Podpisując się za partnera, czy jakąkolwiek inną osobę (również wtedy, gdy zrobiliśmy to za jej przyzwoleniem, czy wręcz na prośbę) łamiemy prawo.
Art.270 Kodeksu Karnego wyraźnie mówi, że kto w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Nawet zwykłe odebranie od listonosza przesyłki poleconej i pokwitowanie tego faktu cudzym nazwiskiem jest przestępstwem ściganym z mocy prawa. Łatwo jest więc naruszyć przepisy, choć często robimy to nieświadomie, ale skoro nieznajomość prawa nie zwalnia nas od odpowiedzialności to warto wiedzieć czego robić nam nie wolno. W życiu wiele razy narażamy się na karę, niejednokrotnie zupełnie nie zdając sobie sprawy z wagi takiego czynu, pozornie niewinnego.
A czy zdarza Wam się złożyć podpis w czyimś imieniu lub ktoś usiłował Was do tego nakłonić (na przykład w pracy)? Czy wiedzieliście jakie mogą być tego konsekwencje?
Przyznam, że to co mnie szczególnie szokowało- to kiedy w mojej byłej pracy szefowa (której bardzo często czegoś tam nie chciało się zrobić) kazała pracownikom załatwiać swoje osobiste!!! sprawy i oczywiście kwitować ich załatwienie swoim podpisem. I wciąż był problem, bo każdy miał świadomość czynu zabronionego, a z drugiej strony był wewnętrzny opór przed uchyleniem się od wykonania polecenia i konsekwencjami jakie się z tym wiązały.