Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Mam nadzieję, że dobrze dodałam posta.

Jakieś 4 lata temu poznałam całkiem miłego chlopaka, dobrze się nam razem pisało, później okazało się że chodzimy do tej samej szkoły, spotkaliśmy się parę razy, ale raczej tak koleżeńsko. Jest ode mnie młodszy o rok i chyba przez to raczej nie dawalam sobie większych szans żeby coś mogło z tego być. Jednak było miło z nim pisać i rozmawiać.

Raz mieliśmy lepszy kontakt, innym razem mogliśmy nie pisać do siebie tygodniami jednak zawsze po jakimś czasie "odnajdowaliśmy" siebie.
Jednak trochę mi się w życiu pokomplikowało i trochę sobie z tym nie radziłam i nie chciałam mieć kontaktu ze znajomymi, sama nie wiem czemu chyba byłam trochę zazdrosna że im się wszystko układało prawie wszystkie moje koleżanki są już zaręczone a ja sobie nie radzę z problemami w domu...
Pomyślałam sobie, żeby się trochę odciąć od socjali. Na początku nie wchodziłam przez parę dni na Facebooka, a tylko tam miałam kontakt z tym chłopakiem, później zdecydowałam że całkiem usunę te konto. Po zalogowaniu się okazało się że miałam parę wiadomości od niego, ale ze jestem niesamowicie głupia nawet ich nie przeczytałam tylko od razu przeszlam do usuwania tego nieszczęsnego konta.

Później zastanawiałam się co on mógł mi wtedy napisać? Ale już było za późno i nie można było odzyskać tego konta.

Minęło parę miesięcy a chyba nie byłoby dnia żebym chociaż przez chwilę o tym nie myślała i o tym co moglibyśmy mieć gdyby nie moja głupota.

Jakieś dwa miesiące temu znów założyłam konto na facebooku i dodałam go do znajomych, a on przyjął te zaproszenie.
I od wtedy sama nie wiem co robić, wiem że strasznie go potraktowałam, zostawiłam go beż żadnego słowa, mam wyrzuty sumienia i chciałabym się jakoś z tego wytłumaczyć ale nie wiem jak nawet miałabym to zacząć? "Hej sorry ze się tyle nie odzywałam trochę głupio wyszlo" ????? A co jeśli on wcale nie jest mną już zainteresowany? Jeśli już kogoś ma?
Pisać do niego czy nie?
Nawet podczas wakacji byłam dwa razy w miejscowości gdzie on mieszka i liczyłam na jakieś cudowne spotkanie czy coś w tym rodzaju ale na niego nie natrafiłam... czy może już go tak dawno nie widziałam i nie miałam z nim kontaktu ze za bardzo idealizuje to co mieliśmy i wyobrażam sobie nie wiadomo co?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

To trochę zabawne że usunęłaś konto z zazdrości że koleżanki już zaręczone, odcinając jednocześnie potencjalnego kandydata...

Napisz do niego że miałaś ciężki okres ale już ogarnęłaś temat i czy chciałby pójść na kawę. Bo ogarnęłaś?
I przestań się szlajać po jakiś wiochach w nadziei że go spotkasz pod monopolowym, jeszcze Cię dziki zjedzą. Takie podchody nie mają sensu.

3

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Scara napisał/a:

Mam nadzieję, że dobrze dodałam posta.

Jakieś 4 lata temu poznałam całkiem miłego chlopaka, dobrze się nam razem pisało, później okazało się że chodzimy do tej samej szkoły, spotkaliśmy się parę razy, ale raczej tak koleżeńsko. Jest ode mnie młodszy o rok i chyba przez to raczej nie dawalam sobie większych szans żeby coś mogło z tego być. Jednak było miło z nim pisać i rozmawiać.

Raz mieliśmy lepszy kontakt, innym razem mogliśmy nie pisać do siebie tygodniami jednak zawsze po jakimś czasie "odnajdowaliśmy" siebie.
Jednak trochę mi się w życiu pokomplikowało i trochę sobie z tym nie radziłam i nie chciałam mieć kontaktu ze znajomymi, sama nie wiem czemu chyba byłam trochę zazdrosna że im się wszystko układało prawie wszystkie moje koleżanki są już zaręczone a ja sobie nie radzę z problemami w domu...
Pomyślałam sobie, żeby się trochę odciąć od socjali. Na początku nie wchodziłam przez parę dni na Facebooka, a tylko tam miałam kontakt z tym chłopakiem, później zdecydowałam że całkiem usunę te konto. Po zalogowaniu się okazało się że miałam parę wiadomości od niego, ale ze jestem niesamowicie głupia nawet ich nie przeczytałam tylko od razu przeszlam do usuwania tego nieszczęsnego konta.

Później zastanawiałam się co on mógł mi wtedy napisać? Ale już było za późno i nie można było odzyskać tego konta.

Minęło parę miesięcy a chyba nie byłoby dnia żebym chociaż przez chwilę o tym nie myślała i o tym co moglibyśmy mieć gdyby nie moja głupota.

Jakieś dwa miesiące temu znów założyłam konto na facebooku i dodałam go do znajomych, a on przyjął te zaproszenie.
I od wtedy sama nie wiem co robić, wiem że strasznie go potraktowałam, zostawiłam go beż żadnego słowa, mam wyrzuty sumienia i chciałabym się jakoś z tego wytłumaczyć ale nie wiem jak nawet miałabym to zacząć? "Hej sorry ze się tyle nie odzywałam trochę głupio wyszlo" ????? A co jeśli on wcale nie jest mną już zainteresowany? Jeśli już kogoś ma?
Pisać do niego czy nie?
Nawet podczas wakacji byłam dwa razy w miejscowości gdzie on mieszka i liczyłam na jakieś cudowne spotkanie czy coś w tym rodzaju ale na niego nie natrafiłam... czy może już go tak dawno nie widziałam i nie miałam z nim kontaktu ze za bardzo idealizuje to co mieliśmy i wyobrażam sobie nie wiadomo co?


No cóż. " hej jestem hlupia nastolatka ktora nic nie ogarnia.zostan moim mezem" hahajha

4

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Nie wiem jak u tego chłopaka, ale u mnie całkowicie byłabyś skreślona jako ktoś poważny. Z resztą ta wasza relacja, była niedojrzała. Nie wiadomo jaka. Raczej trzymałaś go na orbicie. Po czym brutalnie go z tej orbity wyrzuciłaś. Kto wie co ci znowu odbije, skoro sama nie do końca rozumiesz swoje zachowanie.

5

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Dodaj parę zdjęć, zobaczysz czy ci polajkuje, może to coś wyjaśni.

6

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Jakbyś się kiedyś znowu zaczęła zastanawiać, dlaczego w Twoim życiu się nic nie udaje, to odpowiedź masz w tym poście smile Zamiast pomyśleć logicznie, zastanowić się i sobie życie poukładać, to Ty pod wpływem emocji narobiłaś głupot i teraz siedzisz i płaczesz.

Z tego, co opisujesz, to z tym chłopakiem była zwykła, luźna znajomość. Oczywiście, miło by było, jakbyś wykazała się uprzejmością i dobrym wychowanie i wyjaśniła swoje zniknięcie. Natomiast nie liczyłabym na nic więcej. Zachowujesz się znowu emocjonalnie, prawdopodobnie znowu jesteś na jakimś zakręcie i szukasz sobie chłopaka, wyobrażając sobie niewiadomo co temat tamtego znajomego.

Moja rada: dorośnij wreszcie i przestań odstawiać emocjonalne cyrki.

7

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Legat napisał/a:

Nie wiem jak u tego chłopaka, ale u mnie całkowicie byłabyś skreślona jako ktoś poważny. Z resztą ta wasza relacja, była niedojrzała. Nie wiadomo jaka. Raczej trzymałaś go na orbicie. Po czym brutalnie go z tej orbity wyrzuciłaś. Kto wie co ci znowu odbije, skoro sama nie do końca rozumiesz swoje zachowanie.

Uważam tak samo.

I - autorko - "to zachowanie", "to konto", a nie "te zachowanie", "te konto".

8

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Tylwyth Teg napisał/a:

wyjaśniła swoje zniknięcie.

Jeśli powie prawdę to wyjdzie już totalnie na wariatkę. Że miała zły okres? Że usunęła z zazdrości? Że widziała jego wiadomości ale specjalnie nie przeczytała? Że w sumie to sama nie wie dlaczego?

Jedyną szansę widzę, gdyby wymyśliła jakąś bajeczkę.

9

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
madoja napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

wyjaśniła swoje zniknięcie.

Jeśli powie prawdę to wyjdzie już totalnie na wariatkę. Że miała zły okres? Że usunęła z zazdrości? Że widziała jego wiadomości ale specjalnie nie przeczytała? Że w sumie to sama nie wie dlaczego?

Jedyną szansę widzę, gdyby wymyśliła jakąś bajeczkę.

To zależy. Z jednej strony nie miałam na myśli 100% szczerości tylko ogólne, "dyplomatyczne" wyjaśnienie, że właśnie miała trudny okres, chciała się od wszystkiego odciąć itp.
Z drugiej strony "prawda nas wyzwoli", więc czy powiedzenie prawdy byłoby takie złe? Może i by wyszła na wariatkę, ale w dłuższej perspektywie może by szybciej siebie ogarnęła, zobaczyła jaką głupotę zrobią (a może wcale to nie była głupota?) i wyciągnęła wnioski, a chłopak wcale nie musiałby się od niej odwracać, bo przecież nie zadźgała kogoś na poboczu i nie ukrywała się przed policją tylko stwierdziła, że wykasuje fejsbuka, co nie jest karalne big_smile

10

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Wystarczy że napisze że miała gorszy okres i chciała się zdystansować z social mediów. Różne mogą być przyczyny, rozstanie z partnerem, śmierć w rodzinie, epizod depresyjny itp. Czemu postrzegacie to jako coś wstydliwego?

11

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

pomagam.pl/pbmdd9
Bardzo będzie wdzięczny za każdą pomoc

12

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Tylwyth Teg napisał/a:

Jakbyś się kiedyś znowu zaczęła zastanawiać, dlaczego w Twoim życiu się nic nie udaje, to odpowiedź masz w tym poście smile Zamiast pomyśleć logicznie, zastanowić się i sobie życie poukładać, to Ty pod wpływem emocji narobiłaś głupot i teraz siedzisz i płaczesz.

Z tego, co opisujesz, to z tym chłopakiem była zwykła, luźna znajomość. Oczywiście, miło by było, jakbyś wykazała się uprzejmością i dobrym wychowanie i wyjaśniła swoje zniknięcie. Natomiast nie liczyłabym na nic więcej. Zachowujesz się znowu emocjonalnie, prawdopodobnie znowu jesteś na jakimś zakręcie i szukasz sobie chłopaka, wyobrażając sobie niewiadomo co temat tamtego znajomego.

Moja rada: dorośnij wreszcie i przestań odstawiać emocjonalne cyrki.

Czyli lepiej nic nie pisać I dać sobie spokój?

13

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

A czego ty oczekujesz od tego chłopaka?
hmm?
Po co chcesz nawiązywać z nim ponowny kontakt?
Liczysz ze w tej ostatniej wiadomości,której nie przeczytałaś on wyznał ci miłość i proponował ślub?
O co ci chodzi?
Jeżeli tak Cie to męczy to na co czekasz?
Napisz do niego,czy tam zadzwoń jak masz numer i tyle.
Przestań płakać.

14

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Scara napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Jakbyś się kiedyś znowu zaczęła zastanawiać, dlaczego w Twoim życiu się nic nie udaje, to odpowiedź masz w tym poście smile Zamiast pomyśleć logicznie, zastanowić się i sobie życie poukładać, to Ty pod wpływem emocji narobiłaś głupot i teraz siedzisz i płaczesz.

Z tego, co opisujesz, to z tym chłopakiem była zwykła, luźna znajomość. Oczywiście, miło by było, jakbyś wykazała się uprzejmością i dobrym wychowanie i wyjaśniła swoje zniknięcie. Natomiast nie liczyłabym na nic więcej. Zachowujesz się znowu emocjonalnie, prawdopodobnie znowu jesteś na jakimś zakręcie i szukasz sobie chłopaka, wyobrażając sobie niewiadomo co temat tamtego znajomego.

Moja rada: dorośnij wreszcie i przestań odstawiać emocjonalne cyrki.

Czyli lepiej nic nie pisać I dać sobie spokój?

Ale po co chce do niego pisać? Jaki masz powód? Jeśli gryzie Cię sumienie, ze zniknęłaś bez słowa, to napisz, pewnie, zamień z nim dwa zdania. Jeśli natomiast chcesz napisać, bo sobie ubzdurałaś, że to Twój przyszły ukochany, który na pewno na Ciebie czeka i tęskni, to lepiej nic nie pisz. Albo napisz! Im szybciej obedrze Cię ze złudzeń, tym zdrowiej dla Ciebie big_smile

15

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Chciałabym trochę sprostować, więc kiedy napisałam że byłam w miejscowości gdzie on mieszka nie zrobiłam tego specjalnie, musiałam zawieźć tam swojego brata na wakacje do jego kolegi.
A kiedy napisałam że mi się w życiu pokomplikowało chodziło o to że moi rodzice zaczęli pic duże ilości alkoholu, ojciec stracil pracę, u mojej babci wykryto raka (niedługo później zmarla) i straciłam kontakt ze wszystkimi znajomymi, czułam się strasznie samotna. Dlatego też usunęłam tego Facebooka, bo nie potrafiłam udawać że wszytsko jest okej, a nie chciałam się zwierzać temu chłopakowi  bo sam też z żadnych swoich rodzinnych spraw mi się nie zwierzał i było mi tak strasznie głupio, kiedy widziałam od niego wiadomość ale nie potrafiłam się zdobyć żeby napisać coś z sensem kiedy za ścianą wieczne kłótnie i krzyki.
Kiedy już trochę się unormowało, chciałam wznowić z nim kontakt, tak po prostu na stopie całkowicie koleżeńskiej, nie będę kłamać trochę tęsknię za tymi nocnymi rozmowami o niczym i dziwnymi rekomendacjami filmow i muzyki... ale chyba macie rację, od początku to był głupi pomysł i nie ma sensu wznawiać kontaktu.
Btw czy jest możliwość usunięcia tego postu? Bo już to zgłaszałam, ale nie ma odzewu. Czy ktoś się tym zajmuje?

16

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Słuchajcie mi dalej nie przechodzi... nie wiem co ja mam zrobić ze sobą, żeby w końcu przestać o tym myśleć, męczą mnie wyrzuty sumienia, że wtedy tak bez słowa wyjaśnienia go zostawiłam. Macie jakieś porady? A może powinnam go chociaż przeprosić, żeby mi ulżyło w duszy? Bo za waszymi radami nic do niego nie pisałam, ale dalej mi z tym źle.

17

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Scara napisał/a:

Słuchajcie mi dalej nie przechodzi... nie wiem co ja mam zrobić ze sobą, żeby w końcu przestać o tym myśleć, męczą mnie wyrzuty sumienia, że wtedy tak bez słowa wyjaśnienia go zostawiłam. Macie jakieś porady? A może powinnam go chociaż przeprosić, żeby mi ulżyło w duszy? Bo za waszymi radami nic do niego nie pisałam, ale dalej mi z tym źle.

Nie przejdzie skoro ciągle o tym rozmyślasz. Zajmij się czymś innym. I nie pisz do niego.

18

Odp: Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc
Scara napisał/a:

Słuchajcie mi dalej nie przechodzi... nie wiem co ja mam zrobić ze sobą, żeby w końcu przestać o tym myśleć, męczą mnie wyrzuty sumienia, że wtedy tak bez słowa wyjaśnienia go zostawiłam. Macie jakieś porady? A może powinnam go chociaż przeprosić, żeby mi ulżyło w duszy? Bo za waszymi radami nic do niego nie pisałam, ale dalej mi z tym źle.

Nie szukaj sobie pretekstów do kontaktów z kimś, kto tego kontaktu z tobą nie chce. Wtedy ci przejdzie.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024