mało inteligentny, aby to pojąć, smutne sad

odszczekasz swoje mundrości gnoju
juz nie będziesz miał tu zycia

41 Ostatnio edytowany przez Herne (2023-07-02 13:24:30)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Gary Nie wiem czy nie lepiej będzie zostawić ten temat samym incelom.

Może jak się tutaj będą nawzajem nakrecac to odpuszcza inne, wartościowe wątki.

42

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
7Małp napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie obraziłem Polek tylko p0lki, są to dwie zupełnie różne grupy społeczne.

Ale jesteś zbyt mało inteligentny, aby to pojąć, smutne sad

odszczekasz swoje mundrości gnoju
juz nie będziesz miał tu zycia


Chcesz bananka?


PunBB bbcode test


Masz, poczęstuj się małpko.

43

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
7Małp napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie obraziłem Polek tylko p0lki, są to dwie zupełnie różne grupy społeczne.

Ale jesteś zbyt mało inteligentny, aby to pojąć, smutne sad

odszczekasz swoje mundrości gnoju
juz nie będziesz miał tu zycia


Chcesz bananka?


PunBB bbcode test


Masz, poczęstuj się małpko.

To akurat mysioperz lub lisioperz.

44

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Johnny.B napisał/a:

To akurat mysioperz lub lisioperz.

Nietoperz owocowy. Rudawka Wielka.

45

Odp: Rada dla samotnego 30 latka
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

o bosz kolejne takie samo pier.... Rób to dla siebie a nie dla kogoś. A jak jestem człowiekiem takim co nie lubi tego wszystkiego i robi to tylko dlatego by podnieść swoją atrakcyjność? Nie lubisz sportu" rób to dla siebie" choć nie sprawia ci to radości a cię nudzi idź na kurs tańca gdzie to cię wkurza, nie robisz tego dla siebie tylko by być atrakcyjnym dla innych. To pewnie powiesz rób to co lubisz a z drugiej strony jak wymienie to co lubię to uznasz jak większość kobiet za kiepskie, dziecinne, nie rozwijające i brak w tym sportu.

Ale wiesz, że "rób to dla siebie" nie oznacza "rób to, co lubisz"? Tu o motywację chodzi. O to, czy robisz coś tylko po to, żeby kogoś poderwać, spodobać się komuś, uzyskać akceptację czy też - bo Ty, sam dla siebie, bez takich zewnętrznych motywacji, chcesz być w jakimś aspekcie lepszy. A w jednym i w drugim przypadku można danej czynności nie lubić.

46 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-07-04 15:49:40)

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Autorze twoja sytuacja jest bardzo ciężka ale raczej nie całkowicie stracona. Takich jak ty jest tu wielu w tym też ja i będzie tylko coraz więcej takich osób. Rada ode mnie, czytaj wszystkie rady jakie tu padają ale rób to z dystansem i nie łap ich w ciemno, wiem co mówię.

Robienie dla siebie jest dobre i warto się tym kierować ale w żadnym razie nie traktuj tego jak drogę do znalezienia dziewczyny czy nawet jako coś pomocnego w tej kwestii bo tylko się rozczarujesz.

47

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Krótka aktualizacja.
Udało mi się założyć konto na Tinder i facebook,
Mam kilka dopasować ale nie mam Kohones aby napisać, poczekam na mieszkanie aby się nie wkopać od razu.
Za kilka miesięcy zaryzykuję i  postaram przenieś się do miasta (na własny dom mnie raczej nie stać ale mieszkanie przytulne mogę wynająć i do pracy będzie bliżej), w ten sposób pozbędę się dość dużej czerwonej flagi, troszkę szkoda pieniążków ale strasznie mnie bolało kiedy ktoś pytał.

Rada aby rozmawiać i być otwarty nawet z kobietami które są zamężne , działa, troszkę luźniej podchodzą do mnie i można się powygłupiać, nie mam już w głowie że muszę być dla nich idealny albo że nie warto bo zajęte.
Pornografię udało mi się rzucić w 100% więc to jest WIELKI plus.
W tym miesiącu mam dokładne badania, i na oku mam dobrego dietetyka więc mam nadzieje że uda mi się ustabilizować wagę, Jak nie wykryją że mam Raka albo coś ale w tedy będę miał większe problemy.
W domu udało mi się zrobić własną małą siłownie, ale raczej postaram się chodzić na zewnętrzną siłownie  aby poznawać ludzi, jakoś przełknę wstyd przez pierwsze miesiące.

W między czasie postaram się jednak skupić na karierze, chciałbym mniej stresującą i stabilną prace , może będzie stać mnie kiedyś na dom..

Jeszcze się nie poddaje długa droga przede mną  do 40 troszkę zostało, tylko troszkę szczęścia mi trzeba.

Jeszcze raz dziękuje za wparcie.

48

Odp: Rada dla samotnego 30 latka

Jeżeli jesteś +30 letnim prawiczkiem to musisz mieć na uwadze, że na aplikacjach randkowych zostaniesz zniszczony przez tamtejsze kobiety.

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rada dla samotnego 30 latka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026