Od prawie 3 lat koleguje się z jednym chłopakiem ze studiów. Kiedyś mieliśmy super kontakt, wychodziliśmy na różne imprezy, pisaliśmy ze sobą, był moim bliskim znajomym a nawet może i przyjacielem w pewnym momencie. Bywały sytuacje ze zapraszał mnie na różne wyjazdy, imprezy ze znajomymi a ja odmawiałam bo miałam wtedy inne rzeczy na głowie. A on mnie na wszystko zapraszał, pomagał, szukał kontaktu, widać że czasem był obrażony na mnie, ale mimo wszystko w jakiś sposób byłam dla niego ważna. Ja też mam tam inną grupkę znajomych i teraz z nimi więcej czasu spędzałam, bo on zaczął mnie olewać. Od pewnego czasu wgl nie mamy kontaktu a on zachowuje się jak obrażony. Obawiam się że to wszystko moja wina i zaprzepaściłam fajną znajomość, że to przeze mnie nie mamy kontaktu, że gdybym inaczej się zachowywała i chodziła często na te spotkania to byłoby inaczej, lepiej. Ja też nie wiem o co mu chodzi i czuję że straciłam kumpla, że już mnie nie lubi. Naprawdę najdziwniejsza relacja jaką w życiu mialam bo nie czaję gościa
Gość chciał znajomość popychać dalej, Ty to ochłodziłaś odmowami, więc gość postanowił, że nie będzie na Twojej orbicie czekać na zainteresowanie, tylko poszedł dalej.
Gość chciał znajomość popychać dalej, Ty to ochłodziłaś odmowami, więc gość postanowił, że nie będzie na Twojej orbicie czekać na zainteresowanie, tylko poszedł dalej.
Jak to dalej? Byliśmy tylko kumplami i raczej tak miało pozostać. A ja odmawiałam nie z lenistwa czy z niechęci, po prostu miałam dużo zajęć na głowie
4 2022-12-10 09:48:30 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-12-10 09:49:51)
Nie udawaj głupiutkiej, bo głupiutka nie jesteś. Facet chciał iść w kierunku związku, ty nie. Zrobiłaś mu chłodnik, żeby facet zrozumiał, że nic z tego. Teraz masz ból tyłka, bo zerwał ci się adorator z orbity.
Nie udawaj głupiutkiej, bo głupiutka nie jesteś. Facet chciał iść w kierunku związku, ty nie. Zrobiłaś mu chłodnik, żeby facet zrozumiał, że nic z tego. Teraz masz ból tyłka, bo zerwał ci się adorator z orbity.
Szczerze wątpię że w kierunku związku, podobały mu się zupełnie inne dziewczyny
Nie udawaj głupiutkiej, bo głupiutka nie jesteś. Facet chciał iść w kierunku związku, ty nie. Zrobiłaś mu chłodnik, żeby facet zrozumiał, że nic z tego. Teraz masz ból tyłka, bo zerwał ci się adorator z orbity.
Orbiter zerwał się z uwięzi i poszedł dalej.
No przykro, przykro ...
Lady Loka napisał/a:Gość chciał znajomość popychać dalej, Ty to ochłodziłaś odmowami, więc gość postanowił, że nie będzie na Twojej orbicie czekać na zainteresowanie, tylko poszedł dalej.
Jak to dalej? Byliśmy tylko kumplami i raczej tak miało pozostać. A ja odmawiałam nie z lenistwa czy z niechęci, po prostu miałam dużo zajęć na głowie
Może z jego perspektywy to inaczej wyglądało. A może miał dość ciągłych odmów.
Akcja - reakcja. Nikt za Tobą latać nie będzie i dopraszać się uwagi.
Od prawie 3 lat koleguje się z jednym chłopakiem ze studiów. Kiedyś mieliśmy super kontakt, wychodziliśmy na różne imprezy, pisaliśmy ze sobą, był moim bliskim znajomym a nawet może i przyjacielem w pewnym momencie. Bywały sytuacje ze zapraszał mnie na różne wyjazdy, imprezy ze znajomymi a ja odmawiałam bo miałam wtedy inne rzeczy na głowie. A on mnie na wszystko zapraszał, pomagał, szukał kontaktu, widać że czasem był obrażony na mnie, ale mimo wszystko w jakiś sposób byłam dla niego ważna. Ja też mam tam inną grupkę znajomych i teraz z nimi więcej czasu spędzałam, bo on zaczął mnie olewać. Od pewnego czasu wgl nie mamy kontaktu a on zachowuje się jak obrażony. Obawiam się że to wszystko moja wina i zaprzepaściłam fajną znajomość, że to przeze mnie nie mamy kontaktu, że gdybym inaczej się zachowywała i chodziła często na te spotkania to byłoby inaczej, lepiej. Ja też nie wiem o co mu chodzi i czuję że straciłam kumpla, że już mnie nie lubi. Naprawdę najdziwniejsza relacja jaką w życiu mialam bo nie czaję gościa
Więc trzeba bylo mu powiedziec, ze masz inne sprawy na glowie i nie masz czasu na spotkania, a tak gość moze faktycznie poczuł sie olewany, a tego nikt nie lubi. Przyjaźnie czy nawet luźniejsze znajomosci trzeba pielęgnować, w przeciwnym razie wygasają. Teraz juz nic nie zrobisz.
Gość chciał znajomość popychać dalej, Ty to ochłodziłaś odmowami, więc gość postanowił, że nie będzie na Twojej orbicie czekać na zainteresowanie, tylko poszedł dalej.
I bardzo mądrze zrobił, bo to była jednostronna relacja. Ile można jednostronną relacje ciągnąć? Bezsens.
Nie udawaj głupiutkiej, bo głupiutka nie jesteś. Facet chciał iść w kierunku związku, ty nie. Zrobiłaś mu chłodnik, żeby facet zrozumiał, że nic z tego. Teraz masz ból tyłka, bo zerwał ci się adorator z orbity.
Dobrze streszczone. Amen.