:)
1 2010-05-28 18:18:23 Ostatnio edytowany przez Wazka (2010-06-01 22:22:07)
Podobne tematy
"Wyjdź i wejdź" jako nie - żart już było co najmniej dziwne.Potem piszesz,że nawet tyłka mu się ruszyć nie chciało i byłaś jego służącą,a "potem juz szło na przód, spotkania, rozmowy, seks...",a właściwie w innej kolejności.Ale to nie ma znaczenia !!! Przeczytaj jeszcze raz to,co napisałaś i może sama dojdziesz do tego,że pytanie jest retoryczne.
Wiesz jesli tak zaczęła się Wasza znajomość to ... 3 miesiące razem a Ty jesteś jak piesek : przynieś , siad , podaj łapę
Przykro mi że tak pisze nie chce Cię urazić tylko pokazać kim dla niego jesteś
Nie wiesz co robić ? Chcesz to dalej ciągnąć ?
Ale bardzo trudno jest mi się z nim rozstać. Może się jeszcze zmieni?
Nie trać życia na tego typa,mówię ci,nic się nie zmieni ! Ja nie wyobrażam sobie,żeby tak traktować drugą osobę,nigdy w życiu !
On się napewno nie zmieni.To po prostu taki typ człowieka. Ja sobie myślę, ze póki nie jesteś aż tak bardzo zaangażowana w ten związek to po prostu go zostaw. Nie ma sensu tracić zycia na takiego faceta.On sobie robi, co chce, wysługuje się Tobą, obraża Cię i źle traktuje. Kobieto, szanuj się i rozstań się z nim. Zasługujesz na fajnego i wartościowego faceta a nie takiego dupka.
Napisał mi teraz, że boli go ta kłótnia i boi się czy nie będzie za 2-3 tygodnie tak samo. Spytałam go czy wie dlaczego sie tak unosze a on na to powiedz w prost. Ja już mówiłam mu o tym kiedys a on: "widze, że szukasz frajera a nie faceta, który wszystko podstawi pod nos"
Hmmm...jak narazie to Ty wszystko mu podstawiasz pod nos. Niech on o tym pomyśli. Ja bym z nim szczerze pogadała, ale na spokojnie i powiedziała, co czuję. Nie może tak być, że Wy się kłócicie przez smsy,bo to nie jest najlepsza forma rozmowy a poza tym nie maco się kłócić tylko trzeba na spokojnie porozmawiać. A najlepiej to zakończ tę znajomość, bo nic dobrego Ci ona nie przyniesie.
W tym problem, że ja mówie o tym na spokojnie a on cały czs uważa, że zrobienie cherbaty to nie problem i tego typu. Nie traktuje tego jako problemu. I( sama już nie wiem czy nie wyolblrzymiam tego wszystkiego.
Zapytam tylko - ma rączki i nóżki ? I mimo to nie chce mu się ruszyć czterech liter ?!
Wazka - zdecydowanie nie wyolbrzymiasz problemu. Trafił Ci się wyjątkowy dupek i inaczej tego nazwać nie można. Znacie się zaledwie 3 miesiące, więc szokujące dla mnie jest Twoje stwierdzenie: "Oczywiście duzo się klócilismy ale potem godziliśmy". Kłótnie w 3-miesięcznym związku są oczywiste? Wg mnie pierwsze 3 miesiące to czas całkowitego zauroczenia, kiedy przez różowe okulary patrzysz na drugą osobę i akceptujesz wszystko - nawet to, co na zdrowy rozum powinno doprowadzać do białej gorączki...
Dziewczyno, skończ ten nibyzwiązek, dopóki trwa krótko a Ty jeszcze myślisz logicznie. On się nie zmieni, bo wg niego wszystko w jego zachowaniu jest ok, a to Ty jesteś krnąbrna, niepokorna i nie chcesz mu usługiwać zgodnie z rolą kobiety. Później będzie Ci trudniej odejść. Pojawi się przywiązanie i coś jeszcze gorszego - zaczniesz uważać taki stan rzeczy za normalny. A do normalności to mu daleko...
Hej, dziewczyny zrobiłam jak mi pisliście. oczywiście to moja decyzja. Trochu się czuję samotna i brakuje mi bliskiej osoby. MOże powinnam szukać kogoś innego? Tylko jak?
Nie szukaj. Po prostu żyj normalnie i korzystaj z wolności, gdzie nikt Ci nie mówi co masz zrobić i jaka jesteś niewdzięczna. Rób to wszystko, co robiłaś zanim go poznałaś. Spotykaj się ze znajomymi, pobuszuj w internecie. Facet sam się znajdzie.
wlasnie,korzystaj z bycia singlem,na milosc przyjdzie pora
Dzisiaj się z nim spotkam. Pisze, że mnie kocha i boli go to rozstanie. Myslę, że ta rozmowa jest nam potrzebna.
Widać, że Ty włożyłaś dużo w ten związek a on.... tego o nim nie moge powiedzieć. Myślę, że zasługujesz na kogoś kto doceni Twoje starania i pozwoli Ci na coś więcej. Pozdrawiam.
Wazka,nie daj mu sie omamic,prosze !!! On kocha cie,ale...kiedy mu uslugujesz.
Jest tym naprawde przejęty, spędza traz czas u kolegi, jemu sie zwierza. Cyba naprawde jemu zależy na mnie. Jest mi bardzo ciężko bez niego.
I po spotkaniu. Nie jestesmy razem. I bardzo dobrze. Okazał się zwykłym...
Kochana,gratuluje szybkiej i dobrej decyzji,spij dobrze dzis...
Mimo rozstania pisze mi dalej słodkie smsy, tylko szkoda, że to kłamstwa...
Chciałabym spotkać kogoś dobrego. Ten związek był moim pierwszym. Boli ale nauczyłam się bardzo wiele. Tlyko nie chcę być już sama. Za dużo czasu tak spędzilam życie, chciałabym teraz dzielić je z kimś. Dziękiuję wszystkim za rady, trzymajcie się ciepło.
Olej go ! Uwierz mi,że nie warto zaczynać z dupkiem..ani z zamulonymi kolesiami.Dupkom i powolnym ruchom MÓWIMY STANOWCZE NIE. wiem co to znaczy też tkwiłam w taki związku...Na początku było kolorowo a później...sama sobie dopowiedz...:) To Twój pierwszy związek nie zrażaj się:) jeszcze trafisz na kogoś wartego Twoich uczuć kto nie będzie Cię wykorzystywał:) Całuję;)